DZIEŃ NA GPW: Początek tygodnia pod znakiem silnych spadków

psav zdjęcie główneNa poniedziałkowym zamknięciu WIG20 stracił 5,6 proc. do 1.405,45 pkt., WIG zniżkował 4,7 proc. do 39.207,33 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 3,1 proc. do 2.785,72 pkt., a sWIG80 spadł 2,3 proc. do 9.822,53 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 887 mln zł, z czego 747 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
WIG20 otworzył się luką podażową w porównaniu z piątkowym zamknięciem, po czym doszło do korekty wzrostowej. Przyspieszyła ona ok. godz. 13.00, kiedy Fed podał plan nielimitowanego QE. WIG20 zyskał wówczas w ciągu pół godziny ok. 40 pkt., co wiązało się z ustanowieniem maksimum sesyjnego. Następnie do końca sesji indeks zniżkował, naśladując zachowanie m. in. S&P500, który pogłębiał spadki.
Wyprzedaży polskich akcji towarzyszyło osłabienie się złotego – EUR/PLN poszedł w górę z ok. 4,54 na początku dnia do ok. 4,61 na zamknięciu giełdowym.
Na rynkach wschodzących europejskiej części EMEA przeważały spadki. Najsilniej zniżkowały akcje rosyjskie, indeks RTS poszedł w dół o 4,4 proc.
DAX idzie w dół o 2,1 proc. o godz. 17.15, a S&P500 spada 2,8 proc.
Wszystkie indeksy sektorowe poszły w dół. Najsilniej zniżkował WIG-banki, który spadł 7,3 proc.
W ramach rozwiązań łagodzących ekonomiczne skutki epidemii koronawirusa UOKiK zaproponował, żeby po złożeniu wniosku przez kredytobiorcę, instytucja finansująca zawieszała umowę kredytu konsumenckiego lub hipotecznego na rok.
Analitycy oceniają, że na razie trudno ocenić wpływ możliwych do wprowadzenia wakacji kredytowych na notowania banków i obecnie ważniejszy dla inwestorów może być ogólny słaby sentyment do rynku akcji.
Najbardziej spadły kursy Santander Bank Polska (-12,1 proc. do 179,4 zł), mBanku (-9,8 proc. do 224,0 zł) i Banku Millennium (-9,8 proc. do 3,32 zł).
Zwracała uwagę też zniżka indeksu WIG-motoryzacja (-6,3 proc.), który ustanowił minimum historyczne. Na skalę przeceny wpłynął m. in. spadek InterCars (-8,3 proc. do 133,0 zł), którego cena była najniżej od lipca 2013 roku.
W WIG20 wszystkie komponenty indeksu zniżkowały, przy czym 15 z 20 spółek poszło w dół o ponad 5 proc.
Najbardziej przecenie w WIG20 oparł się CD Projekt (-0,5 proc. do 265,20 zł). Na akcjach gamingowej spółki miał też miejsce największy obrót – ok. 116 mln zł.

Spółka ma drugą największą kapitalizację na całym rynku i za sprawą relatywnie lepszego zachowania się wobec WIG20 zbliża się do PKO BP, największej polskiej firmy giełdowej.
Na szerokim rynku negatywnie wyróżniły się akcje AmRestu, które spadły o 9,5 proc. do 20,00 zł.
Spółka podała, że zamierza dokonać redukcji zatrudnienia w związku z zamknięciem 143 restauracji w Hiszpanii. Proces ma objąć do 3,67 tys. pracowników, 93 proc. załogi w Hiszpanii. >>> Czytaj też: Związki pracodawców: Tarcza antykryzysowa wymaga zmian. „Kuriozalne propozycje”

