To jest kpina. Rok temu…

To jest kpina. Rok temu wzięłam sobie na raty coś w decathlonie w ramach karty kredtowej zakładanej w Credit Agricole. Według banku karta została wysłana w ciągu pare dni, ale nigdy do mnie nie dotarła. Było w tej sprawie pare telefonów z banku, co sie dzieje, czemu nie korzytam, czy ja ją w ogóle mam. Zawsze odpowiadałam, że nie, że karty nie otrzymałam, ze w zasadzie nigdy jej nawet nie potrzebowałam, bo chce sobie tylko spokojnie spłacić raty. Minął rok, karty brak, ratki spłacone, chce zamknąć konto… a tu zonk bo ktoś właśnie nagle skorzystał z mojej karty. Mało tego ktoś przez infolinie podając moje dane zmienił sobie nr kontaktowy, a nastepnie zwiększył limit kredytowy, następnie przez pare dni wybrał sobie łącznie 5000 zł. Sprawa poszła na policje Teraz najlepsze. W placowce banku otrzymuję tylko informacje z datą, dopiero na infolini otrzymuję godziny wypłat. Ale jak został zmieniony mój limit, czy też czy otrzymam odsłuch tych rozmów? O wszystko to po prosiłam w reklamacji. I wiecie co? Nie dość, że olali moje prośby to tylko powołali sie na jej regulamin, ze jesli w ciągu 10 dni do mnie nie doszła to to moja wina i elo. Trzeba było sie interesować. I że cytuje 'jest to rażące niedbalstwo’ ale z mojej strony, a nie z ich. A kwestia zmiany danych? To ze nigdy wczesniej z niej nie korzystałam? Że popełniono przestępstwo? O nie nie nie. Tak się bawić nie będziemy #creditagricole ja tego tak nie zostawię. #bank #finanse #pieniadze Czytaj dalej

Spadki na rynku akcji. Ze spółek WIG20 najwięcej stracił PGE, Alior Bank i Lotos

psav zdjęcie główneNa środowym zamknięciu WIG20 spadł 0,8 proc. do 2.138,23 pkt., WIG zniżkował 0,8 proc. do 56.625,18 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,6 proc. do 3.852,95 pkt., a sWIG80 stracił 0,5 proc. do 11.632,25 pkt. Obroty na GPW wyniosły 770 mln zł, z czego 677 mln zł przypadło na spółki z WIG20. WIG20 po otwarciu niespełna 10 punktów powyżej wtorkowego zamknięcia znalazł się w trendzie bocznym w przedziale 2.160-2.173 pkt., po czym ok. godz. 14.00 wszedł w silny trend spadkowy, naśladując zachowanie indeksów z rynków bazowych (m. in. Niemcy i USA). Około godz. 16.00 indeks odreagował, odrabiając kilkanaście punktów, jednak nie tak zdecydowanie jak niemiecki DAX, i zakończył notowania poniżej wtorkowego zamknięcia. Na rynkach europejskiej części EMEA dominowały spadki – najmocniejsze na rynku tureckim, gdzie BIST100 zniżkował 1,3 proc. Z tej tendencji wyłamał się jedynie węgierski BUX, odnotowując 0,7 proc. wzrost. DAX zyskał 0,93 proc., a S&P500 zniżkował 0,85 proc. o 17.25. W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły, były: PGE – spadek o 4,0 proc., Alior Bank – w dół o 3,9 proc. i Lotos – ze zniżką o 3,6 proc. Spadła również cena Pekao – o 0,5 proc., choć na początku sesji kurs rósł. Kurs PGE ustanowił historyczne minimum – cena energetycznej spółki straciła od początku roku ok. 32 proc. Przed zakończeniem środowej sesji Komisja Europejska (KE) poinformowała, że wszczyna szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie planowanego przejęcia Lotosu przez PKN Orlen – KE ma 90 dni roboczych – do 13 grudnia 2019 – na podjęcie decyzji. W komunikacie podano, że KE obawia się, iż połączenie obu firm może ograniczyć konkurencję w zakresie dostaw paliw oraz konkurencję na powiązanych rynkach w Polsce i krajach sąsiadujących. W środę przed sesją Pekao poinformował, że skonsolidowany zysk netto w II kw. 2019 roku wzrósł do 582,1 mln zł z 539,8 mln zł rok wcześniej – zysk banku okazał się zgodny z oczekiwaniami rynku, który spodziewał się, że wyniesie on 575,8 mln zł. „Trochę zaskakują rezerwy, bowiem odbiegają od tego co było wcześniej, ale należy to traktować raczej w ten sposób, że czasami zdarzają się lepsze, a czasami gorsze kwartały” – powiedział PAP Biznes analityk DM BOŚ Michał Sobolewski. W ciągu sesji w środę wiceprezes banku Tomasz Kubiak powiedział, że Pekao podtrzymuje, iż zysk netto, jaki osiągnie w 2019 roku będzie wyższy niż osiągnięty w 2018 roku, a cel 3 mld zł zysku w 2020 roku wspierany będzie przez spodziewane efekty działań transformacyjnych. W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty, były: CCC – w górę o 3,1 proc., Play – ze wzrostem o 2,1 proc. i mBank – ze zwyżką o 1,7 proc. Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się akcje Mangaty – spadek o 5,3 proc., Celon Pharmy – w Czytaj dalej

