Wiadomo, że musiał…

Wiadomo, że musiał wrócić.

Wyborcza donosi nieoficjalnie, że jest zgoda na to, by Antoni Macierewicz został szefem NIK

#neuropa #gospodarka #finanse #polityka

Ekspert: Sprawa Altusa źle wpłynie na branżę. Część klientów może zrezygnować z TFI [OPINIA]

psav zdjęcie główne”Sytuacja związana z aresztowaniem byłych członków zarządu Altus TFI może wpłynąć na zaufanie klientów do całego sektora finansowego – i wpłynie. I abstrahując od tego czy samo zamieszanie zostało wywołane słusznie, czy nie, każda taka sytuacja wpływa negatywnie na postrzeganie całej branży. Należy się spodziewać, że wielu klientów funduszy zarządzanych przez ww. TFI zdecyduje się zmienić asset managera, a być może w ogóle zrezygnują z inwestowania w fundusze” – napisał Rybiec w komentarzu przesłanym PAP Biznes.
iWealth Management świadczy usługi zarządzania majątkiem dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych, a w tym zajmuje się także dystrybucją funduszy. Marek Rybiec jest prezesem iWealth od grudnia 2017 r., a wcześniej był członkiem zarządu w BRE Wealth Management, wiceprezesem DI Xelion oraz prezesem Skarbiec TFI.
W ubiegłym tygodniu sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla zatrzymanych przez CBA b. członków zarządu Altus TFI – Piotra Osieckiego i Jakuba Ryby, którym postawiono zarzuty wyrządzenia szkody majątkowej GetBack.
W poniedziałek Norges Bank Investment Management wypowiedział Altusowi i jego spółce zależnej Rockbridge TFI umowy na zarządzanie portfelem inwestycyjnym. Altus TFI otrzymał także od Esaliens TFI oświadczenie o odstąpieniu od planu połączenia obu towarzystw.
„Wielu klientów odbiera tego typu sytuacje negatywnie tworząc sobie na podstawie jednego podmiotu, czy jednej sytuacji obraz całego rynku. A właśnie teraz należy mówić o tym, że w polskim systemie finansowym to właśnie ustawa o funduszach daje klientom największą ochronę środków, większą niż ochrona depozytów w bankach. Na rynku jest wiele dobrych firm z doskonałymi zespołami zarządzających i bardzo transparentnymi rozwiązaniami inwestycyjnymi. Tylko trzeba z tego systemu mądrze korzystać” – napisał Rybiec.
„I dzisiaj, podobnie jak zawsze, bardzo aktualną jest podstawowa zasada inwestowania, aby inwestować w różne fundusze, najlepiej należące do różnych TFI, aby dywersyfikować ryzyka, które jak widzimy się materializują. Większością ryzyk da się zarządzać. Rynek funduszy co do zasady jest rynkiem mocno transparentnym, ale tutaj również warto wiązać się z partnerami o doskonałej reputacji. I to mówię również abstrahując od Altus TFI i ich obecnej sytuacji. Po prostu inwestowanie swoich pieniędzy to jest dbałość o swoją przyszłość. Warto to robić z najlepszymi partnerami na rynku, którzy się sprawdzili w trudnych sytuacjach i mają niepodważalny track record, a nie ulegać ciągle zmieniającym się modom, które naszego rynku również nie omijają. Podobnie jest z doradcami finansowymi. Klient powinien chcieć pracować z najlepszymi na rynku, sprawdzonymi i o pozytywnym doświadczeniu inwestycyjnym” – dodał.

Przegląd wiadomości ze spółek – 5 września 2018 r.

ZUE ZUE odnotowało 1,14 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2018 r. wobec 14,56 mln zł straty rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>  Obecny portfel zamówień Grupy ZUE opiewa na kwotę ok. 2,3 mld zł, a znaczną jego część stanowią prace budowlane w segmencie kolejowym, poinformował prezes Wiesław Nowak. >>>>    Grupa ZUE podchodzi do ofertowania bardzo selektywnie, ale kontynuuje rozbudowę portfela na swoich kluczowych rynkach – kolejowym i miejskim, poinformował prezes Wiesław Nowak. >>>>  Erbud Erbud odnotował 32,89 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w II kw. 2018 r. wobec 6,8 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>   Portfel zamówień Erbudu miał wartość 2,58 mld zł na koniec czerwca br., z czego na ten rok przypadało 1,15 mld zł, podała spółka. >>>>   Atal Atal odnotował 125,87 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2018 r. wobec 90,43 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>   ZPC Otmuchów Zakłady Przemysłu Cukierniczego Otmuchów (ZPC Otmuchów) podjęły decyzję o utworzeniu rezerw na potencjalne przyszłe zobowiązania, które mogą się pojawić w przypadku niekorzystnych rozstrzygnięć spraw sądowych, gdzie stroną są ZPC Otmuchów lub inna spółka z Grupy Otmuchów, a których część zakończyła się nieprawomocnymi wyrokami w sądach I instancji, podała spółka. >>>>   Impel Impel odnotował 9,42 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2018 r. wobec 6,34 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>   PGE Grupa PGE weszła na rynek ładowania samochodów elektrycznych w miastach średniej wielkości oraz regionach uzdrowiskowych, podała Polska Grupa Energetyczna (PGE). Po stacji ładowania w Łodzi, uruchomiono stację ładowania w Krynicy-Zdroju, a wkrótce kierowcy będą mogli naładować samochody elektryczne również w Siedlcach, Rzeszowie i w Lądku-Zdroju. Do końca września spółka będzie dysponować łącznie 25 punktami ładowania o całkowitej mocy 344 kW. >>>>  >>> Zobacz też wyniki finansowe spółek Ultimate Games UF Games, spółka zależna Ultimate Games, zawarła umowę licencyjną z PlayWay, na mocy której UF Games otrzymała licencje do wydania gry „Bad Dream: Coma” na konsoli Nintendo Switch, podał Ultimate Games. Planowany termin premiery gry „Bad Dream: Coma” na konsoli Nintendo Switch to IV kwartał 2018 r. >>>>   Biuro Inwestycji Kapitałowych Biuro Inwestycji Kapitałowych (BIK) odnotowało 7,1 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w II kw. 2018 r. wobec 1,96 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>   PKN Orlen Rozruch nowej instalacji polietylenu PE3 budowanej w Litwinowie w Czechach (Grupa Unipetrol) rozpocznie się w grudniu br. i potrwa około trzech miesięcy, poinformował prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. >>>>   Maxcom Maxcom planuje ekspansję na rynki Ameryki Północnej, Południowej i Środkowej, uruchomił eksport do Afryki, podała spółka. Telefony Maxcom są już obecne w Maroku i Nigerii, trwające prace mają zaowocować wejściem do kolejnych krajów afrykańskich. >>>>  >>> Sprawdź też notowania indeksów i akcji spółek giełdowych Tauron Tauron planuje budowę w tym roku ponad 30 punktów ładowania samochodów elektrycznych w Katowicach. Na razie budujemy rynek i swoje kompetencje w obszarze infrastruktury – powiedział PAP wiceprezes spółki Jarosław Broda. >>>> 

