– Polak to kupi tylko chińską zupkę, chleb, pasztet, płatki. Nie da zarobić – narzeka właścicielka sklepu z Zakopanego. – Nie było u nas nigdy tak wielkich tłumów – mówi restauratorka z Giżycka. Branża zarabiająca na turystach narzeka na mijające lato.