To nie jest książka o…

To nie jest książka o oszczędzaniu.

No dobra, trochę jest, ale nie tylko o tym. Michał Szafrański to mistrz SEO, o czym przekonał się każdy z nas, wyszukujący kiedykolwiek w Google frazę „jak oszczędzać pieniądze”. Był jednym z pierwszych blogerów finansowych w polskiej blogosferze i jednym z pierwszych, który zdecydował się porzucić etat na rzecz blogowania (a przynajmniej tak dokładnie opisywał proces przejścia z etatu na życie z bloga).

Na jego książkę ostrzyłam sobie zęby już od jakiegoś czasu, ale – paradoksalnie – nie chciałam wydawać na nią pieniędzy XD Skoro jednak udało mi się ją pożyczyć od potajemnie lurkującego wypok kumpla (pozdrawiam P. ( ͡° ͜ʖ ͡°)), zabrałam się za jej czytanie.

Czego można nauczyć się z tej książki? W zasadzie, można podzielić te lekcje na dwie kategorie:

Teoria:
– Sposoby an zmianę swojego dotychczasowego podejścia do finansów + kilka spektakularnych success/failure stories,
– Ewaluacja swojej drogi do niezależności finansowej – co właściwie oznacza dla Ciebie 'być zamożnym’? Jakie dobra chciałbyś posiadać? Ile pieniędzy miesięcznie wystarczy Ci na emeryturę i kiedy na tę emeryturę chciałbyś przejść? Gdzie jesteś teraz i jakie masz zobowiązania?
– Wiedza o instrumentach finansowych, stopach procentowych, inflacji i podatkach – w tym optymalizacja podatkowa dla osób na różnych umowach,
– Opracowanie planu dla osób w różnym momencie życia – ale szczególnie tych na początku drogi / będących w niekorzystnej sytuacji finansowej – zadłużonych, bez oszczędności, o złych nawykach finansowych,
– Wskazówki do planowania inwestycji dla osób w różnym przedziale wiekowym
– Informacja o sposobach i instytucjach, które pomogą nam wywalczyć odszkodowanie od banku
– Higiena obsługi kart debetowych i kredytowych,
– Informacja o ubezpieczeniach – które z nich rzeczywiście się przydają (i w którym momencie życia), a które niekoniecznie się nam opłacają,
– Jak marka osobista wpływa na wysokość Twojego wynagrodzenia i jak zaplanować własny biznes/źródło dodatkowego dochodu tak, żeby było to skalowalne i nie zależało liniowo od ilości poświęconego przez nas czasu,
– Podstawowe informacje o inwestowaniu – zysk i prowizja dla towarzystw funduszy inwestycyjnych, inwestowanie w ETF, wykorzystanie IKE i IKZE do uniknięcia podatku Belki przy zbieraniu na emeryturę, omówienie polis UFK.

Praktyka:
– Dobre nawyki finansowe, zasady, którymi należy zacząć kierować się każdego dnia, od momentu przeczytania książki,
– Sposoby i narzędzia do prowadzenia budżetu domowego – planowanie budżetu, spisywanie wydatków, budowanie funduszu awaryjnego i poduszki finansowej, kategoryzowanie wydatków,
– Narzędzia do kalkulacji, kiedy opłaca się przejść na samozatrudnienie,
– Korzystanie z kalkulatora finansowego do obliczenia wysokości rat/odsetek,
– Sposoby na obniżenie kosztów stałych, zaplanowanie dużych wydatków + określenie wartości naszego czasu,
– Narzędzia do planowania emerytury,
– Sposoby na wyciągnięcie jak najwięcej z promocji bankowych i automatyzacja przepływów między kontami,
– Kroki budowania zdolności kredytowej.

Moje lekcje z tej książki:
– Od jakiegoś czasu spisuję wszystkie swoje wydatki – i ta książka tylko utwierdziła mnie w tym, żeby robić to dalej. Korzystam do tego z Money Manager – polecam wszystkim, którzy nie chcą bawić się w zbieranie paragonów, tylko od razu zapisywać wydatki po ich dokonaniu,
– Muszę zacząć budować swoją zdolność kredytową, nawet na kilka lat przed wzięciem kredytu hipotecznego,
– Pójście do pracy związanej z zainteresowaniami zawodowymi jak najwcześniej (w moim przypadku miałam wtedy 21 lat) było naprawdę dobrą decyzją,
– Książka pomogła mi utrwalić moją zmianę podejścia do wydatków – ale na to miało wpływ głównie określenie celów zawodowo/finansowych na najbliższe 2 lata jakiś czas temu,
– Muszę stworzyć sobie zarys planu na swoją karierę za ~25 lat – mam kilka pomysłów na dochód pasywny, ale najbliższe kilka-kilkanaście lat to dobry czas na pracę na etacie i nabieranie doświadczeń.