DZIEŃ NA RYNKACH: Giełdy w Europie w czerwonych barwach

psav zdjęcie główneUwagę inwestorów nadal przyciąga niestabilna sytuacja krajów zaliczanych do rynków wschodzących – na czele z Argentyną i Turcją.
Argentyna, druga największa gospodarka Ameryki Południowej, z benchmarkową stopą procentowa na poziomie 60 procent i inflacją wynoszącą 31 proc., skutecznie odstrasza inwestorów. W czerwcu aktywność w gospodarce tego kraju spadła o 6,7 proc. Wprowadzenie w ostatnim czasie nowych podatków dla eksporterów, aby przywrócić zrównoważony budżet, może – jak oceniają eksperci – jeszcze bardziej zwiększyć szkody na rynku.
Z kolei Turcja nie może poradzić sobie z ustabilizowaniem gospodarki. Bank centralny Turcji zapowiedział w poniedziałek „dostosowanie” w polityce monetarnej na najbliższym posiedzeniu (13.09), ale wielu inwestorów ocenia, że jakakolwiek trwała ulga na rynkach będzie wymagała od banku centralnego odważnej podwyżki stóp procentowych.
„Wygląda to trochę tak, że brakuje już amunicji” – mówi Guillaume Tresca, strateg Credit Agricole SA w Paryżu.
Bank centralny Turcji podwyższył już stopy procentowe od grudnia 2017 r. o 700 pkt. bazowych. Jednak, aby zapewnić tureckiej lirze względną stabilność bank centralny musiałby podnieś koszty kredytu o kolejne 400 pkt. bazowych.
Punktem zapalnym dla rynków jest też sytuacja w relacjach handlowych USA-Chiny. Prezydent USA Donald Trump zmierza do wprowadzenia w życie planu nałożenia ceł na chińskie towary, o wartości 200 mld USD, a może to zostać ogłoszone w czwartek.
Tymczasem w środę zostaną wznowione rozmowy USA-Kanada nt. NAFTA.
Premier Kanady Justin Trudeau powiedział we wtorek, że zmodernizowana wersja Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu (NAFTA) musi zawierać mechanizm rozwiązywania sporów oraz chronić branże związane z kulturą, w tym media, inaczej Ottawa go nie podpisze.
W środę kanadyjska delegacja pod wodzą minister spraw zagranicznych Chrystii Freeland wraca do Waszyngtonu. Rozmowy zawieszono w piątek po kilku dniach intensywnych prac, które zdaniem stron przyniosły pewne postępy, ale nie przełom.
W środę przed południem inwestorzy poznają wyliczenia PMI dla sektora usług w sierpniu m.in. w Niemczech, strefie euro i W.Brytanii, oraz dane o sprzedaży detalicznej w eurolandzie w lipcu.
Po południu będą dane o bilansie handlowym USA w lipcu, a także wystąpienia bankierów centralnych amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Na rynku walutowym w środę euro traci 0,1 proc. do 1,1566 USD. Brytyjski funt tanieje o 0,2 proc. do 1,2832 USD. Turecka lira zniżkuje o 0,4 proc. do 6,7006 za dolara USA.
Rentowność 10-letnich UST spada o 1 pkt. bazowy do 2,89 proc.
Ropa WTI na NYMEX tanieje o 1,1 proc. do 69,13 USD za baryłkę.
Miedź na LME zyskuje 0,7 proc. do 5.853,00 USD za tonę.
Poniżej indeksy w Europie – godz. 09.40
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) 1M (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3337,62 -0,65 -3,43 -4,16 DAX Niemcy 12137,88 -0,59 -3,37 -3,79 FTSE 100 W.Brytania 7427,29 -0,41 -1,80 -3,03 CAC 40 Francja 5308,26 -0,64 -3,51 -3,12 IBEX 35 Hiszpania 9335,30 -0,44 -2,45 -4,15 FTSE MIB Włochy 20557,59 -0,21 -0,98 -4,77

