Gdyby nie było zwierząt futerkowych, wszelkie odpady poubojowe, których mamy w Polsce około 700-800 tys. ton rocznie, musiałyby zostać spalone.Polska w zasadzie nie ma swoich spalarni, a 80 proc. z nich jest w rękach niemieckich.Sprawa rozbija się więc o odpady o wartości bagatela 0,5 mld zł rocznie