Miedź na LME w dół. W centrum uwagi minutki Fed i wystąpienie prezesa Powella

psav zdjęcie głównePodczas poprzedniej sesji miedź na LME spadła o 18 USD do 5.902,00 USD/t.
Rynki obawiają się po piątkowym raporcie z amerykańskiego rynku pracy, że wyceny dot. implikowanego prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych były zbyt optymistyczne.
Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w czerwcu wzrosła o 224 tys. wobec oczekiwanych 160 tys. – podał amerykański Departament Pracy w komunikacie.
„Nadal jest prawdopodobieństwo, że Fed obniży stopy, ale szanse na to nieco się zmniejszyły (…) Cięcie stóp o 50 pb powinno być w tym momencie wykluczone z wycen” – powiedział Scott Brown, główny ekonomista Raymond James w St. Petersburgu na Florydzie.
W tym tygodniu nastąpią przesłuchania prezesa Fedu Jerome’a Powella w Kongresie. W środę Powell będzie zeznawał przed komisją ds. usług finansowych Izby Reprezentantów, a w czwartek przed komisją bankową Kongresu.
„Zeznania będą kluczowe pod względem tego, jak Fed widzi ewolucję amerykańskiej gospodarki” – powiedziała Anne Anderson, dyrektorka w UBS Asset Management.
Zapasy miedzi na LME spadły o 4.675 ton do 298.300 ton.

