Jak wykrywać skorumpowanych urzędników? Chiny wykorzystują Big Data

psav zdjęcie główneWładze na masową skalę wykorzystują inteligentne systemy nadzoru oparte na technologii rozpoznawania twarzy i automatycznej analizie danych, zbieranych od obywateli często bez ich wiedzy i zgody. Krytycy określają te metody jako „orwellowskie” i „dystopijne”, tymczasem państwowe media nagłaśniają sprawy, w których przyczyniły się one do zatrzymań przestępców i wspomogły walkę z korupcją.
„Global Times” podaje przykład byłego urzędnika z miasta Harbin na północy Chin, Zhu Haia, który „przekonał się o tym na własnej skórze”. Dzięki analizie Big Data inspektorzy odkryli, że Zhu opłaca rachunki za prąd i wodę w 11 posiadłościach, które próbował ukryć, rejestrując je na inne osoby.
Rozpoczęte w ten sposób dochodzenie wykazało dalsze nieprawidłowości, w tym defraudację publicznych funduszy i utrzymywanie intymnych relacji z kilkoma kobietami. Zhu został w 2017 roku wydalony z rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i usunięty ze stanowiska.
Podejrzenia inspektorów względem innego urzędnika z Harbinu, mężczyzny o nazwisku Hou, wzbudziła zmiana w jego stylu podróżowania po awansie na nowe stanowisko. Hou zaczął latać pierwszą klasą, a jego żona 18 razy wyjeżdżała za granicę. Wkrótce okazało się, że niektórzy przedsiębiorcy fundują mu bilety lotnicze i noclegi w luksusowych hotelach. Hou w 2016 roku został wydalony z partii i usunięty ze stanowiska za „poważne naruszenia dyscypliny”, jak eufemistycznie określa się korupcję.
W Harbinie utworzono bazę zawierającą dane 470 tys. członków partii i urzędników publicznych, w tym ich nazwiska, nieruchomości, samochody i informacje bankowe, by wspomóc trwającą w Chinach wielką kampanię antykorupcyjną. Podobne bazy danych stworzyły również inne miasta w całym kraju – podał „Global Times”.
Na przykład w powiecie Mayang w prowincji Hunan w środkowych Chinach samo uruchomienie takiej platformy sprawiło, że przestraszeni nią urzędnicy zamieszani w oszustwa związane z rządowymi dotacjami oddali się w ręce władz – pisze gazeta. Baza danych w mieście Jingzhou w prowincji Hubei umożliwiła z kolei wykrycie 54 mln juanów (31 mln zł) nielegalnie zdobytych funduszy, a podobna platforma w prowincji Kuejczou – wykrycie ponad 5,5 tys. domniemanych naruszeń prawa.
Wielka kampania antykorupcyjna, lansowana przez prezydenta Chin Xi Jinpinga, doprowadziła już od ukarania ponad miliona urzędników, z czego wielu skazano na kary więzienia. W marcu powołano nową rządową agencję do walki z korupcją, która rozszerzyła kampanię z członków partii na wszystkich urzędników publicznych.
Walka z korupcją zyskała aprobatę chińskiego społeczeństwa, ale zdaniem krytyków posłużyła również Xi do eliminacji przeciwników politycznych i umocnienia się u władzy. Jest on uznawany za najsilniejszego chińskiego przywódcę od czasów Mao Zedonga i Deng Xiaopinga, a dzięki marcowej nowelizacji konstytucji może sprawować urząd prezydenta bez ograniczeń czasowych.>>> Czytaj też: Co musiałoby się stać, aby Niemcy zmieniły stanowisko ws. Nord Stream 2?

Przegląd wiadomości ze spółek – 19 czerwca 2018 r.