Kto wyciągnie sporo z tej książki:
– Osoby świadome swojego problemu z wydawaniem pieniędzy na pierdoły – szczególnie takie, które po kilku latach pracy nadal nie mają odłożonej poduszki pozwalającej na przeżycie na ok. 6 miesięcy,
– Osoby zastanawiające się nad zakupem mieszkania i wzięciem kredytu hipotecznego – znajdziecie tam wiele wartościowych porad, jak obniżyć koszty kredytu, przygotować się do jego wzięcia, jakiego rodzaju raty wybrać, na co uważać i kiedy rzeczywiście opłaca się kupić mieszkanie,
– Osoby o nikłej wiedzy o finansach i podatkach, instrumentach finansowych i inwestowaniu,
– Osoby na/świeżo po studiach, zastanawiające się, w jaki sposób pokierować swoją karierą – stąd też książka to dobry pomysł na prezent np. dla Waszych studiujących dzieci czy kuzynów/kuzynek.

Czy warto kupić książkę, mając do dyspozycji bloga/podcast?
To zależy od waszej sytuacji. Jeżeli czujecie się komfortowo ze swoim podejściem do pieniędzy, macie odłożoną poduszkę finansową, umiecie przeliczyć zysk z inwestycji o określonej z góry stopie zwrotu i ilość odsetek należnych bankowi przy zaciągniętym kredycie – to pewnie nie. Blog jakoszczedzacpieniadze.pl i podcast 'Więcej Niż Oszczędzanie Pieniędzy’ prawdopodobnie będzie dla Was wystarczający w celu zapoznania się z konkretnymi tematami. Jeżeli natomiast nie spełniasz powyższych założeń, a szczególnie jeśli jesteś na początku swojej kariery, to może warto zainwestować / poprosić o książkę na prezent.

Jak możesz przeczytać Finansowego Ninję za darmo / taniej?
– Książka znajduje się w wielu bibliotekach w Polsce – ale np. w bibliotece na Rajskiej w Krakowie jest na nią tyle oczekujących, że czas oczekiwania wynosi kilka miesięcy,
– Na OLX znalazłam kilka ogłoszeń sprzedaży książki, ale co ciekawe, żadne z tych ogłoszeń nie zostało wycenione niżej, niż 60zł (cena rynkowa – 69.90zł)
– Od czasu do czasu organizowane są Dni Darmowej Dostawy – i to na ten moment była jedyna okazja, żeby kupić książkę taniej (i to jedynie o koszty przesyłki).

Recenzje książek non-fiction: biografii, poradników, książek popularnonaukowych itd. publikuję po każdej przeczytanej książce pod tagiem #nonfiction, który zachęcam do obserwowania. Jeżeli spodobała Ci się recenzja, to daj znać – każde miłe słówko to motywacja do opisywania kolejnych książek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #czytanie #finanse #oszczedzanie #pieniadze #inwestycje #inwestowanie #rozwojosobisty

Klasyk. Obama o…

Klasyk. Obama o „zagrożeniu” BTC, silnej kryptografii, która uniemożliwi organom rządowym ingerencję w finanse (TAKI BYŁ CEL! ). Podaje przykład rozliczeń za porno, oczywiście terroryzm i co najlepsze nawet ściągania podatków ( ͡º ͜ʖ͡º)
Podsumowanie genialne – „każdy może mieć bank we własnej kieszeni”. Andreas kiedyś go poprawił że to „bank w twojej kieszeni a ty jesteś jego CEO” ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

Podrzucam, bo tu większości tytanów intelektu, Januszy, Atarynek i Rumunów jest pewna że BTC nie ma najmniejszych szans na powszechną adopcję. Ciasne umysły ignorantów nie są w stanie dostrzec tak ogromnego potencjału BTC, jego możliwości i użyteczności na sporą skalę jako środek rozliczeniowy… Coraz częściej słychać obawy przedstawicieli rządowych. Ostatnio szef FEDu wspominał o potencjalnym zagrożeniu dla fiata, kilku senatorów chciało delegalizacji BTC…
Choć w sumie to dobrze świadczy że ta rumuńska ekipa jest anty BTC. a nie odwrotnie. Gdyby się pakowali w BTC, to bym się poważnie zaczął martwić że cos musi być nie tak (ಠ‸ಠ)