DZIEŃ NA FX: FI: Deprecjacja PLN może postępować, RPP może wystromić krzywą SPW

psav zdjęcie główneW opinii analityków Banku Millennium, wtorkowe zamknięcie kursu EUR/PLN powyżej bariery 4,30 jest sygnałem, iż osłabienie złotego może postępować w kolejnych dniach.
„Pierwszym oporem w ramach bieżącego ruchu jest poziom 4,3330. Globalne nastroje powinny dodatkowo wspierać przecenę walut emerging markets. Inwestorzy obawiają się bowiem o przebieg negocjacji USA i Kanady w sprawie nowej umowy handlowej oraz o groźbę eskalacji wojny handlowej pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem. Kończące się dziś posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej z uwagi na wysoce prawdopodobną stabilizację stóp procentowych w kolejnych miesiącach zwiększa wrażliwość złotego na czynniki zewnętrzne” – napisali w środowym komentarzu.
Osłabienia polskiej waluty spodziewają się także analitycy Banku Pekao.
„Pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących odbiło się negatywnie na wycenie złotego, który w ostatnim czasie zachowywał się dość stabilnie na tle innych walut. Kurs zbliżył się do najsłabszego poziomu od ponad dwóch tygodni (lekko powyżej 4,31/EUR oraz 3,7380/USD). W razie utrwalenia powyżej 4,31/EUR, PLN może kierować się w stronę celów w okolicy 4,34/EUR i następnie nawet 4,40/EUR w krótkim terminie” – napisali w środowym biuletynie.
W środę RPP podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych.
„Rada Polityki Pieniężnej powinna utrwalić dzisiaj gołębie nastawienie, co jest powszechnie oczekiwane. Znakomita większość członków gremium od dawna opowiada się za długoterminową stabilizacją stóp procentowych NBP” – napisali analitycy Banku Pekao.
RYNEK DŁUGU
Zdaniem Mirosława Budzickiego, stratega rynku długu PKO BP, na rynku stopy procentowej najciekawszym wydarzeniem środowej sesji będzie posiedzenie RPP.
„Chociaż nikt nie oczekuje zmiany polityki pieniężnej, to jednak ton komentarzy członków Rady może mieć pewne znaczenie. (…) Kolejne komentarze płynące ze strony banku centralnego, a także publikowane dane makroekonomiczne powinny powodować, że rynek stopniowo będzie wycofywał się z tego scenariusza, coraz silniej stawiając na stabilizację stóp w przyszłym roku, pozostawiając ewentualnie ryzyko podwyżki na początku 2020 r. Taki scenariusz powinien sprzyjać krótkiemu końcowi krzywej w najbliższych miesiącach, neutralizując ewentualny negatywny wpływ wzrostu podaży na rynku pierwotnym i przyczyniając się do stromienia krzywej” – napisał.
środa wtorek wtorek 9.30 16.40 9.30 EUR/PLN 4,3174 4,3118 4,3014 USD/PLN 3,7338 3,7363 3,7145 CHF/PLN 3,8281 3,827 3,823 EUR/USD 1,1563 1,1541 1,158 OK0720 1,6 1,59 1,59 DS1023 2,57 2,55 2,56 WS0428 3,23 3,21 3,2

@InPay: #bitcoin #money…

@InPay: #bitcoin #money #kryptowaluty #crypto #ewolucja #ekonomia #finanse #banknoty #zloto #karty #btc #pieniadze #zmiany #cryptocurency

Kredytowi kamikaze

Oglądając oferty banków, trudno uciec od wrażenia, że część kredytów mieszkaniowych udzielana jest z pełną świadomością tego, że nigdy nie zostaną spłacone. O ile bank straty wrzuci w koszty, to kredytowych kamikaze czeka marna przyszłość.

Przegląd wiadomości ze spółek – 4 września 2018 r.