Potencjał osłabienia złotego wobec euro – niewielki. Rentowności SPW mogą spadać

psav zdjęcie główne„Widzę niewielki potencjał do dalszego osłabiania się złotego wobec euro – nie sądzę, żeby para EUR/PLN przełamała poziom 4,34-4,35” – powiedział PAP Biznes ekonomista Santander Bank Polska, Marcin Sulewski. „Inwestorzy powoli zaczynają odbudowywać swoje oczekiwania na dalsze poluźnianie polityki pieniężnej na świecie, tak jak miało to miejsce przed posiedzeniem Fed z końca lipca, kiedy prezes Powell nieco ostudził apetyty inwestorów” – dodał ekonomista banku. W ocenie Marcina Sulewskiego, „w kolejnych tygodniach euro powinno zyskiwać wobec dolara”, gdyż „istotne jest to, że rynki wyceniają dalsze obniżki stóp w Stanach Zjednoczonych”, a w kolejnych miesiącach liczy on, że „szala zacznie przechylać się na korzyść gospodarek ze strefy euro”. W środę inwestorzy dowiedzieli się, że według szefowej resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeny Borys-Szopy, stopa bezrobocia w lipcu wyniosła 5,2 proc. wobec 5,3 proc. w czerwcu – ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się, że wskaźnik za lipiec utrzymał się na poziomie 5,3 proc. Na rynkach bazowych inwestorzy zwracali uwagę na niemiecki odczyt produkcji przemysłowej – w czerwcu produkcja przemysłowa spadła o 1,5 proc. mdm, podczas gdy w poprzednim miesiącu wzrosła o 0,1 proc., po korekcie z +0,3 proc. – analitycy spodziewali się, że produkcja mdm spadnie o 0,5 proc. W reakcji na niemieckie dane euro traciło wobec dolara – od godz. 8.00, kiedy odczyt poznali inwestorzy, kurs EUR/USD spadł o ok. 25 pipsów do ok. godz. 12.00 „Dzisiejsze dane sugerują, ze dynamika PKB w II kw. najprawdopodobniej będzie negatywna w ujęciu kwartalnym. W ujęciu rocznym oznacza to spadek z 0,7 proc., nawet do 0,1-0,2 proc rdr” – skomentowali niemieckie dane ekonomiści ING Banku Śląskiego. RYNEK DŁUGU Środowe notowania na rynku polskich SPW zdominowały spadki rentowności – najsilniejsze miały miejsce na długim końcu krzywej, gdzie dochodowość 10-letnich SPW zniżkowała o ponad 6 pb. „Rentowności polskiego długu skarbowego mogą zniżkować, poza krótkim końcem, ale w przypadku dziesięciolatek nie przebiją historycznego minimum w okolicach 1,94-1,95 proc. z początku 2015 roku” – uważa ekspert Santander Bank Polska. „Ze względu na to, że spodziewam się stabilizacji dochodowości na krótkim końcu, krzywa rentowności powinna się wypłaszczyć” – dodał Sulewski. Na rynkach bazowych dochodowość wyraźnie spadała – rentowność amerykańskich 10-latek wyniosła 1,626 proc. (najniższy poziom od marca 2016), a niemieckich kolejną sesję z rzędu ustanowiła historyczne minimum (-0,599 proc.). środa środa wtorek 15.03 9.28 15.38 EUR/PLN 4,3211 4,3153 4,3132 USD/PLN 3,8497 3,8536 3,8608 CHF/PLN 3,9593 3,9482 3,9441 EUR/USD 1,1225 1,1198 1,1172 PS0721 1,54 1,54 1,54 PS1024 1,80 1,83 1,84 DS1029 2,01 2,07 2,08 Czytaj dalej