#kryptowaluty #bitcoin #finanse #pieniadze

DZIEŃ NA GPW: Spadki na rynku akcji. Ze spółek WIG20 najwięcej straciła PGE

psav zdjęcie główneNa poniedziałkowym zamknięciu WIG20 stracił 0,1 proc. do 2.150,09 pkt., WIG zniżkował 0,1 proc. do 57.832,88 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,2 proc. do 3.908,20 pkt., a sWIG80, jako jedyny, wzrósł o 0,5 proc. do 12.044,34 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 425 mln zł, z czego 326 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
Indeks WIG-banki zniżkował o 0,2 proc. – w poniedziałek prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) Mirosław Panek powiedział PAP Biznes, że składki banków na BFG w 2020 r. mogą wzrosnąć o 12 proc. do około 3.131 mln zł – ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w lutym 2020 roku.
WIG-energia zakończył sesję 0,3 proc. spadkiem.
Podczas poniedziałkowych notowań na rynek napłynęła informacja, że prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż energii dwóm tzw. sprzedawcom z urzędu – Enea i Energa Obrót – łączne rachunki odbiorców energii w gospodarstwach domowych (grupa G11) będą wyższe odpowiednio o: 12,2 i 11,3 proc.
Z komunikatu URE wynika, że na bazie zatwierdzonych taryf rachunki za energię w gospodarstwach domowych (grupa G11) będą wyższe o ok. 9 zł miesięcznie.
WIG20 po rozpoczęciu notowań nieco powyżej piątkowego zamknięcia wszedł w krótkotrwały trend spadkowy, by ok. godz. 10.00 osiągnąć tymczasowe minimum, a następnie doszło do kilkupunktowego odreagowania. Od godz. 15.30 indeks zaczął się osuwać, naśladując słabe otwarcie w Stanach Zjednoczonych.
Na rynkach wschodzących europejskiej części EMEA panował zróżnicowany obraz – wzrosty miały miejsce w Turcji, gdzie BIST100 zyskał 0,9 proc., spadki – w Czechach i Rosji.
DAX spadł o 0,66 proc. (dane z godz. 14.00, gdyż sesja była skrócona), a S&P500 zniżkował 0,51 proc. – o godz. 17.15.
W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe spadki, były: PGE – o 0,8 proc., KGHM – o 0,8 proc. i Cyfrowy Polsat – o 0,7 proc. Zniżkowały również kursy PGNiG – o 0,1 proc. i PKN Orlen – o 0,1 proc.
Podczas poniedziałkowych notowań na rynku pojawiła się informacja z ministerstwa finansów, dotycząca podatku od wydobycia niektórych kopalin – wiceminister finansów Jan Sarnowski powiedział PAP Biznes, że resort nie planuje na razie zmian w zakresie podatku (co dotyczy m. in. giełdowego KGHM).
Minister dodał, że po tym, gdy od 1 lipca 2019 roku doszło do obniżenia o 15 proc. podatku w zakresie miedzi i srebra, należy zbadać wpływ tego posunięcia na branżę.
PGNiG poinformował, że Elektrociepłownia Stalowa Wola złożyła w poniedziałek wezwanie do arbitrażu o zapłatę przez Abener Energia blisko 180 mln zł w związku z nienależytym wykonaniem kontraktu na budowę bloku gazowo-parowego o mocy 449 MWe w Stalowej Woli.
W trakcie poniedziałkowej sesji PKN Orlen podał, że Koleje Litewskie na mocy porozumienia z Orlen Lietuva odbudowały 19 km odcinek torów z Możejek do Renge – rafineria w Możejkach odzyskała tym samym najkrótsze połączenie kolejowe z Łotwą, które zostało zdemontowane w 2008 roku.
Wśród spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty, były: JSW – o 3,8 proc., Lotos – o 1,5 proc. i Play – o 1,5 proc. W górę poszedł także kurs Santander Bank Polska – o 0,9 proc.
W trakcie sesji na rynku pojawiła się informacja, że Nationale-Nederlanden OFE zwiększył udział w akcjonariacie Santander Bank Polska i posiada akcje dające 5,02 proc. głosów na walnym zgromadzeniu banku.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się akcje Elektrobudowy – spadek o 9,8 proc., Netii – o 3,9 proc. i Echo Investment – o 3,7 proc. Zniżkował także kurs Medicalghoritmics – o 1,0 proc.
Medicalghoritmics poinformował w poniedziałek, że otrzymał od Aegon OFE zawiadomienie, iż fundusz zmniejszył zaangażowanie w spółce poniżej 5 proc. i posiada akcje stanowiące 4,64 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się akcje Compu – wzrost o 11,5 proc., Groclinu – o 6,5 proc. i CP Group – o 5,1 proc. Zwyżkował też kurs Bogdanki – o 2,8 proc.
Bogdanka podała w trakcie sesji, że otrzymała koncesję na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża „Lubelskie Zagłębie Węglowe – obszar K-6 i K-7” w obszarze górniczym „Cyców” – koncesja obejmuje zasoby operatywne szacowane na poziomie ok. 66 mln ton węgla. >>> Czytaj też: Czarne łabędzie. Co może zmienić obraz świata, jaki znamy

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty pozostanie stabilny wobec euro; rentowności SPW też utrzymają obecne poziomy

psav zdjęcie główne„Koniec roku to okres obniżonej płynności na rynkach finansowych. Zakończymy go prawdopodobnie na poziomie obecnym, czyli około 4,2550-4,2600. W nieco dłuższym terminie, najbliższych tygodni złoty może być kwotowany w przedziale 4,2500-4,2750” – powiedział PAP Biznes ekonomista Banku Pekao Arkadiusz Urbański.
W poniedziałek NBP podał, że deficyt na rachunku bieżącym po trzecim kwartale 2019 r. wyniósł 181 mln euro wobec 859 mln euro nadwyżki, po korekcie, w drugim kwartale 2019 r.
Informacja nie doprowadziła do istotnych zmian wartości złotego.
„W ostatnim czasie euro umocniło się wobec dolara i zbliżyło się do poziomu 1,12. Spodziewam się, że w dłuższej perspektywie kurs tej pary będzie wahał się w przedziale 1,10-1,14” – wskazał Arkadiusz Urbański.
Jego zdaniem inwestorzy będą zwracać uwagę na doniesienia z amerykańsko-chińskich negocjacji handlowych, rozwiązania dot. brexitu, a także istotne będą oczekiwania co do projekcji ścieżki stóp procentowych w USA i strefie euro.
RYNEK DŁUGU
Podczas poniedziałkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego rentowności zwyżkowały na całej długości krzywej, zwłaszcza na długim końcu.
„Dzisiaj rentowności na długim końcu nieco zwyżkowały, naśladując niemieckie bundy. W krótkim terminie uważam, że dochodowość polskiego długu utrzyma się w okolicach 2,10 proc. dla dziesięciolatek i 1,50 proc. dla dwulatek” – powiedział PAP Biznes ekonomista Banku Pekao Arkadiusz Urbański.
We wtorek resort finansów poda o godz. 12.00 plany podażowe na rynku pierwotny długu skarbowego na styczeń i I kwartał 2020 roku.
Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji wynosi 1,924 proc., a niemieckich -0,189 proc.
Dochodowość niemieckich bundów spadła poniżej -0,2 proc. po raz pierwszy od stycznia 2019 roku.
poniedziałek poniedziałek piątek 15.26 9.37 15.44 EUR/PLN 4,2617 4,2666 4,2630 USD/PLN 3,8059 3,8102 3,8201 CHF/PLN 3,9230 3,9148 3,9155 EUR/USD 1,1198 1,1198 1,1159 DS1021 1,46 1,45 1,45 PS1024 1,81 1,79 1,79 DS1029 2,10 2,08 2,07

