Lista kont oszczednosciowych i lokat w moim banku z uaktualnionym oprocentowaniem. ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
Dziekuje pan Glapinski!
#ekonomia #gospodarka #finanse
Lista kont oszczednosciowych i lokat w moim banku z uaktualnionym oprocentowaniem. ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
Dziekuje pan Glapinski!
#ekonomia #gospodarka #finanse
Tylko co piąty Polak wie, że do pensji w wysokości 3000 złotych pracodawca musi dołożyć około 2000 złotych na różnego rodzaju podatki i składki.
8,4 proc. deficytu budżetowego w 2020 roku i spadek PKB o 3,4 proc. – takie prognozy na ten rok przedstawił resort finansów. Prognozy analityków są jeszcze bardziej pesymistyczne.
Gwałtowne protesty wybuchły w libańskim Trypolisie. Demonstracje wywołał upadek narodowej waluty i spowodowany przezeń gwałtowny wzrost cen żywności. Protestujący podpalali banki.
Dmitrij Miedwiediew mówił o utracie biliona rubli tylko przy zamówieniach państwowych, średni rozmiar łapówki w ubiegłym roku według danych MSW wzrósł o 75 procent – do 328 tysięcy rubli, a szacunki ogólnego dochodu korupcyjnego dochodzą niekiedy do 25-48 procent wartości krajowego PKB.
psav zdjęcie główneZysk operacyjny wyniósł 87 mln zł wobec 71 mln zł zysku rok wcześniej. EBITDAaL wyniosła 676 mln zł (według MSSF16) wobec 638 mln zł rok wcześniej (według MSSF16). „Wzrost EBITDAaL (EBITDA po uwzględnieniu kosztów leasingu) o 6% r/r/ odzwierciedlający: poprawę marży bezpośredniej, wynikającą z dobrych wyników w zakresie przychodów z podstawowych usług, dalszą znaczną optymalizację kosztów: koszty pośrednie spadły o 4% r/r” – czytamy w raporcie. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 2 804 mln zł w I kw. 2020 r. wobec 2 778 mln zł rok wcześniej. W I kw. 2020 r. wzrost przychodów o 0,9% r/r odzwierciedlający: wzrost łącznych przychodów z usług konwergentnych, wyłącznie komórkowych i wyłącznie stacjonarnego dostępu szerokopasmowego o 3,3% r/r, dzięki strategii „więcej za więcej” przekładającej się na poprawę trendu ARPO, wzrost w usługach IT i integracyjnych o 59% r/r, wynikający z dynamicznego wzrostu organicznego oraz konsolidacji wyników BlueSoft, przychody z hurtowych usług komórkowych odzwierciedlające znaczny wzrost ruchu głosowego od początku pandemii, spadek przychodów ze sprzedaży sprzętu odzwierciedlający zamknięcie w marcu znacznej części punktów sprzedaży z powodu pandemii” – wymieniono także. Na koniec marca baza operatora składała się z 15,436 mln kart SIM, w tym 10,342 mln post-paid i 5,095 mln pre-paid. Liczba klientów stacjonarnych usług głosowych wyniosła 3,034 mln. Liczba klientów światłowodu sięgnęła 564 tys. Nakłady inwestycyjne wyniosły 343 mln zł (według MSSF16) wobec 451 mln zł rok wcześniej (według MSSF16). Organiczne przepływy pieniężne wyniosły – 78 mln zł (według MSSF16) wobec -99 mln zł (według MSSF16) rok wcześniej. „eCapex (ekonomiczne nakłady inwestycyjne) w wysokości 343 mln zł (spadek o 24% r/r/) odzwierciedlają różne rozłożenie budowy sieci światłowodowej w trakcie roku, 4,4 mln gospodarstw domowych w zasięgu sieci światłowodowej na koniec marca (189 tys. objętych zasięgiem w 1 kw.). Organiczne przepływy pieniężne w wysokości -78 mln zł odzwierciedlają wzrost EBITDAaL oraz sezonowo wysokie płatności za inwestycje” – czytamy dalej. „Po wybuchu pandemii COVID-19 musieliśmy natychmiast skorygować nasze krótkoterminowe priorytety. Największy nacisk położyliśmy na bezpieczeństwo pracowników i klientów oraz zapewnienie ciągłości