DZIEŃ NA RYNKACH: Indeksy w Europie lekko w górę; giełdy w Azji na minusie

psav zdjęcie główneAkcje Deutsche Banku rosną o 4 proc., po tym jak niemiecki pożyczkodawca ogłosił w weekend program masowej restrukturyzacji, w ramach którego do 2022 r. ma zamiar zwolnić 18 tys. pracowników na całym świecie.
Bank ogłosił także zamiar wycofania się z handlu i sprzedaży na globalnym rynku akcji oraz zamknięcie większości oddziałów inwestycyjnych w regionie Azji i Pacyfiku. Deutsche Bank zapowiedział, że w 2019 i 2020 r. nie będzie wypłacał dywidendy, ale zapowiedziany plan restrukturyzacyjny ma za zadanie przywrócić rentowność banku.
Kontrakty na indeksy w USA są w przedziale od -0,05 proc. do -0,12 proc.
Na giełdach w Azji Nikkei spadł o 0,98 proc., a w Chinach SCI poszedł w dół o 2,32 proc.
Dolar osłabia się o 0,12 proc. wobec koszyka walut do 97,24 pkt.
Eurodolar idzie w górę o 0,06 proc. do 1,1233.
Kwotowanie USD/JPY spada o 0,1 proc. do 108,36.
Kurs funta zwyżkuje o 0,11 proc. wobec dolara do 1,2536.
Rentowność 10-letnich UST spada o 1 pb do 2,03 proc.
Spread między dwuletnimi a dziesięcioletnimi UST wynosi 17 pb. Natomiast spread między amerykańskimi obligacjami 3-miesięcznymi a 10-letnimi wynosi obecnie: -22 pb.
Z kolei dochodowość 10-letnich niemieckich bundów spada o 1 pb do: -0,37 proc.
Na rynku paliw ropa WTI na NYMEX rośnie o 0,6 proc. do 57,86 USD za baryłkę, a Brent na ICE idzie w górę o 0,64 proc. do 64,63 USD/b.
PREZYDENT TURCJI ZWOLNIŁ PREZESA BANKU CENTRALNEGO
Kurs liry spada o 1,95 proc. wobec dolara do 5,738, po tym jak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił w sobotę decyzję o zwolnieniu prezesa banku centralnego Turcji (CBT) Murata Cetinkaya.
Jego następcą ma zostać dotychczasowy zastępca Murat Uysal. Według źródeł agencji Bloomberga Erdogan miał powiedzieć posłom swojej partii AKP po ogłoszeniu decyzji, że muszą stanąć za jego przekonaniem, że wysokie stopy procentowe powodują inflację.
Erdogan zagroził również konsekwencjami dla każdego, kto sprzeciwia się polityce gospodarczej rządu.
„Nagłym zwolnieniem Cetinkayi, Erdogan przypomniał wszystkim, kto odpowiada za politykę pieniężną” – powiedział Piotr Matys, londyński strateg w Rabobank.
TARCIA NA LINII JAPONIA-KOREA POŁUDNIOWA
Indeksy na azjatyckich giełdach poszły w dół w reakcji na wzrost napięcia dyplomatycznego między Japonią a Koreą Płd.
Południowokoreański prezydent Mun Dze In zaapelował w poniedziałek do rządu Japonii, aby zniósł wprowadzone niedawno restrykcje dotyczące eksportu do Korei Płd. Określił je jako motywowaną politycznie próbę ograniczania handlu między podmiotami prywatnymi.
W czwartek Japonia wprowadziła ograniczenia w eksporcie z Japonii do Korei Płd. trzech rodzajów materiałów, używanych do budowy układów scalonych i wyświetlaczy m.in. przez południowokoreańskie firmy Samsung, LG czy SK.
Władze Japonii uzasadniały wprowadzenie ograniczeń „znaczącym pogorszeniem relacji wzajemnego szacunku” pomiędzy krajami. Seul ocenia je jako „gospodarczy odwet” za działania południowokoreańskich władz w sporze związanym z historią japońskiej inwazji i okupacji Półwyspu Koreańskiego w latach 1910-1945.
NEGOCJACJE USA-CHINY: BEZ POŚPIECHU
Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow powiedział w piątek, że przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer i sekretarz skarbu Steven Mnuchin rozmawiali telefonicznie z wicepremierem Chin Liu He. Kudlow dodał, że planowane są dalsze rozmowy, ale nie podał szczegółów.
Według Kudlowa spotkanie twarzą w twarz ma nastąpić „w pewnym momencie w niedalekiej przyszłości”.
„Nie ma ustalonego harmonogramu, istotne jest, że jeśli chcemy jakości, nie może być pośpiechu” – dodał doradca Białego Domu.
IRAN WZBOGACA URAN
Prezydent Trump ostrzegł Iran przed konsekwencjami decyzji o wznowieniu wzbogacania uranu. Występując na konferencji prasowej w Morristown (New Jersey), Trump powiedział, że wbrew ambicjom Iranu, państwo to „nigdy nie będzie mieć broni jądrowej”.
„Chcieliby bardzo, a sposób, w jaki do tego dążą, wskazuje, iż myślą, że automatycznie nabędą prawa, by dysponować potencjałem nuklearnym” – powiedział Trump, dodając, że „Iran zrobił już wiele złego”.
W niedzielę rzecznik irańskiego rządu Ali Rabiei ogłosił, że Iran rozpoczyna w niedzielę wzbogacanie uranu powyżej poziomu ustalonego w układzie nuklearnym. Wiceprezydent Iranu Eshaq Jahangiri powiedział w poniedziałek, że „USA uniemożliwiły obywatelom Iranu czerpać korzyści z układu nuklearnego”.
POWELL BĘDZIE ZEZNAWAŁ PRZED KONGRESEM
W tym tygodniu nastąpią przesłuchania prezesa Fedu Jerome’a Powella w Kongresie. W środę Powell będzie zeznawał przed komisją ds. usług finansowych Izby Reprezentantów, a w czwartek przed komisją bankową Kongresu.
„Zeznania będą kluczowe pod względem tego jak Fed widzi ewolucję amerykańskiej gospodarki” – powiedziała Anne Anderson, dyrektorka w UBS Asset Management.
W środę planowana jest publikacja „minutek” z ostatniego posiedzenia FOMC, a w czwartek i piątek opublikowane zostaną dane o czerwcowej inflacji w USA.
Także w czwartek poznamy zapiski z czerwcowego posiedzenia EBC dot. polityki monetarnej.
Rynki obawiają się po piątkowym raporcie z amerykańskiego rynku pracy, że wyceny dot. implikowanego prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych były zbyt optymistyczne.
„Nadal jest prawdopodobieństwo, że Fed obniży stopy, ale szanse na to nieco się zmniejszyły (…) Cięcie stóp o 50 pb powinno być w tym momencie wykluczone z wycen” – powiedział Scott Brown, główny ekonomista Raymond James w St. Petersburgu na Florydzie.
Indeksy w Europie – godz. 10.25
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3529,35 0,04 DAX Niemcy 12578,19 0,08 FTSE 100 W.Brytania 7564,09 0,14 CAC 40 Francja 5594,58 0,02 IBEX 35 Hiszpania 9331,80 -0,03 FTSE MIB Włochy 22041,38 0,25

Skarb państwa stracił już…

Skarb państwa stracił już blisko 30% na reopolonizacji Pekao. Kurs ackji dalej spada
https://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=PEKAO
#bekazpisu #gospodarka #dobrazmiana #polska #finanse