Jaka #afera u mojej żony w…

Jaka #afera u mojej żony w pracy (ʘ‿ʘ)
Mam dzisiaj urlop więc poszedłem skorzystać z okazji i pozałatwiać sprawy do urzędu gdzie pracuje żona.
Urzędnicy w urzędzie gminy (ale także w instytucjach kultury i innych miejskich organach) zarabiają tam średnio
po 2000 zł netto, bo tak to wygląda w Polsce C (pewnie w Polsce B też).
W każdym bądź razie dzisiaj dowiedzieli się, że od 2020 cieć, którego jedynym zadaniem jest rozdawanie rano
kluczy do pokoi i odbieranie ich po południu, sprzątaczki, dozorcy itd. będą zarabiać dokładnie tyle samo co urzędnicy
bo minimalna pensja leci w górę od nowego roku o 350zł i netto będzie wynosić 1920 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ile bluzgów się dzisiaj nasłuchałem w pokoju, w którym pracuje żona to nawet nie wiedziałem, że takie słowa istnieją.
Ale najgorsze jak wszedł kierownik referatu i im przekazał, że w tym roku nie będą mieli podwyżek bo gmina wszystkie
pieniądze na to przeznaczone musi przekazać na podwyżki płacy minimalnej dla sprzątaczek, dozorców, magazynierów itd. xD xD xD
O dżizes wtedy dopiero jak się zagotowali, myślałem że rozniosą tego kierownika (choć przecież to nie jego wina). Normalnie musiałem się ewakuować z tego urzędu, tak napięta była tam atmosfera. Żonie chyba będę musiał teraz odgrzewać bigos świąteczny przez następne kilka dni aby się uspokoiła xD
W każdym bądź razie od Nowego Roku mają w tym urzędzie w praktyce czysty komunizm. Poza kierownikami, dyrektorami cała reszta pracowników niezależnie od tego czy są urzędnikami czy cieciami zarabia praktycznie tyle samo – ok 2 tys. zł netto. I zdaję sobie sprawę z tego, że urzędnicy mają taką pracę jaką mają, ale są tam raczej same osoby z wykształceniem wyższym (magisterskim), muszą też znać przepisy i jakąś odpowiedzialność w tej pracy jednak mają. A tak w chwili obecnej mają te same zarobki co cieć, którego wykształcenie skończyło się na 8-klasowej podstawówce i rano mówi urzędnikom Dzień Dobry, rozdaje im klucz do odpowiedniego pokoju i potem sobie siedzi w tej kanciapce i ogląda seriale ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Siostra mojej żony – w tym roku po studiach idzie uczyć do szkoły (nauczyciel stażysta). Zarobki – 2617 zł brutto. Zarobki woźnej w tej samej szkole – 2600 brutto (od 01.01.2020) xD xD xD Tyle, że ona jeszcze o tym nie wie, więc nie chcę jej mówić aby nie zepsuć jej humoru ( ͡€ ͜ʖ ͡€) no chyba, że jej dzisiaj żona powie 😀
#bekazpisu #bekazlewactwa #pensjaminimalna #finanse #komunizm #neuropa #4konserwy #konfederacja