działalności. Jestem pod wielkim wrażeniem i dumny z tego, jak szybko nasza organizacja dostosowała się do tej sytuacji. Wszystkie usługi są normalnie świadczone klientom, a nasze sieci działają bez zakłóceń, dobrze radząc sobie z ogromnym wzrostem ruchu. Obecny kryzys w sposób szczególny potwierdza wagę inwestycji w jakość sieci – które zawsze pozostawały w centrum naszej strategii. Z punktu widzenia potrzeb klientów indywidualnych i biznesowych, transmisja danych i połączenia głosowe stały się bardziej istotne niż kiedykolwiek. Uważamy, że w związku z tym jesteśmy w korzystnym położeniu w porównaniu z innymi branżami, które zapewne ucierpią znacznie bardziej” – powiedział prezes Jean-François Fallacher, cytowany w raporcie. Dodał, że w cieniu tych wydarzeń, wyniki spółki za pierwszy kwartał są dobre zarówno w wymiarze komercyjnym, jak i finansowym. „Nadal rosną przychody i EBITDAaL. Pomimo zamknięcia w marcu około połowy naszych salonów, osiągnęliśmy bardzo solidne wyniki pod względem przyłączeń netto w usługach komórkowych i światłowodowych. W obecnej sytuacji szczególnie odporne wydają się usługi światłowodowe: 44 tys. nowych klientów netto to drugi najlepszy wynik kwartalny w tych usługach, który niemal dorównuje najlepszemu wynikowi komercyjnemu, jaki osiągnęliśmy w 4 kw. 2019 r.” – dodał. „Mamy świadomość tego, że w najbliższej przyszłości czekają nas bezprecedensowe wyzwania. Pojawi się wiele zagrożeń, ale – o czym jestem przekonany – także szereg szans, gdyż w dłuższej perspektywie nasi klienci będą w coraz większym stopniu polegać na rozwiązaniach cyfrowych. Orange Polska opiera się na bardzo solidnych podstawach, a my już pracujemy nad tym, by dostosować się do tego nowego otoczenia” – podkreślił prezes. W ujęciu jednostkowym strata netto w I kw. 2020 r. wyniosła 42 mln zł wobec 3 mln zł straty rok wcześniej. Orange Polska (dawniej TPSA i PTK Centertel) to dostawca usług telekomunikacyjnych w Polsce. Orange dostarcza m.in. usługi telefonii komórkowej, stacjonarnej, dostępu do internetu, TV oraz usługi transmisji głosu przez internet (VoIP). Spółka jest notowana na GPW od 1998 r. >>> Czytaj też: Nowy podatek w tarczy 3.0. Netflix i inne serwisy VOD zapłacą 1,5 proc. przychodu
psav zdjęcie główne”Aby zrozumieć tzw. temat leczenia osoczem, należy zrozumieć różnice między osoczem ozdrowieńców po infekcji koronawirusem a preparatem leczniczym, który wyprodukuje Biomed Lublin. Osocze nie jest lekiem, jest elementem tzw. krwioterapii. Natomiast nasza immunoglobulina jest lekiem. Osocze wprawdzie posiada przeciwciała, które podane choremu natychmiast zaczynają zwalczać patogen, ale zawiera również wiele białek, które mogą mieć niepożądany wpływ na organizm. Nasz lek otrzymany właśnie z osocza jest oczyszczony z niepożądanych białek i zawiera skoncentrowaną dawkę przeciwciał przeciw koronawirusowi, czyli wyłącznie to, czego organizm zainfekowany w danym momencie potrzebuje do walki z wirusem. Dzięki temu jest bezpieczny i wydajniejszy w użyciu” – powiedział członek zarządu ds. operacyjnych Biomedu Lublin Piotr Fic, cytowany w komunikacie. Fic podkreśla, że w przypadku osoczoterapii nie bez znaczenia jest zgodność grup krwi między dawcą osocza a pacjentem. „Nasza immunoglobulina jest lekiem wystandaryzowanym do podawania każdemu choremu, bez względu na grupę krwi. Osocza nie można pobrać na zapas i należy je podać krótko po pobraniu. Nasz preparat można bezpiecznie przechowywać przez kilkanaście miesięcy i stosować w momencie, gdy wystąpi zwiększona