Początek tygodnia warszawski parkiet zaczyna na minusie. Nadal tracił też złoty

psav zdjęcie główneWIG20 na zamknięciu sesji spadł o 5,57 proc. do 1405,45 pkt. Wszystkie spółki zgrupowane w tym indeksie również straciły na wartości. Najwięcej, bo 11,9 proc., spadły notowania akcji banku Santender, mBank zniżkował 9,4 proc. Wysokie ponad 8-procentowe straty odnotowały też akcje CCC, JSW i Orange. Najmniej (0,04 proc.) stracił producent gier CD Projekt.
WIG zamknął się na minusie 4,66 proc. (39234,16); WIG30 spadł o 5,34 proc. do 1625,44 punktów; mWIG40 o 3,13 proc. do 2785,72 punktów; WIGdiv o 3,71 proc. do 702,92 punktów.
Poniedziałkowa sesja nie była też łaskawa dla złotego, który nadal osłabiał się wobec głównych walut. Najwięcej, bo 2,05 proc. złoty tracił do euro. Za europejską walutę ok. godz. 17.25 trzeba było zapłacić 4,6 zł; za franka 4,36 zł(wzrost o 1,98 proc.); dolara – 4,28 zł (wzrost o 1,24 proc.); funta 4,92 zł (wzrost o 0,07 proc.).>>> Czytaj też: Związki pracodawców: Tarcza antykryzysowa wymaga zmian. „Kuriozalne propozycje”

#ubezpieczenia #oszczedzanie…

#ubezpieczenia #oszczedzanie #kredythipoteczny #kredyt #koronawirus #finanse #przedsiebiorczosc

Hej,
jestem niezależnym doradcą finansowym i w związku z obecną sytuacją, która zmusza wiele osób do pozostania w domach, chętnie pomogę uporządkować wasze budżety w trybie online, oczywiście bezpłatnie
Być może są tu osoby, które chciałyby wykorzystać wolny czas produktywnie, czegoś się dowiedzieć o rynku finansowym lub skorzystać z jego instrumentów, zachęcam do kontaktu na priv, umówimy się na spotkanie online.

Moja praca polega na sprawdzeniu, optymalizacji i zawieraniu nowych umów finansowych jak ubezpieczenia na życie, zdrowotne, zabezpieczenia emerytalne, umowy zabezpieczające przyszłość dzieci, ubezpieczenia majątkowe, kredyty hipoteczne, kredyty gotówkowe, programy inwestycyjne. Dodatkowo pomagam w tworzeniu planów finansowych na każdym etapie życia moich klientów.

W obecnej sytuacji mogę szczególnie wziąć pod lupę Wasze ubezpieczenia, ich zakresy i adekwatność do potrzeb.
Zachęcam do zajrzenia na moją wizytówkę i kontaktu.

https://www.phinance.pl/doradca/monika.sygut_4136268?fbclid=IwAR2l20ndKeMU2G4t1MZ6qN4SfFOU0Pd1FsFD4P8LaxPOWWwutg5xOQmYdQI

Podczas gdy cały świat w…

Podczas gdy cały świat w krajach rozwiniętych zaczął liczyć jak bardzo mieszkania i najem stanieją wobec nadchodzącego kryzysu, nasi lokalni 'fachofcy od ekonomii’ uważają, że w kraju z dykty i kartonu branża nieruchomości to mur beton nie do ruszenia.

Polecam trochę realnego spojrzenia na sytuację, zamiast czytać wysrywy ekspertów z „branży”.
https://www.ccn.com/realtors-housing-market-crash-will-last-long-after-coronavirus-is-gone/
https://theconversation.com/how-will-coronavirus-affect-property-prices-133761
https://www.express.co.uk/life-style/property/1254712/house-prices-crash-coronavirus-could-house-prices-go-down-fall
https://www.ccn.com/google-data-hints-coronavirus-may-trigger-a-u-s-housing-market-crash/
https://www.marketwatch.com/story/how-coronavirus-is-already-threatening-the-housing-market-2020-03-18
https://www.theguardian.com/australia-news/2020/mar/20/australian-housing-market-will-hit-the-wall-in-coronavirus-recession-experts-say

#nieruchomosci #kredythipoteczny #mieszkanie #ekonomia #gospodarka #finanse

Polsce grozi najsilniejsza od 50 lat susza.

Meteorolodzy zapowiadają wczesne lato i brak opadów, co oczywiście przełoży się na kolejną z rzędu klęskę nieurodzaju. Przy taniejącym PLN w stosunku do walut, producentom żywności będzie się opłacało sprzedać wyroby za granicę. Jak to wpłynie na inflację? Odpowiedzcie sobie sami.