Alior Bank czeka na uzasadnienie decyzji KNF ws. 10 mln zł kary 

Warszawa, 06.08.2019 (ISBnews) – Alior Bank nie komentuje na razie dzisiejszej decyzji Komisji Nadzoru Finansowego ws. 10 mln zł kary i czeka na jej uzasadnienie, poinformował ISBnews rzecznik banku Marcin Herman. „Czekamy na uzasadnienie decyzji, na razie jej nie komentujemy” – powiedział Herman ISBnews. „Zwracamy uwagę, że w opinii KNF 'na wysokość sankcji znacząco wpłynęły działania podejmowane przez Alior Bank SA w celu usunięcia skutków naruszeń prawa, w tym w szczególności działania wobec osób, które za pośrednictwem banku złożyły zapisy na certyfikaty inwestycyjne funduszy WI’ (…)” – dodał.  Po godz. 17 kurs akcji Aliora rósł o ponad 9%. „Rynek spekulował wcześniej o znacznie wyższych kwotach kary, więc 10 mln zł jest pozytywnym zaskoczeniem. Tym bardziej, że Raiffeisen, który był depozytariuszem tych funduszy – według doniesień prasowych – dostał ponad 50 mln zł kary” – powiedział ISBnews analityk Ipopema Securities Łukasz Jańczak.  Dodał, że na rosnący kurs akcji wpływ ma także mocna pozycja kapitałowa Alior Banku, którą wykazał w raporcie za I połowę roku, zaś słabszy wynik netto był już zdyskontowany wcześniej w cenie akcji.  W I-II kw. 2019 r. bank miał 157,8 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w porównaniu z 354,29 mln zł zysku rok wcześniej. Na poziom wyniku wpłynął odpis wysokości 161 mln zł na ekspozycję klienta – ZM Henryk Kania, który był zapowiedziany w lipcu. Alior Bank koncentruje swoją działalność na usługach bankowości detalicznej i korporacyjnej. Podmioty zależne Alior Banku prowadzą działalność m.in. w zakresie usług leasingowych, informatycznych, faktoringu i asset management. Bank rozpoczął działalność w listopadzie 2008 roku. Zadebiutował na warszawskiej giełdzie w grudniu 2012 r. (ISBnews) Czytaj dalej

Efekty strzelanin w USA? Producenci gier tracą, producenci broni śpią spokojnie

psav zdjęcie główneNieważne, co jest prawdziwą przyczyną masowych strzelanin w USA. Akcje producentów gier komputerowych mocno spadły podczas poniedziałkowych giełdowych notowań. Tymczasem wartość firm produkujących broń rośnie. Ten paradoks dosyć łatwo jest wyjaśnić: inwestorzy spodziewają się zaostrzenia prawa do posiadania i użycia broni, więc oczekują szybkiego wzrostu popytu na nią. Kto wie, czy za obawami inwestorów nie kryje się też masowa nagonka na gry komputerowe, która zaczyna się właściwie po każdej strzelaninie.Activision Blizzard, wydawca strzelanki „Call of Duty”, stracił w poniedziałek aż 6 proc. swojej wartości. Inni producenci również doznali silnych spadków: „Take-Two” straciło 5,15 proc., a „Electronic Arts” 4,14 proc. Cały indeks S&P 500 był 2,93 proc. pod kreską.Za to producenci broni mają za sobą całkiem udany dzień. American Outdoor zyskało 2,43 proc., podczas gdy Vista Outdoor 2,24 proc. Straciło jedynie Sturm Ruger & Co. (-1,42 proc.).>>> Polecamy: Niemieckie media o strzelaninach w USA: Zagrożeniem są nie tylko islamscy terroryści, ale również prawicowi mężczyźni Czytaj dalej