Prezes PKN Orlen: Jesteśmy bardzo zdeterminowani, aby przejąć Lotos

psav zdjęcie główne”Za nami kolejny krok, złożyliśmy formalny wniosek do Komisji Europejskiej. Liczymy na pozytywną decyzję. Pozostajemy w stałym kontakcie z przedstawicielami KE. Mamy wielką determinację, aby przeprowadzić proces przejęcia kapitałowego Grupy Lotos do końca. Będzie to korzystne dla obu spółek, dla Gdańska, Płocka i całej polskiej gospodarki” – powiedział prezes Obajtek.
PKN Orlen złożył w środę w Komisji Europejskiej formalny wniosek o zgodę na przejęcie kapitałowe Grupy Lotos. Według niego, celem przejęcia jest m.in. stworzenie „silnego gracza” z międzynarodowym potencjałem, jeszcze bardziej liczącego się na rynku dostaw ropy.
Jak poinformował PKN Orlen, złożony wniosek zawiera m.in. założenia transakcji i argumentację dotyczącą jej wpływu na konkurencję na rynkach, gdzie obie spółki działają; do wniosku załączono pakiet dokumentów wewnętrznych obydwu spółek, które mają pozwolić Komisji Europejskiej na zweryfikowanie trafności podnoszonej argumentacji.>>> Czytaj też: Kontynuacja prac na A1. Obwodnica Częstochowy powstanie za 353,2 mln zł

Odjebałem xD Scrolluje fejsa…

Odjebałem xD Scrolluje fejsa na kiblu i czytam treść z załączonego postu. Madga 3 dzieci nabrała chwilówek mając kredyt na głowie, gdzie w rok jej zobowiązania urosły do 400.000 zł. Brała chwilówki żeby spłacać wcześniejsze. Niech mój wpis szkalujący #p0lka będzie ostrzeżeniem. Nie ogarniam jak ludzie mogą być tak zdałnieni finansowo w dzisiejszych czasach. Konsumpcjonizm i bombelkizm zjada im mózgi.
https://zrzutka.pl/kazdygroszmaznaczenie

Może jacyś spermiage wpłacą xD?
Co myślicie o takiej sytuacji? Dla mnie przejebane.
#bekazpodludzi #madki #finanse

W interesie bogatych państw leży, aby Polska była nadal biedna.

Najprostsza droga do utrzymania wzrostu gospodarczego dla krajów o średnich dochodach, takich jak Polska brzmi: „Róbcie to, co robią inni, a nie to, co mówią żebyście robili”. Nie stosujcie się do zaleceń bogatszych państw. Korea Południowa i inne azjatyckie tygrysy kiedyś zignorowały…

Handel surowcami wtórnymi na giełdzie. Kowalczyk: Zwiększy się recykling, a opłaty dla mieszkańców spadną