PAŃSTWOWA SŁUŻBA ZDROWIA -…

PAŃSTWOWA SŁUŻBA ZDROWIA – zdecydowanie największy zbiorowy bohater tej całej pandemii.
Nie żadna prywatna, tylko publiczna, fundowana z podatków, prowadzona w celu leczenia ludzi, a nie w celu wyjścia na plus w Excelu. Wyobraźcie sobie jak gorzej by sytuacja wyglądała, gdyby cała ta pandemia została pozostawiona na łaskę wolnego rynedżgu.
Szanujesz- plusujesz

#2019ncov #koronawirus #takaprawda #polityka #gospodarka #ekonomia #polityka #finanse #pieniadze

Wzrosty indeksów na Wall Street. Zyskują spółki technologiczne

psav zdjęcie główneNa zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,95 proc. do 20.087,19 pkt. S&P 500 zwyżkował 0,47 proc. 2.409,39 pkt. Nasdaq Comp. wzrósł o 2,30 proc. do 7.150,58 pkt.
Z indeksu S&P 500 rosły zwłaszcza spółki technologiczne, a także z sektora mediów i rozrywki. Netflix, Comcast, LiveNation, Facebook i Walt Disney rosły po kilka procent.
Traciły w ciągu dnia firmy z branży użyteczności publicznej – Eversource, Atmos Energy szły w dół po nawet 10 proc.
Coca-Cola spadła o 6,5 proc., Johnson & Johnson prawie 6 proc., a Boeing w ciągu dnia tracił ponad 5 proc., ale na koniec notowań stracił tylko około 1 proc.
Rezerwa Federalna USA uruchomiła trzeci awaryjny program kredytowy w ciągu dwóch dni, aby zwalczyć skutki kryzysu wirusowego, który ma na celu utrzymanie 3,8 bln USD w branży funduszy inwestycyjnych, jeśli inwestorzy dokonają szybkich wypłat.
Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę pakiet pomocowy na czas epidemii koronawirusa. Przewiduje on m.in. darmowe testy na Covid-19 i płatny 10-dniowy urlop chorobowy dla niektórych zatrudnionych zakażonych.
W USA trwa dyskusja nad kolejnymi krokami.
Sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin powiedział w czwartkowym wywiadzie dla Fox Business Network, że plan, który jest omawiany w Kongresie zakłada wysłanie Amerykanom 500 miliardów dolarów w bezpośrednich transferach. Wypłaty zostaną podzielone na dwie duże transze.>>> Czytaj też: Czy Unia Europejska przetrwa pandemię koronawirusa?
„Wypłata wynosiłby 1.000 USD na osobę, 500 USD na dziecko” – powiedział Mnuchin.
„Tak więc dla czteroosobowej rodziny to zapłata w wysokości 3.000 USD” – dodał.
W kontekście stymulowania gospodarki mówi się w USA nawet o kwocie przekraczającej bilion USD.
Kryzys ekonomiczny to „kwestia tygodni lub miesięcy, a nie lat” – uspokajał w środowym wywiadzie dla telewizji Fox szef Rady Doradców Ekonomicznych Białego Domu Larry Kudlow.
Kudlow powiedział, że administracja Białego Domu będzie rozważać, czy rząd będzie prosił o udziały w spółkach, którym zapewni pomoc finansową z pieniędzy podatników.
Pytany o to, ile kryzys będzie kosztował Stany Zjednoczone Kudlow odpowiedział, że wstępnie szacuje się, iż łącznie amerykańskie pakiety na czas kryzysu wyniosą ok. 1,3 biliona USD. „Jeśli będzie potrzeba więcej, to damy więcej” – dodał.
„Przeżyłem krach w 1987 r. Przeżyłem też 2001 r. oraz 2008 r. i 2009 r. Było wtedy ciężko, ale znaleźliśmy drogę” – zastrzegł Kudlow.
Trump nazwał siebie „prezydentem czasu wojny” – na listopad przewidziane są wybory prezydenckie w USA.
„Siła gospodarki była głównym argumentem za tym, by Amerykanie zechcieli wybrać Trumpa na druga kadencję. Teraz ten argument przepadł. Dla wyborców nie ma znaczenia czy to z winy prezydenta, czy nie. Liczy się, czy jest wysokie bezrobocie i recesja” – powiedział Matthew Continetti, pracownik American Enterprise Institute.
Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA wzrosła o 70 tys. do 281 tys. – poinformował Departament Pracy USA. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 220 tys. To najwyższy odczyt od ponad dwóch lat.
„Oficjalnie ogłaszamy, że gospodarka popadła w recesję, dołączając do reszty świata, który zanotował ogromny spadek aktywności gospodarczej” – napisano w czwartkowym raporcie Bank of America.
Bank spodziewa się, że gospodarka USA „załamie się” w drugim kwartale, skurczając się o 12 proc.. Powiedział, że PKB na cały rok skurczy się o 0,8 proc.
Bank JP Morgan poinformował w środę, że prognozuje spadek wzrostu gospodarki USA w pierwszym kwartale tego roku o 4 proc. PKB i o 14 proc. w następnym; bezrobocie w połowie roku wzrośnie do 6,25 proc.
Analitycy podają, że w sektorze produkcyjnym po obu stronach Atlantyku mamy do czynienia z największym przestojem w pracy fabryk od II wojny światowej.
Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że ogólnoświatowa pandemia koronawirusa może skutkować utratą pracy przez 25 mln osób na całym świecie. Po kryzysie z 2008-2009 r. pracę straciły 22 mln osób.
Koronawirus zabił dotąd ponad 9 tys. osób na całym świecie. Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia wzrosła do ponad 219 tys.>>> Czytaj też: 3405 zmarłych z powodu koronawirusa we Włoszech. To więcej niż w Chinach [NAJNOWSZE DANE]