Rafineria Orlenu w Możejkach odzyskała połączenie kolejowe z Łotwą 

psav zdjęcie główne”Wypracowaliśmy dobre, partnerskie relacje z litewskimi partnerami, dzięki którym możemy skutecznie realizować zadania biznesowe w regionie. Nasze przedsięwzięcia będą coraz bardziej opłacalne, co zabezpieczy zarówno nasze przychody, jak i wpływy do litewskiego budżetu. Rafineria w Możejkach to gwarant bezpieczeństwa energetycznego Litwy oraz całego regionu” – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie.  Koncern przypomniał, że przez niemal 10 lat bezskutecznie domagał się odbudowy tego odcinka. W pierwszych miesiącach swojego urzędowania prezes PKN Orlen Daniel Obajtek wynegocjował i podpisał z litewskim rządem oraz Kolejami Litewskimi memorandum, gwarantujące przywrócenie transportu kolejowego na linii Możejki – Renge. „Zrealizowaliśmy to, co wiosną obiecaliśmy przy udziale ministrów transportu Polski, Litwy i Łotwy. Odcinek do Renge został odbudowany. Te 19 km jest dla nas ważniejsze niż jakiekolwiek inne 19 km torów. To fundament trwałości naszych relacji i rozwoju biznesu z PKN Orlen i z Polską” – powiedział dyrektor generalny Kolei Litewskich Mantas Bartuška, cytowany w komunikacie.  Orlen podał, że w najbliższym czasie, po operacyjnym oddaniu torów do użytkowania, produkty ropopochodne trafią na rynek łotewski i estoński krótszą drogą. Przez ostatnie dziesięć lat ich transport odbywał się dłuższą o ponad 150 km, trudniejszą oraz bardziej kosztowną logistycznie trasą. „Intensyfikacja działań pomiędzy PKN Orlen z Kolejami Litewskimi  nastąpiła 14 sierpnia 2018 r., kiedy szefowie obu spółek: Daniel Obajtek i Mantas Bartuška podpisali porozumienie o rozszerzeniu współpracy. Wtedy zainaugurowano również odbudowę torów na trasie Możejki – Renge, która została właśnie zakończona. Z kolei 20 stycznia 2019 r. przedłużono porozumienie, które gwarantuje nie tylko utrzymanie dotychczasowego wolumenu przewożonych produktów do krajów bałtyckich, ale przyczynia się do znacznego zwiększenia transportu produktów do Polski” – czytamy także.  Zakład w Możejkach należący do Orlen Lietuva jest jedyną rafinerią w krajach bałtyckich. Od niedawna jest też elementem zintegrowanego łańcucha petrochemicznego PKN Orlen. Spółka pozostanie istotną częścią Grupy, zapewniając dostawy produktów ropopochodnych na rynki Litwy, Łotwy, Estonii i Polski, podsumowano.  Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 109,7 mld zł w 2018 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.

