psav zdjęcie główneEksperci Sanford C. Berstein wskazują, że brakuje nowych projektów związanych z uruchamianiem kopalni miedzi, a to oznacza, że zacznie pojawiać się „strukturalny” deficyt miedzi.
„W średniej i dłuższej perspektywie pojawi się presja na notowania miedzi po stronie podaży tego metalu” – ocenia Paul Gait, analityk Sanford.
Z kolei szefowie australijskiej spółki miedziowej OZ Minerals Ltd. uważają, że zapotrzebowanie na miedź na świecie będzie rosnąć, pomimo napięć w globalnym handlu i na rynkach wschodzących, które to czynniki wpływają teraz negatywnie na ceny miedzi.
„W krótkiej perspektywie widzimy wahania cen miedzi, ale w dłuższej – prognozy dla notowań metalu są obiecujące” – mówi prezes OZ Minerals Andrew Cole. „Na razie nie widać nowych źródeł podaży miedzi na rynki” – dodaje.
W środę na LME w Londynie miedź straciła 4 proc. do 5.801,00 USD za tonę, najniżej od ponad roku. Miedź taniała przez 4 kolejne sesje.
Od „szczytu” 7.332,0 USD za tonę notowanych w czerwcu miedź straciła już ponad 20 proc.
Monthly Archives: sierpień 2018
Apple twierdzi, że budynki wokół jego siedziby są warte 200 USD.
W apelacji za 2015 r. Apple twierdziło, że „grupa nieruchomości” wokół Apple Park była warta 200 USD, a nie 1 miliard dolarów, jak wycenił asesor podatkowy. W innym, Apple stwierdziło, że nieruchomość, wyceniona na 384 milionów dolarów przez lokalnych urzędników, była również warta 200 dolarów,
Członek RPP chwali Erdogana….
Członek RPP chwali Erdogana. „Kurs liry korzystny dla eksportu”
– Dynamiczne, nacechowane bardzo wysokim poziomem dumy narodowej wypowiedzi prezydenta R. T. Erdogana przyczyniły się do ukształtowania się kursu liry tureckiej na poziomie korzystnym dla tureckiego eksportu oraz tureckiej turystyki – powiedział Łon. Jak dodaje, jego zdaniem tureckie doświadczenia pokazują, że „możliwe jest sprytne wykorzystanie suwerenności monetarnej” i „posiadania własnej waluty”.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czlonek-RPP-chwali-Erdogana-Kurs-liry-korzystny-dla-eksportu-7609203.html
Tagi:
pokaż spoiler #ekonomia #heheszki #neuropa #4konserwy #gospodarka #bekazpisu #polityka #turcja #finanse #pieniadze #swiat #ciekawostki
Paliwo na stacjach Dino. Spółka uzyskała koncesję
Być może właśnie dzięki temu, sieć będzie mogła handlować również w niedziele bez ograniczeń.
GPW nad kreską. Najwięcej zyskały spółki z indeksu WIG 20
psav zdjęcie główneNa wtorkowym zamknięciu WIG20 wzrósł o 0,5 proc., do 2.272,7 pkt., WIG zwyżkował o 0,4 proc. i wyniósł 59.114,1 pkt.
0,3-proc. wzrostem sesję zakończył sWIG80 (12.799,1 pkt.), zaś na 0,1-proc. plusie znalazł się mWIG40 i wyniósł 4.241,2 pkt.
Obroty na walorach spółek WIG20 wyniosły 444,6 mln zł, zaś na spółkach WIG – 592 mln zł.
Wśród blue chipów najmocniej zwyżkował kurs LPP (+4,2 proc.). Po raz pierwszy od 8 sierpnia kurs spółki odzieżowej znalazł się powyżej poziomu 9 tys. zł.
Po solidnym wzroście w poniedziałek (+3,6 proc.), zwyżki kontynuował PKN Orlen, którego kurs wzrósł o 2,6 proc. Jak poinformował na wtorkowej konferencji prezes spółki Daniel Obajtek, PKN Orlen jest zainteresowany akwizycjami stacji paliw w krajach, w których jest już obecny, ale poza Polską. W Polsce płocki koncern powiększy sieć detaliczną o 25 stacji paliw w tym roku i o około 40 stacji w 2019 roku.
Kurs drugiego z paliwowych potentatów na GPW – Lotosu – wzrósł o 1,4 proc.