JSW podała wyniki finansowe za 2019 rok. Spółka miała 628,9 mln zł zysku netto

psav zdjęcie główneZysk operacyjny wyniósł 905,6 mln zł wobec 2 254,1 mln zł zysku rok wcześniej. Wynik EBITDA sięgnął 1 939,5 mln zł wobec 3 020,1 mln zł rok wcześniej. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 8 671,8 mln zł w 2019 r. wobec 9 809,5 mln zł rok wcześniej. „Przychody ze sprzedaży w 2019 roku wyniosły 8 671,8 mln zł i były o 1 137,7 mln zł, tj. 11,6% niższe od osiągniętych w 2018 roku. Na niższy poziom uzyskanych przychodów wpływ miały przede wszystkim niższe przychody ze sprzedaży koksu o 773,9 mln zł tj. o 19,2%, węgla o 313,5 mln zł, tj. o 6,2%, oraz węglopochodnych o 132,6 mln zł, tj. o 31,7%. Niższe przychody ze sprzedaży koksu wynikają zarówno z niższego o 17,1% wolumenu sprzedaży jak i niższej o 2,1% średniej ceny sprzedaży, natomiast niższe przychody ze sprzedaży węgla spowodowane są niższym o 6,7% wolumenem sprzedaży oraz niższą o 3,6% średnią uzyskaną ceną węgla koksowego. Niższe przychody ze sprzedaży węglopochodnych wynikają z niższej średniej ceny sprzedaży smoły (o ok. 32%) oraz benzolu (o ok. 20%). W analizowanym okresie odnotowano wyższy poziom przychodów z pozostałej działalności w porównaniu do 2018 roku o 82,3 mln zł, tj. o 30,1% co jest między innymi efektem ujęcia przychodów nabytej spółki PBSz za okres od 1 lipca do 31 grudnia 2019 roku” – czytamy w raporcie. Nakłady na inwestycje w ujęciu memoriałowym wyniosły 2 399,7 mln zł w 2019 r. wobec 1 668,6 mln zł rok wcześniej. W ujęciu gotówkowym nakłady wyniosły 2 170,8 mln zł wobec 1 259 mln zł rok wcześniej. W samym IV kw. 2019 r. JSW odnotowała 54,8 mln zł skonsolidowanej straty netto przy 1 810,4 mln zł przychodów. Wynik EBITDA za IV kw. wyniósł 254,3 mln zł. W ujęciu jednostkowym zysk netto w 2019 r. wyniósł 330,41 mln zł wobec 1 418,63 mln zł zysku rok wcześniej. Grupa JSW to największy producent wysokiej jakości węgla koksowego typu 35 (hard) i znaczący producent koksu w Unii Europejskiej. Spółka jest notowana na GPW od 2011 r.