Czarne łabędzie. Co może zmienić obraz świata, jaki znamy

psav zdjęcie główneTo tzw. czarne łabędzie, pojęcie spopularyzowane przez ekonomistę Nassima Taleba. Oznacza wydarzenie, które z bieżącej perspektywy wydaje się mało nierealne. Ale nie niemożliwe. I jeśli już do niego dojdzie, to jego wpływ na rzeczywistość będzie kolosalny. Takim czarnym łabędziem było na przykład zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA w 2015 r., czy zwycięstwo zwolenników brexitu w referendum w Wielkiej Brytanii w 2016 r. Ekonomiści co jakiś czas próbują stworzyć cosśna kształt katalogu takich zdarzeń. Wyniki swoich przemyśleń przedstawił właśnie Polski Instytut Ekonomiczny. Według PIE czarnym łabędziem byłby np. załamanie gospodarcze w Chinach, czy wyborcze zwycięstwo demokraty w wyborach prezydenckich w USA. Ale nie tylko.Krach algorytmówJednym z takich „czarnych łabędzi” może być globalny krach giełdowy, wywołany przez… maszyny. A może ściślej nie tyle maszyny, co przez ich oprogramowanie, algorytmy wykorzystywane dziś w inwestowaniu na giełdzie. PIE przywołuje szacunki, wedle których połowa obrotu na giełdach w USA to dziś tzw. handel algorytmiczny. Cóż to takiego? Polska Komisja Nadzoru Finansowego definiuje go jako „obrót instrumentami finansowymi przeprowadzany w taki sposób, że algorytm zastosowany w systemie służącym do składania zleceń nabycia lub zbycia instrumentów finansowych generuje zlecenia w sposób automatyczny, tj. bez udziału lub z ograniczonym udziałem człowieka”. Przy czym, co bardzo ważne, rola algorytmu nie ogranicza się tylko do przekazania zlecenia do systemu giełdowego. Algorytm na bieżąco przetwarza dane rynkowe i na tej podstawie ustala warunki takiego zlecenia, np. cenę zakupu bądź sprzedaży. I tu jest największa słabość tej metody: jest co prawda bardzo szybka, transakcje są przeprowadzane w ułamkach sekund, ale jeden błąd może spowodować lawinę. PIE przypomina, że w ostatnich latach takie błędy się już zdarzały, jak choćby w 2010 r. gdy indeks Dow Jones Industrial Average stracił około 9 proc. w 36 minut, bez żadnego wyraźnego powodu, albo w 2011 r., gdy kontrakty terminowe na zakup kakao spadły o 13 proc. w mniej niż minutę. A w marcu 2015 r. dolar stracił 3 proc. wartości w ciągu czterech minut, bez żadnych podstaw w informacjach rynkowych. Do tej pory błędy udawało się szybko wychwycić i cały proces odwrócić. Ale co by się stało, gdyby ktoś świadomie chciał wykorzystać słabość handlu algorytmicznego i wywołał w ten sposób globalny krach? Algorytmy wykorzystują wszelkie dostępne informacje z rynku. Wystarczy włamać się na konto twitterowe uznanej agencji informacyjnej i podać tym kanałem fałszywkę. Próbkę mieliśmy w 2013 r., gdy fake news o dwóch wybuchach w Białym Domu, rozpowszechniany z oficjalnego konta Associated Press, spowodował spadek indeksu Dow Jones o 143 punkty. Według ekonomistów PIE w 2020 r., w związku z rozwojem technologii i wyborami m.in. w Stanach Zjednoczonych, może dojść do nasilenia pojawiania się fake newsów. Algorytmy, wystawiając zlecenie na sprzedaż akcji, błyskawicznie zareagują na fałszywe informacje dotyczące np. zamachów, katastrof naturalnych lub chociażby wydarzeń na rynku finansowym. Gwałtowna reakcja giełd, spowodowana w pierwszej chwili fałszywą informacją z Twittera, przerodzi się w głębokie załamanie rynku.- Algorytmy, napędzane sztuczną inteligencją, bazującą na tych samych zbiorach danych i szeregach czasowych, a przede wszystkim kierujące się tym samym celem maksymalizacji zysku, będą działały jak zsynchronizowane, a trudność w szybkiej weryfikacji napływających informacji przełoży się również na decyzje maklerów i traderów. Indeksy giełdowe spadną w ciągu sekund o 10-20 proc., jednak tym razem nie nastąpi szybkie odbicie, a obrót papierami wartościowymi zostanie wstrzymany – kreślą scenariusz krachu algorytmów ekonomiści PIE. Ich zdaniem krach giełdowy, mimo że wywołany nieprawdziwymi informacjami, odbije się szeroko na realnej gospodarce. Przerwa w obrotach giełdowych utrudni funkcjonowanie firm, a wiele z nich nie odzyska dawnej wartości.Ryzykowne długi korporacjiŚwiatowy porządek może wywrócić też kryzys zadłużenia. Ale nie zadłużenia państw, co ćwiczyliśmy przy okazji tzw. długu greckiego, czy kolejnych bankructw Argentyny. Mowa o rosnącym zadłużeniu korporacyjnym. PIE zwraca uwagę, że globalna wartość zadłużenia firm wynikająca z zaciągniętych kredytów oraz emisji obligacji korporacyjnych w ostatnich latach wyraźnie wzrosła. – Poziom zadłużenia przedsiębiorstw zbliża się obecnie do rekordowych wartości notowanych w czasach kryzysu lat 2007-2008. W ostatnim roku zadłużenie firm w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Japonii oraz Francji rosło znacznie szybciej niż PKB tych państw – piszą analitycy instytutu. Co ważne, coraz więcej obligacji korporacyjnych ma niski rating: innymi słowy rośnie udział ryzykownych aktywów w korporacyjnym długu. Zwraca na to uwagę raport Banku Rozrachunków Międzynarodowych, nazywanego bankiem centralnym banków centralnych. Z danych zamieszczonych w nim wynika, że w Europie odsetek ryzykownych obligacji wzrósł z 16 proc. w 2010 r. do poziomu 48 proc. w I kwartale 2019 r., zaś w USA w tym samym okresie udział ten zwiększył się z 18 proc. do 45 proc. – Ekonomiści OECD podkreślają, że istnieje dobrze udokumentowana relacja między spadkiem jakości obligacji a częstością bankructw przedsiębiorstw – związek ten był dobrze widoczny w trakcie kryzysów finansowych od lat 90. XX wieku – zwraca uwagę PIE.Kosztowny blackoutO ile kryzys wywołany załamaniem rynku długu korporacyjnego nie byłby bezpośrednim zagrożeniem dla Polski (choćby dlatego, że udział inwestorów zagranicznych w polskim długu stopniowo maleje), a ryzyka związane z handlem algorytmicznym też dotyczą nas nieco mniej (ten typ handlu to zaledwie 10 proc. obrotów na polskim rynku), to już napięcia w energetyce mogą nas porazić. Jednym z polskich czarnych łabędzi, opisywanych przez instytut jest scenariusz „polskiego blackoutu”. Jakie jest prawdopodobieństwo, że w całym kraju nagle zabraknie prądu? Z dzisiejszej perspektywy raczej niewielki. Ale, zwraca uwagę PIE, popyt na energię systematycznie rośnie, a zapotrzebowanie w szczycie letnim zbliża się do zapotrzebowania w szczycie zimowym, przy czym wydajność sieci energetycznych w lecie spada. -Wiek polskiej infrastruktury elektroenergetycznej zwiększa ryzyko występowania problemów z dostarczaniem energii do odbiorców końcowych. Poziom dekapitalizacji linii przesyłowych szacuje się na 71 proc., a dystrybucyjnych na 70-80 proc. . Niedoinwestowanie ograniczające zdolności przesyłowe zwiększa ryzyko awarii oraz koszty ewentualnych napraw – wylicza PIE i podkreśla, że stosunkowo mało wytwarzamy energii z wiatraków (główne źródło z OZE), a powtarzające się susze mogą wywoływać problemy z chłodzeniem elektrowni konwencjonalnych. Co by było, gdyby sieć energetyczna nagle padła? Eksperci instytutu policzyli, że jedno województwo na skutek trwającego 12 godzin letniego blackoutu poniosłoby średnią stratę w wysokości 240 mln zł z powodu niedostarczenia ok. 13 GWh energii. To wartość średnia. Najbardziej kosztowny blackout byłby ma Mazowszu, tu rachunek za niego wyniósłby 547 mln zł. Długa przerwa w dostawie prądu na terenie całego kraju kosztowałaby ok. 3,8 mld zł. -To mniej więcej roczny budżet miasta wielkości Gdańska – konkluduje PIE.