Dzisiaj troszkę o ekonomi i…

Dzisiaj troszkę o ekonomi i zasadach eksploatacji zasobów kapitałowych przez państwa Rząd jest terytorialnym monopolistą w dziedzinie stosowania przymusu – podmiotem prawnym, który może dopuszczać się ciągłego, ustawowo usankcjonowanego naruszania prawa własności i wyzyskiwania prywatnych właścicieli za pomocą podatków, ubezpieczeń i innych regulacji. Założyć należy, że członkowie rządu nie kierują się w swych poczynaniach niczym innym, niż tylko własnym interesem, należy więc spodziewać się, że klasa rządząca będzie starać się wykorzystać monopol przymusu do zwiększenia wyzysku. Z doświadczenia historii wiemy jednak, że nie każdy rodzaj rządu będzie jednakowo skuteczny w dążeniu do eksploatacji finansowej podatnika i każdy będzie robił to innymi metodami. Z analizy teorii ekonomicznej wynika, że postępowanie rządu będzie zasadniczo odmienne w zależności od tego czy aparat przymusu stanowi prywatną własność, czy też publiczną. Link do znaleziska – Zasady eksploatacji zasobów kapitałowych przez rząd dawniej i dziś Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski) Jeśli podobają Ci się moje filmy i uważasz, że powinienem rozwijać dalej kanał to zostań moim patronem na patronite ➡️ który znajdziesz TUTAJ Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #zwyczaje #europa #swiat #liganauki #pieniadze #swiatnauki #finanse #gospodarka #komunizm Czytaj dalej

Z dzisiejszej wypowiedzi…

Z dzisiejszej wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej dla PAP: „Oby do recesji nie doszło – tego życzę mieszkańcom Ziemi, a przede wszystkim mojej ziemskiej ojczyźnie Polsce.Natomiast trzeba jednak pamiętać, że wszystko jest możliwe i trzeba być starannie przygotowanym do zareagowania w przypadku pojawienia się różnych scenariuszy. O jednym z najbardziej dramatycznych wspomina 5 przepowiednia św. Bernadety Soubirous” Kto zgadnie który to? #heheszki #bekazkatoli #bekazpisu #gospodarka #ekonomia #finanse Czytaj dalej