PGNiG PGNiG Upstream Norway jako pierwsza spółka z naszego kraju otrzymała właśnie zgodę na wykonanie odwiertu na Morzu Norweskim w roli operatora. Tym samym firma weszła do relatywnie wąskiego grona podmiotów o kompetencjach z zakresu tzw. offshore drilling na Norweskim Szelfie Kontynentalnym – mówi w wywiadzie Piotr Woźniak, prezes zarządu PGNiG. >>>>    Victoria Dom Victoria Dom zakontraktowała 588 lokali narastająco od początku roku wobec 533 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 10,3% r/r, podała spółka. W samym sierpniu warszawski deweloper sprzedał 110 mieszkań, co oznacza niemal podwojenie wyniku z analogicznego okresu poprzedniego roku. Wartość zakontraktowanych lokali była o 18% wyższa niż rok wcześniej. Zarząd podtrzymuje tegoroczne założenia sprzedaży na poziomie około 1 000 mieszkań. LPP LPP odnotowało 206,13 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w II kw. 2018 r. wobec 173,27 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>  Celem grupy LPP na koniec tego roku jest zwiększenie liczby sklepów o 2% r/r do 1 773 oraz powierzchni handlowej o 10,5% r/r do 1 105,2 tys. m2, jak również uzyskanie marży w przedziale 54-55%, podała spółka. Grupa celuje też w utrzymanie dwucyfrowych wzrostów sprzedaży. Wydatki inwestycyjne mają w tym roku wynieść ok. 590 mln zł. >>>>  LPP zakłada, że będzie zwiększać wydatki inwestycyjne po ok. 100 mln zł rocznie, poinformował wiceprezes Przemysław Lutkiewicz. >>>>  LPP planuje otworzyć swój pierwszy sklep w Słowenii za dwa dni, a w październiku – w Kazachstanie, zapowiedział wiceprezes Przemysław Lutkiewicz. W przyszłym roku planowane jest wejście na rynki Bośni i Hercegowinie i Finlandii.>>>>  LPP podtrzymuje, że celem spółki jest osiągnięcie do 2021 r. 20% przychodów z e-commerce, a w tym roku oczekuje, że powinna ona przekroczyć 9%, poinformował wiceprezes Przemysław Lutkiewicz. Liczba krajów, w których działa e-commerce ma wzrosnąć z 17 w tym roku do 35 w 2019 r. >>>>  Altus TFI Rockbridge Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych – spółka zależna Altus Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (Altus TFI) – otrzymała zawiadomienie o wypowiedzeniu przez Norges Bank Investment Management umowy z 30 września 2009 r. na zarządzanie portfelem inwestycyjnym, podało Altus TFI. >>>>   Altus Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych otrzymało od Esaliens Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych oświadczenie o odstąpieniu od planu połączenia Altus TFI oraz Esaliens TFI, który został uzgodniony przez zarządy obydwu towarzystw 31 lipca 2018 r., podał Altus. >>>>  >>> Zobacz też wyniki finansowe spółek MCI Capital MCI odnotowało 3,77 mln zł jednostkowego zysku netto w II kw. 2018 r. wobec 36,71 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. >>>>   PEManagers Private Equity Managers (PEManagers), zarządzający funduszami z Grupy MCI, rozpoczął prace nad powstaniem nowego funduszu na zasadach „commitment”, którego wartość aktywów pod zarządzaniem może osiągnąć do 500 mln euro, podała spółka. >>>>   Quercus TFI Wartość aktywów netto pod zarządzaniem Quercus Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) wyniosła 3 459,9 mln zł na koniec sierpnia br., podała spółka. Na koniec lipca br. było to 3 505,8 mln zł mln zł. >>>>   >>> Sprawdź też notowania indeksów i akcji spółek giełdowych ZUE ZUE podpisało z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie umowę na wykonanie robót dla zadania pn. „Przebudowa ciągu ulic Królewska, Podchorążych, Bronowicka w Krakowie wraz z przebudową torowiska tramwajowego, sieci trakcyjnej, odwodnieniem, oświetleniem i przebudową kolidującej infrastruktury technicznej”, podała spółka. Wartość umowy wynosi 62,6 mln zł netto (77 mln zł brutto). Termin realizacji zadania wynosi 12 miesięcy. >>>>  Boryszew Grupa Boryszew zrealizuje w roku nakłady inwestycyjne o ok. 100 mln zł niższe od pierwotnie planowanych 300 mln zł – głównie ze względu na modyfikację harmonogramu inwestycji w Koninie, spowodowaną wysokimi cenami prac budowlanych, wynika z wypowiedzi p.o. prezesa Piotra Szeligi. >>>>  Pharmena Pharmena przeprowadziła proces prezentacji i rozmów z przemysłem farmaceutycznym dot. dalszej komercjalizacji projektu leku 1-MNA w zmniejszaniu ryzyka wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych, niealkoholowym stłuszczeniowym zapaleniu wątroby oraz w tętniczym nadciśnieniu płucnym, podała spółka. W efekcie spółka podjęła decyzję o rozszerzeniu i kontynuowaniu badań w dwóch wskazaniach. >>>>  >>> Zobacz też rekomendacje  

Prezes PGNiG: Gaz z Północy na pewno popłynie do Polski [WYWIAD]

