Monthly Archives: czerwiec 2020
WHO ogłasza „naukowy przełom” w poszukiwaniu lekarstwa na Covid-19
„Politico”: Możliwe spotkanie Dudy z Trumpem w Waszyngtonie – już wkrótce
W najbliższych dniach może dojść do spotkania prezydenta Andrzej Duda z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem w Waszyngtonie – pisze w środę na swojej stronie internetowej gazeta „Politico”. Według dziennika Duda prawdopodobnie uda się do stolicy USA w przyszłym tygodniu.
Wraca międzynarodowy ruch lotniczy, ale nie wszędzie. Wyjątkiem m.in. Wielka Brytania i Szwecja
Od środy do i z Polski będą mogły być wykonywane międzynarodowe loty pasażerskie z lotnisk na terytorium Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu, Szwajcarii lub kraju członkowskiego UE – wynika z rozporządzenia Rady Ministrów. Zakazane będą loty m.in. z Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii.
Brytyjska pomoc zagraniczna ma być „bardziej zgodna z interesami kraju”
Brytyjski premier Boris Johnson ogłosił we wtorek, że od września ministerstwo ds. rozwoju międzynarodowego (DfID) zostanie wchłonięte przez resort spraw zagranicznych, co jak wyjaśniał, pozwoli ukierunkowywać brytyjską pomoc rozwojową zgodnie z interesem kraju.
Ranking największych…
Ranking największych naganiaczy na #wykop z kategorii #mlm #scam #oszustwo #ponzi #finanse #gielda #kryptowaluty #bitcoin
Moim absolutnym numer 1 jest niejaki @rysiekryszard który niemal codziennie od jakiś 2 lat tworzy swoje poetyckie wpisy jak to cyfrowy tombak w tej dekadzie osiągnie 1 milion USD. Na początku myślałem, że to typowy wyrachowany naganiacz jakich pełno wśród bitcoiniarzy – ale nie, teraz już wiem, że to raczej przypadek psychiatryczny, któremu należy raczej współczuć. W dodatku samo to co pisze jest tak naiwne, że nawet dziecko z dodatkowym chromosomem i niedoborem jodu nie byłoby w stanie tego łyknąć.
Dawajcie swoje typy!
Federacja Konsumentów przeciw objęciu komputerów smartfonów opłatą reprodukcyjną
Zapowiadane przez rząd objęcie sprzedaży smartfonów, tabletów i laptopów opłatą reprograficzną zwiększy skalę wykluczenia cyfrowego Polaków, a poza tym mocno uderzy w konsumentów – uważa Federacja Konsumentów w liście, wysłanym do wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego.
Revolut: nowy regulamin i nowy cennik. Niektóre ceny wzrosną 2x
Revolut wysyła użytkownikom nowy regulamin swojej usługi, który informuje o nadchodzących zmianach. Co nowego? Zmiany w opłatach – będzie drożej.
#polska #afera #bekazpisu…
#polska #afera #bekazpisu #bekazlewactwa #pis #dobrazmiana #finanse
Jedna z najbardziej tajemniczych firm świata idzie na giełdę. Czym jest Palantir
Palantir, jedna z najbardziej tajemniczych firm świata, planuje wejście na giełdę. Swoją działalność opiera na współpracy z FBI, czy CIA. Założycielem i członkiem zarządu Palantira jest Peter Thiel, który zakładał PayPal z Elonem Muskiem. Był też jednym z pierwszych inwestorów Facebooka.
Fala tanich pieniędzy zalewa rynek. Skutek? Szybki wzrost cen akcji
psav zdjęcie główneJak przypomniał Stolarski, ten rok zaczął się spokojnie, ale w marcu nastąpiło głębokie tąpnięcie na giełdach – większość indeksów na świecie spadła o 30-40 proc. w bardzo krótkim czasie.
„Jednak od połowy marca indeksy podnoszą się w miarę równolegle i wracają w kierunku poziomów z początku roku” – zauważył. Jego zdaniem można jeszcze skorzystać z okazji i „wsiąść do jadącego w górę pociągu”.