zachorowalność. Czyli nasz produkt czeka gotowy na pacjenta, a w przypadku osocza pacjent musi czekać, aż pojawi się dawca” – dodał Fic. Biomed-Lublin oraz SPSK1 w Lublinie uzgodniły, iż wszystkie prawa własności intelektualnej, włączając w to autorskie prawa majątkowe i własność przemysłową, powstałe w rezultacie przeprowadzenia badania w ramach projektu będą przysługiwać wspólnie stronom umowy w równych proporcjach. „Natomiast Biomed będzie wyłącznie uprawnionym do technologii oraz know-how, w tym sposobu i metod produkcji Immunoglobuliny IgG, wytwarzanej z osocza ozdrowieńców, czyli osób po przebyciu zakażenia SARS-CoV-2. Po spełnieniu wszystkich wymagań wynikających z Prawa Farmaceutycznego, Biomed będzie jedynym podmiotem uprawnionym do komercjalizacji preparatu” – czytamy także. Według Fica, spółka jest szczególnie predystynowana do szybkiej produkcji immunoglobulin przeciw różnego rodzaju patogenom dzięki doskonale rozwiniętemu systemowi poboru krwi w Regionalnych Centrach Krwiodawstwa i idei honorowych dawców krwi, co jest ewenementem na skalę światową. „Biomed-Lublin od samego początku był aktywnym uczestnikiem tego systemu jako wytwórcza leków krwiopochodnych. Leczenie osoczem zaakceptowało FDA i polskie Ministerstwo Zdrowia. Z dużą ufnością czekamy na wyniki badań klinicznych leku z osocza ozdrowieńców, który w czasie epidemii może zyskać miano pierwszego i celowanego leku przeciw COVID-19 i to jeszcze leku wolnego od ryzyka powikłań po jego zastosowaniu. Wcześniej analogiczny sposób leczenia okazał się skuteczny przy WZW typu B, tężcu czy błonicy” – dodał Fic. Zdaniem przedstawiciela Biomedu, w dobie pandemii koronawirusa nadrzędnym celem jest jak najszybsze opracowanie i wdrożenie skutecznej terapii, która jako ratująca zdrowie i życie może być stosowana zarówno u pacjentów ze stwierdzoną infekcją wirusem SARS-CoV-2, jak i osób podejrzanych o infekcję oraz narażonych na infekcję tym patogenem. Warto tu dodać, że technologia, którą dysponuje spółka pozwala na wytworzenie nie tylko immunoglobulin w kierunku SARS-CoV-2, ale i przeciwko innym chorobom zakaźnym, mogącym w przyszłości zagrozić populacji. „Biomed Lublin jest jedyną firmą w Polsce i jedną z nielicznych w Europie, która posiada technologię wytwarzania immunoglobulin z osocza ozdrowieńców. Gdy tylko otrzymamy odpowiednią ilość osocza spełniającego wymogi specyfikacji, możemy zacząć produkować lek najpierw na potrzeby badań a następnie zacząć tworzyć zapasy na wypadek wystąpienia drugiej fali infekcji pod koniec bieżącego roku” – podsumował Fic. Wcześniej Biomed-Lublin informował o rozpoczęciu o współpracy z Uniwersytetem Rzeszowskim nad badaniami klinicznymi mającymi na celu określić wpływ szczepień przeciw gruźlicy na zachorowalność i przebieg zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Pierwsze badania zostaną przeprowadzone wśród pracowników służby zdrowia. Podobne badania rozpoczęły się już w Holandii, Niemczech oraz Australii, a Biomed jest jednym z kliku producentów szczepionki BCG na świecie, to właśnie na jej bazie przeprowadzone będą testy. Biomed-Lublin Wytwórnia Surowic i Szczepionek jest polską firmą farmaceutyczną działającą od 1944 roku. Firma zajmuje się produkcją preparatów leczniczych (leki na receptę, wyroby medyczne oraz odczynniki laboratoryjne, stosowane w laboratoriach biochemicznych i medycznych). Spółka jest notowana na głównym rynku GPW od 2015 r. >>> Czytaj też: Anatomia koronakryzysu, czyli jak kłamały Chiny. Będzie globalne śledztwo?