psav zdjęcie główneW 2006 r., kiedy był pan ministrem gospodarki, rozmawialiśmy o postępach w budowie gazociągu, który miał połączyć Polskę z Szelfem Norweskim. Rosjanie wtedy szykowali się do budowy pierwszej nitki Nord Stream. Teraz my przygotowujemy się do budowy Baltic Pipe, oni chcą ruszać z budową Nord Stream 2. Nie ma pan déjà vu?
Tych dwóch sytuacji nie da się porównać. Tym razem gazowe połączenie z Norwegią powstanie. Jestem o tym przekonany. Dwa wcześniejsze nieudane podejścia do tego projektu w 2001 i w 2006 r. nie pomogły nam wizerunkowo. Jednak na przestrzeni ostatnich lat uwiarygodniliśmy się. Zbudowaliśmy silne kompetencje w sektorze upstream, nabywamy kolejne udziały w złożach na Morzu Norweskim. Nowe akwizycje to twardy dowód, że jesteśmy poważnym graczem. Z niezłym skutkiem zainwestowaliśmy na Morzu Północnym przez ostatnie 10 lat ponad 1,5 mld dol. Mamy obecnie 20 koncesji. Do niedawna było ich 21, ale po wspólnej decyzji z partnerami zrezygnowaliśmy z jednej na Morzu Barentsa. Nie była wystarczająco perspektywiczna. Na pięciu koncesjach: Skarv, Vilje, Morvin, Vale oraz Gina Krog prowadzimy wydobycie. Od 2022 r. chcemy wydobywać w Norwegii 2–2,5 mld m sześc. gazu rocznie.
Przez 10 latach obecności w Norwegii PGNiG wydobyło na szelfie niewiele ponad 2 mld m sześc. Jak w cztery lata chce pan osiągnąć jego skokowy wzrost?
W Norwegii jesteśmy skoncentrowani na akwizycjach i rozwoju własnego wydobycia. Nasza spółka PGNiG Upstream Norway regularnie uczestniczy w rundach koncesyjnych. Bierzemy pod uwagę również pozyskiwanie nowych obszarów poprzez nabywanie udziałów od innych koncernów obecnych na szelfie. Ale przede wszystkim nasze koncesje rozpoznawcze sukcesywnie – od 10 lat – rozpoczynają produkcję.
W ostatnich latach dużo się nauczyliśmy. Między innymi tego, że trzeba patrzeć szerzej niż tylko na sam norweski szelf. Dokonywane tam transakcje, między firmami innymi niż nasza, są często tylko niewielkim elementem dużo większych, globalnych obejmujących m.in. złoża w Afryce, Kanadzie, USA i Ameryce Południowej. Tak wielkie przejęcia są jeszcze poza naszym zasięgiem. Jednak żeby przejąć złoża w Norwegii – najlepiej te produkcyjne – już teraz musimy dostosować taktykę akwizycji do bieżących warunków.
Jak wyglądają postępy prac na tych złożach, w których PGNiG ma już udziały?psav picturePGNiG Upstream Norway jako pierwsza polska spółka otrzymała właśnie zgodę na wykonanie odwiertu na Morzu Norweskim w roli operatora. Chodzi o koncesję poszukiwawczą Shrek, w której mamy 40 proc. udziałów. Przylega ona bezpośrednio do obszaru licencyjnego złóż Skarv i Aerfugl, w których mamy 12 proc. udziałów jako partner. To o tyle istotne, że otwór, który projektujemy i który zostanie odwiercony w 2019 r., będzie znajdował się blisko jednostki produkcyjnej Skarv. Jeśli w odwiercie znajdziemy gaz i ropę, będziemy mogli je szybko zagospodarować z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury, w której również mamy udziały. Nasze koncepcje geologiczne zostały docenione przez norweskich partnerów. Jednomyślnie poparli rekomendację wykonania odwiertu poszukiwawczego według naszego projektu i z naszym wykonawstwem. To wyraźne potwierdzenie, że jesteśmy nie tylko solidnym partnerem na złożach Skarv i Aerfugl, ale również firmą, która chce i może mieć decydujący głos w sprawie wielkości produkcji w tym rejonie. Tym samym PGNiG wszedł do relatywnie wąskiego grona podmiotów o kompetencjach z zakresu offshore drilling. Zgodnie z aktualnymi danymi Norweskiego Dyrektoriatu Naftowego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym aktywne są obecnie 42 spółki, ale tylko 27 z nich to operatorzy wierceń. My staliśmy się 28.
Jak wygląda sytuacja na złożu Fogelberg?
PGNiG Upstream Norway zakończyło wiercenie otworu rozpoznawczego i przeprowadziło test produkcyjny, który dał nam bardzo dobry wynik w postaci przypływu gazu 570 tys. m sześc. gazu na dobę. Do listopada 2019 r. opracujemy plan zagospodarowania złoża. Po jego zatwierdzeniu rozpoczną się wiercenia eksploatacyjne i montaż instalacji wydobywczej. Produkcję w pełnym wymiarze prognozujemy rozpocząć na przełomie lat 2022/2023. Potencjał zasobów gazu Fogelberg oceniamy na 7–14 mld m sześc.
Rozwój PGNiG w Norwegii i budowa przez Gaz-System Baltic Pipe to dla pana bardziej projekt polityczny czy biznesowy?
Cel nadrzędny jest oczywiście taki, by uniezależnić się od dostawcy wschodniego i nie przedłużać ryzykownego kontraktu jamalskiego. To cel ściśle gospodarczy. Kiedy połączymy się gazociągiem Baltic Pipe z Morzem Północnym, wskaźniki rentowności będą tym większe, im więcej surowca będziemy czerpać z własnych złóż. Dlatego bardzo nam na tym zależy. Jesteśmy spokojni co do ekonomicznej opłacalności projektu. Opłaty przesyłowe muszą być dostosowane do reżimu prawnego UE. To duża przewaga w stosunku do podejścia Gazpromu, od którego nie oczekujemy niczego więcej jak tylko przestrzegania zasad. Niestety, na razie to się nie dzieje.
Trybunał Arbitrażowy orzekł niedawno, że PGNiG ma prawo żądać od Gazpromu zmiany formuły cenowej. Zaznaczył, że kwestia ustalenia nowej ceny kontraktowej będzie rozstrzygnięta w dalszym etapie postępowania. Czy są jakieś nowe informacje w tej sprawie?
Prawdą jest, że zgodnie z korzystnym dla PGNiG orzeczeniem Trybunału Arbitrażowego w wyroku częściowym spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca nas do żądania zmiany ceny. Spodziewamy się, że ostateczny wyrok zostanie ogłoszony w najbliższych miesiącach, prawdopodobnie do końca tego roku lub na początku przyszłego. I to na razie jedyny nasz komentarz.
Jak może pan określić sytuację w sprawie wydobycia krajowego? Po rynku krąży dużo kontrowersji…
Eksploatujemy wciąż te same złoża i żeby utrzymać wydobycie, trzeba stale w nie inwestować. Ale uspokajam – podtrzymujemy prognozę wydobycia w bieżącym roku na poziomie 3,8 mld m sześc., a w 2019 r. na poziomie 3,9 mld m sześc., co zaspokoi ponad 20 proc. krajowego zużycia. Do końca tego roku planujemy przyłączyć produkcję z 13 odwiertów. Ponadto prowadzone będą prace modernizacyjne oraz rozbudowa istniejących już instalacji. Będziemy kontynuować projekt Geo-Metan, który wykorzystuje technikę szczelinowania z otworów wierconych od powierzchni do wydobywania metanu z pokładów węgla kamiennego. Przykłady australijskie wskazują, że w Polsce możemy rozwinąć tę technologię na dużą skalę.
Pierwsze półrocze 2018 r. PGNiG zakończył z niezłymi wynikami, zużycie gazu w Polsce cały czas rośnie. Ale widać też, że rosną ceny, po których PGNiG kupuje surowiec. Odbiorcy gazu z niepokojem mówią o ofertach na zakup na przyszły rok, jakie pojawiają się na rynku. Będą duże podwyżki?
Wyniki grupy PGNiG w pierwszej połowie roku dają powody do zadowolenia. Mimo nietypowo ciepłej wiosny, sprzedaż gazu wzrosła o 8 proc. rok do roku, co jest m.in. zasługą szybkiego tempa rozwoju polskiej gospodarki oraz rosnących mocy elektrowni i elektrociepłowni zasilanych gazem. Cały czas monitorujemy sytuację na rynkach hurtowych, a tam ceny ropy i gazu od drugiej połowy 2017 r. stale rosną. To z kolei wpływa na wzrost cen, po których kupujemy gaz z Rosji. Dlatego im więcej własnych złóż, tym większa rentowność. I tym lepiej dla krajowych odbiorców.>>> Czytaj też: Czy przejęcie Lotosu ułatwi Orlenowi ekspansję zagraniczną?