Za tym, że jest jeszcze szansa na wzrost wycen spółek przemawiają dwa argumenty. W strategii przygotowanej przez zespół analiz giełdowych Biura Maklerskiego Santander założono, że co prawda możemy mieć do czynienia z nawrotami pandemii, niemniej społeczeństwo będzie reagowało na nie w sposób uporządkowany, co oznacza, że nie będzie dochodziło do kolejnych „lock down’ów”. To – zdaniem Stolarskiego – oznaczałoby, że dołek spadku PKB, mimo iż jest bardzo bolesny, mamy jednak za sobą.
„Spodziewamy się poprawy światowych wskaźników makroekonomicznych” – oświadczył ekonomista.
Druga, według niego kluczowa dla wzrostu cen akcji kwestia wiąże się z tzw. policy mix, czyli kombinacją polityki monetarnej i fiskalnej, którą zaserwowali bankierzy centralni i politycy.
Przedstawiciel banku Santander wyjaśnił, że działania banków centralnych powodują, iż pieniądz jest tańszy i jest go o wiele więcej niż wcześniej, co widać w bilansach banków centralnych: Fed-u, EBC, Banku Anglii, czy Banku Japonii. „Mniej więcej w tym samym czasie banki te zwiększyły swoje bilanse mniej więcej o 10 proc. PKB” – powiedział.
Analityk zauważył, że w porównaniu z poprzednimi kryzysami, związanymi z kredytami sub-prime, bądź kryzysem fiskalnym PIGS (Portugalia, Włochy, Grecja, Hiszpania), rozmiar obecnych działań jest podobny do podjętych wówczas, z tą różnicą, że teraz wszystkie banki centralne działają dokładnie w tym samym czasie.
„To oznacza, że na nasz rynek trafia fala pieniędzy. Do tego dochodzą ultra niskie stopy procentowe, które są bliskie zera. Polityka monetarna jest bardzo ekspansywna, w naszym założeniu powinna skutkować wzrostem cen aktywów” – mówi Stolarski.
Z drugiej strony, jak zauważył, polityka fiskalna państw prowadzi do rekordowych deficytów w tym roku. Analitycy Santander odnieśli wartość wybranych programów pomocowych, jak np. PFR, czy gwarancji BGK, wartych po 100 mld zł, do wartości kredytów firmowych. Okazało się, że np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii programy te pokrywają w ponad 60 proc. portfel kredytów dla firm, w Polsce – w 52 proc.
„Polityka fiskalna także jest ekspansywna. To także oznacza, że pieniędzy na rynku będzie więcej, przez co wyceny aktywów mogą iść w górę, nawet jeżeli dane makroekonomiczne okazałyby się słabe” – tłumaczy ekonomista.
Według niego ryzyko dla takiego pozytywnego scenariusza może się wiązać – paradoksalnie – z lepszymi od oczekiwanych danymi makroekonomicznymi.
„Może się okazać, że dane makroekonomiczne będą tak dobre, że inwestorzy zaczną się bać złagodzenia ekspansywnej polityki monetarnej, że zabraknie pieniędzy, które są paliwem dla rynku. Wtedy moglibyśmy mieć do czynienia z korektą” – tłumaczy ekonomista.
Jego zdaniem w perspektywie najbliższych tygodni, kiedy programy pomocowe będą realizowane, pieniądze nadal będą płynąć na rynek szerokim strumieniem, co inwestorom pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Stolarski pytany był, czy nie boi się, że wygenerowany sztucznie wzrost na giełdzie nie jest po prostu spekulacyjną bańką na akcjach.
„Taka dyskusja była prowadzona po poprzednich kryzysach. Zastanawiano się, gdzie te pieniądze ostatecznie się pojawią, to jest cały czas jeden z głównych tematów dyskusji. Czy to jest balon, który pęknie? Rynek jest cykliczny, są momenty ekspansji, są momenty kryzysów, one się przeplatają. Bez działań monetarnych i fiskalnych w realnej gospodarce byłoby gorzej. Zobaczymy, jak się to zakończy, to zależy od kolejnych ruchów. Póki co rynek widzi falę pieniędzy i na nią reaguje” – odpowiedział.