psav zdjęcie główneTermin rozpoczęcia robót ustalono na dzień zawarcia umowy z wykonawcą, a termin zakończenia robót na 31 miesięcy od daty zawarcia umowy, podano w komunikacie. W osobnym komunikacie Ministerstwo Infrastruktury doprecyzowało, że zadaniem wykonawcy będzie budowa drogi ekspresowej S5 na odcinku Ornowo – Wirwajdy o długości 5 km. W ramach zadania przewidziana jest budowa dodatkowych jezdni obsługujących teren przyległy. Ponadto przebudowane zostaną drogi poprzeczne innych kategorii. Będzie to droga o przekroju dwujezdniowym. Powstanie na niej węzeł Ostróda Zachód, cztery wiadukty oraz dwa przejścia dla dużych zwierząt. „Inwestycja będzie realizowana w systemie Projektuj i Buduj. Wykonawca zadania ma możliwość optymalizacji rozwiązań zawartych w projekcie budowlanym i wykonawczym. W takim wypadku musi w ciągu 5 miesięcy złożyć wniosek o zmianę decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Wykonawca może także wykonywać zadanie bez optymalizacji projektu, na podstawie decyzji ZRID z grudnia 2019 r. Realizacja inwestycji planowana jest na lata 2020-2023” – czytamy w komunikacie resortu.
Inwestycja jest współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.
Budowa odcinka drogi ekspresowej S5 Ornowo – Wirwajdy jest kontynuacją obwodnicy Ostródy w ciągu drogi krajowej nr 16, która docelowo stanie się częścią drogi ekspresowej S5 na odcinku Grudziądz (A1) – Ostróda (S7). Stanowić będzie element układu dróg ekspresowych w północnej Polsce na linii wschód – zachód, na który złożą się: S10 Szczecin – Piła – Bydgoszcz, S5 Bydgoszcz – Grudziądz – Ostróda, S7 Ostróda – Olsztynek, S51 Olsztynek – Olsztyn, S16 Olsztyn – Ełk oraz S61 Ełk – Budzisko.
Budimex jest notowany na warszawskiej giełdzie od 1995 r. Jego inwestorem strategicznym jest hiszpańska firma Ferrovial. W 2019 r. miał 7,57 mld zł skonsolidowanych przychodów.
(ISBnews)
psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe zwyżkuje o 0,2 proc., ale większość europejskich indeksów jest na minusie.
Zyskuje sektor spółek real estate, usług finansowych, tanieją akcje z branży naftowej.
BP tanieje o 2,6 proc. po danych o wynikach – zysk netto spółki w I kw. wyniósł 791 mln USD wobec prognoz 773,5 mln USD. Zysk spółki spadł w I kw. 2020 o 2/3 wobec I kw. 2019.
Salzgitter traci 4,6 proc. po obniżeniu rekomendacji przez analityków Bankhaus Metzler do „trzymaj” z „kupuj”.
Siltronic zyskuje 5,2 proc. po podtrzymaniu prognoz na II kw. – nadal są one dobre – ocenia spółka.