Najmocniej wśród spółek mWIG40 spadły wyceny CI Games(-4,5 proc., w poniedziałek kurs spółki wzrósł o 24 proc.) oraz Playa (-3,4 proc.). Play podał w poniedziałek wieczorem wyniki kwartalne, które na poziomie EBITDA były wyższe od konsensusu. Analitycy negatywnie oceniają jednak obniżenie prognoz wyników na 2018 rok oraz niższą planowaną dywidendę Play.
Poniedziałkowe zwyżki kontynuował Medicalgorithmics, którego kurs wzrósł we wtorek o 5,1 proc. Wcześniej, w okresie 12 sesji między 26 lipca a 10 sierpnia kurs spółki spadł o 29 proc.
1,9-proc. zniżkę zanotował kurs Biotonu. Spółka liczy, że odnotuje w 2018 roku pozytywne wyniki na wszystkich poziomach, łącznie z wynikiem netto – poinformował PAP Biznes prezes Robert Neymann. Spółka pracuje nad ograniczeniem kapitału pracującego i dalszą poprawą wydajności produkcji insuliny.
Prezes powiedział także, iż Bioton przeznaczył 32,5 mln zł ze sprzedaży pakietu akcji SciGen na spłatę zadłużenia. Spółka nie planuje kolejnych dużych transakcji sprzedaży aktywów.
We wtorek wzrost zanotował kurs akcji Grupy Azoty (+1,3 proc.) i wyniósł 36,6 zł. Kurs akcji spółki spadł w poniedziałek o 7,7 proc., po tym jak podała ona szacunkowe wyniki za I półrocze. Z szacunków PAP Biznes wynika, że raportowana strata netto spółki w drugim kwartale wyniosła 39,3 mln zł, a zysk netto bez uwzględnienia zdarzeń jednorazowych wyniósł 3,2 mln zł. Konsensus PAP Biznes zakładał 19,6 mln zł zysku netto i dotyczył wyników raportowanych.
W momencie zamknięcia sesji w Warszawie, główne indeksy zachodnioeuropejskich parkietów świeciły na czerwono. DAX zniżkował o 0,1 proc., CAC szedł w dół o 0,2 proc., spadały także FTSE i Euro Stoxx.
W środę, 15 sierpnia sesja na GPW się nie odbędzie.
>>> Polecamy: GPW nad kreską. Najwięcej zyskały spółki z indeksu WIG 20
Rusza odbudowa torów z Możejek. Orlen zapowiedział nowe inwestycje na Litwie
psav zdjęcie główne”Odbudowa torów ma nie tyle znaczenie ekonomiczne, co symboliczne. Pokazuje, że możemy zażegnać konflikt z przeszłości i budować współpracę na przyszłość. Dążeniem naszego rządu jest to, żeby Orlen czuł się jak w domu i mógł dalej inwestować i prowadzić działalność” – oświadczył w Możejkach minister transportu Litwy Rokas Masiulis.
„Nieporozumienie które poskutkowało rozebraniem torów przed wieloma laty nie tylko wpłynęło na pogorszenie współpracy między spółkami, ale rzuciło cień na współpracę między naszymi krajami” – ocenił Masiulis, dodając, że Orlen jest nowoczesną firmą, wprowadzającą nowoczesne technologie, tworzącą nowe miejsca pracy oraz odpowiedzialnym społecznie partnerem.
Po 10 latach od demontażu torów na tym odcinku, litewska rafineria odzyska najkrótszą drogę dostaw na Łotwę i do Estonii, gdzie lokowane jest do 20 proc. produkcji rafinerii w Możejkach. „Zgodnie z umową, odbudowa torów powinna się zakończyć pod koniec 2019 roku, wtedy też powinny nastąpić pierwsze przewozy na odbudowanej trasie” – podkreślił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek na wspólnej z Masiulasem konferencji prasowej. Rozebranie torów padło cieniem nie tylko na biznes, ale także na stosunki obydwu narodów. Kończymy ten konflikt, otwieramy się na Łotwę i Estonię – dodał Obajtek.
Jak mówił, efektywność wykorzystania rafinerii w Możejkach wzrośnie, a wraz z nią i jej znaczenie dla polskiej gospodarki i państw bałtyckich. „Projekt śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego okazał się bardzo trafiony. Jest projektem strategicznym” – podkreślał Obajtek.