Odniósł się także do pytania, czy giełda nadal jest wskaźnikiem przyszłej sytuacji w realnej gospodarce. Dynamiczne, często 100-proc. wzrosty spółek w ciągu ostatnich trzech miesięcy mogą świadczyć, że kryzys lada dzień się zakończy.
„Inwestorzy zakładają się o przyszłość, oczekiwania co do niej, to co będzie – nie o to, co było” – powiedział analityk. Przyznał, że mimo słabych danych makro, których wszyscy się spodziewają, giełda mocno podskoczyła.
„To świadczy o tym, że oczekiwania co do przyszłości są lepsze niż były, co widać w poprawiających się kursach akcji. W tym jest wartość informacyjna o tym, jak będzie wyglądał +świat post COVID-owy+” – powiedział Stolarski.
Zwrócił uwagę na przyszłe trendy, które w tym świecie się wyłonią, m.in.: zdalną pracę, dygitalizację, odejście od fizycznych oddziałów, przejście do kanałów e-commerce, zmiany w łańcuchach dostaw, zmiany regulacyjne, obawę przed podróżowaniem.
„Wydaje się, że część spółek będzie beneficjentami tych zmian, po COVID-19 będą one mocniejszymi firmami niż przed pandemią” – ocenił. „Oczywiście będzie ból – dwu-, trzyletni, może roczny, w zależności od sektora, ale potem te spółki będą silniejsze” – dodał.
Jego zdaniem patrząc w dłuższej perspektywie roku 2022, obecne informacje wskazują, że może to być „dobry rok”. Wygrają sektory, których przychody wzrosną, na przykład spółki informatyczne, technologiczne, działające w e-commerce. Skorzystać mogą także banki i spółki z rynku finansowego, które dotknięte są większością nowych trendów. Zamykanie oddziałów, ograniczenie powierzchni biurowej ze względu na pracę zdalną mogą ograniczyć wzrost kosztów w bankach.
„Są jednak sektory, które mogą stracić, na przykład nieruchomościowy, gdzie praca zdalna i e-commerce zmniejsza popyt. Trochę odchodzimy od myślenia tylko o najbliższych kwartałach, które raczej będą słabe i które dla rynku są już historią. Zakładamy się o nowe, przyszłe rozdania” – podsumował analityk.
Chyba rosnąca giełda zaczęła…
Chyba rosnąca giełda zaczęła przyciągać ulicę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gielda #ekonomia #finanse
Rekordowo dużo Polaków pobiera emerytury niższe, niż minimalna.
Jeszcze nigdy tak wielu rodaków nie pobierało tak niewielkich świadczeń. A będzie jeszcze gorzej.
#anonimowemirkowyznania Czy…
#anonimowemirkowyznania
Czy pójście na studia w wieku 25 lat (zaoczne) żeby potem klepać tabelki w korpo jakimś finansowym to za późno. Będę dyskryminowany jako 30 letni chłop chcący odbyć staż czy na juniorskie stanowisko wbić? Dodam, że nie mam doświadczenia, które się przyda w takiej pracy. Robiłem na produkcjach i magazynach przez 6 lat i chce się rozwijać.
Czy jest szansa i to moje wyidealizowane myślenie, że zajde gdzieś w korpo się zyści czy po prostu jestem już 25 letnim odpadem?
#pytanie #finanse #pracbaza #it #fir #big4
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5ee474d62d35834c6b87ebd2
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
[===================…………………] 48% (112zł/235zł)
Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
„ROZCZAROWANY…
„ROZCZAROWANY POLSKĄ”
Jako przedstawiciel pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków, pozwolę sobie na wcale nie krótki wpis, który lekko podsumuje jak moje pokolenie może czuć się rozczarowane i oszukane przez dzisiejszą politykę i przez dzisiejszą Polskę w czasach padnemi. Prawdopodobnie zahaczę też o tematy spoza koronny. Będą punkty, których tak po ludzku nie rozumiem i jeżeli ktoś mi to tak prosto wyjaśni, będę wdzięczny, bo może po prostu mój horyzont jest zbyt wąski. Zapraszam do dyskusji.