HSBC Holdings zniżkuje o 1 proc. po ostrzeżeniu, że jego straty kredytowe mogą w tym roku wzrosnąć do 11 mld USD.
Inwestorzy analizują pojawiające się na rynkach informacje o pandemii koronawirusa na świecie. Jeszcze w tym roku może pojawić się szczepionka na koronawirusa. W USA z kolei liczba nowych zarażeń koronawirusem rośnie w najwolniejszym tempie od miesiąca, a niektóre amerykańskie stany, m.in. Floryda i Ohio, podjęły działania w celu złagodzenia restrykcji.
Tymczasem Włochy mają najmniej zainfekowanych osób koronawirusem od 7 tygodni i przygotowują się do otwarcia gospodarki.
Na rynkach ropy znów robi się nerwowo – nie jest wykluczone, że niedługo powtórzy się sytuacja sprzed kilku dni, gdy ropa w USA staniała poniżej zera.
We wtorek surowiec na NYMEX na VI tanieje o ponad 16 proc. – do 10,64 USD za baryłkę, po tym, gdy największy amerykański fundusz zaangażowany w transakcjach na rynku ropy niespodziewanie zaczął sprzedawać wszystkie posiadane przez siebie najaktywniejsze kontrakty na ropę w sytuacji szybko malejącej pojemności magazynowej.
Kontrakty na indeksy w USA wahają się od -0,02 do +0,11 proc.
W Azji Nikkei 225 stracił 0,06 proc., a Kospi w Korei Południowej zwyżkował o 0,59 proc.
Na rynku walutowym euro kosztuje 1,0825 USD, a japoński jen umacnia się o 0,3 proc. do 107,19 za 1 USD.
Rentowność 10-letnich UST spada o 1 pb do 0,65 proc.
Złoto tanieje trzecią sesję z rzędu, o 0,7 proc. i kosztuje 1.701,67 USD za uncję.
Miedź na Comex w N.Jorku traci 0,2 proc. do 2,3395 USD za funt.
Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.35
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 2884,29 0,08 3,33 DAX Niemcy 10655,05 -0,05 3,95 FTSE 100 W.Brytania 5838,32 -0,14 3,50 CAC 40 Francja 4494,35 -0,24 3,14 IBEX 35 Hiszpania 6716,20 -0,23 1,23 FTSE MIB Włochy 17496,52 0,67 6,36
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 0,06 proc. do 2,3435 USD za funt.
Inwestorzy śledzą informacje na temat postępów na świecie w walce z pandemią koronawirusa, bo stopniowe otwieranie największych gospodarek na świecie może pomóc w poprawie popytu na metale przemysłowe.
„Nastroje wśród graczy rynkowych poprawiły się po weekendzie, ponieważ wiele krajów wydaje je skutecznie zwalczać epidmemię koronawirusa, w wyniku czego środki blokujące gospodarki, zaczynają być stopniowo znoszone” – mówi Daniel Briesemann, analityk Commerzbanku.
Na zakończenie poprzedniej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 58 USD, czyli 1,1 proc., do 5.197,00 USD za tonę.
W ub. tygodniu miedź na LME staniała o 1,4 proc.
