psav zdjęcie główne”Ujawniamy: Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł – twierdzi właściciel banku Leszek Czarnecki” – pisze wtorkowa „Gazeta Wyborcza”. Zdaniem dziennika, bankier nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez
szefa KNF.Zgodnie z publikacją, zaopatrzony w sprzęt nagrywający miliarder
Leszek Czarnecki, właściciel Getin Noble Banku i Idea Banku, przyszedł
na kolejne spotkanie z Chrzanowskim, który zażądał rozmowy „w cztery
oczy”. Bankier był bardzo podejrzliwy. Szef KNF pytał Czarneckiego, czy
nie ma ze sobą telefonu komórkowego informując jednocześnie, że ma
„takie szumidła”, czyli urządzenia zakłócające sygnał. Jak pisze gazeta,
z posiadanych przez Czarneckiego trzech urządzeń podsłuchowych
zadziałało jedno. psav video”W 35. minucie spotkania Chrzanowski przechodzi do rzeczy. Pyta
bankiera: ‚czy nie widzi jakiejś potrzeby zwiększenia swoich zasobów,
jeśli chodzi o prawników’: – Wie pan. Mogę panu kogoś polecić. Wydaje mi
się, że to byłoby z korzyścią i dla urzędu i dla całej instytucji” –
cytuje gazeta. Odnośnie wynagrodzenia tego prawnika, szef KNF miał
zasugerować, że gdyby było ono powiązane z wynikiem finansowym banku, to
będzie on bardziej zaangażowany. Zgodnie z informacjami „GW”,
Chrzanowski położył na stole wizytówkę radcy prawnego Grzegorza
Kowalczyka.Dziennik cytuje też zawiadomienie do prokuratury. „Mówiąc o
powiązaniu wynagrodzenia radcy prawnego z wynikiem banku, Marek
Chrzanowski wskazał Leszkowi Czarneckiemu na kartkę z napisem 1 proc.
(…) tym samym Marek Chrzanowski nie tylko wskazał osobę, która w
ramach jego oczekiwań Leszek Czarnecki ma zatrudnić przy obsłudze
prawnej banku, lecz starał się narzucić ustalenie dla Grzegorza
Kowalczyka (…) prowizyjnego sposobu wynagradzania radcy prawnego, a
nawet wysokość jego wynagrodzenia, rażąco wygórowanej w odniesieniu do
warunków rynkowych, gdyż 1 proc. skapitalizowanej wartości Getin Noble
Bank S.A. to około 40 milionów złotych” – podaje „GW”.Gazeta pisze, że z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał
przez pełnomocnika prokuraturze wraz zawiadomieniem o przestępstwie,
wynika, że Chrzanowski proponował mu następujące przysługi: „usunięcie z
KNF Zdzisława Sokala – przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa
Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – bo jest on zwolennikiem przejęcia
banków Czarneckiego przez państwo; „złagodzenie skutków finansowych
zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1
mld zł); „życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków
Czarneckiego”.Według „Gazety Wyborczej”, rozmowa odbyła się w marcu 2018 r., a 7
listopada pełnomocnik Czarneckiego, mec. Roman Giertych, zawiadomił
prokuraturę. Zapowiedział, że nagrania przekaże „w charakterze dowodu w
trakcie przesłuchania pokrzywdzonego”, czyli swojego klienta.Gazeta informuje, że ma kopię tych nagrań. 9 listopada Marek
Chrzanowski poleciał do Singapuru. Dziennikarzom udało się z nim
skontaktować, ale zostali odesłani do biura prasowego. „A biuro prasowe
powiadamia nas, że sprawę uważa za szantaż ze strony Czarneckiego, który
próbuje w ten sposób przykryć problemy swojego banku” – informuje „GW”.Dziennik przypomina, że Czarnecki z majątkiem w wysokości ponad 2,19
mld zł należy do najbogatszych Polaków; od 2016 r. wartość jego banków
spada, mają poważne kłopoty, ich los w dużej mierze zależy od regulacji
rządowych i wymagań KNF sprawującej państwowy nadzór m.in. nad rynkiem
finansowym.We wtorek rzecznik prasowy KNF przesłał oświadczenie Urzędu KNF w
sprawie publikacji. „Urząd KNF odczytuje opisane w artykule działania p.