psav zdjęcie głównePrezes Giełdy Papierów Wartościowych Marek Dietl podczas trwającej w
Katowicach Konwencji Programowej PiS i Zjednoczonej Prawicy rekomendował
na następne cztery lata, wobec rosnącej liczby odpadów w Polsce,
uporządkowanie rynku odpadów (co powinno m.in. zwiększyć wpływy VAT z
przedsiębiorstw tej branży) i zwiększenie obowiązku używania surowców
wtórnych przy wytwarzaniu produktów (co stworzyłoby rynek na odpady).W tym kontekście Dietl zaproponował stworzenie przez GPW „rynku, na
którym byłyby handlowane odpady”. „Proponowałbym innowację na skalę
światową, żeby wprowadzić obligo giełdowe przynajmniej 20-procentowe,
czyli żeby 20 proc. odpadów mogło znajdować się w obrocie giełdowym” –
mówił.Minister środowiska podczas panelu podkreślił, że bardzo się cieszy, że „giełda jest gotowa by handlować surowcami wtórnymi”.„Odpady powinny stać się surowcem. To to jest też nasze marzenie, by
znaczna część surowców stała się surowcem, który będzie podlegał
notowaniom na giełdzie” – mówił Kowalczyk.Szef resortu środowiska ocenił, że dzięki temu zwiększy się recykling odpadów oraz obniży się opłata za śmieci dla mieszkańców. Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek dodał, że ministerstwo
pracuje również nad rozwiązaniami prawnymi, których konsekwencją miałoby
być stworzenie rynku recyklingu. Chodzi o rozszerzoną odpowiedzialność
producentów (ROP), którzy wprowadzając na rynek opakowania, produkują de
facto odpad. Ten trzeba później zebrać i zagospodarować. Resort zastanawia się nad wprowadzeniem specjalnych opłat, płaconych
od każdego opakowania przez ich producentów, tak by później posiadać
środki na ich zagospodarowanie.Według Mazurka również ROP wpłynie na ograniczenie kosztów związanych z odpadami, które muszą ponosić mieszkańcy. Kowalczyk mówił także o zmianach klimatycznych, które coraz częściej odczuwamy na własnej skórze.„Nie ma wątpliwości, że stężenie CO2 wzrosło i to znacznie. Ograniczenie emisji CO2 jest wyzwaniem” – zaznaczył. Dodał, że coraz więcej środków będzie przeznaczanych na walkę z niekorzystnymi zmianami klimatu.Do tej kwestii odniósł się wiceminister środowiska i prezydent COP24 Michał Kurtyka.„Będziemy musieli zmierzyć się z tym, że 25 proc. budżetu UE (w
nadchodzącej perspektywie finansowej – PAP)będzie przeznaczonych na
realizację celów klimatycznych” – zaznaczył.Jego zdaniem, jeżeli chcemy, aby Polska była silna w UE musimy
również postawić na „polski zielony pragmatyzm”, który był hasłem
przewodnim zakończonego w ub.r. szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach.„Polski zielony pragmatyzm idzie w parze z ekonomią, ludźmi, z nowymi
technologiami i który wychodzi naprzeciwko oczekiwaniom świata” –
przekonywał Kurtyka.Główny Konserwator Przyrody, wiceminister Małgorzata Golińska
oceniła, że w toku dyskusji o zmianach klimatu powinno się więcej mówić o
lasach – mających swój udział w oczyszczaniu powietrza i pochłanianiu
dwutlenku węgla. Przypomniała, że Lasy Państwowe sadzą rocznie 500 mln
drzew.„Jeśli zwiększamy udział drzewostanów, mamy szansę, aby zwiększać
pochłanianie (CO2 – PAP). Żeby to było jeszcze bardziej skuteczne,
leśnicy przebudowują drzewostany, żeby je bardziej dostosować do
siedlisk, żeby w odpowiedzi do zmian klimatu ustabilizować te leśne
ekosystemy; dolesiają, wprowadzają podszyty, wprowadzają drugie piętro” –
wymieniała wiceminister, akcentując też rolę leśników w reintrodukcji
gatunków.Jednym z globalnych wyzwań klimatycznych jest osiągnięcie
neutralności klimatycznej do 2050 roku, czyli zbilansowania emisji CO2 z
pochłanianiem tego gazu. Taki cel stawia przed sobą Unia Europejska.„To jest wyznanie, które moim zdaniem nie jest do osiągnięcia w 2050
r. (…) Polska musiałby ograniczyć emisje 12 razy a Niemcy 60 razy mniej
emitować” – wskazał dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska Krystian
Szczepański.Dodał, że jednym ze skutków bardzo ambitnej polityki klimatycznej UE,
m.in. ograniczenia emisji CO2 o 45 proc. do 2030 roku spowoduje realne
skutki ekonomiczne. Wskazał na przenoszenie się wysokoemisyjnych gałęzi
europejskiego przemysłu poza Unię, chodzi o tzw. ucieczkę emisji.
Podkreślił, że UE w ten sposób „zaoszczędzi 300 mln ton CO2,
natomiast globalna emisja wzrośnie o 100 mln ton, czyli łącznie 400 mln
ton CO2”. >>> Czytaj też: Czy powstanie skuteczny globalny system handlu emisjami?