Dzisiaj pozwolilem sobie…

Dzisiaj pozwolilem sobie zapytac wujka google o lokaty i wyskoczyla mi strona yanokhipoteczny, poczytalem i mam nieodparte wrazenie ze to amber gold bis. Ktos sie tym interesuje? weksle, 10% w ciagu roku. No nie pachnie to za ladnie. Ktos bardziej zorientowany? #finanse #lokata #inwestowanie #oszukujo #ambergold

#polska #protip #finanse 1….

#polska #protip #finanse

1. Bierzesz kredyt na maxa, najwięcej jak tylko możesz
2. Kupujesz co chcesz
3. Przepisujesz wszystko na żonę
4. Ogłaszasz 'upadłość konsumencką’
5. Twój kredyt zostaje anulowany

Minusy rozwiązania
– już nigdy nie dostaniesz kredytu
– trzeba mieć żonę

Plusy rozwiązania
– macie majętną żonę

Zbliżające się imieniny…

Zbliżające się imieniny Sylwestra (jest tu jakiś mirek Sylwester?) poprzedzimy noworocznym rozdajo. Tym razem będzie to jednak rozdajo z przypierdem i przytupem większym niż zwykle. Do rozdania przyszykowałem aż cztery książki:

Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo – Marek Rabij

pokaż spoiler „Dobra prezencja bywa kluczem do sukcesu, a metka na ubraniu ma znaczenie. Czasem to kwestia życia lub śmierci. Dla niektórych – dosłownie. Blisko 1200 kobiet i mężczyzn zabitych pod gruzami Rana Plaza. Spalona szwalnia w Ashulii, w której pewnego wieczoru zamknięto pracowników na wyższych piętrach, by z płonącego budynku wynieść najpierw zawartość magazynu na parterze. Oburzające. Ale na miano skandalu zasługuje dopiero to, że za spodnie czy sukienkę, które w Bangladeszu uszyto za 10 zł, w polskim centrum handlowym musisz zapłacić dziesięć-piętnaście razy więcej. Marek Rabij, dziennikarz działu gospodarczego tygodnika „Newsweek Polska” w maju 2013 roku – tuż po zawaleniu się Rana Plaza – pojechał do Dhaki poznać z bliska warunki, w jakich produkuje się w Bangladeszu ubrania dla polskich i zagranicznych marek. Rok później powraca na dłużej do banglijskich slumsów w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy katastrofa z 24 kwietnia 2013 r. wpłynęła jakoś na funkcjonowanie globalnego przemysłu odzieżowego.” – lubimyczytac.pl

Nadgodziny są do bani! Pracuj dla efektu, a nie dla idei – Cali Ressler, Jody Thompson

pokaż spoiler „Jeśli pracujesz, potrzebujesz tej książki. Cali i Jody dzielą się sekretami najbardziej radykalnego eksperymentu dotyczącego miejsca pracy, jaki kiedykolwiek miał miejsce w firmie z listy 500 najlepszych magazynu „Fortune”. Czy pragniesz produktywności większej o 35%, a przy tym możliwości wyjścia do kina w środę koło południa lub zrobienia sobie wolnego w piątek? Przestań myśleć o godzinach, a zacznij o wynikach.” – Timothy Ferriss

McMafia. Zbrodnia nie zna granic – Misha Glenny

pokaż spoiler „Są tuż obok. Bezmózgie osiłki bez karków i przystojniaki w świetnie skrojonych garniturach. Nie myślą o nich ci, którzy kupują narkotyki lub płacą prostytutce. Tym bardziej nie zaprzątają sobie głowy ich istnieniem ci, którym nadarzyła się okazja kupna kartonu papierosów po wyjątkowo okazyjnej cenie. Nawet ci, którzy byli świadkami zastrzelenia gangstera, traktują to jak emocjonującą przygodę, okupioną kilkoma chwilami grozy. Misha Glenny napisał o nich książkę. McMafia nie jest jednak paradokumentalną opowieścią o złych ludziach i dobrych policjantach z elementami thrillera. Jest do bólu prawdziwym obrazem gigantycznego, zglobalizowanego biznesu przestępczego na Bałkanach, Ukrainie, Bliskim Wschodzie, w Rosji, Indiach, a także w Afryce, Izraelu, Kanadzie i wielu innych krajach. Co łączy bandytów Wschodu i Zachodu? Przede wszystkim niepohamowana żądza pieniądza, połączona z przekonaniem, że tylko idiota wzdraga się przed zaspokajaniem potrzeb konsumentów jedynie dlatego, że jest to nielegalne lub giną przy tym ludzie. Ta wspólna cecha niweluje wszelkie różnice między nimi i niepokojąco zbliża ich do polityków. Misha Glenny spędził trzy lata, badając przestępczość zorganizowaną na całym świecie. Szukał zależności między polityką, gospodarką i historią danego kraju, a sposobem, w jaki funkcjonuje w nim mafia. Szkicował kanały przerzutowe nielegalnych towarów (od narkotyków po podróbki markowych ubrań) i przyglądał się wielu firmom o wątpliwej legalności. Przede wszystkim jednak śledził sieci osobistych kontaktów, zapewniających bossom przestępczego podziemia sukces i bezkarność. McMafia nie jest lekturą łatwą i przyjemną, choć czyta się ją z zapartym tchem. Pozwala nam jednak lejepi zdać sobie sprawę, w jakim świecie żyjemy.” – lubimyczytac.pl