#koronawirus #polityka #polska #ekonomia #biznes #gospodarka #kraj #finanse #zalesie
1. Koronawirus – Polska vs Świat – to jest właśnie punkt, którego może nie rozumiem i ktoś mi rozjaśni pewien logiczny blackout. Jak to jest, że gdy nagle zaczyna wzrastać w Polsce liczba zakażonych, to zmienia się częstotliwość podawania ilości zakażeń z 2 do 1 razu na dobę? Jak to jest, że nagle polscy górnicy jako jedyni na świecie są ultraodporni na wirusa i jako jedyni na świecie przechodzą go tak super? Czy my mamy jakieś specjalne geny? Czy jest tu jakaś dezinformacja? Mój znajomy mieszka w Stuttgarcie. Rozmawiając z nim wczoraj zapytałem, jak wygląda aktualnie sytuacja w Niemczech – często tam jeżdzę, więc opowiadając mi o sklepach, centrach itd. potrafię je sobie zlokalizować – więc pytam jak tu, jak tam – ano tam wygląda to tak, że nadal mają (przynajmniej w Stuttgarcie, nie odnoszę się do innych miast po nie wiem) reżim jeśli chodzi o sklepy i miejsca publiczne jak podczas lockdownu. Ścisły limit osób w marketach, jeśli nie masz maski albo rękawiczek to jesteś wypraszany z marketu. W każdym Lidlu i tego typu sklepach ochroniarz liczy wchodzące osoby. Ponaklejane taśmy ( u nas już nie ma nigdzie) na podłodze. Piekarnie, sklepy mięsne itp – przyjmowane są zamówienia w okienkach i w okienkach wydawane, nie ma wchodzenia do tego typu małych sklepów. Jak mu opowiedziałem, jak to wygląda aktualnie w Polsce to mi nie wierzył.
2. Koronawirus – Polska vs Polska – odnosząc się do liczby zakażeń i pasków „Polska pokonuje koronawirusa” – w moim mieście – ok 100 tysięcy osób – w ciągu trzech dni „otworzyły” się 3 ogniska, w tym jedno na start z ofiarą śmiertelną. W ciągu tygodnia ma być badanych ok 500 osób, które miały kontakty z zakażonymi (m.in zamieszani w to są lekarze, którzy przyjmowali pacjentów) – jakie jest prawdopodobieństwo, że w sumie nieduże miasto ma 3 ogniska w bardzo krótkim czasie podczas gdy inne, te większe i te proporcjonalnie podobne – mogą nie mieć wcale? Dodam, że do tej pory w samym mieście nie było ani jednego przypadku. Moje zaufanie do publicznych informacji nt. koronawirusa zostało zupełnie zmiecione. Mam wierzyć, że zakładając iż w moim mieście będzie 20, może 30 zakażonych z tych 500 badanych, to w całym kraju łącznie będzie danego dnia 350? Czyli jedno 100tys miasto generuje 10% zakażeń tak? Ok……
3. Finanse – rozczarowanie na pełnej linii – jako osoba trzydziestoletnia nie mogę liczyć na żadną „pomoc” w czasie pandemi jeśli chodzi o ekonomiczny aspekt. Już nie mówię o jakichś dopłatach, bardziej liczyłbym może na jakieś obniżki w danym podatku, który dotyczy konkretnych osób lub konkretnych grup. Mam jeszcze to szczęście (odpukać), że mam umowę o pracę i zakład sobie radzi jako tako, aczkolwiek postojowe i 50% pensji. A co mają zrobić osoby, które były na umowach zlecenie i z początkiem koronawirusa ich zakłady się zamknęły? Rachunki, kredyty zostały. Dochód – przepadł.
Omijając pandemię – pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków, którzy pracują, ale nie mają dzieci, zostało zupełnie zapomniane. Pracuję od 18 roku życia (wiadomo, pierwsze lata to gównoprace typu pizzeria itd.) ale nigdy nie czułem się tak dojony jak od 2, może 3 lat. W tym kraju nie widzę żadnych szans na to, że mogę coś zdobyć zwykła, uczciwą pracą. Nigdy dotąd aż tak bardzo to poczucie nie było tak silne. Nie widzę inwestycji w infrastrukturze, widzę za to rosnącą inflację. Nie widzę rozwoju myśli i kultury politycznej, widzę polityków, którzy zapomnieli, po co są, którzy zapomnieli, czym jest inteligencja.