Jak dodał, coraz lepsze relacje biznesowe przekładają się na dalsze plany inwestycyjne. „W lipcu uzyskaliśmy koncesję na budowę instalacji hydrokrakingu, która ma pogłębić nasz przerób ropy naftowej. Zakładamy, że instalacja będzie gotowa do 2022-2023 roku” – wyjaśnił prezes PKN Orlen.
Litewska spółka Orlenu – Orlen Lietuva zadeklarowała także dalsze korzystanie z usług kolei litewskich. Jednocześnie podjęto zobowiązanie o przewozie produktów z Możejek w kierunku granicy z Polską. „Obecnie sprowadzamy z Możejek do Polski 600 tysięcy ton diesla rocznie. Docelowo, dzięki umowie z kolejami litewskimi, chcemy zwiększyć dostawy o kilkaset tysięcy ton” – powiedział podczas konferencji prasowej prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. „Popyt w Polsce rośnie i spodziewamy się, że będzie nadal rósł w kolejnych latach, m.in. dzięki ograniczaniu szarej strefy” – dodał.
Prezes Kolei Litewskich Mantas Bartuska ocenił z kolei, że początek odbudowy torów to „historyczny dzień”. Jak mówił, demontaż linii „był złym przykładem współpracy między spółkami i państwami, a dziś ten zły obraz usuwamy”. „To dzień partnerstwa i budowy wspólnej przyszłości. Tylko rozwijając infrastrukturę możemy oczekiwać rozwoju współpracy” – dodał.
Bartuska podkreślał, że celem Kolei Litewskich jest zapewnienie usług transportowych i cieszy się, że mówi się o nowych kierunkach rozwoju i nowych ładunkach, które będą przewożone koleją. „Ze swojej strony przyczynimy się do rozwoju działalności rafinerii w Możejkach i będziemy ją wspierali” – zaznaczył.
PKN Orlen w 2006 r. za 1,49 mld dol. kupił od Jukosu 53,7 proc. akcji litewskiej spółki Mażeikiu Nafta zarządzającej rafinerią w Możejkach, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył kolejne 30,66 proc. za ponad 852 mln dol. Po sfinalizowaniu sześć lat temu z rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma obecnie 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę na Orlen Lietuva. W 2006 r. rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do Możejek, tłumacząc to awarią rurociągu Przyjaźń-Północ. W związku z tym surowiec dostarczany jest przede wszystkim tankowcami przez terminal morski w Butyndze, a częściowo koleją.
W 2008 r. Koleje Litewskie podjęły decyzję o rozebraniu odcinka torów między Możejkami a Łotwą. Rafineria utraciła najbardziej rentowny szlak eksportowy i została zmuszona do korzystania z dłuższego odcinka litewskich torów do portu w Kłajpedzie. W tym samym roku Orlen skierował skargę do Komisji Europejskiej. W październiku 2017 r. KE nałożyła na litewskie koleje grzywnę w wysokości 28 mln euro za łamanie przepisów ochrony konkurencji. Na początku 2018 r. litewska spółka karę zapłaciła.
Autor: Wojciech Krzyczkowski >>> Czytaj też: Ruszyła kolejna karuzela stanowisk. Fotele prezesów państwowych firm znów są gorące
…
Jarosław Kaczyński: „Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest Turcja.”
Lira turecka/USD:
5 lat temu: 1,92
2 lata temu: 2,95
Rok temu: 3,54
3 miesiące: 4,28
Wczoraj: 7,03Ooooops! pic.twitter.com/O7Rn7SnnP6
— JanVincent-Rostowski (@janrostowski) August 13, 2018
#polska #ekonomia #gospodarka #neuropa #4konserwy #finanse #waluty #polityka #turcja
Drugi…
Drugi Orban
Nie wiem, czy PiS już się tym chwalił… ale, od trzech miesięcy zagraniczni inwestorzy konsekwentnie pozbywają się polskich obligacji skarbowych. W samym czerwcu pozbyli się ich za "jedyne" 1,6 mld USD.