Złoty mocno traci. Za euro trzeba już płacić 4,55 zł, a za franka szwajcarskie ponad 4,3 zł

psav zdjęcie główneZłotówka najwięcej straciła do funta, bo blisko 4 proc. Za jednego
funta trzeba było zapłacić 4,96 zł. Polska waluta traciła też sporo do
dolara, (ponad 3,5 proc. do 4,26 zł).Z kolei za jednego franka trzeba było zapłacić już 4,32 zł (wzrost o 1,79 proc.). Kurs EUR/PLN może zniżkować poniżej 4,50, o ile fala
likwidacji pozycji na bardziej ryzykownych aktywach uspokoi się –
uważają ekonomiści. Ich zdaniem na rynku krajowych SPW rentowność
dziesięciolatek może utrzymać poziom w okolicach 2,2 proc, a być może
nieco spadnie.„Dzisiejsze mocne osłabienie się złotego należy rozpatrywać w kategoriach globalnych. Inwestorzy likwidowali pozycje w aktywach uznawanych za bardziej ryzykowne, a mniejsze znaczenie, wydaje się, na EUR/PLN miała obniżka stóp procentowych przez RPP” – powiedział PAP Biznes analityk BNP Paribas Wojciech Stępień.
EUR/PLN poszedł w górę do ok. 4,56, choć tuż po otwarciu sesji zbliżał się do ok. 4,60. Na zamknięciu notowań w środę eurozłoty kosztował ok. 4,52.
„Jeżeli spadnie zmienność i poziom niepokoju na rynkach, eurozłoty może spaść poniżej 4,50, choć powyżej poziomu 4,40 możemy pozostać przez dłuższy czas” – dodał.>>> Czytaj też: Złoty będzie słabł. Silny dolar uderzy w rynki wschodzące
RYNEK DŁUGU
Podczas czwartkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego panowały wzrosty na całej długości krzywej.
NBP odkupił w czwartek w ramach przetargu bezwarunkowego zakupu SPW za 2,66 mld zł – wynika z danych na platformie Bloomberg. NBP odkupił obligacje PS0422 za 1.472 mln zł, DS0725 za 457 mln zł i DS1029 za 730 mln zł. NBP zaoferował wcześniej w czwartek, że odkupi SPW w sumie za 10 mld zł. Do odkupu przedstawiono papiery PS0422 za 1.666 mln zł, DS0725 za 547 mln zł i DS1029 795 mln zł.
Był to pierwszy w historii zakup polskich obligacji przez NBP.
Zdaniem analityków i uczestników rynku na pierwszej aukcji SPW w ramach QE NBP zabrakło m. in. obligacji zmiennokuponowych, ale pomogła ona rozruszać niepłynny rynek.
„Jeżeli miałbym się czegoś doszukiwać, to na aukcji zabrakło obligacji zmiennokuponowych, które mogłyby cieszyć się większym zainteresowaniem, ze względu na to, że fundusze mogłyby szukać płynności przez banki w ten sposób ” – powiedział PAP Biznes starszy diler BNP Paribas Błażej Wajszczuk.
„Dzisiaj NBP przeprowadził aukcję skupową po cenach wyższych niż rynkowe. To dało zastrzyk płynności rynkom i pozwala oczekiwać, że rentowności na długim końcu co najmniej się ustabilizują w okolicach 2,2 proc., może nawet niżej” – dodał analityk BNP Paribas Wojciech Stępień.
Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 1,104 proc. (+15 pb), a niemieckich bundów -0,191 proc. (+4 pb).>>> Czytaj też: Polska gospodarka jest rozgrzana. Nasz przemysł będzie miał problemy

Mocne wzrosty indeksów na GPW. WIG20 w górę o 4,89 proc.