4. Poglądy – nie widzę rozwoju szeroko pojętej kultury społeczeństwa, nie widzę postępu obyczajowego – widzę zatrwożone społeczeństwo, zamykające się na wszystko, co inne, obce, nowe. Widzę społeczeństwo cofające się w rozwoju. Pamiętam jak kilka lat temu, będąc na studiach, czułem, że zbliżamy się światopoglądowo do „Europy”, posłużę się tu przykładem mojej rodziny – większość to pokolenie wychowywane w latach 60 i 70. Pamiętam, że byli bardzo otwarci na odmienność (choćby orientacji) – moi wujkowie, moje ciocie swobodnie rozmawiali o religii, o odmiennych orientacjach seksualnych, jakby też zrobili mały krok milowy w pewnych poglądach. To dążenie do przysłowiowego „ZACHODU” było w nich czuć, było czuć, że lata komuny, zaściankowości ekonomicznej, dało w twarz ich młodzieńczym zapałom. Od 2 lat nie jestem w stanie poruszać tematów politycznych czy światopoglądowych w ich towarzystwie, ponieważ ich ocena sytuacji i poglądy są identyczne jak te prezentowane w #tvpis. NIeprawdopodobny regres, w które trudno jest uwierzyć mi, także dzieciom moich wujków, cioć itd. Wnioskuję więc, że ten regres dotknął szersze spektrum społeczeństwa. Pamiętam, jak moja ciocia sama optowała kiedyś za tym, aby było w szkole wychowanie do życia w rodzinie, bo nie czuła się komfortowo rozmawiając o tym z córką. Teraz KATEGORYCZNIE jest temu przeciwna. W ciągu roku zmieniła pogląd, który miała przez wcześniejsze 20 lat. Regres. tak, to dobre słowo.
5.Ekonomia, infrastruktura – od kiedy skończyłem 18 lat, podróżuję po całej Europie samochodem, kiedy tylko mam na to okazję finansową ( w tym roku już na pewno nie), a w Niemczech jestem średnio jeden, dwa tygodnie co 2 miesiące. Pamiętam, jak pierwsze razy wyjeżdżałem, szczególnie na Bałkany – byłem dumny, że my się tak rozwinęliśmy, że ten kraj jednak wygląda bardzo dobrze ( nasz) na tle Węgier, Słowacji, Rumunii, itd) – w ostatnich 3 latach doznałem szoku, kiedy widzę, jak rozwija się np. Rumunia, ich infrastruktura, ich budownictwo, jak rozwinęła się Chorwacja na naszym tle czy choćby Czechy. My od 3 lat stoimy. Dla kogoś, kto cały czas siedzi w Polsce, nie ma aż takiego rozrzutu, bo wiadomo, że gdy zmiany są rozciagnięte w czasie, to nasza percepcja ich tak nie widzi. Ale ja jeżdząc po Europie widzę że każdego roku dany kraj rozwinął się w jakimś kierunku, wracając do Polski od 3 lat widzę to samo – te same drogi, budynki, tu nie zmienia się nic pod tym względem, stoimy w miejscu. Pamiętam, jak byłem na Węgrzech w 2017, poza Budapesztem to było…no cóż, drogi na wschodzie Węgier były jak sito, wsie…no takich nie widziałem w Polsce – odrapane. W 2019 przemierzając Węgry widziałem zmiany, na lepsze, dużo zmian, może nie jest to skok ze strzechy na „szklane domy” ale skok jest. I w 2017 i w 2019 nocowałem u tej samej rodziny (airbnb) pod Debreczynem – zmiany w ich zarobkach, w tym, jak wyglądało ich wyposażenie były widoczne. Na lepsze. Bardzo fajnie widać zmiany na Rumunii, gdzie wjeżdzając od strony Debreczyna węgierskiego, jest długi pas firm (kilka km) , w tym 2 polskie, taka strefa ekonomiczna. Oczywiście nadal infrastrukturalnie jest to parę półek niżej niż my, ale widać rozwój, widać że z roku na rok jest więcej dróg, wsie wyglądają lepiej, samochody to inna kwestia, bo oni zawsze mają najnowsze, ale to wynika z ich charakteru – pokazać się sąsiadowi.