Kiedy będzie Turcja w Polsce, jak obiecał "genialny strateg" Kaczyński?😂 pic.twitter.com/1DKhPnTAiD— Tomasz Urbaś (@TomaszUrbas) August 13, 2018
#polska #ekonomia #gospodarka #neuropa #4konserwy #finanse #statystyka #polityka #dobr
Kolejna zła informacja dla…
Kolejna zła informacja dla klientów mBanku. Nawet jeśli macie autoryzację mobilną i tak da się Was okraść do 10k dziennie, nawet bez konieczności instalacji aplikacji mobilnej, która wymaga od złodzieja znajomości PESEL-u i nazwiska panieńskiego matki. Wystarczy sam login i hasło (z ataku malwarem lub phishingiem) i wersja „light” serwisu mobilnego. Najgorzej mają użytkownicy Androida. Radzimy co zrobić — ostrzeżcie znajomych klientów mBanku:
https://www.wykop.pl/link/4471811/zla-informacja-dla-klientow-mbanku/
A specjalne podziękowania dla Mirka, który informował o tym przeoczeniu mBank i dziś jego reklamacja została odrzucona, a mBank powiedział że tak ma być. Przypadkiem jednak to dopiero od dziś można w mBanku blokować dostęp do wersji „light”, co jest niezłym ograniczeniem tego ataku (które i tak dobrze poinformowany złodziej obejdzie). Więcej w artykule 🙂
#mbank #pieniadze #finanse #bezpieczenstwo #hacking #niebezpiecznik #security #banki
Zła informacja dla klientów mBanku
Jeden z Mirków znalazł sposób na wymuszenie autoryzacji transakcji SMS-em (nawet jeśli ktoś ma autoryzację przez aplikację mobilną). Dzięki temu, złodziej może okraść każdego klienta mBanku, którego login i hasło pozyska i wyrobi duplikat karty SIM. Jedna zła apka lub phishing i 10 000PLN mniej.
Rosja za odejściem od rozliczeń w dolarze
(…) Erdogan powiedział w sobotę [podczas telefonicznej rozmowy z Putinem], że jego kraj przygotowuje się do przejścia w transakcjach handlowych z Chinami, Rosją i Ukrainą na waluty narodowe (…) Rosja przychyla się do korzystania z narodowych walut, a nie z dolara, w handlu z innymi krajami (…)
Turecki kryzys przynosi pierwsze efekty. Zagraniczni inwestorzy ograniczają zaangażowanie na GPW
psav zdjęcie główneWczoraj globalne rynki akcji zakończyły dzień niżej w związku z obawami o kondycję tureckich aktywów. Analitycy przypominają, że inwestorzy pamiętają niedawny kryzys zadłużenia w Strefie euro, a obecnie rosną obawy o spłatę zagranicznego zadłużenia przez tureckie banki. Dzisiaj jednak możliwe jest pewne uspokojenie nastrojów. W drugiej połowie sesji na giełdzie w Warszawie można oczekiwać większej nerwowości. Światowe rynki są „rozgrzane”, a na GPW jutro jest dzień bez sesji. Inwestorzy nie lubią takich sytuacji, ponieważ pozostaną odcięci od możliwości reakcji w sytuacji, gdy na globalnych rynkach sporo się dzieje. Stosunek inwestorów zagranicznych do polskich aktywów w relacji do napięć i spadków cen tureckich aktywów najlepiej obrazuje złoty. Dzisiaj znowu inwestorzy na GPW będą się bali podejmować samodzielnych decyzji inwestycyjnych. Raczej będzie to śledzenie sytuacji na PLN, aby przekonać się, jakie jest aktualnie nastawienie zagranicznego kapitału do rynków wschodzących. W pierwszej połowie dnia poznamy wiele ważnych odczytów danych ekonomicznych. Te już opublikowane są neutralne lub negatywne. W nocy poznaliśmy dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej z Chin. Były słabsze niż oczekiwał tego rynek. Natomiast z samego rana podano niemiecki PKB, który wyniósł 2,3% r/r. O godz. 10:00 poznaliśmy natomiast wstępny odczyt polskiego PKB za ostatni kwartał. Wskaźnik wyniósł 5,1% r/r, zgodnie z oczekiwaniami analityków. Jednak na ostatnie sześć publikacji tylko raz prognozy okazały się przeszacowane. Rynek po cichu spodziewał się więc wyższych wartości. Być może dlatego po godz. 10:00 WIG20 