Ty myśl. Inaczej zrobią to za ciebie… – Mateusz Grzesiak

pokaż spoiler „Ludzie poświęcają w swoim życiu więcej czasu na poznanie instrukcji obsługi pralki niż własnego mózgu. Paradoks obecnych czasów polega na tym, że niezwykle ważne sprawy, takie jak umiejętność posługiwania się inteligencją emocjonalną i zarządzania swoim umysłem, dynamika grup i sposób funkcjonowania rodziny, utrzymywanie właściwych relacji z przyjaciółmi i interakcji międzyludzkich, wiedza o tym, jak zarabiać szmal, i wiedza biznesowa pozwalająca robić interesy, są pozostawione samopas i musisz je poznawać poza szkołą. Ale odpręż się. Trafiłeś na właściwą lekturę…” – lubimyczytac.pl

Żeby wziąć udział w rozdajo zaplusuj wpis i napisz w komentarzu najgłupsze postanowienie noworoczne, o jakim kiedykolwiek słyszałeś. Może być coś z własnego doświadczenia lub zasłyszane od innych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nagrody zostaną rozdzielone według następującego schematu: osoba, która zaskoczy mnie najbardziej i wygra, będzie miała do wyboru jedną spośród czterech pozycji, które wymieniłem. Kolejna wybierze jedną spośród trzech pozostałych. Ostatnia dostanie książkę, która pozostanie wolna (✌ ゚ ∀ ゚)☞

Żeby widzieć następne rozdajo i promocje, na których co miesiąc zarabiamy po kilka stówek, obserwuj tag: #kasazpromocji

pokaż spoiler #czytajzwykopem #ksiazki #finanse #rozdajo #konkurs

S&P 500 rośnie piąty tydzień z rzędu. Najlepszy rok na giełdzie od dwóch dekad?

psav zdjęcie główneDow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł 0,08 proc. i wyniósł 28 645,26 pkt. S&P 500 nie zmienił się i utrzymał 3240,02 pkt. To już piąty z rzędu wzrostowy tydzień dla tego indeksu. Jedynie Nasdaq Comp. poszedł w dół 0,17 proc. do 9006,62 pkt. Do spadku tego indeksu, który w czwartek po raz pierwszy w historii przebił poziom 9000 punktów, przyczynił się spadek kursu akcji Netfliksa.
„W ciągu tego tygodnia (…) rynek akcji nadal zwyżkował. Powolnie i stabilnie” – powiedział Matthew Maley, główny strateg rynku w Miller Tabak.
„Wiele ważnych indeksów giełdowych ustanowiło maksima, ale również rynek wydaje się wykupiony” – dodał.
Inwestorzy angażują się w bardziej ryzykowne aktywa, odkąd Stany Zjednoczone i Chiny ogłosiły, że na początku tego miesiąca osiągnęły pierwszą fazę porozumienia handlowego. Obie strony są w trakcie tłumaczenia i formalizowania transakcji. Prezydent Donald Trump powiedział we wtorek, że wkrótce dojdzie do ceremonii podpisania umowy z chińskim liderem Xi Jinpingiem.
Piątek był trzecim dniem zwyżek określanych okresem rajdu Świętego Mikołaja (licząc od sesji 24 grudnia w USA). Historycznie to dobry okres dla giełd, a indeks S&P 500 w ciągu pięciu ostatnich sesji starego roku i pierwszych dwóch dni nowego średnio zyskuje 1,3 proc., zgodnie z danymi Stock Trader’s Almanach od 1950 roku.
Analitycy Bespoke Investment Group policzyli, że w ciągu trzech lat od rozpoczęcia kadencji Donalda Trumpa indeks S&P500 zyskał ponad 50 proc., czyli przeszło dwukrotnie więcej niż w przypadku średniej (23 proc.) dla wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych od 1928 roku.
Julian Emanuel z BTIG prognozuje, że w 2020 roku indeks S&P 500 może zbliżyć się do okolic 4000 punktów.
„Uważamy, że zaufanie inwestorów w końcu przełoży się w entuzjazm, co spowoduje, że indeks S&P 500 może wzrosnąć do 3950 punktów” – powiedział główny strateg akcji i instrumentów pochodnych z BTIG.
>>> Polecamy: 30 lat strategii celu inflacyjnego. Czy ta metoda się sprawdziła?

Szykuj się na podwyżkę składek ZUS

Prowadzisz firmę, która przynosi ponad 10 tysięcy przychodów? Według państwa nieźle sobie radzisz i nie potrzebujesz wsparcia. Dlatego nie załapiesz się na obiecywaną przez rząd ulgę w składkach. . Co więcej, w nowym roku będziesz oddawać do ZUS dużo więcej niż obecnie