psav zdjęcie główneNa
czwartkowym zamknięciu WIG20 zyskał 4,9 proc. do 1.469,43 pkt., WIG
zwyżkował 4,4 proc. do 41.041,92 pkt., mWIG40 poszedł w górę o 3,8 proc.
do 2.973,31 pkt., a sWIG80 wzrósł 2,1 proc. do 10.008,93 pkt.Obroty na GPW wyniosły 1.159 mln zł, z czego 974 mln zł przypadło na spółki z WIG20. WIG20 po otwarciu w pobliżu środowego zamknięcia wszedł w fazę
zwyżki, której siła straciła impet po godz. 10. Następnie indeks
poruszał się w trendzie bocznym. Ok. godz. 15, w ślad za amerykańskim
S&P500, który po początkowym spadku, zyskał ok. 100 pkt., WIG20
kontynuował wzrost. Na rynkach wschodzących europejskiej części EMEA również przeważały
wzrosty. Najsilniejsze miały miejsce w Rosji, gdzie indeks RTS zwyżkował
o 8,5 proc.13 z 15 indeksów sektorowych poszło w górę. Piątą sesję z rzędu
zwyżkował WIG-energia (o 7,6 proc.), który po ustanowieniu minimum
historycznego 12 marca, zyskał ok. 26 proc. Duży udział w tej zwyżce
mają akcje PGE, największej spółki w branży. Od 12 marca notowania
spółki poszły w górę 42 proc., wczoraj zyskały 14,1 proc. O 8 proc.
wzrosły w czwartek także notowania Tauronu.Najmocniej w WIG20 zwyżkowały akcje CCC (o 18,5 proc. do 29,60 zł).W środę CCC poinformowało, że planuje emisje akcji (6,85 mln serii I
oraz 6,85 mln serii J) w ramach subskrypcji prywatnej, z których
zamierza pozyskać ok. 400-500 mln zł, po cenie nie niższej niż 30 zł.
Dariusz Miłek, założyciel CCC, złożył deklarację intencji objęcia w
ramach planowanej oferty co najmniej 4.787.465 akcji serii J.Analitycy DM mBanku podali w czwartek, że zawieszają wydawanie
rekomendacji dla spółki. Zastrzegli, że nie są w stanie obecnie
przedstawić wiarygodnej prognozy wyników ze względu na pojawienie się
zbyt dużej liczby trudnych do oszacowania zmiennych.Obawy o przyszłość CCC towarzyszą też innym analitykom.”CCC miało na koniec 2019 r. wysoki już poziom zadłużenia, na
poziomie ok. 3,0x dług netto/ EBITDA. Teraz, w obliczu epidemii
koronawirusa i zamknięcia większości sklepów stacjonarnych, grupa
została zmuszona do przeprowadzenia emisji akcji. Pytanie, jak długo
potrwa zawieszenie działalności sklepów w Europie i czy środki, które
CCC pozyska, wystarczą by się uratować” – powiedział PAP Biznes analityk
DM BDM Adrian Górniak.„Pozytywną informacją jest, że część nowych akcji chce objąć Dariusz
Miłek. Trudno jednak na ten moment powiedzieć, co będzie za miesiąc i
czy inni inwestorzy będą skłonni objąć te papiery po minimum 30 zł.
Sytuacja całej branży jest naprawdę ciężka, pytanie kto przetrwa na
rynku. Gdy nagle wypada zdecydowana większość przychodów, to ciężko
zasypać taką dziurę e-commerce” – dodał.W górę poszedł kurs LPP – o 2,6 proc. do 4.800 zł.Wiceprezes zarządu LPP Przemysław Lutkiewicz powiedział PAP Biznes,
że nie zakłada potrzeby dodatkowego finansowania poprzez emisje akcji
lub obligacji. Dodał, że sprzedaż online rośnie, ale poniżej oczekiwań.Na szerokim rynku negatywnie wyróżniły się akcje Elektrobudowy, które
zniżkowały o 62,5 proc. do 1,99 zł. Spółka podała, że złożyła wniosek o
upadłość i odstąpiła od emisji akcji serii F.W dół poszła też cena Forte (o 9,1 proc. do 11,80 zł). Zarząd firmy
zdecydował o wstrzymaniu produkcji we wszystkich zakładach w dniach od
24 marca do 6 kwietnia, z możliwością przedłużenia terminu. >>> Czytaj też: Agencja Fitch obniża prognozy dla Polski. Gospodarka odbije się w 2021 roku