nieznacznie spadał. WIG20 może pozostawać w korekcie spadkowej. Widać, że wielu inwestorów jeszcze nie zrealizowało zysków z ostatniego wzrostu. Dlatego też zejście poniżej wczorajszego dna na WIG20 i WIG jest nadal możliwe, a w przypadku osłabienia na rynkach zagranicznych może być względnie łatwe. Aktualnie 2/3 najlepszych inwestorów aktywnych na polskim rynku poprzez kontrakty CFD Poland20 dostępne na platformie w CMC Markets oczekuje kontynuacji korekty spadkowej. Wydaje się, że inwestorzy długoterminowi na GPW, którzy pozostają poza rynkiem, mają komfortową sytuację i nie muszą się spieszyć. Od marca tego roku WIG20 konsoliduje się bowiem w szerokim przedziale 2100-2340 pkt. Ci, którzy nie chcą krótkoterminowo spekulować w tym zakresie, mogą spokojnie czekać na wybicie i wejście w nowy trend. Oprócz porannych danych dziś dla polskiego rynku istotna będzie też publikacja Instytutu ZEW. Wskaźniki nastrojów w niemieckim biznesie poznamy o 11:00. Indeks opisujący bieżące warunki ma wynieść 72,3, a nastrojów w gospodarce -20,7. O tej samej godzinie poznamy unijny PKB, który rok do roku ma wynieść 2,1%. O 14:55 opublikowana zostanie natomiast sprzedaż detaliczna w USA mierzoną indeksem Redbook. Autor: Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets >>> Czytaj też: Jeśli Turcja wpadnie w finansową przepaść, pociągnie inne kraje. Oto 7 kwestii, które trzeba brać pod uwagę
Wielki powrót CPN. Orlen niedługo uruchomi stację z historycznym logo w Warszawie
psav zdjęcie główneWe wrześniu ub.r. agencja ISBnews podawała, że PKN Orlen planuje reaktywację marki CPN. Według naszych informacji, pojawiały się próby przejęcia praw do logo CPN, wobec czego PKN Orlen, chcąc zabezpieczyć część swojej historii, zdecydował o zmianie logo stacji na warszawskiej Pradze i prowadzenie jej właśnie pod historyczną marką. W 2000 r. marka CPN została zastąpiona przez markę Orlen. W maju 1998 r. rząd zdecydował o utworzeniu narodowego koncernu naftowego z połączenia Centrali Produktów Naftowych CPN S.A. i Petrochemii Płock S.A. Polski Koncern Naftowy S.A. został formalnie utworzony 7 września 1999 roku, natomiast 3 kwietnia 2000 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie podjęło uchwałę o przyjęciu przez Polski Koncern Naftowy S.A. nazwy handlowej Orlen. Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 79,55 mld zł w 2016 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r. >>> Czytaj też: Ruszyła kolejna karuzela stanowisk? Gorące fotele prezesów państwowych firm
Ponad 10 mld zł dywidend w miesiąc wypłynęło do zagranicznych właścicieli
psav zdjęcie główne10,5 mld zł dywidend krajowe firmy wypłaciły w czerwcu swoim zagranicznym właścicielom – wynika z poniedziałkowych danych Narodowego Banku Polskiego. W całym II kwartale na konta inwestorów za granicą trafiło 17,3 mld zł. Wiosna to tradycyjnie okres, w którym zyski są dzielone i przekazywane właścicielom. W tym roku ich żniwa były podobne jak w ostatnich dwóch latach. A równocześnie mniejsze niż wcześniej.W czerwcu deficyt w dochodach pierwotnych (obejmuje on zyski inwestorów zagranicznych – red.) był wyraźnie mniejszy niż przed rokiem. Mniejsze niż przed rokiem były też zagraniczne inwestycje nierezydentów, w tym reinwestowane zyski. Jest to odzwierciedleniem udomowienia Banku Pekao. Podział zysku tego banku był z reguły uwzględniany w bilansie płatniczym o tej porze roku – oceniają ekonomiści PKO BP.Wpływu na nasz bilans płatniczy nie miała natomiast obniżka podatków w Stanach Zjednoczonych, do jakiej doszło pod koniec ub.r. Dotyczy ona m.in. dochodów uzyskiwanych przez amerykańskie firmy za granicą. Zmiana w przepisach