Spadki WIG20 i WIG. Orange traci najmocniej wśród blue chipów

psav zdjęcie główneNa piątkowym zamknięciu WIG20 spadł o 0,6 proc. do 2.342,01 pkt., WIG zniżkował o 0,4 proc. do 60.628,11 pkt., zaś mWIG40 nie zmienił się i wyniósł 4.116,07 pkt., a sWIG80 zyskał 0,1 proc. do 11.868,81 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 620 mln zł, z czego 516 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
WIG20 po rozpoczęciu piątkowej sesji, nieco powyżej czwartkowego zamknięcia, wszedł w fazę spadkową, która zakończyła się ok. godz. 10.00 – od tego czasu indeks znalazł się trendzie bocznym (2.351-2.356 pkt.).
O 14.30, po tym gdy ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje z rynku pracy, WIG20 opuścił ten przedział i wszedł w kolejną fazę spadkową – podobnie zareagował niemiecki DAX.
Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w czerwcu wzrosła o 224 tys. wobec oczekiwanych 160 tys. – podał amerykański Departament Pracy w komunikacie. Wynagrodzenia godzinowe wzrosły w maju o 0,2 proc. mdm i o 3,1 proc. rdr. Oczekiwano wzrostu płac na poziomie 0,3 proc. mdm i 3,2 proc. rdr.
Po publikacji tych danych amerykański +indeks strachu+ VIX wzrósł o ok. 11 proc. (dane z 17.15) w porównaniu z czwartkowym zamknięciem.
DAX stracił 0,7 proc., a S&P500 zniżkował 0,7 proc. o 17.15.
W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły, były: Orange – spadek o 2,9 proc., JSW – o 2,7 proc. i KGHM – o 2,1 proc. Zniżkował również kurs PKN Orlen – o 0,6 proc.
W ciągu piątkowej sesji prezes PKN Orlen Daniel Obajtek poinformował, iż „spółka w dalszym ciągu zakłada, że do przejęcia kontroli nad Grupą Lotos dojdzie do końca roku, choć Komisja Europejska oczekuje głębszych analiz i dalszych rozmów”, a ponadto wyjaśnił, że „w ciągu kilku tygodni powinien mieć szacunki strat związanych z dostawą gorszego gatunku ropy naftowej”.

W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty, były: Tauron – w górę o 3,1 proc., PGNiG – ze wzrostem o 2,4 proc. i CD Projekt – zwyżka o 1,6 proc.
W trakcie sesji agencja Bloomberg podała, że analityk Wood & Co. Jonathan Lamb napisał, komentując cenę PGNiG: „podejrzewam, że wraz ze stabilizacją cen gazu, nastroje inwestorów przesuwają się w kierunku pomysłu zakładającego ożywienie (wzrosty cen gazu – PAP)”.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się akcje Elektrobudowy – spadek o 8,5 proc.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się akcje Medicalghoritmics – wzrost o 10,7 proc. Wzrósł także kurs Votum – 5,2 proc., Ciechu – o 3,6 proc. i Budimeksu – o 3,0 proc.

Cena Medicalghoritmics zwyżkowała trzeci dzień z rzędu i znalazła się najwyżej od kwietnia.
Cena Votum była najwyżej od maja 2018 roku – od tegorocznego minimum z początku lutego kurs spółki zyskał ok. 150 proc.
W piątek w ciągu sesji prezes podmiotu zależnego od Votum – DSA Investment – powiadomił spółkę o nabyciu 5 lipca 20 tys. akcji Votum po cenie 9 zł za sztukę.
Przed rozpoczęciem piątkowych notowań Ciech podał w komunikacie prasowym, że rozpoczyna inwestycję w zakładzie w Inowrocławiu o wartości ok. 40 mln zł, oczekując dzięki niej wzrostu mocy produkcyjnych fabryki o 50 tys. ton sody kalcynowanej rocznie – termin zakończenia inwestycji planowany jest na czwarty kwartał 2020 roku.
Budimex w trakcie piątkowej sesji poinformował, że został zawiadomiony przez GDDKiA o wyborze oferty konsorcjum, w którym uczestniczy, na kontynuację robót, związanych z budową autostrady A1 na odcinku węzeł Rząsawa-węzeł Blachownia – wartość oferty wyniosła ok. 353,2 mln zł netto. >>> Czytaj też: Krugman: Trump przegrywa swoje wojny handlowe. Chińczycy też zranili Amerykę

Richard Mbewe: Pomoc państwowa szkodzi Afryce

Słynny wywiad z 2011 r., z dedykacją:
– Generalnie nie chce pan, by pomagano Afryce.
– Nie chcę, bo państwowa pomoc jej szkodzi.
– Ludzie umierają z głodu.
– Trudno, niech umierają.
– Mówi pan serio?
– Tak, bo tylko wtedy znajdą w sobie determinację, by zmieść swoje złe rządy.

#szkolastandard Gość zarobił…

#szkolastandard

Gość zarobił milion dolarów sprzedając… piksele

Jednak to nie koniec – później stworzył aplikację, którą dzisiaj wycenia się na ok. 250 milionów dolarów. Poznajcie historię Aleksa Tew, który z dnia na dzień został milionerem, ale nie spoczął na laurach. Zapraszam do lektury.

Link do artykułu.
Link do znaleziska (zachęcam do wykopywania).