Skarbiec Holding Skarbiec Holding podjął decyzję o rozpoczęciu negocjacji z akcjonariuszami Trigon TFI, mających na celu docelową zamianę posiadanych przez nich akcji Trigon TFI na akcje nowej emisji spółki w styczniu 2018 r., podała spółka, ujawniając opóźnioną informację poufną. Celem negocjacji jest osiągnięcie przez Skarbiec co najmniej 50% kapitału zakładowego Trigon TFI i zostanie jego podmiotem dominującym, podano także. „Powodem ujawnienia informacji poufnej jest okoliczność, że 18 czerwca 2018 r. spółka powzięła informację o nabyciu od akcjonariusza spółki, tj. Murapol jego pakietu akcji spółki, uprawniających do wykonywania 32,99% głosów na walnym zgromadzeniu przez spółkę Aoram Sp. z o.o. oraz o tym, że udziałowcami spółki Aoram jest grupa inwestorów, którzy są jednocześnie akcjonariuszami w ramach grupy Trigon” – czytamy w komunikacie. Jednocześnie, spółka informuje, że negocjacje z akcjonariuszami Trigon TFI będą kontynuowane. PKO BP Gdyby do zysku netto PKO Banku Polskiego doliczyć kwotę zapłaconą w formie podatku bankowego, łączny wynik w tym roku sięgnąłby rekordowego poziomu 4,5 mld zł, poinformował prezes Zbigniew Jagiełło. Zapowiedział także, że jeśli nie będzie gwałtownych zmian na rynku, PKO BP będzie wypłacał dywidendę procentowo wyższą niż za 2017 r.>>>>  Getin Noble Bank Rada nadzorcza Getin Noble zatwierdziła porządek obraz walnego zgromadzenia, które ma zdecydować o emisji akcji serii D i E po ok. 100 mln zł każda w ramach subskrypcji prywatnej z wyłączeniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy, podała spółka. Cena emisyjna akcji serii D i E została ustalona na poziomie ceny nominalnej, tj. 2,73 zł za sztukę. >>>>   Awbud Grupa Awbud zawarła umowę na realizację prac budowlanych z firmą Tkalnia. Przedmiotem kontraktu jest wykonanie rewitalizacji dawnej fabryki włókienniczej przy ul. Grobelnej 8 w Pabianicach, polegającej na częściowej adaptacji budynków przemysłowych oraz budowie nowych obiektów wraz z towarzyszącą infrastrukturą, które łącznie tworzyć będą kompleks handlowo-rozrywkowy „Tkalnia”, podała spółka. Ponadto Grupa Awbud wykona pełen wielobranżowy projekt budowlany i wykonawczy inwestycji. Wartość prac oszacowano na kwotę 45 mln zł netto. >>>>     >>> Zobacz też rekomendacje    Libet Libet otrzymał od Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) w Warszawie (oddział terenowy Wrocław) decyzję administracyjną, na mocy której wymierzono spółce karę pieniężną w wysokości 1 tys. zł za naruszenie obowiązku stosowania się do ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej w okresie 10-31 sierpnia 2015 roku, wprowadzonych z uwagi na wysokie temperatury i niskie stany wód, poinformowała spółka. >>>>  Hawe TelekomHawe Telekom w restrukturyzacji wycofał w całości z sądu propozycje układowe złożone przez zarząd, a obecnie pracuje obecnie nad nowymi propozycjami układowymi, określającymi sposób restrukturyzacji zobowiązań Hawe Telekom, które przedstawi w najbliższym możliwym terminie, podał Mediatel.>>>>  Murapol Grupa Murapol wprowadziła do oferty inwestycji Królewskie Tarasy 118 mieszkań, które powstaną w dwóch 5-kondygnacyjnych budynkach, poinformowała spółka. W sprzedaży dostępne są lokale 2-, 3- i 4- pokojowe o łącznej powierzchni użytkowej wynoszącej 5,3 tys. m2. Prace związane z przygotowaniem terenu pod budowę rozpoczną się w listopadzie br., zaś przekazanie gotowych mieszkań nabywcom powinno nastąpić w styczniu 2020 r.