skutkowała tym, że wartość dywidend przetransferowanych za ocean przekroczyła w I kwartale 300 mld dol. Wcześniej nie przekraczała 50 mld dol. kwartalnie.Amerykańska obniżka podatków była jak dotąd w Polsce praktycznie nieodczuwalna, chociaż na jej potencjalne skutki już kilka miesięcy temu zwracał uwagę Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego (to spółka zależna amerykańskiej Citigroup).Dlaczego nie ma większego odpływu kapitału do Ameryki? Bo zdecydowana większość amerykańskich korporacji tworzyła filie w Polsce za pośrednictwem spółek zarejestrowanych w innych europejskich krajach z niskimi stawkami podatkowymi. Na przykład bezpośrednim właścicielem Philip Morris Polska jest holenderska spółka Philip Morris Investments. Trafi do niej cały zysk polskiej firmy za 2017 r. – ponad 120 mln zł. Dywidenda z innej spółki amerykańskiego koncernu tytoniowego – Philip Morris Distribution z ubiegłorocznego zysku wyniesie 740 mln zł. Ponad 300 mln zł zaliczkowo wypłacono pod koniec ub.r. Spółka płaciła dywidendę również wcześniej.Należący do F&C Holdings CanPack w tym roku przeznaczył na dywidendę 140 mln zł. W poprzednich dwóch latach wypłacił po 160 mln zł. Wypłaty z zysku otrzymuje zarejestrowana w Luksemburgu spółka Giorgi International Holdings. Tam również ma siedzibę bezpośredni właściciel głównej polskiej filii koncernu Interational Paper (ona nie płaci dywidendy; w ubiegłym roku poniosła za to 220 mln zł kosztów finansowych na rzecz właściciela, u którego ma 2,8 mld zł zadłużenia). W Holandii z kolei są ulokowane spółki będące akcjonariuszami Ford Polska czy IBM Polska. Ta druga w minionym roku wypłaciła ponad 190 mln zł dywidendy. W tym roku cały zysk – nieprzekraczający 10 mln zł – pozostawiono w spółce.Spośród największych amerykańskich filii działających w Polsce wyróżnia się Bank Handlowy. Jego właściciel – Citibank Overseas Investment Corporation ma siedzibę bezpośrednio w USA. Handlowy regularnie wypłaca niemal cały zysk. Inwestor strategiczny ma 75 proc. akcji polskiego banku.W końcu 2016 r. (nowszych danych nie ma) inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych mieli u nas ulokowane w postaci inwestycji bezpośrednich 19,6 mld zł. Ogólna wartość inwestycji bezpośrednich nie przekraczała wówczas 780 mld zł. Od tego czasu zaangażowanie inwestorów bezpośrednich z całego świata zwiększyło się u nas o niecałe 45 mld zł. W czerwcu w związku z wysokimi dywidendami zanotowaliśmy ich odpływ. Zmniejszyły się o 3,5 mld zł. Był on jednak wyraźnie mniejszy niż rok wcześniej. Wtedy, głównie w związku z odkupieniem kontrolnego pakietu Pekao przez konsorcjum Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń i Polskiego Funduszu Rozwoju, zaangażowanie zagranicznych inwestorów bezpośrednich w naszym kraju w jeden miesiąc zmniejszyło się o ponad 12 mld zł. >>> Czytaj też: Rosyjscy oligarchowie stracili ponad 3 mld dol. w jeden dzień
Ruszyła kolejna karuzela stanowisk? Gorące fotele prezesów państwowych firm
psav zdjęcie główneCo łączy te trzy pozornie niezwiązane ze sobą firmy, czyli gdańską Energę, lubiński KGHM i radomską PGZ? Prezesi. Arkadiusz Siwko, który szefował PGZ przez kilkanaście miesięcy, w lipcu tego roku był (przez niespełna miesiąc) szefem Energi. A Radosław Domagalski-Łabędzki, który do marca szefował Polskiej Miedzi, a wcześniej był wiceministrem rozwoju (uczestniczył m.in. w rozmowach dotyczących zakupu Caracali), według nieoficjalnych informacji DGP ma trafić właśnie do PGZ. Sam zainteresowany sprawy nie komentuje, ale w dwóch niezależnych źródłach udało się nam dowiedzieć, że zielone światło dla zmiany w grupie zbrojeniowej już się pali.