6. Firma – Wielu ludzi dopóki nie zderzy się z danym środowiskiem czy branżą to nie wie, jakie fiku miku tam się dzieje. Mój bliski znajomy ma na zasadzie franczyzy kilka punktów usługowych, które od 15 lat funkcjonują bardzo dobrze. Funkcjonowały właściwie do marca. Od ponad miesiąca stara się o pomoc z tarczy…od ponad miesiąca co chwilę siedzi w jakimś urzędzie, wysyła jakieś pisma. Od ponad miesiąca gryzie się z administracją….W sumie w tym wszystkim nie chodzi tu o niego, bo przez 15 lat uzbierał duży kapitał dla siebie, ale jak sam mówi, chodzi o jego pracowników…on musi zapłacić za czynsze swoich punktów, jak on nie zarabia, to jego pracownicy też nie. Im dłużej on nie ma nic z tarczy, tym dłużej nie mają jego pracownicy. A to są młodzi ludzie, tacy jak ja – którzy jak wspomniałem na początku, nie mają znikąd pomocy w takiej sytuacji. On jest na tyle zaradny i ma kapitał, że szybko pouruchamiał szybkie biznesy online, w które zaangażował kilku ze swoich pracowników. Ale przecież większośc tego typu osób nie ma takich możliwości lub umiejętności…..Kiedy moja znajoma, która jest typowym „twardym elektoratem” usłyszała, jakie ma problemy, to powiedziała ” to coś chyba robisz źle bo w telewizji mówią, że tarcza tyle pieniędzy jest przekazane na biznes” – serio, argument „bo w telewizji”. Sam od niej kiedyś też taki argument usłyszałem.
7. Kłamstwa? – ostatnio słuchając radia i wywiadu (nie pamiętam z kim, jakiś polityk bodajże z PSL) – gość programu jasno i otwarcie mówi, że jeżeli chodzi o wybory korespondencyjne to ludzie boją się fałszerstwa. Fakt, boją się, sam nie jestem przekonany do tej opcji. Moje pytanie jest następujące – w jakim kraju my żyjemy, kiedy ludzie sądzą, że rząd może dopuścic się tego typu praktyk? Czy tak powinno być? Czy w teoretycznie demokratycznym kraju powinno być tak, że ludzie dopuszczają w swoim umyśle takie opcje? Jeżeli dopuszczają, to czy to nie powinno dać im to do myślenia, że coś jest chyba jednak nie tak? Czy jeśli w jednej z największych stacji radiowych pada takie stwierdzenie, to nie powinno to się odbić szerszym echem? Czy może to już nie robi to na nas takiego wrażenia, może przywyknęliśmy do takiego poziomu absurdu? A jeśli tak, to ktoś jest temu winny. Jeśli tak, to czy nasz kraj jest w miejscu i nasze społeczeńśtwo jest w miejscu, w którym chcemy?
8. Zaufanie – Quo Vadis :
– zwiększona liczba zakażeń = z 2 do 1 raz dziennie podawane info o liczbie zachorowań.
– cały świat choruje = w Polsce górnicy są ultraodporni
– firmy, które współpracują z moją, w której pracuje – podniosły ceny usług od 2x do 3x = tarcza działa fantastycznie
– Trzaskowski pracuje dla grupy Bildberg i jest za LGBTQ, Hołownia na usługach sektora bankowego, Kamysz to w ogóle przypadkiem w wyborach, Biedroń nie wie o co chodzi bo siedzi w Brukseli = tylko Duda jest idealnym, suwerennym kandydatem – codzienna narracje wiecie skąd.