#biznes #ekonomia #ciekawostki #swiat #finanse #pieniadze #technologia

Mirki i mirabelki jak…

Mirki i mirabelki jak radzicie sobie z dysproporcją zarobków w związku? Weźmy pod uwagę sytuację gdzie ja zarabiam 20k a różowa 3k. Chcemy jechać na wakacje, mi marzą się orientalne kierunki gdzie powiedzmy koszt 2tyg pobytu wyniesie 20k, wiadomo że ona żeby złożyć się na takie wakacje musiałaby pracować rok. Ja chcę takiego wyjazdu więc i tak zasponsoruje jej cześć wycieczki. W życiu codziennym wygląda to inaczej bo staramy się składać po połowie ale najczęściej jest tak że i tak ja zapłacę za mieszkanie czy leasing za auto bo zwyczajnie jest mi szkoda brać od niej pieniądze bo wiem że w miesiąc zarobie tyle co ona w pół roku..
I nie jestem #betabankomat bo nasz związek trwa od początku liceum kiedy żadne z nas nie miało pieniędzy. Taguje #zwiazki i #finanse

Poza ustawą. Banki nadal będą mogły kserować dowody

12 lipca wchodzą w życie zapisy ustawy o dokumentach publicznych. Wśród jej zapisów znajdują się takie, które mają ograniczyć proceder kserowania dowodów osobistych przez firmy. Zakazy nie będą jednak dotyczyły sektora bankowego, który działa na podstawie odrębnych przepisów.

Ten Square Games miał szacunkowo 49,7 mln zł przychodów w II kw. 2019 r.

„Ostatnio wiele dzieje się na polskim rynku gier, i choć nieco mniej w reprezentowanym przez nas sektorze gier mobilnych, nasza spółka działa na najwyższych obrotach. Nasze przychody systematycznie się zwiększają,  a akcjonariusze zaczynają już korzystać z naszego sukcesu  – w czerwcu wypłaciliśmy, pierwszą w trakcie naszej obecności na GPW i od razu najwyższą w historii spółki dywidendę. Nasza flagowa gra – Fishing Clash jest cały czas rozwijana, na bieżąco monitorujemy jej performance i wprowadzamy nowe elementy i ulepszenia. Wild Hund i Let’s Fish przynoszą stabilny przychód. Dużą uwagę przykładamy do naszej najnowszej gry – Golf Rush. Po soft launchu na kilku wybranych rynkach, gra jest obecnie w fazie dopracowywania –  na podstawie pozyskanych informacji o preferencjach graczy pracujemy intensywnie nad detalami gry, które mają istotne znaczenie i mogą zapewnić jej sukces. Gra jest rozwijana zgodnie z założonym przez nas harmonogramem. Ponadto zgodnie z zapowiedziami, pracujemy nad dwoma nowymi tytułami dla kobiet oraz grą hobbystyczną opartą na naszych doświadczeniach outdoorowo – symulacyjnych z Fishing Clash” – powiedział wiceprezes Arkadiusz Pernal, cytowany w komunikacie.  „Zgodnie z zapowiedziami dążymy do zrównoważenia kosztów marketingu vs efekty, czyli pozyskiwanie nowych graczy. Nakłady i budżety marketingowe są przez nas monitorowane i dostosowywane na bieżąco do potrzeb, co jest standardem w naszej branży” – dodał.  Ten Square Games to jeden z największych w Polsce producentów i wydawców gier mobilnych oraz przeglądarkowych. Spółka została założona w 2011 roku przez Macieja Popowicza i Arkadiusza Pernala – twórców serwisu społecznościowego Nasza Klasa (nk.pl), którzy wprowadzili do niego gry w modelu free-to-play. Spółka zadebiutowała na GPW w maju 2018 r. (ISBnews)

Globalna panika fiskalna. Politycy zaczynają przekonywać się do Nowoczesnej Teorii Monetarnej