Indeks WIG20 w opłakanym stanie. Gdy przyszły spadki w USA, nasz rynek runął

psav zdjęcie główneNa GPW zrealizował się negatywny scenariusz. Kolejny raz dobra atmosfera na światowych rynkach i nowe, historyczne szczyty amerykańskich indeksów nie zostały wykorzystane przez „byki”. Gdy przyszły spadki w USA, nasz rynek runął. Teraz wsparciem dla cen są dołki z maja. Dla WIG20 są to okolice poziomu 2155 pkt. Niestety na linii USA – Chiny stało się to, co wszyscy prognozowali. Teoretyczny rozejm w wojnie handlowej nie trwał długo. Po tym, jak w zeszłym tygodniu Donald Trump zagroził nałożeniem 10% ceł na kolejną grupę towarów importowanych do USA, wartych 300 miliardów USD, chińskie władze monetarne przestały bronić juana. Na parze USD/CNY przebity został poziom 7,00, który ostatni raz widziany był w 2010 r. Warto przypomnieć, że na początku II kw. ubiegłego roku juan był o 10% mocniejszy w stosunku do dolara. Prezydentowi USA pozostały tweety o manipulacji walutowej chińskich decydentów. Rynek zastanawia się, jak wysoko kurs USD/CNY może zajść. Dewaluacja juana o 10% oznaczałaby, że efekt 10% ceł zostałby zniwelowany. Podsumowując, rozpętana przez Donalda Trumpa wojna handlowa, która już okazała się mieć bardziej negatywny wpływ na światową gospodarkę niż pierwotnie uważano, przyspiesza. Efekt może być opłakany. W efekcie eskalacji napięć handlowych Rezerwa Federalna USA (Fed) może być bardziej skora do kolejnej obniżki stóp procentowych we wrześniu. Wczoraj spanikowani inwestorzy jeszcze o tym nie myśleli, ale wkrótce mogą sobie o tym przypomnieć. A przecież argumentacja Fed, że lipcowa obniżka nie musi oznaczać rozpoczęcia serii, była głównym powodem odwrotu od amerykańskich akcji. Podane dziś o godz. 8:00 zamówienia w niemieckim przemyśle wzrosły o 2,5%, podczas gdy średnio analitycy oczekiwali zwyżki o 0,5% w stosunku do poprzedniego miesiąca, gdy spadki sięgnęły 2,2%. To ważne dane, które pomagają europejskim inwestorom w „lizaniu ran” po ostrych spadkach akcji w USA. Niemieckie dane dają nadzieję, że kondycja globalnej konsumpcji nie pogarsza się. Spośród pozostałych danych makroekonomicznych można dziś zwrócić uwagę na amerykański indeks Redbook, dotyczący sprzedaży detalicznej, oraz wskaźnik JOLTS, poświęcony tamtejszemu rynkowi pracy. Nie są to jednak dane, które na tak rozemocjonowanym rynku mogą być istotne. Inwestorzy mogą natomiast przyglądać się wynikom finansowym spółek Rolls-Royce i Beiersdorf. Pierwsza z nich jest istotna w kontekście kondycji branży lotniczej, a druga – globalnej konsumpcji. Autor: Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets >>> Czytaj też: Frankowicze trafieni w wojnie USA z Chinami. Widmo recesji nad światową gospodarką Czytaj dalej

Frankowicze trafieni w wojnie USA z Chinami. Widmo recesji nad światową gospodarką

psav zdjęcie główneFrank podrożał w ciągu ostatniego miesiąca o ponad 16 gr. Pierwszy raz od kwietnia 2017 r. zbliżył się na wyciągnięcie ręki do bariery 4 zł – wczoraj dotarł w okolice 3,98 zł. Przyczyną jest jego renoma – szwajcarska waluta postrzegana jest jako bezpieczna przystań w czasach, gdy inwestorzy czegoś się obawiają. Tym razem obawy dotyczą eskalacji wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Nad światową gospodarką zawisło widmo recesji. Na giełdach całego świata taniały wczoraj akcje, a indeksy największych parkietów europejskich i azjatyckich spadały o ponad 2 proc. W Nowym Jorku indeks S&P500 osunął się aż o 3 proc. Równocześnie tanieje miedź: cena tego surowca na londyńskiej giełdzie obniżyła się o blisko 6 proc. w ciągu ostatniego tygodnia, do 5,69 tys. dol. za tonę. Te dane natychmiast odbiły się na wartości polskiego KGHM. WIG20 w Warszawie stracił wczoraj na wartości 2,4 proc. Pekin – wbrew ostrzeżeniom USA – pozwolił wczoraj, aby kurs juana do dolara osłabł i dotarł do poziomów nienotowanych od 2008 r. Waszyngton traktuje to jako nieuczciwe wspomaganie chińskich eksporterów kosztem firm amerykańskich. Chiny tłumaczą, że to reakcja na amerykańską zapowiedź nałożenia ceł na kolejne chińskie towary. Wzrost napięcia powoduje, że kapitał ucieka w stronę bezpiecznych aktywów, m.in. właśnie franka szwajcarskiego. Dodatkowo rynek spodziewa się obniżki stóp procentowych w strefie euro, a Szwajcaria podobnych ruchów nie zapowiada. W efekcie część inwestorów przesuwa kapitał do tego kraju, wywołując umocnienie franka. Kurs szwajcarskiej waluty wobec euro jest obecnie najsilniejszy od czerwca 2017 r. Jednocześnie obawy o stan światowej gospodarki powodują, że tracą na wartości waluty krajów rozwijających się, wśród nich nasza. Euro na naszym rynku kosztuje już 4,32 zł – najwięcej od pół roku. A jeśli dodać słabość złotego wobec euro do słabości euro wobec franka, wychodzi nam, dlaczego na naszym rynku to właśnie frank drożeje tak wyraźnie. Zdaniem Konrada Ryczko, analityka Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska, to, czy kurs franka przebije się ponad 4 zł, zależy głównie od działań banku centralnego w Bernie: w poprzednim tygodniu bank ten starał się interweniować, ograniczając dynamikę wzrostu szwajcarskiej waluty. Kluczowe natomiast będzie to, co zrobi po spodziewanej we wrześniu decyzji Europejskiego Banku Centralnego o obniżce stóp procentowych w strefie euro. Szwajcarzy w kwestiach walutowych stoją po tej samej stronie rynku co Polacy zadłużeni we franku – im też nie podoba się drożejący frank, bo psuje ich gospodarce konkurencyjność.>>> Czytaj też: Arktyka to Zatoka Perska przyszłości. Kto wygra bój o ten strategiczny region? Czytaj dalej