>>>>  T-Bull T-Bull oczekuje, że kwota przychodu z „Top Speed 2” na jedno pobranie to 0,5 USD (1,85 zł), podała spółka. Średnia dzienna liczba pobrań na platformie Google Play zakładana jest na 20 tys.>>>>  Arena.pl Arena.pl rozpoczęła współpracę z PayU, wprowadzając na swojej platformie usługę „płacę później”, poinformowała dyrektor marketingu Arena.pl Alina Wojna. >>>>  Arts Alliance, Midven Arts Alliance – spółka z grupy Midven – jest „na ostatnim etapie” prac związanych z dopuszczeniem akcji do obrotu na rynku NewConnect, poinformował prezes Zbigniew Stawinoga. Midven podtrzymuje, że chce przejść z rynku NewConnect na główny rynek GPW i nie wyklucza emisji akcji. >>>>  Bioton Bioton dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży SciGen – w wysokości ok. 100 mln zł – planuje zmniejszyć zadłużenie w bankach o kwotę ok. 30-35 mln zł, a pozostałe ok. 60 mln zł przeznaczyć na rozwój własnych analogów insulin w tym i przyszłym roku. 2018 rok Bioton ma zakończyć zyskiem netto. Spółka chce w 2020 rozpocząć rozmowy w sprawie komercjalizacji dwóch analogów z jednym z największych koncernów farmaceutycznych, poinformował prezes Robert Neymann. >>>>  GPW Akcjonariusze Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) zdecydowali o przeznaczeniu 92,34 mln zł z zysku za 2017 r. na dywidendę, co oznacza wypłatę w wysokości 2,2 zł na akcję, podała spółka.>>>>  CCC Akcjonariusze CCC zdecydowali o wypłacie dywidendy w kwocie 96 677 200 zł, która ma obejmować całość zysku jednostkowego netto spółki wypracowanego w roku 2017 w wysokości 37 372 525,22 zł, powiększonego o kwotę 57 304 674,78 zł przeniesioną z kapitału zapasowego, podała spółka. Dywidenda na akcję wyniesie 2,3 zł.>>>>  Stalprodukt Zwyczajne walne zgromadzenie Zakładów Górniczo-Hutniczych (ZCH) „Bolesław” zdecydowało o przeznaczeniu 99,67 mln zł z zysku netto za 2017 r., wynoszącego łącznie 202,12 mln zł, na dywidendę, co oznacza wypłatę w wysokości 6 zł na akcję, podał Stalprodukt, który posiada 94,92% akcji ZGH Bolesław. >>>> 

Związkowcy z KGHM: Konkurs na prezesa to fikcja. Mamy dość eksperymentów

psav zdjęcie główneSolidarność kombinatu straciła cierpliwość. 14 czerwca wysłała petycję do najważniejszych osób w państwie. W dokumencie, do którego dotarliśmy, czytamy: „Od początku przejęcia władzy przez PiS obserwujemy niekończący się eksperyment i karuzelę we władzach KGHM i spółek zależnych, co skutkuje nierozwiązaniem nagromadzonych problemów z nieudanymi inwestycjami, zadłużeniem, (…) pogarszającymi się warunkami pracy, wzrostem kosztów. Ta sytuacja powoduje fundamentalne zagrożenie dla funkcjonowania przemysłu miedziowego i zakończy się tragicznie dla naszych miejsc pracy”. Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera Mateusza Morawieckiego, powiedział nam, że związkowego pisma jeszcze nie widział. Z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim, który nadzoruje kontrolowany przez Skarb Państwa kombinat, nie udało nam się skontaktować, a w resorcie o losach pisma nie udało się nam dowiedzieć.Dominik Hunek, przewodniczący rady nadzorczej KGHM, również związkowego pisma nie widział, ale w rozmowie z DGP przypomniał, że jej posiedzenie rozpoczyna się dopiero w środę. W czwartek i piątek mają się odbyć rozmowy z kandydatami na stanowisko prezesa spółki i jego zastępców. Walne zgromadzenie spółki jest zaplanowane na 26 czerwca. Wraz z nim skończy się kadencja obecnego zarządu. Przypomnijmy, że kwietniowy