psav zdjęcie główneW reakcji banki centralne zgodnie z przewidywaniami zaczęły w panice obniżać stopy procentowe i sygnalizować kolejne plany skrajnego luzowania polityki, natomiast politycy zaczynają się przekonywać do Nowoczesnej Teorii Monetarnej (ang. Modern Monetary Theory, MMT) jako do intelektualnej podstawy ekspansji fiskalnej, która zostanie wdrożona, kiedy światowy wzrost gospodarczy zahamuje jeszcze bardziej. Równocześnie światowe spółki starają się pojąć implikacje wojny handlowej, Brexitu i dezitermediacji wielostronnego systemu w świecie, w którym koszty środowiskowe wkrótce eksplodują w wyniku obaw konsumentów i rosnącej popularności Zielonych, którzy przejmują stery polityczne. Co to oznacza dla inwestorów? My – zespół strategiczny Saxo Banku – nauczyliśmy się metodą prób i błędów, że najlepszym sposobem na stawianie prognoz jest przewidywanie reakcji politycznych w połączeniu z analizą impulsu kredytowego.>>> Czytaj też: „Doktor Zagłada” znów straszy. „To przerażający czas dla światowej gospodarki”Impuls kredytowy – wzrost lub spadek podaży kredytów w gospodarce – objaśnia aktywność gospodarczą z dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem, gdzie „r2” wynosi 0,60, innymi słowy, 60% aktywności gospodarczej za dziewięć miesięcy realizowane jest już teraz. Światowe impulsy kredytowe wykazują, że dołek koniunkturalny jest dopiero przed nami, nie zaś już za nami. Przyjęty przez nas model wskazuje, że nastąpi on w trzecim kwartale w przypadku Chin oraz w pierwszym – drugim kwartale w przypadku Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Europy. Niskie stopy procentowe nie są rozwiązaniem, jak wykazaliśmy już wielokrotnie na podstawie naszego modelu Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Cena pieniądza jest zaledwie pochodną jego ilości. Obecnie zmiana ilości pieniądza, ilustrowana impulsem kredytowym, jest nadal powolna, co oznacza, że działania banków centralnych na rzecz zmiany ceny pieniądza mogą zapewnić jedynie chwilowy wzrost. Stosowana przez nas analogia jest następująca: rozmiar tortu kredytowego pozostaje bez zmian (nie maleje), za to kawałek tego tortu jest nieco tańszy. Oznacza to oczywiście jedynie marginalną transmisję do realnej gospodarki. Kiedy banki centralne wykorzystają już wszystkie dostępne możliwości, twórcy polityki zaczną rozglądać się za dalszymi inicjatywami, ponieważ cięcia stóp czy ponowne uruchomienie luzowania ilościowego nie wystarczą. Naszym zdaniem następnym logicznym krokiem będzie masowe zwiększanie wydatków fiskalnych w miarę omawiania budżetów krajowych w październiku i listopadzie. Ekspansja ta ukierunkowana będzie na infrastrukturę, środowisko i nierówności. Niektóre państwa, w szczególności Niemcy, Stany Zjednoczone czy kraje Ameryki Łacińskiej, desperacko potrzebują lepszej infrastruktury. Opracowany przez McKinsey Global Institute raport Bridging Global Infrastructure Gaps wykazuje, że świat powinien co roku przeznaczać na ten cel 3,8% PKB, czyli średnią równowartość 3,3 bln USD. 60% tego zapotrzebowania dotyczy rynków wschodzących (szybkiego wzrostu). Obecnie szacuje się, że brakuje nam do tego 11%, czyli 350 mld USD w skali roku. Nie obejmuje to dodatkowych inwestycji niezbędnych do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Globalne dążenie do zwiększania wydatków fiskalnych i deficytów budżetowych w sytuacji, gdy światowe stopy procentowe są zerowe lub ujemne, a korzyści z inflacji dla globalizacji pod względem strukturalnym zanikają ze względu na napięcia handlowe i ogólne zmęczenie globalizacją, oznacza możliwy scenariusz przypominający lata 70.: wszechmocny, rozrośnięty rząd (ang. big government), konflikty handlowe (wówczas dotyczyły one Stanów Zjednoczonych i Japonii), ograniczenia podaży (kryzys OPEC), zmiana modeli rynkowych (odejście od parytetu złota), inflacja, otwarcie relacji chińsko-amerykańskich, a może nawet, kto wie, fatalne fryzury? Taka prognoza może się wydawać szokująca, jednak zniknęły siły strukturalne utrzymujące inflację na niskim poziomie. Oszczędnościowa polityka fiskalna na całym świecie (z wyłączeniem Stanów Zjednoczonych) negatywnie wpłynęła na oczekiwania inflacyjne; polityka maksymalnego obniżania stóp procentowych jest z definicji antyinflacyjna, ponieważ zmniejsza prędkość pieniądza, a i globalizacja miała charakter deflacyjny. Należy pamiętać, że globalizacja skutecznie przyczyniła się do obniżania cen, ponieważ Chiny i gospodarki wschodzące zaczęły produkować towary za pośrednictwem tańszej siły roboczej. W efekcie obniżyło to ceny wszystkich produktów, co było korzystne dla konsumentów, a to z kolei zmniejszyło oszczędności, co zwiększyło deficyty, które obniżyły wzrost i doprowadziły do jeszcze niższych stóp procentowych i inflacji. Obecnie globalizacja osiągnęła swój szczyt, nawet pomijając napięcia handlowe. Chiny produkują wszystko, a zatem proces „obniżania cen produktów” doszedł do ściany. Jeżeli dodamy do tego potencjalną wojnę handlową i nacisk na oddziaływanie wszelkiego rodzaju konsumpcji na środowisko, od plastiku po opakowania, zanieczyszczenia powodowane przez transport lotniczy i morski, a także błędne oskarżenia banków centralnych o nadmierne zaniżanie inflacji, otrzymamy sztorm doskonały, który przeważy szalę z powrotem na rzecz wyników inflacyjnych. Od ruchów antyglobalizacyjnych poprzez wyższe koszty produkcji spowodowane względami środowiskowymi po nacisk fiskalny na infrastrukturę i naprawę uszkodzonych światowych łańcuchów dostaw – wszystko to wskazuje na powtórkę globalnego szoku podażowego z lat 70. Tym razem szok pojawi się po wdrożeniu globalnej ekspansji fiskalnej w trzecim lub czwartym kwartale. W tej sytuacji najbardziej skorzystają rynki towarowe i opierające się na realnych zasobach, infrastrukturze, płacach i złocie.Do lata 2020 r. – już za rok – całkowicie odejdziemy od wiary w znaczenie polityki pieniężnej i będziemy świadkami ekstrawaganckich wydatków napędzających inflację do poziomów przekraczających wszelkie oczekiwania, zaledwie kilka kwartałów po obwieszczeniu jej śmierci.>>> Czytaj też: Kwieciński: Nasza gospodarka nie jest już tak silnie uzależniona od gospodarki niemieckiejAutor: Steen Jakobsen, Główny Ekonomista i CIO Saxo Banku