W które branże najbardziej uderzył koronawirus? Odpowiedzi udziela ta analiza

psav zdjęcie główneW jego skład wchodzi 30 największych spółek notowanych na Wall Street, między innymi Boeing, Apple, Amazon, Goldman Sachs czy American Express. Obserwacja indeksu może nam odpowiedzieć na pytanie, na ile giełdowe spadki są spowodowane rozszerzającą się epidemią i są krótkoterminowymi konsekwencjami zaburzenia łańcucha dostaw, a na ile symptomem szerszych problemów gospodarki. Dziennikarze Bloomberga dokonali analizy indeksu Dow Jones poprzez jego podział na branżowe kategorie takie jak m. in.: służba zdrowia, energetyka, technologie informacyjne, finanse czy przemysł. W okresie od 12 lutego do 17 marca tego roku indeks stracił oszałamiające 8314 pkt, czyli 28 proc. Spośród wszystkich 30 spółek składających się na cały indeks zdecydowanie największy udział w spadku jego wartości miał we wspomnianym okresie Boeing, który odpowiada za obniżkę o 1514,52 pkt. Kolejne w tym zestawieniu są Goldman Sachs (542,44 pkt), Apple (504,19 pkt), McDonald’s (473,67 pkt), Home Depot (460,85 pkt), United Technologies (422,8 pkt.), UnitedHealth Group (401,91 pkt), Visa (336,06 pkt), IBM (330,02 pkt) oraz Walt Disney (327,71 pkt). Niewiele straciły firmy działające w sektorze handlu artykułami spożywczymi czy kosmetycznymi takie jak Johnson & Johnson, Coca-Cola czy Procter & Gamble. Jedyną spółką, która podniosła wartość indeksu był Walmart. Jeśli wyłączymy z indeksu akcje Boeinga, to traci on wtedy 24,5 proc. wartości. Najlepiej radząca sobie górna połowa indeksu potaniała łącznie 18,9 proc. Przyjrzyjmy się teraz wynikom dla poszczególnych kategorii – które branże straciły najwięcej od dnia 12 lutego, który wyznacza szczytową wartość indeksu?Zdecydowanie najbardziej ucierpiał sektor materiałowy (chemia, metale przemysłowe, nawozy, plastik), który stracił łącznie 46,1 proc. Kolejne najmocniej dotknięte branże to energetyka (Chevron, Exxon Mobil), która straciła 38,4 proc. Dalej mamy przemysł (3M, Caterpillar, United Technologies, Boeing), który skurczył się o 37,6 proc. Niewiele lepiej poradziły sobie spółki z sektora finansowego – spadek o 32,4 proc. (m. in. JP Morgan Chase, Goldman Sachs, American Express). Dobra konsumpcyjne (branża fast food, producenci mebli, odzieży; Nike, McDonald’s) straciły 30,8 proc., a technologie informacyjne – 25,5 proc. (Microsoft, Apple, Intel, Cisco). Wśród trzech sektorów, które straciły najmniej znalazły się produkty podstawowego użytku (kosmetyki, żywność) – spółki z tej kategorii straciły łącznie 7,7 proc. wartości. Trochę gorzej poradziły sobie firmy z branży ochrony zdrowia (13,6 proc.) oraz sektora usług telekomunikacyjnych (Verizon, Walt Disney), które straciły odpowiednio 13,6 oraz 20,4 proc.>>> Polecamy: Polska gospodarka jest rozgrzana. Nasz przemysł będzie miał problemy

Info od mLeasing: „W…

Info od mLeasing:
„W związku z trudną sytuacją istnieje możliwość zmiany harmonogramu płatności:
– obniżamy 6 rat o 90% – wydłużając UL lub nie – decyduje klient,
– wystarczy jedynie pismo do mL w wyjaśnieniem sytuacji i opisem życzenia klienta,
– bez dokumentów finansowych, formalnych wniosków itp.,
– opłata obniżona o połowę,”

#finanse #motoleasing #motoleasing #leasing

Starzy ludzie wypłacają hajsy…

Starzy ludzie wypłacają hajsy z banków. XD

Pojebało już do końca, zero nawet podstawowej wiedzy ekonomicznej.
#szczecin #koronawirus #banki #finanse

Nie poznacie rzeczywistości…

Nie poznacie rzeczywistości jutro i w najbliższych dniach. To będzie armagedon. Świat, który znamy, właśnie się kończy.
#gielda #gpw #ekonomia #finanse #gospodarka