konkurs zakończył się fiaskiem – mieli być w nim wyłonieni następcy odwołanych 10 marca prezesa i wiceprezesa – Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego i Michała Jezioro.Jak już pisaliśmy, żelaznym kandydatem na „jedynkę” jest Marcin Chludziński, szef podległej Morawieckiemu Agencji Rozwoju Przemysłu. Związkowcy wymieniają jednak kolejne nazwiska. Jako ustalonego wiceprezesa finansowego wskazują Rogera de Bazelaire’a (właściwie Yves Marie Gerard Roger de Bazelaire de Boucheporn), który za rządów PO-PSL był wiceprezesem finansowym Lubelskiego Węgla Bogdanka, a wcześniej, w latach 2009–2011, dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Canal+ Cyfrowy. Jako wiceprezesa ds. produkcji z kolei wymieniają pełniącego obecnie tę funkcję Ryszarda Jaśkowskiego, bliskiego współpracownika z dawnych lat szefa resortu energii. Przy czym z naszych informacji wynika, że na to stanowisko pod uwagę brany jest też Radosław Stach, dyrektor naczelny w KGHM, a wcześniej m.in. szef kopalni Polkowice-Sieroszowice (on jednak według części naszych rozmówców mógłby zająć się aktywami zagranicznymi).– Podziwiam „przenikliwość” związkowców, ale postępowanie konkursowe jest w toku i żadne decyzje nie mogły w związku z tym zapaść – powiedział nam Hunek. Zdaniem szefa Solidarności w Polskiej Miedzi, a jednocześnie członka rady nadzorczej KGHM Józefa Czyczerskiego, pismo drogą elektroniczną trafiło do adresatów już 14 czerwca i kto chciał się z nim zapoznać, to miał taką okazję (przy czym rady nadzorczej wśród odbiorców brak).– Konkurs w KGHM to fikcja, a my jesteśmy przeciwko hipokryzji, bo choć konkurs trwa, to wiadomo, kto wygra – mówi nam Czyczerski. – Mamy dość sytuacji, że w przemysł miedziowy wchodzą ludzie, którzy nie mają o nim pojęcia. Rok się będą uczyć, a dziś w KGHM nie ma na to czasu. Przed spółką wiele wyzwań – dodaje. Jednym z głównych są aktywa zagraniczne – jak już pisaliśmy, zniecierpliwieni stałą karuzelą kadrową w firmie partnerzy KGHM w chilijskiej kopalni Sierra Gorda, czyli Sumitomo, rozważają m.in. przejęcie większościowego pakietu Polskiej Miedzi w odbijającym się od dna zakładzie (za 2017 r. nie było już odpisu utraty wartości aktywów, w przeciwieństwie do lat 2015–2016).Jednak pismo Solidarności KGHM do premiera Morawieckiego nie jest jedynym tego typu. DGP dotarł do kolejnego – datowanego na 15 czerwca. Jego autorami oprócz Solidarności są przedstawiciele Branżowego Związku Zawodowego ‘83. Tym razem chodzi o zatrudniającą ok. 350 osób spółkę Centrozłom z grupy kapitałowej KGHM. Doszło w niej do kuriozalnej sytuacji – rada nadzorcza ogłosiła 12 czerwca konkurs na prezesa i wiceprezesa zarządu, nie odwołując tych, którzy obecnie te funkcje pełnią i którym kadencja kończy się za rok. Strona społeczna buntuje się przeciwko takiemu postępowaniu i broni dotychczasowych szefów, wskazując udaną restrukturyzację. W piśmie związkowcy podkreślają, że firma pracuje nad projektem, którego celem jest nawiązanie współpracy ze spółkami Skarbu Państwa w zakresie odbioru złomu i innych odpadów. Związkowcy piszą także o lepszych wynikach finansowych: wzrost przychodów po pięciu miesiącach 2018 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2017 r. wyniósł 23,6 proc., do 337 mln zł, wzrost zysku w tym czasie to 28,6 proc., do 6,94 mln zł, a wielkość sprzedaży wzrosła o 16,7 proc.Jak ustalił DGP, obecny zarząd firmy o dymisji nie myśli, bo straciłby prawo do odprawy. Centrozłom