https://wiadomosci.tvp.pl/47351783/20042020-1930
20.04.2020, 19:30 – 10:48 minuta
Tekst mówiony: „Ekonomiści włoskiej grupy UniCredit oceniają, że polski pakiet ochrony rynku pracy jest najlepszy w naszym regionie”
Wyświetlony cytat UniCredit – tłumaczenie z : CEE: Fighting the downturn
„największe i najbardziej znaczące wsparcie dla pracowników pojawiło się w Polsce, która zapowiedziała przeznaczenie 6,7% PKB dla firm, które starają się uniknąć zamknięcia i zwolnień” unicredit
Jakich krajów dotyczy ten raport? CEE i EU-CEE
Central and Eastern Europe: Bulgaria, Croatia, Czechia, Hungary, Poland, Romania, Slovakia and Slovenia, Rosja, Turcja, Bosnia i Hercegowina, Macedonia, Serbia
EU-CEE comprises Bulgaria, Croatia, Czechia, Hungary, Poland, Romania, Slovakia and Slovenia – all CEE countries that are members of the EU
Szkoda, że Tvpis nie podało, że rozdział o Polsce nosi tytuł: „Mnóstwo niepewności” i nie przytoczyło tekstu ze str. 14:
„In Poland, the parliamentary majority led by Law and Justice (PiS) has decided to hold presidential elections on 10 May through a postal voting system that has never been used before. Moreover, elections will go on as planned despite the campaign having been suspended due to the lockdown. This benefits the incumbent, Andrzej Duda, who is supported by the PiS. Mr. Duda receives much more media coverage than his competitors because of his involvement in the official response to the crisis.While questions about democratic backsliding will remain for as long as states of emergencies are enforced, it seemsthat from the point of view of voters, the economic outcome will be more important than defending political and personal freedoms. In the words of Francis Fukuyama5, “The major dividing line in effective crisis response will not place autocracies on one side and democracies on the other. […] The crucial determinant in performance will not be the type of regime, but the state’s capacity and, above all, trust in government.” Mr. Orbán remains very popular in Hungary, while Mr. Duda could win re-election in the first round of voting. Both base their popularity on the strong economic track record of their respective parties. In Hungary and Poland, as in Russia, Serbia and Turkey, this crisis will offer elected leaders an opportunity to strengthen their grip on power at the expense of personal freedoms. In Hungary and Poland’s case, the backsliding can only be averted by a stronger reaction from the EU and a more active use of the European Court of Justice.”
#tvpis #gospodarka #polska #krajzdykty #finanse
psav zdjęcie główneMowa o kontraktach z dostawą na maj, których ważność wygasa już jutro. To właśnie dlatego inwestorzy próbowali „uciekać” z kontraktu tuż przed jego zakończeniem. Majowe futures na giełdzie NYMEX traciły dziś prawie 300 proc. i przed godziną 21:00 w poniedziałek były wyceniane na -37,63 dol., co oznacza, że producenci są gotowi tyle zapłacić, żeby odbiorcy chcieli
wziąć od nich surowiec. To pierwszy taki przypadek w historii futures
na West Texas Intermediate.Baryłka ropy WTI w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku dynamicznie spadała w ciągu dnia aż do zera, a następnie weszła w negatywne terytorium.Majowy kontrakt futures na ropę WTI wygasa w najbliższy wtorek. Jego posiadacz musi dostarczyć ją fizycznie do największych magazynów w USA znajdujących się w stanie Oklahoma. Problem w tym, że z powodu ogromnego spadku popytu na surowiec, magazyny te są już prawie pełne i – jak zakładają eksperci – za około dwa tygodnie dostawa tam ropy może stać się po prostu niemożliwa.Z kolei kontrakty na ropę z dostawami na czerwiec są obecnie wyceniane
na 21 dol., ale wcześniej spadały o 18 proc. Różnica w wycenie
kontraktów na ropę w dwóch kolejnych miesiącach jest w tej chwili
największa w historii.Ropa Brent, która drogą morską może być dostarczana w dowolne miejsce
na świecie, w dostawach na maj również taniała, ale zdecydowanie mniej.