Czy przejęcie Lotosu ułatwi Orlenowi ekspansję zagraniczną?

psav zdjęcie głównePołączeniu firm petrochemicznych poświęcony będzie odbywający się dzisiaj panel „Konsolidacje kapitałowe – szansa na wzmocnienie Polski na mapie gospodarczej Europy”. Otworzy go wystąpienie prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka. Na przykładzie konsolidacji, jaką w ciągu ostatniej dekady obserwowaliśmy w sektorze elektroenergetycznym, można wykazać, że fuzje zdecydowanie są w stanie wzmacniać potencjał kapitałowy przedsiębiorstw i ułatwić inwestycje. Na naszych oczach z dziesiątek lokalnych spółek powstały koncerny takie jak PGE, Enea, Tauron i Energa. Jednak chociaż ich scalanie rozpoczęło się ponad 10 lat temu, wciąż mówi się, że w sensie funkcjonalnym nie zostało dokończone. Tymczasem ostateczny efekt połączeń zależy od tego, czy konsolidacja ma realny charakter biznesowy i pozwala wykorzystać efekty synergii, czy tylko chodzi o uzyskanie kontroli kapitałowej, co jest łatwiejsze, ale w praktyce oznacza tylko przekładanie akcji z jednego portfela do drugiego. To, jak daleko ma pójść przyszła koncentracja w sektorze paliwowym, jest ostatnio coraz częstszym tematem dyskusji. Ze względu na obawy części pracowników Lotosu i pomorskich samorządowców prezes Orlenu zaznaczył niedawno, że nie ma zamiaru obniżać znaczenia Wybrzeża, a intencją PKN jest, aby gdańska spółka nadal płaciła podatki lokalnie i była filarem budowy społecznej odpowiedzialności biznesu w tym regionie. Jednak analitycy giełdowi wskazują, że tylko pełna integracja ma sens, ponieważ efekty synergii będą możliwe do osiągnięcia po połączeniu operacyjnym spółek m.in. w zakresie logistyki, planowania produkcji czy szeroko rozumianych zakupów. Dzięki sprawnemu zarządzaniu konsolidowane podmioty mogą wyrastać na lokalne czempiony. Jako przykład takiej udanej operacji wskazuje się MOL, który połączył dziewięć spółek naftowych i gazowych, co dało mu stabilną sytuację na węgierskim rynku i potencjał do rozwoju za granicą. Narodowymi koncernami są również francuski Total, OMV czy Repsol.Na jakim etapie są przygotowania do przejęcia Lotosu przez Orlen? Trwa właśnie badanie sytuacji tego drugiego, czyli tzw. due-diligence. Jak pisał niedawno DGP, Orlen przesłał już do Brukseli zestaw analiz, które mają przekonać organy antymonopolowe, że koncentracja nie naruszy zasad konkurencji na polskim rynku i nie doprowadzi do podwyżek cen. To jednak tylko jeden z wielu elementów całej układanki. Kolejnym krokiem będzie kupno kontrolnego pakietu akcji Lotosu (53,19 proc. udziałów pozostaje w rękach Skarbu Państwa). Do tego potrzebne będą jednak zmiany w ustawie – mamy bowiem w Polsce przepisy o niezbywalności akcji Lotosu. Kolejnym etapem będzie ogłoszenie wezwania giełdowego na akcje Lotosu przez Orlen. W przyszłości zostałyby one skonwertowane na akcje Orlenu.Czy przejęcie Lotosu ułatwiłoby Orlenowi ekspansję zagraniczną? Zdecydowanie. Jednak o jej sukcesie oprócz siły kapitałowej koncernu decyduje wiele dodatkowych czynników. Mogliśmy się o tym przekonać choćby na przykładzie rafinerii Możejki. PKN Orlen przejął ją w 2006 r. – miała być szansą dla Polski na zdobycie silnej pozycji na rynku naftowym w basenie Morza Bałtyckiego. Dwa lata później rozpoczął się spór ze stroną litewską, którego osią był transport paliw z rafinerii. Dopiero niedawno udało się podpisać porozumienie kończące dziesięcioletnią batalię.>>> Czytaj też: Czy rząd ostanie 7 mld zł? Ekstra pieniądze na obietnice są w rękach TK