– Niemcy nas atakują, Unia nas atakuje, geje nas atakują, uchodźcy nas atakują, źli przedsiębiorcy, źli nauczyciele, źli lekarze, źli rezydencji, zła opozycja, złe telewizje prywatne, źli ci, którzy nie mają dzieci, źli ci, którzy nie chodzą do kościoła, źli są wszyscy…wszyscy chcą sprzedać kraj oprócz jedynej słusznej partii. Wszyscy chcą źle dla ojczyzny.
Jak tak dalej pójdzie, to kur.@ wszyscy wyjadą do cholery!!! Mam dosyć już tego napuszczania jednych na drugich, mam dosyć tego szczucia, mam dosyć kłamstw i manipulacji, mam dosyć tego, jak osoby w moim wieku są ruch..e ekonomicznie, mam dosyć podziału, mam dosyć zacietrzewienia ludzi, którzy ani jednej krytycznej uwagi nie są w stanie przyjąć jeżeli chodzi o jedyną słuszną partię, nawet nie można powiedzieć, że głośno piernął, bo jesteś „wyprany przez tvn”. Też tak macie, że dyskutując z twardym elektoratem, nie można nic powiedzieć krytycznego? Jak zawsze lubiłem tego typu spory, to od 2 lat nie poruszam tematu polityki bo słyszę tylko „masz wyprany mózg”, „oglądasz za dużo tvn” (jak ja nawet nie mam tv ale chu.. Nie przemawia do nich żadnej argument gospodarczy, ekonomiczny, liczbowy. Jak podajesz im fakt, fakt = prawda, podajesz fakt, oni się zapierają, że jest wymyślony….ta…przez lewaków….statystyka GUS-u…..Też tak macie?
Mało krajów ucierpiało bardziej niż Polska. Wielkie straty przemysłu. Kryzys.
Jeśli ktoś po ostatnich danych o bezrobociu i sprzedaży detalicznej myślał, że z koronawirusem radzimy sobie lepiej niż zachód Europy, to był w błędzie. Załamanie w przemyśle jest dużo dotkliwsze. A to przecież rzutuje między innymi na eksport.
Inwestorzy kupują akcje bankrutów. Euforia miesza się z paniką
psav zdjęcie główneWraz z rozpoczęciem drugiej dekady czerwca w ciągu zaledwie jednego dnia indeks Dow Jones stracił 6,90 proc., a indeks S&P 500 spadł o 5,89 proc.- Ten rok na rynku finansowym zaczął się od euforii, później mieliśmy kompletną panikę w marcu wywołaną koronawirusem, a czerwiec rozpoczął się od euforii przyjmującej skrajną postać, wiele indeksów wróciło do poziomów sprzed pandemii – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – Wyceny spółek rosły, pomimo ich nadal pogarszających się wyników.Banki centralne zwiększając sumę bilansową pompują pieniądz na rynek. Obligacje państwowe tracą na atrakcyjności przy oprocentowaniu bliskim zero, a inwestorzy szukają atrakcyjnych aktywów.W USA ogromny stał udział drobnych inwestorów detalicznych, którzy także ruszyli na poszukiwanie aktywów chroniących oszczędności. To widać także w Polsce, choć skala tego zjawiska jest mniejsza.- Wiele aplikacji mobilnych umożliwia inwestowanie drobnych kwot, rynkiem finansowym zainteresowały się osoby, które wcześniej nie miały z nim do czynienia – wyjaśnia ekspert XTB.>>> Czytaj też: Czy z kryzysu można wyjść bez szwanku? Siedem brytyjskich recesji pokazuje, że nieIch uwaga skierowała się na spółki, których wyceny nie odbiły jeszcze w górę. Przykładem Hertz, międzynarodowa wypożyczalnia samochodów, która złożyła wniosek o upadłość.- Jej notowania spadły do groszowych poziomów i nagle, bez żadnego istotnego powodu wzrosły o prawie 1 000 proc. – komentuje P.Kwiecień. – Jest to rzeczywiście coś niebywałego, a takich spółek jest więcej.Rynek finansowy powinien być centrum redystrybucji kapitału ku wartościowym aktywom, ale tak się nie dzieje. Także dlatego, że Fed wprowadził politykę ilościowa, bez zarysowania jej limitu i dał sobie możliwość kupowania obligacji przedsiębiorstw o ratingu śmieciowym.- Fed prowadzi tak agresywną politykę, że przełamane zostało bardzo istotne tabu – dodaje ekspert.psav video target
DZIEŃ NA RYNKACH: W zachodniej Europie na giełdach początek był słaby, ale już widać odbicie
psav zdjęcie główneIndeks Stoxx 600 Europe zniżkował nawet o 1,0 proc. – to „nic” w porównaniu ze spadkiem w czwartek o 4,1 proc. Traciły wszystkie z 19 sektorów z tego indeksu – na czele ze spółkami z branży turystycznej, naftowej i ubezpieczeniowej. Lepiej zachowywały się walory spółek browarniczych i użyteczności publicznej.