Zapaść wielkich spółek na GPW. Indeks WIG 20 stracił ponad 2 proc.

psav zdjęcie główneWIG20 spadł na zamknięciu 2,4 proc. do 2.164,14 pkt., WIG zniżkował 2,1 proc. do 57.157,80 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 1,5 proc. do 3.850,88 pkt., a sWIG80 stracił 1,3 proc. do 11.699,63 pkt. Spośród indeksów sektorowych negatywnie wyróżniły się: WIG-odzież (-4,1 proc.), WIG-górnictwo (-4,0 proc.), WIG-GAMES (-3,7 proc.) i WIG-leki (-3,6 proc.). Indeks WIG-banki był na najniższym poziomie od czerwca 2018 – spadek o 1,9 proc. W trakcie sesji Bloomberg Intelligence podał, że w kontekście oczekiwanego wyroku TSUE, według jego wyliczeń, siedem z dziesięciu największych polskich banków stanęłoby w obliczu niedoboru kapitału wynoszącego 19,7 mld zł, gdyby ich walutowe kredyty hipoteczne zostały przeliczone na złote, przy założeniu odpisania 45 proc. z nich. W skrajnym scenariuszu, gdyby zaszła potrzeba przeliczenia całych portfeli walutowych na złote, to wskaźnik Tier 1 w ośmiu bankach spadłby poniżej wymaganego minimum, a całkowity deficyt kapitałowy wzrósłby do 25 mld zł, przy czym Millennium Bank, mBank i Getin Noble stanowią ponad 70 proc. całości. ING i Pekao są jedynymi kredytodawcami, których kapitał nie spadnie poniżej wymaganego progu w obu scenariuszach. Obroty na GPW wyniosły 805 mln zł, z czego 719 mln zł przypadło na spółki z WIG20. Od początku poniedziałkowej sesji, kiedy notowania WIG20 rozpoczęły się ok. 10 pkt. poniżej piątkowego zamknięcia, indeks systematycznie spadał, przy czym od ok. godz. 15 zniżka przyspieszyła. Podobnie zachowywały się inne rynki wschodzące europejskiej części EMEA – WIG20 odnotował największą zniżkę na ich tle, ale spadały także rynki bazowe, w tym DAX, CAC40 czy FTSE 100. DAX stracił 1,72 proc., a S&P500 zniżkował 1,98 proc. o 17.20. W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły, były: CD Projekt – spadek o 6,1 proc., PGNiG – ze stratą o 5,5 proc. i CCC – w dół o 4,7 proc. Zniżkowała również cena KGHM – o 4,3 proc. Cena akcji CD Projekt poszła w dół w najwyższym jednosesyjnym tempie od 23 października 2018. Kurs CCC znajdował się na najniższym poziomie od lutego 2016 – od tegorocznego maksimum z kwietnia akcje obuwniczej spółki zniżkowały ok. 45 proc. Kurs KGHM po trzeciej zniżkowej sesji z rzędu był najniżej od października 2018 roku. Miedź na giełdzie metali Comex była wyceniana najniżej od czerwca 2017 roku. Agencja Bloomberg poinformowała przed poniedziałkową sesją, że analitycy JP Morgan obniżyli rekomendację dla polskiej miedziowej spółki do „niedoważaj” z „neutralnie”, obniżając cenę docelową akcji spółki do 70 zł ze 104 zł. Jednocześnie w trakcie sesji agencja podała, że analityk DM mBanku Jakub Szkopek obniżył zalecenie dla KGHM do „redukuj” z „trzymaj” – cena docelowa została obniżona z 98,35 zł do 80,38 zł. Ze spółek z WIG20 wzrost odnotował jedynie Play Czytaj dalej