Na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana obecnie
po 26,15 USD za baryłkę, niżej o niecałe 7 proc.”Ruchy na rynku ropy są po prostu niewiarygodne, gdyż dosłownie nie
mamy już miejsca na nią w magazynach. To jest taki typ ruchów, które
zwiastują osiągnięcie dna, więc w maju i czerwcu, kiedy gospodarka
zacznie się otwierać, cięcia wydobycia mogą przynieść efekty” –
powiedział peter Boockvar, główny strateg inwestycyjny z Bleakley
Advisory Group.„Niewiele jest w stanie zapobiec dalszym spadkom na fizycznym rynku ropy w najbliższym terminie” – mówi Bloombergowi Michael Tran z RBC Capital Markets. „Rafinerie odrzucają baryłki w historycznym tempie, a biorąc pod uwagę olbrzymie zapasy ropy w USA, siły rynkowe będą ciągnąć ropę w dół, dopóki nie sięgnie dna lub póki nie wygaśnie epidemia Covid-19, choć wszystko wskazuje na to, że najpierw nastąpi to pierwsze” – dodaje analityk.Spółki paliwowe na Wall Street mocno traciły ze względu na załamanie
cen na rynku ropy naftowej. Notowania Chevron i Exxon Mobil spadały po 4
proc.Pomimo, że kraje OPEC i grupa innych dostawców ropy, skupionych w tzw. grupie OPEC+, osiągnęły kilka dni temu porozumienie w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln b/d, to nie poprawiło to sytuacji na globalnych rynkach paliw.Zawarte tydzień temu porozumienie miało na celu zrównoważenie światowych rynków ropy w czasie najmocniejszego od 30 lat spadku popytu na paliwa – z powodu epidemii koronawirusa.”Obecne ceny ropy naftowej pokazują, że uzgodniona obniżka dostaw surowca z OPEC+ nic nie zmieniła, a notowania ropy są na łasce koronawirusa” – oceniała dziś w komentarzu Vandana Hari z Vanda Insights.”Dopóki nie zbliżymy się do zniesienia blokady gospodarki w USA cena ropy naftowej może spaść jeszcze niżej” – dodaje.Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) oceniła w ub. tygodniu, że spadek globalnego popytu na ropę w 2020 r. wyniesie rekordowe 9,3 mln b/d.>>> Czytaj też: Popyt na ropę spadnie w tym roku po prawie 10 latach wzrostu. Oto najnowsze prognozy IEAŹródło: Forsal.pl/PAP/Bloomberg
psav zdjęcie głównePKN Orlen poinformował, że w poniedziałek Biuro Maklerskie PKO BP, które pośredniczy w wezwaniu do zapisywania się na sprzedaż wszystkich akcji wyemitowanych przez gdańską Grupę Energa, podało, iż zapisami została objęta liczba akcji uprawniających do wykonywania co najmniej 66 proc. ogólnej liczby głosów. Koncern zaznaczył, iż tym samym „wszedł w kolejny kluczowy etap procesu przejęcia kapitałowego Grupy Energa”.
„Jesteśmy coraz bliżej realizacji strategicznego celu, jakim jest budowa jednej multienergetycznej grupy, która będzie w stanie sprostać wymaganiom konkurencyjnego rynku. Mamy pewność, że przyszłość należy do silnych koncernów o zdywersyfikowanych obszarach działalności, odpornych na czynniki makroekonomiczne, a także na tak nadzwyczajne sytuacje, jak stan epidemii” – oświadczył prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie płockiego koncernu.
Szef PKN Orlen zaznaczył, iż grupa kapitałowa tej spółki posiada już „mocny pion energetyczny”, który po przejęciu Energi „będzie jeszcze bardziej rozwijać”. Jak ocenił Obajtek, „zwiększy to stabilność funkcjonowania całej grupy, wzmocni bezpieczeństwo energetyczne kraju, a w konsekwencji również polską gospodarkę”.
PKN Orlen przypomniał w poniedziałek, że dwa dni wcześniej podpisał porozumienie ze Skarbem Państwa, dotyczące planowanego przejęcia Grupy Energa, deklarując „kontynuację strategicznych inwestycji gdańskiej grupy z możliwością weryfikacji warunków ich dalszego prowadzenia”. „W szczególności może to dotyczyć budowy Elektrowni Ostrołęka C” – wyjaśnił płocki koncern. Zapewnił również o utrzymaniu polityki zatrudnienia Grupy Energa umożliwiającej prawidłowe funkcjonowanie jej spółek.