KGHM – do pięciu razy sztuka
Domagalski-Łabędzki tuż przed odwołaniem go z KGHM opisywał w rozmowie z DGP układ hutniczy w kombinacie i próby rozbicia go przez zmianę m.in. polityki zakupów. Ale powodem jego dymisji były „zbyt małe zmiany”. Jego następca, p.o. prezesa Rafał Pawełczak, wyczyścił kadry spółek z grupy kapitałowej kombinatu. Zwolnienia objęły w sumie kilkanaście osób. Od miesiąca kombinat ma kolejnego szefa – Marcina Chludzińskiego, który wcześniej kierował Agencją Rozwoju Przemysłu. To piąty od wygranych przez PiS wyborów szef zarządu miedziowego giganta. Wliczając w to oczywiście zastanego przez PiS prezesa (był nim Herbert Wirth) oraz wspomnianego już p.o. prezesa. Teraz zarząd Chludzińskiego w Polskiej Miedzi miałby wzmocnić wiceminister finansów Paweł Gruza jako wiceprezes ds. aktywów zagranicznych, co z punktu widzenia współpracy z japońskim Sumitomo w chilijskiej kopalni Sierra Gorda jest stanowiskiem kluczowym. O tej kandydaturze napisał „Puls Biznesu” w lipcu. Konkurs trwa do 17 sierpnia. Ale to nie pierwszy raz, gdy Gruza przymierzany jest do Polskiej Miedzi – nasi rozmówcy mówili o nim już w marcu, po odwołaniu Domagalskiego-Łabędzkiego. Na giełdzie miedziowych nazwisk pojawiło się też nazwisko Rafała Momota kojarzonego z Fundacją Republikańską (podobnie jak Marcin Chludziński) i związanego z LOT AMS, ale według naszych rozmówców on sam takiego rozwiązania nie brał pod uwagę.
PGZ – do pięciu razy sztuka
Polska Grupa Zbrojeniowa może dogonić w liczbie zmian prezesów KGHM. Według naszych źródeł wielce prawdopodobny jest scenariusz, że Domagalski-Łabędzki może być piątym po Wojciechu Dąbrowskim, Arkadiuszu Siwko, Błażeju Wojniczu i Jakubie Skibie prezesem PGZ.
Ale bezapelacyjną rekordzistką w liczbie zmian jest gdańska Energa. Za obecnej ekipy rządowej szefowali jej już Andrzej Tersa, Roman Pionkowski, Dariusz Kaśków, Jacek Kościelniak, Daniel Obajtek, Alicja Klimiuk, Arkadiusz Siwko i – po jego błyskawicznej dymisji – znowu jako p.o. prezesa Alicja Klimiuk. Na razie nie wiadomo, kto miałby przejąć stery w spółce. Niektórzy wskazują Jacka Kościelniaka, który na szefa koncernu typowany był już wcześniej, nim na fotelu prezesa zasiadł Daniel Obajtek. – Ale tam też nikt się nie pcha drzwiami i oknami ze względu na projekt Ostrołęki C – mówi jeden z naszych rozmówców z branży energetycznej. Chodzi o wspólnie budowany z Eneą blok opalany węglem kamiennym o mocy 1000 MW. Tyle że w tym duecie wciąż nie wypracowano modelu finansowania projektu, który szacuje się na 6 mld zł. A zegar tyka – wszyscy bowiem wiedzą, że jeśli nowy blok nie zdąży wziąć udziału w aukcji rynku mocy, z której może pozyskać pieniądze na przyszłe działanie, to finansowo się nie zepnie. Rynek mocy to mechanizm pozwalający płacić elektrowniom nie tylko za prąd, ale i za samą gotowość do jego wytwarzania w szczycie zapotrzebowania – czyli za nowe moce.
– Poza tym Ostrołęka C to oczko w głowie ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i to nie tylko dlatego, że obiecał Brukseli, że będzie to ostatni blok węglowy, jaki powstaje w Polsce – mówi nasz rozmówca zbliżony do PiS, przypominając, że Tchórzewski jest też szefem struktur partii okręgu siedlecko-ostrołęckiego.
Od wygranych przez PiS wyborów kadrowa karuzela kręci się szybciej
Nie wiadomo, jak mocną pozycję w rządzie ma sam minister Tchórzewski. Według naszych informacji sprzed kilku tygodni potencjalnym kandydatem na jego stanowisko miał być szef Orlenu Daniel Obajtek. Ale podobno nie był zainteresowany zmianą funkcji. Przy czym, jak zaznaczają nasi rozmówcy, temat może wrócić po wyborach samorządowych, w zależności od tego, jakie będą ich rozstrzygnięcia.