to ostatnia z dużych spółek w grupie KGHM, w której po zdymisjonowaniu Domagalskiego-Łabędzkiego ostał się prezes uważany za „jego” człowieka. To Rafał Matyasik – pozyskany zresztą w rekrutacji z rynku. Zainteresowany sprawy nie komentuje. Udało nam się dowiedzieć, że pretekstem jego odwołania może być to, że tuż po objęciu posady rok temu zwolnił z Centrozłomu kilku ważnych w regionie działaczy PiS. Pewności, czy zarząd Centrozłomu zostanie teraz zmieniony, nie ma. P.o. prezesa zarządu Polskiej Miedzi Rafał Pawełczak w obecnym konkursie na szefa kombinatu w ogóle nie startuje. – Pytanie tylko, czy decyzje dotyczące Centrozłomu zapadają w zarządzie KGHM, czy w regionalnych władzach PiS – powiedział jeden z naszych rozmówców.>>> Czytaj też: W tym roku GetBack nadal traci miliony. No co spółka wydaje pieniądze?

W tym roku GetBack nadal traci miliony. No co spółka wydaje pieniądze?

psav zdjęcie główneWynika z nich, że spółka nadal jest na minusie. Od początku roku do 4 kwietnia miała niemal 67 mln złotych przychodów i 76,4 mln zł straty netto.W przychodach największą pozycję stanowiły te „z inwestycji w fundusze sekurytyzacyjne”. Wyniosły 46,4 mln zł. Fundusze sekurytyzacyjne to specjalny rodzaj funduszy inwestycyjnych, do których trafiają portfele należności do windykowania.Komisja Nadzoru Finansowego zwracała uwagę na problem z rzetelnością wyceny pakietów długów wchodzących w skład funduszy. „Emitent przeprowadzał, przed końcem poszczególnych okresów sprawozdawczych operacje sprzedaży, których przedmiotem były portfele wierzytelności należące do jego grupy kapitałowej, z podmiotami nie wchodzącymi w skład grupy kapitałowej GetBack SA. Miało to na celu rozpoznanie w rachunku zysków i strat sprawozdań finansowych Spółki i jej grupy kapitałowej zysków z przeprowadzonych operacji sprzedaży, w miejsce strat które wynikłyby z wyceny bilansowej sprzedawanych portfeli wierzytelności” – pisała KNF w komunikacie opublikowanym pod koniec maja.Przychody z zarządzania pakietami wierzytelności wyniosły do 4 kwietnia 16,1 mln zł, a „z windykacji nabytych pakietów wierzytelności” – niecałe 4 mln zł.W tym czasie koszty osobowe przekroczyły 30,5 mln zł. „usługi obce” – 34 mln zł (21,7 mln zł przypadło na „usługi doradztwa i ekspertyz”), a pozostałe koszty operacyjne wyniosły prawie 28 mln zł, co dało w sumie 33,8 mln zł straty na działalności operacyjnej. Do tego należy jednak dodać koszty gigantycznego zadłużenia. Same odsetki od obligacji i ich „koszty obsługi” przekroczyły 58 mln zł.Sprawozdanie jest datowane na 2 maja, czyli na kilka tygodni przed publikacją wstępnych (bo bez opinii audytora) wyników za 2017 r., w których wykazano 1,3 mld zł straty i ujemne kapitały własne. Według informacji dla sądu były one jeszcze na plusie.Dokumenty przedstawiają stan majątku GetBacku w początkach kwietnia. Największa pozycja to certyfikaty funduszy sekurytyzacyjnych. Zostały one wycenione na 2,4 mld zł. Na dwa największe fundusze: Universe 3 oraz Easy Debt przypada łącznie ponad 1,3 mld zł.Na rachunkach bankowych spółka miała 15,3 mln zł. Najwięcej – niespełna 13,3 mln zł – na koncie w Getin Noble Banku nazwanym „rachunek escrow 2 – Idea Bank”. Tego typu rachunek daje dostęp do gotówki dopiero po spełnieniu określonego warunku. Może być wykorzystywany np. przy transakcjach kupna-sprzedaży: kupujący wpłaca pieniądze sprzedającemu, ale są one uwalniane dopiero wtedy, gdy druga strona dopełni wszystkich