No Mireczky, rzadko tu piszę,…

No Mireczky, rzadko tu piszę, a częściej czytam, ale się tak zdenerwowałem, że postanowiłem się podzielić moimi przemyśleniami finansowymi.

Otóż z moim różowym paskiem chcemy w końcu kupić sobie jakieś mieszkanie, miasto wojewódzkie. I to nic nadzwyczajnego, perspektywicznie zwykłe 3 pokoje gdyby się urodził kaszojad, 60 metrów. Pominę fakt, że w wielu inwestycjach dziwnym trafem gdy przychodzę zapytać o takie mieszkania, to się czuję jak w sobotę przed nienormalną niedzielą niehandlową, gdzie nie ma bułek i okazuje się, że wszystko sprzedane, ale nawet jak już upatrzyłem względnie dobrą lokalizację, względnie pewnego inwestora, to wypierdalają mi kwotę za to mieszkanie z kosmosu.

Kurwa, podwyższyli ją jeszcze względem pierwszej wyceny. Wychodzi średnio 9 tysi za metr. Rozumiecie to?
Zwykłe mieszkanie 3 pokoje kosztuje ponad pół bańki. Do tego doliczmy miejsce parkingowe (jedno, gdzie tam dwa), komórkę lokatorską (550 + 15 + 5) i WYKOŃCZENIE tego jebanego mieszkania (znajomi mówią, żeby liczyć średnio 3 tys. za metr, więc wychodzi 180), to mam łącznie kwotę 750 tysięcy.

750 kurwa tysięcy polskich złotych za zwykłe mieszkanie, dla zwykłej rodziny.

I teraz najlepsze: deweloperowi zauważyłem w ogóle na mnie nie zależy, jak mu powiedziałem, że ja to muszę skredytować. Podobno (uwaga) 70% ludzi kupuje za gotówkę.

Czy może mi ktoś to wyjaśnić?

Jak normalna rodzina (ja mam 4k na rękę i pominę wszystkich tu zarabiających #programista15k (zapraszam was do hejtowania jak mało zarabiam), w mojej firmie chyba mam jedną z lepszych stawek i to jest w dodatku dość duża firma), różowy ma 3k, więc jak z 7k żyć i odłożyć jeszcze na mieszkanie za 750 tysięcy?

I żeby nie było, ja poważnie pytam. Jak kupowaliście swoje mieszkania? Mam wyjechać za granicę, nie wiem co robić?

pokaż spoiler Już pominę fakt, że bardzo boję się kupić, bo 9k za metr to wydaje mi się już granica granic i że to za kilka lat pierdolnie wszystko.

Sorry za długi post. Dzięki jak ktoś przeczyta i odpowie.

#zalesie #finanse #zarobki #mieszkania #budownictwo #mieszkanie #ekonomiapolityka