Teraz jednak na europejskich parkietach zrobiło się zielono po zwyżkach benchmarkowych wskaźników.
Akcje spółki Pearson – wydawcy edukacyjnego, zwyżkują o 8,2 proc., do najwyższego poziomu od ponad 2 miesięcy w reakcji na nabycie pakietu 5,4 proc. walorów firmy przez Cevian Capital.
IQE zyskuje 8,7 proc. po aktualizacji danych z I kw. Spółka spodziewa się w I kw. wyższych przychodów, a w I połowie roku ich wzrostu łącznie o 27 proc.
Games Workshop zwyżkuje o 5,5 proc. – spółka notuje mocniejsze ożywienie w swojej działalności niż się tego spodziewano.
Inwestorzy obawiają się wystąpienia drugiej fali zakażeń koronawirusem, co zniwelowałoby dotychczasowe kruche odbicie w globalnej gospodarce.
Na świecie liczba zakażeń koronawirusem jest coraz wyższa – zabił on jak dotąd ponad 417 tys. osób. Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia wzrosła do ponad 7,4 milionów.
W USA liczba przypadków śmiertelnych wzrosła do prawie 113 tys. Łączna liczba zakażeń od początku pandemii sięga w USA już 2 mln.
„Takie indeksy jak DAX czy S&P 500 osiągnęły już nasze prognozy, jakie zakładaliśmy na koniec tego roku” – mówi tymczasem Stefan Kreuzkamp, dyrektor inwestycyjny DWS.
„W II połowie roku inwestorzy mogą się spodziewać większej zmienności na giełdach i przejściowych +niepowodzeń+. Pojawiające się spadki należy jednak postrzegać jako okazje do zakupów” – dodaje.
W piątek przed otwarciem sesji w Stanach Zjednoczonych kontrakty na indeksy rosną tymczasem o 1,3-1,6 proc.
„Kontrakty w USA odbijają się w oczekiwaniu, że ostatnie przyspieszenie we wzroście nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Stanach niekoniecznie może oznaczać, że już druga fala pandemii puka do drzwi” – mówi Ipek Ozkardeskaya, starszy analityk Swissquote Bank.
W piątek na rynku walutowym euro kosztuje 1,1314 USD, a japoński jen traci 0,3 proc. do 107,20 za 1 USD.
Rentowność 10-letnich UST spada o 6 pb do 0,69 proc.
Baryłka ropy WTI w dostawach na VII na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 35,13 USD, niżej o 3,33 proc.
Ropa Brent w dostawach na VIII na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 37,40 USD za baryłkę, niżej o 2,98 proc.
Złoto bez zmian kosztuje 1.731,00 USD za uncję.
O 11.00 zostanie podana informacja o produkcji przemysłu w strefie euro w IV. Analitycy spodziewają się spadku mdm o 18,5 proc., a rdr – spadku o 28,8 proc.
Indeksy giełdowe w Europie – godz. 09.30
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3154,39 0,31 -6,79 DAX Niemcy 11992,45 0,19 -6,66 FTSE 100 W.Brytania 6070,71 -0,10 -6,38 CAC 40 Francja 4839,14 0,49 -6,90 IBEX 35 Hiszpania 7312,00 0,47 -7,12 FTSE MIB Włochy 18871,28 0,34 -6,52