formalności i przekaże przedmiot umowy. Z dokumentów nie wynika, do jakiego typu transakcji było wykorzystywane to konto.Wśród środków trwałych zwraca uwagę ponad 200 samochodów – zdecydowana większość leasingowana. Najwięcej było wycenianych na nieco ponad 40 tys. zł za sztukę opli corsa dla szeregowych pracowników. Znalazły się jednak również auta luksusowe. Największą wartość – ponad 670 tys. zł – miało zarejestrowane w Warszawie Porsche Panamera. Druga pozycja: BMW seria 7 o wartości 485 tys. zł. Miejsce trzecie: BMW 750i wycenione w księgach na 424 tys. zł. W dokumentach wykazano także kilka Mercedesów: AMG GLC (335 tys.), V250 (328,5 tys.) oraz GLC Coupe (274 tys.).>>> Czytaj też: GetBack dziurawy jak sito? Służby specjalne badają firmy powiązane z byłym prezesem spółki

Prokuratura przedstawiła Piotrowi B. zarzuty w sprawie GetBack

psav zdjęcie główne”W dniu 17 czerwca 2018 roku prokuratorzy z zespołu prokuratorów
powołanego przez Prokuratora Krajowego do prowadzenia śledztwa
dotyczącego działalności spółki GetBack S.A., ogłosili postanowienie o
przedstawieniu zarzutu Piotrowi B., który został zatrzymany w dniu 16
czerwca 2018 roku po godzinie 18″ – przekazała w poniedziałek prok.
Zabłocka-Konopka. Dodała, że podejrzanemu grozi do 10 lat pozbawienia
wolności.Jak wskazała prokuratura, Piotrowi B. „zarzuca się działanie w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie oraz dla ustalonego podmiotu
gospodarczego, wspólnie i w porozumieniu z Konradem K. jako Prezesem
Zarządu GetBack S.A. oraz z innymi osobami, które jak wynika z ustaleń
śledztwa, doprowadziło do wyrządzenia GetBack S.A. szkody majątkowej w
wielkich rozmiarach o łącznej wartości nie mniejszej niż ponad siedem
mln zł”.Prok. Zabłocka-Konopka zaznaczyła, że do wyrządzenia szkody miało
dojść w grudniu 2017 r. poprzez zawarcie przez Piotra B. umowy z GetBack
S.A. „o świadczeniu usług w zakresie bezpieczeństwa w biznesie”. „W
wyniku zawartych postanowień umownych – które według dotychczasowych
ustaleń prokuratury miały mieć charakter pozorny – wypłacono ustalonemu
podmiotowi gospodarczemu kwotę ponad siedmiu mln zł” – dodała
prokurator.Piotr B. to przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który
współpracował z b. prezesem GetBack Konradem K. Obaj zostali zatrzymani w
sobotę w Warszawie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura
Antykorupcyjnego; zatrzymań dokonano na polecenie prokuratury.W niedzielę prokurator generalny Zbigniew Ziobro. podał, że były
prezes spółki GetBack Konrad K. usłyszał zarzut usiłowania wyłudzenia
250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju oraz wyprowadzenie 23 mln zł, w
tym przywłaszczenie ok. 15 mln zł.Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Warszawie zostało podjęte 24
kwietnia br. w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany w
prokuratorze regionalnej przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach
przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie. Postępowanie
dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach,
prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie
nieprawdziwych informacji. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki
przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie
realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w
2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów
Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty
publicznej.