Analitycy: Radykalne działania Fed na razie bez efektu

psav zdjęcie głównePoza obniżką stóp, zniesiono wymóg utrzymywania rezerw przez banki, obniżono stopę kredytów dla banków (w ramach okna dyskontowego) wydłużając termin operacji do 90 dni (z ON), zachęcono również banki do wykorzystywania buforów kapitałowych oraz płynnościowych do udzielania kredytów.
W ocenie analityków Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO BP, decyzja Fed na razie nie pomogła globalnemu rynkowi finansowemu, indeksy na giełdach akcji spadały w poniedziałek o blisko 10 proc. w Azji, Europie i w Stanach Zjednoczonych. Widać też było dalszy wzrost ryzyka kredytowego, a niektóre indeksy kredytowe zaczęły wręcz zmierzać w kierunku poziomów notowanych ostatni raz podczas kryzysu zadłużeniowego państw południa Europy.
Mimo, że w ostatnich tygodniach wiele państw rozwiniętych ogłosiło zamiar wprowadzenia pakietów fiskalnych, a banki centralne decydowały się na silne poluzowanie warunków monetarnych sytuacja na globalnym rynku finansowym nie uległa istotniejszej zmianie. Obserwujemy wciąż odpływ kapitału z rynku aktywów ryzykownych i jednocześnie gwałtowny wzrost premii za ryzyko kredytowe. Od połowy lutego indeks S&P spadł już o blisko 40 proc., podobnie jak DAX.
Spadają też ceny surowców przemysłowych i energetycznych, w tym ropy WTI poniżej 30 USD/b. Z drugiej strony rentowności obligacji skarbowych na rynkach rozwiniętych utrzymują się blisko historycznych minimów. To pokazuje wyraźnie pogarszające się oczekiwania w zakresie wzrostu gospodarczego – zaznaczają analitycy.
Reakcje rynków pokazują, że inwestorzy obawiają się przede wszystkim dalszego rozwoju pandemii COVID-19 i jego potencjalnego dłuższego i silniejszego wpływu na globalną gospodarkę. Uwaga inwestorów zwrócona jest w dużej mierze na informacje dotyczące sytuacji w Europie, obecnie najboleśniej dotkniętej epidemią. W tym kontekście odpowiedź fiskalna i monetarna będzie miała bardzo duże znaczenie, ale w dłuższym okresie, po ustaniu bieżących obaw o COVID-19.
Brak pozytywnej reakcji rynków na działania FOMC, w ocenie analityków PKO BP, wynika m.in. z tego, że o ile zmiany stóp procentowych mają potencjał do łagodzenia szoków popytowych, a programy QE kryzysów płynnościowych, to wybuch pandemii koronawirusa nie jest ani jednym, ani drugim. Pandemia to zestawienie szoku popytowego, podażowego i gwałtownego wzrostu niepewności wśród gospodarstw domowych i firm, który przekłada się na spadek płynności.
Zdaniem analityków, „niższe stopy prawdopodobnie nie skłonią do zakupów ani inwestycji, nie obniżą też kosztów obsługi zadłużenia przez podmioty gospodarcze na tyle skutecznie, aby znacząco zminimalizować ryzyko utraty przez nie płynności.”
Działania FOMC są więc radykalne, ale nie adresując powyższych aspektów raczej nie ograniczą strachu inwestorów przed falą upadłości i załamaniem gospodarczym. Mogą okazać się nieskuteczne, jeżeli nie będzie im towarzyszyło silne wsparcie fiskalne, które uchroni firmy przed upadkiem a konsumentów przed całkowitą utratą dochodów.
Drugim czynnikiem, który może powodować brak pozytywnej reakcji rynkowej na działania FOMC jest fakt, że rynki oceniają nie tylko decyzje banków centralnych, ale także pozostający w ich rękach arsenał do dalszych działań w przyszłości. Obawy przed tym, że FOMC nie pozostało zbyt wiele instrumentów (zwiększanie QE) mogą wbrew intencjom Fed potęgować rynkowy pesymizm.
>>> Czytaj też: Jak epidemia odbija się na gospodarce? Fabryki zawieszają produkcję, możliwa fala bankructw