Jak wspomniał PKN Orlen, zobowiązał się on także, że po przejęciu kontroli nad Energą „wykonane zostaną zobowiązania spółek z jej grupy, dotyczące m.in. utrzymania łącznej mocy zainstalowanej z odnawialnych źródeł energii, wytwarzania i zapewnienia ciągłości dostaw ciepła przy wykorzystaniu funkcjonujących w grupie jednostek wytwórczych, a także prawidłowego działania i niezawodności sieci dystrybucyjnej Energa”, zgodnie z zatwierdzanymi przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki planami rozwoju.
„Porozumienie wejdzie w życie z dniem przeniesienia akcji Energi należących do Skarbu Państwa na PKN Orlen” – zapowiedział płocki koncern.
Wspomniał jednocześnie, że w wezwaniu na sprzedaż 100 proc. akcji gdańskiej grupy podwyższył ostatnio z 7 zł do 8,35 zł cenę za jedną jej akcję. Podkreślił też, że bezwarunkową zgodę na przejęcie Grupy Energa wyraziła już Komisja Europejska – stało się to pod koniec marca. >>> Czytaj też: PKN Orlen ustalił ze Skarbem warunki przejęcia Energi. Odkupi akcje za 1,781 mld zł
psav zdjęcie główneChińska firma chce w ten sposób poprawić swoją zagraniczną pozycję na rynku usług w „chmurze”. Informacja podkreśla ambitne ekspansyjne plany firmy.Inwestycja jest ogromna – stanowi około połowę zysku wygenerowanego przez Alibabę w roku fiskalnym 2019. Chiński gigant sektora e-commerce planuje przeznaczyć środki z inwestycji na rozbudowę sieci centrów danych, która obecnie liczy 21 obiektów. Środki zostaną też skierowane na rozwój technologii, na przykład w głębokiego uczenia maszynowego.Usługi w chmurze to jeden z najszybciej rozwijających się obszarów aktywności internetowego giganta. Przychody wspomnianego oddziału firmy wzrosły w ostatnim kwartale poprzedniego roku aż o 62 proc. (do około 1,5 mld dol.). Ugruntowało to pozycję Chińczyków, którzy szybko nadrabiają zaległości do globalnego lidera tego sektora (Microsoftu) oraz Amazona. Alibaba jest uznawana obok Tencentu i Baidu za jednego z najważniejszych rynkowych graczy. Jak uważa analityk Bloomberg Intelligence Vey-Sern Ling, głównym celem Alibaby w średniookresowym terminie jest zwiększenie bazy klientów, oferty oraz rozbudowa infrastruktury. Krótkoterminowo firma nie będzie martwiła się rentownością. Podobnie jak w przypadku Amazona usługi Alibaby „w chmurze” rozwinęły się na bazie mocy obliczeniowej firmy wykorzystywanej do obsługi podstawowej działalności. Chińczycy mają jednak ogromną przewagę nad konkurentem, ponieważ działają na nienasyconym lokalnym rynku. >>> Polecamy: iPhone na czas zarazy. Apple wprowadza na rynek bardzo tani model
Kupuj na górce, sprzedawaj w dołku
biuro maklerskie wykop pel
#gielda #gpw #finanse
ekonomiczny. Premier Francji Edouard Philippe powiedział swoim rodakom, że „nawet po zakończeniu kwarantanny 11 maja nasze życie nie będzie takie, jak przed kwarantanną” wprowadzoną ze względu na pandemię koronawirusa. jego zdaniem w 2020 roku Francja znajdzie się w najpoważniejszej recesji od 1945r
W Bułgarii hipermarkety odmawiające sprzedaży krajowej żywności dostaną potężne kary. Parlament postanowił, że grzywny będą wynosić do 50 tys. lewów (25 tys. euro). Wszystko po to, by wspierać lokalnych rolników. Sieci sklepów wpadły w osłupienie. Wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce?
Piękny tekst, którego nie zrozumie 99% społeczeństwa. Tekst, który obrazuje to co właśnie „odwala” się w naszym kraju.