Co ciekawe, poprzednik Obajtka w Orlenie, czyli Wojciech Jasiński odnalazł się, jak poinformował „Fakt”, w gdańskiej Enerdze jako doradca zarządu. Z kolei płocki koncern w piątek poinformował o uzupełnieniu składu zarządu, do którego weszli Michał Róg (handel hurtowy i międzynarodowy) i Armen Konrad Artwich (obszar korporacyjny).
Zmiany, zmiany, zmiany…
A jak kręci się kadrowa karuzela w innych spółkach Skarbu Państwa? Czwartego prezesa od wyborów ma już Lotos – po odwołanym Pawle Olechnowiczu spółce szefowali już Robert Pietryszyn, Marcin Jastrzębski, a obecnie Mateusz Bonca. Trzeciego szefa – jest nim Wojciech Wardacki – ma także Grupa Azoty. Równie często zmieniano prezesa w energetycznym Tauronie, którym od listopada 2016 r. kieruje Filip Grzegorczyk (zastąpił Remigiusza Nowakowskiego, który z kolei zastąpił Jerzego Kurellę).
Poznańska Enea też ma już trzeciego prezesa, choć tam Wiesław Piosik był tylko przez chwilę p.o. prezesa po dymisji Krzysztofa Zamasza. Obecny prezes Mirosław Kowalik rządzi spółką niemal od momentu przejęcia władzy przez PiS.
Nieco tylko krótszy staż ma Henryk Baranowski, prezes PGE, który szefuje energetycznemu gigantowi już 2,5 roku (wcześniej był wiceministrem Skarbu Państwa). Po dwóch prezesów na przestrzeni niespełna trzech lat mają Jastrzębska Spółka Węglowa i PGNiG. W tej pierwszej Daniel Ozon najpierw jako p.o. prezesa, potem jako prezes zastąpił Tomasza Gawlika. Z kolei w PGNiG cały czas na czele kierownictwa stoi Piotr Woźniak, który zastąpił Mariusza Zawiszę.
Jednak rekordzistą wydaje się być Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej, który kieruje nią od początku jej istnienia w 2016 r. Wcześniej był prezesem Kompanii Węglowej, na bazie której utworzono PGG, gdzie zastąpił Krzysztofa Sędzikowskiego. Nawet w lubelskiej Bogdance częściej zmieniano prezesa. Najpierw Zbigniewa Stopę zastąpił Krzysztof Szlaga, a jego niedawno zmienił Artur Wasil.>>> Czytaj też: Czy USA powinny bronić małych krajów NATO? Odpowiedź leży w historii, ale Amerykanie już jej nie pamiętają [OPINIA]
Smyk chce na giełdę. Spółka złożyła w KNF prospekt emisyjny
psav zdjęcie główneW czerwcu prasa pisała, że władze brytyjskiego funduszu private equity Bridgepoint zastanawiają się nad przeprowadzeniem pierwotnej oferty publicznej sieci sklepów Smyk.
Fundusz kupił Smyka od Empik Media & Fashion w 2016 roku.
Smyk to sieć sklepów specjalistycznych z artykułami dla dzieci, zlokalizowanych głównie w centrach handlowych w Polsce, w Rumunii i na Ukrainie. W tych krajach sieć własnych sklepów Smyk obejmuje łącznie 179 placówek. Zbyt duża koncentracja? UOKiK bada przejęcie Eurocashu
IMGW nie ma pieniędzy. Grozi…
IMGW nie ma pieniędzy. Grozi nam m.in. wstrzymanie ostrzeżeń przed nawałnicami
IMGW nie ma pieniędzy. Grozi nam m.in. wstrzymanie ostrzeżeń przed nawałnicami
W przyszłym roku IMGW będzie obchodził stulecie, ale atmosfera w instytucie jest daleka od świętowania, bo nie ma pieniędzy na bieżącą działalność, inwestycje, a nawet naprawy urządzeń. Brak m.in. … 650 tysięcy złotych na naprawę radaru w Rzeszowie. IMGW przyznaje – sytuacja jest 'trudna’.