DZIEŃ NA RYNKACH: Koniec sesji w Europie w mieszanych nastrojach, funt traci do dolara

psav zdjęcie główneW Europie indeks Euro Stoxx 50 zanotował niewielki wzrost o 0,06 proc., niemiecki DAX spadł o 0,24 proc., francuski CAC 40 poszedł w górę o 0,13 proc., a brytyjski FTSE 100 zyskał 0,97 proc.
Zyskiwały spółki paliwowe, a najwyższe spadki notowały firmy sektora nieruchomości, a także motoryzacyjnego po zeszłotygodniowym wzroście napięcia wokół kwestii handlu transatlantyckiego.
Amerykańscy inwestorzy mają w poniedziałek wolne ze względu na Święto Pracy, dlatego obroty na rynkach są mniejsze.
Rynek z niepokojem spogląda w kierunku Białego Domu, który 6 września kończy konsultacje publiczne ws. kolejnej transzy ceł na chińskie towary o wartości 200 mld dolarów. Ostateczna lista produktów objętych ewentualnymi nowymi cłami może zostać ogłoszona zaraz po zakończeniu konsultacji. Według piątkowych informacji agencji Bloomberg, ogłoszenie nowych ceł może nastąpić jeszcze w bieżącym tygodniu.
„Pojawia się powoli nowy porządek światowy, w którym niepewność i zmienność stają się trochę nową normalnością” – powiedział o napięciach w światowym handlu Alexandre Ricard, dyrektor generalny Pernod Ricard.
Funt szterling traci 0,65 proc. w stosunku do dolara do poziomu 1,288 po tym jak premier Wielkiej Brytanii Theresa May stwierdziła w sobotę, że kolejne referendum brexitowe „byłoby wielką zdradą brytyjskiej demokracji”.
Rzecznik Theresy May potwierdził w poniedziałek, że szef Banku Anglii Mark Carney zamierza odejść ze stanowiska jeszcze w 2019 roku, przed końcem kadencji.
W Wielkiej Brytanii sierpniowy odczyt indeksu PMI w przemyśle spadł na najniższy poziom od dwóch lat, do 52,8 pkt.
W Europie uwagę inwestorów przyciąga kwestia polityki budżetowej Włoch.
Wicepremier i lider koalicyjnej Ligi Mateo Salvini powiedział w poniedziałek, że nowy budżet może „dotknąć górnej granicy” 3-proc. kryterium z Maastricht. Natomiast wicepremier Luigi di Maio powiedział, że wprowadzenie podstawowego dochodu gwarantowanego jest głównym priorytetem rządu.
Salvini złagodził ton po południu – w wypowiedzi dla agencji Ansa, mówił że w 2019 roku „będzie respektował wszystkie zasady”, obniżając podatki. Indeks włoskiej giełdy FTSE MIB wzrósł na zamknięciu o 0,6 proc.
Końcowy odczyt indeksu PMI w strefie euro potwierdził spadek wskaźnika do 54,6 z 55,1 w VII.
Na rynku FX euro umacnia się o 0,15 proc. wobec dolara na poziomie 1,1619.
Dolar pozostaje stabilny względem koszyka walut, na najwyższym od tygodnia poziomie.
Kurs japońskiego jena pozostaje stabilny wobec dolara na poziomie 111,1/USD.
Uwaga inwestorów pozostaje cały czas skupiona na walutach rynków wschodzących. Najmocniej traci argentyńskie peso (ok. -4 proc. wobec USD). turecka lira (po ok. -2 proc. do dolara).
Argentyna zamierza zredukować wydatki budżetowe i opodatkować eksport (3-4 peso na dolara), by zwiększyć przychody po zeszłotygodniowym załamaniu kursu argentyńskiej waluty. Daniny będą obowiązywać do końca 2020 roku. Zapowiedziano też redukcję liczby ministerstw i wprowadzenie kontroli cen żywności. W 2019 roku rząd chce osiągnąć zrównoważony budżet, a w 2020 roku zamierza osiągnąć nadwyżkę budżetową.
Kurs USD/TRY rośnie o ok. 2 proc., mimo spodziewanych podwyżek stóp procentowych i po odczytach inflacji.
Bank centralny Turcji, po kolejnych wyższych od oczekiwań danych o inflacji, zapowiedział w poniedziałkowym komunikacie „dostosowanie” polityki monetarnej, „w obliczu ostatnich wydarzeń”, na najbliższym posiedzeniu 13 września. W sierpniu ceny dóbr konsumpcyjnych wzrosły w Turcji o 17,9 proc. rdr w porównaniu z 15,9 proc. w lipcu. Oczekiwano 17,6 proc. Ceny producenta wzrosły w sierpniu o 32 proc.
Baryłka ropy Brent drożeje o ok. 1 proc. w Londynie i wyceniana jest w poniedziałek powyżej 78 USD.