Leszka Czarneckiego jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru
Finansowego poprzez szantaż, o czym świadczy brak niezwłocznego
powiadomienia prokuratury przez p. Czarneckiego w marcu br., do czego
był zobowiązany w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia
przestępstwa przez Przewodniczącego KNF. Informacje te pojawiają się w
momencie, kiedy media donoszą o problemach związanych z procesem
dystrybucji instrumentów finansowych spółki GetBack SA przez Idea Bank
SA i potencjalnych działaniach Komisji Nadzoru Finansowego w tym
zakresie” – czytamy w oświadczeniu. psav video”Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski podjął kroki prawne w związku z
fałszywymi oskarżeniami wysuwanymi przez p. Czarneckiego oraz w związku
ze zniesławieniem mającym na celu utratę zaufania publicznego” –
poinformowano. Wyjaśniono, że przewodniczący KNF, w ramach pełnienia
swoich ustawowych obowiązków, do których należy dbałość o ochronę
depozytów klientów oraz środków pieniężnych zgromadzonych w systemie
finansowym, odbywa regularne spotkania z władzami podmiotów
nadzorowanych.”Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski spotykał się wielokrotnie z
Przewodniczącym Rad Nadzorczych Getin Noble Banku SA oraz Idea Banku SA
p. Leszkiem Czarneckim oraz z zarządami tych banków. Podczas tych
spotkań odbył wiele dyskusji dotyczących potencjalnych możliwości
właściwego zabezpieczenia przedmiotowych banków w obliczu planów ich
restrukturyzacji i poprawy rentowności. W czasie tych spotkań został
poinformowany o woli zatrudnienia byłego zastępcy Przewodniczącego KNF
p. Filipa Świtały w roli osoby odpowiedzialnej ze kwestie
restrukturyzacji banków i funkcjonowania audytu” – napisano w
oświadczeniu.Dodano, że Chrzanowski „w sposób zdecydowany”, kilkukrotnie zanegował
kandydaturę Świtały „z oczywistych powodów związanych z potencjalnym
konfliktem interesów w tym zakresie”.”Wobec zgłaszania tych propozycji oraz ze względu na dobro banków i
bezpieczeństwo ich klientów, Przewodniczący KNF wskazał, jako jedną z
możliwości, zatrudnienie p. Grzegorza Kowalczyka, posiadającego
odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Podczas spotkań nie były omawiane
żadne konkretne kwoty dotyczące wynagrodzenia tej osoby. Przewodniczący
KNF nie formułował także obietnic, które miałyby wiązać się z
działaniami organu nadzoru wobec banków p. Czarneckiego nie
pozostającymi w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz
nieadekwatnymi do ich rzeczywistej sytuacji” – czytamy.Według UKNF, informacja zawarta w publikacji „Gazety Wyborczej”,
pochodząca od Leszka Czarneckiego, dotycząca zaoferowania przez
przewodniczącego KNF przychylności dla Getin Noble Banku w zamian za ok.
40 mln zł jest nieprawdziwa. Podkreślono, że propozycja taka nie padła
podczas żadnego ze spotkań z p. Czarneckim.
W oświadczeniu zaznaczono, że inne z opisanych w artykule wątków nie
zgadzają się ze stanem faktycznym, m.in. rozmowy Leszka Czarneckiego z
Przewodniczącym KNF dotyczące zatrudnienia Filipa Świtały miały miejsce w
późniejszym okresie, a nie jak wskazano latem 2017 r. Poza tym Filip
Świtała, były zastępca Przewodniczącego KNF nie został powołany we
wrześniu 2018 r. na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie
Finansów – chodzi o inną osobę o tym samym imieniu i nazwisku.
Wyjaśniono także, że przewodniczący KNF nie znajduje się obecnie „na
zaplanowanym wypoczynku”, ale bierze udział w delegacji służbowej do
Singapuru na międzynarodowy FinTech Festival.>>> Czytaj też: UOKiK: ING Bank Śląski, Getin Noble Bank i PKO BP nieprawidłowo informowały o zmianach opłat