Szukając info o rozkładzie zarobków w małżeństwach znalazłem taki to feministyczny kwiatek.Trudno wyjść z podziwu jaką dedukcyjną parabolę musiała zatoczyć autorka żeby do takich statystyk zmontować powyższy tytuł artykułu. Parafrazując więc tytuł można zadać pytanie jak nazwać pozostałe 80% kobiet?