DZIEŃ NA GPW: WIG20 na plusie; sWIG80 najniżej od lutego ’16

psav zdjęcie główneWIG20 wzrósł na zamknięciu o 0,76 proc. do 2.355 pkt., a WIG zwyżkował o 0,19 proc. do 60.312 pkt. Indeks blue chipów znalazł się 12,2 proc. powyżej dołka z końca czerwca.
Piątą sesję z rzędu zniżkował mWIG40 (o 0,96 proc.). Indeks wyniósł w poniedziałek na zamknięciu 4.190 pkt., najmniej od 17 lipca i znalazł się zaledwie ok. 16 pkt. powyżej blisko dwuletniego minimum z 9 lipca.
sWIG80 spadł o 1,84 proc. do 12.328 pkt. To najniższe zamknięcie indeksu od lutego 2016 r.
Ok. godz. 17.00, kiedy zakończyła się sesja na GPW, na zachodnich parkietach DAX spadał o 0,3 proc., a FTSE i CAC zwyżkowały o odpowiednio 1,0 proc. i 0,1 proc.
W poniedziałek na rynkach jest mniejszy ruch wśród inwestorów – brakuje graczy rynkowych zza Oceanu – w poniedziałek Amerykanie świętują Dzień Pracy.
Zdaniem Tomasza Kolarza, analityka z BM Alior Banku, poniedziałkowa sesja była dla WIG20 odreagowaniem spadków z trzech ostatnich dni.
„Kurs WIG20 zatrzymał się wtedy na lokalnym ważnym poziomie 2.330 pkt. (…) To było pierwsze wsparcie, które zostało przetestowane i jego obrona w ubiegłym tygodniu dała pretekst do odreagowania dziś (…). Takie sesje, gdy brak brak notowań w Londynie czy USA, też zwykle sprzyjają jakiemuś odbiciu na naszym parkiecie. Przy czym z jego trwałością bywa różnie” – powiedział.
Zdaniem analityka, poziomem wsparcia dla WIG20 jest 2.330 pkt., a poziomem oporu 2.395 pkt.
Obroty na GPW wyniosły w poniedziałek ok. 604 mln zł, z czego ok. 408 mln zł na akcjach spółek z WIG20. Liderami obrotów były: Pekao (58 mln zł) oraz PKO BP (56 mln zł), których kursy zwyżkowały o odpowiednio: 0,1 proc. i 1,3 proc. Wysokie obroty zanotował m. in. Play (42 mln zł), którego wycena spadła na zamknięciu o 0,6 proc.
Wśród blue chipów najmocniej wzrósł kurs Energi (+4,2 proc.), a największy spadek zanotował CD Projekt, którego wycena zniżkowała o 2,0 proc. do 201,8 zł.
Kurs Tauronu spadł o 1,0 proc. do 1,98 zł, po raz pierwszy w historii schodząc poniżej poziomu 2 zł za akcję.
W poniedziałek, oprócz CD Projektu, spadki zanotowali także inni producenci gier – kursy CI Games, 11 bit studios oraz Ten Square Games zniżkowały o odpowiednio: 13,9 proc., 13,2 proc. oraz 16,1 proc. O 8,3 proc. spadł kurs Livechatu.

O 5,1 proc. wzrosła wycena Comarchu, który w piątek podał wyniki. EBITDA informatycznej spółki w II kwartale okazała się o 56 proc. wyższa od konsensusu. Sobiesław Pająk, analityk z DM BOŚ, zwrócił jednak uwagę, że przebicie konsensusu może wynikać w dużym stopniu z uwzględnienia transferu piłkarza Krzysztofa Piątka (z klubu MKS Cracovia, gdzie Comarch jest większościowym akcjonariuszem) do włoskiego klubu CFC Genoa.
Kurs Altusa TFI zniżkował na zamknięciu o 6,2 proc. do 4,5 zł, pogłębiając piątkowe spadki. Spółka podała w komunikacie, że Norges Bank Investment Management wypowiedział umowę z Altus TFI na zarządzanie portfelem inwestycyjnym.
W piątek wycena Altus TFI zniżkowała o 34 proc. w reakcji na nieoficjalne informacje o zatrzymaniu byłych członków zarządu Altusa TFI. W sobotę PAP dowiedziała się, że sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Regionalnej w Warszawie i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec obu zatrzymanych w piątek rano przez CBA b. członków zarządu Altus TFI – Piotra Osieckiego i Jakuba Ryby, którym postawiono zarzuty wyrządzenia szkody majątkowej GetBack.

O 1,5 proc. w górę poszły notowania Mabionu. Kurs spółki znajduje się na najwyższym poziomie od stycznia. 27 sierpnia Mabion poinformował, że otrzymał od firmy Mylan płatność w wysokości 5 mln USD za postępy w rozwoju leku MabionCD20. Od tego czasu notowania spółki zyskały ok. 4 proc.