Dlaczego w tym kraju jest…

Dlaczego w tym kraju jest tak, że patologii rozdaje się pieniądze i dostają je do ręki, a przedsiębiorcy mogą sobie odliczać różne zakupy i nie widzą nawet tych pieniędzy tylko rozliczają się z nich dostając „zniżkę” – czyt. płacąc mniej podatków? Czemu patologii tak nie zrobią, że pomniejszą podatki na zakupy potrzebne dla dzieci – kupujesz pampersy – płacisz netto, albo jakieś zniżki. A nie że pampersów i tak z tego nie kupują tylko alkohol albo inne rzeczy… #polska #finanse Czytaj dalej

Europejskie giełdy kontynuują wyprzedaż. Napięcia w handlu USA-Chiny wcale nie słabną

psav zdjęcie główneIndeks Europe Stoxx 600 zniżkuje o 1 proc., po spadku w piątek o 2,5 proc. Akcje spółek wydobywczych Rio Tinto i Anglo American tanieją po ponad 3 proc. LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton SE traci 2 proc. po nasileniu się protestów w Hongkongu, ważnym rynku dla produktów LVMH. Zyskuje spółka PostNL, 9,8 proc., najwięcej od 25 lutego, po zanotowaniu w II kw. bazowego zysku powyżej prognoz analityków. W piątek giełdy w Europie zaliczyły najmocniejszą wyprzedaż akcji od grudnia 2018 r. Nastroje na globalnych rynkach mocno się pogorszyły po tym, gdy w czwartek prezydent USA podał, że od 1 września nałoży kolejne, 10-procentowe cła na chińskie dobra eksportowe o wartości 300 mld USD, a w piątek Trump jeszcze dodał, że podwyżka ceł może osiągnąć znacznie wyższy poziom. „Im bardziej Donald Trump podsyca sytuację, tym mniej prawdopodobne jest, że Chiny będą skłonne do pojednawczego spotkania przy stole negocjacyjnym” – uważa Altaf Kassam, szef strategii inwestycyjnej i badań EMEA w State Street Global Advisors. „Oczywiście martwimy się tym” – dodaje. Tymczasem w poniedziałek inwestorzy poznają końcowe wyliczenia PMI w sektorze usług w lipcu m.in. we Francji, Niemczech, strefie euro, W.Brytanii i USA. Na rynku walutowym euro jest wyceniane po 1,1119 USD – po zwyżce o 0,1 proc., brytyjski funt traci 0,4 proc. do 1,2110 USD, a chiński juan tanieje o 1,3 proc. Rentowność 10-letnich UST jest na poziomie 1,76 proc., po spadku o 8 pb. Ropa na NYMEX tanieje 1,1 proc. do 55,05 USD/b. Złoto zyskuje 1,1 proc. do 1.456,70 USD za uncję, a srebro drożeje o 1,9 proc. do 16,51 USD za uncję. Indeksy w Europie – godz. 09.20 Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3352,74 -0,69 DAX Niemcy 11784,91 -0,74 FTSE 100 W.Brytania 7332,26 -1,01 CAC 40 Francja 5313,27 -0,85 IBEX 35 Hiszpania 8856,50 -0,46 FTSE MIB Włochy 20926,48 -0,57 Czytaj dalej