W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack.
Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi
negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o
charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.
Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono „ze wszystkimi
zaangażowanymi stronami”. PKO BP i PFR zdementowały informacje, że
prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada
nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze
stanowiska prezesa spółki. >>> Polecamy: Przewodniczący KNF: Ukarzemy nieuczciwych sprzedawców obligacji GetBacku

Przegląd wiadomości ze spółek – 18 czerwca 2018 r.

Getin Noble Bank  Akcjonariusze Getin Noble Banku (GNB) podjęli uchwałę w sprawie połączenia z BPI Bankiem Polskich Inwestycji, podał GNB. „[…] po zapoznaniu się z planem połączenia, uchwala się połączenie spółki, jako spółki przejmującej, ze spółką BPI Bank Polskich Inwestycji (Bank BPI) jako spółką przejmowaną. […]. Połączenie nastąpi w trybie art. 492 § 1 pkt 1 oraz art. 515 § 1 w związku z art. 516 § 6 KSH przez przeniesienie całego majątku banku BPI na spółkę. Połączenie nastąpi bez podwyższania kapitału zakładowego spółki” – czytamy w uchwale walnego. Walne zgromadzenie niniejszym upoważnia i zobowiązuje zarząd do dokonania wszelkich czynności niezbędnych dla przeprowadzenia połączenia spółek zgodnie z niniejszą uchwałą, Planem połączenia i obowiązującymi przepisami prawa, podano także. Komisja Nadzoru Finansowego 12 czerwca zezwoliła na połączenie Getin Noble Banku i BPI Banku Polskich Inwestycji poprzez przeniesienie całego majątku BPI na Getin Noble Bank. >>> Zobacz też rekomendacje   Kino Polska TV Zwyczajne walne zgromadzenie Kino Polska TV podjęło uchwałę w sprawie podziału zysku netto za 2017 r. w wysokości 21 882 255,45 zł, w ten sposób, że kwotę 10 901 772,20 zł przeznaczono na wypłatę dywidendy. Dywidenda wyniesie 0,55 zł brutto na jedną akcję, podała spółka. >>>>   Warimpex Akcjonariusze Warimpexu zdecydowali o wypłacie dywidendy w wysokości 0,06 euro na akcję z zysku bilansowego w wysokości 16,56 mln euro, wykazanego w rocznym sprawozdaniu finansowym za 2017 r., poinformowała spółka. >>>>  Alior Bank Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zwróciła się do Komitetu Stabilności Finansowej (KSF) o wyrażenie opinii w sprawie identyfikacji Alior Banku jako innej instytucji systemowo ważnej oraz nałożenia bufora innej instytucji o znaczeniu systemowym wys. 0,25% łącznej kwoty ekspozycji na ryzyko, podał bank. >>>>  Wojas  Akcjonariusze Wojasa podjęli uchwałę w sprawie przeznaczenia 2,53 mln zł na wypłatę dywidendy. Dywidenda wyniesie 0,2 zł na jedną akcję, podała spółka. >>>>   Netia  Rada nadzorcza Netii wyraziła zgodę na: zmianę harmonogramu spłaty zadłużenia, związanego z umową kredytową z konsorcjum banków; rozwiązanie umowy o finansowanie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym; oraz przystąpienie, jako dodatkowego kredytobiorcy oraz dodatkowego poręczyciela do umowy kredytów zawartej przez Cyfrowy Polsat, a także powiązanej z nią umowy pomiędzy wierzycielami, jako dłużnik, w tym na udzielenie przez Netię zabezpieczeń spłaty finansowania, podała Netia. >>>>   InventionMed  Akcjonariusze InventionMed zadecydują 28 czerwca o przejściu na główny rynek warszawskiej giełdy. Zmianie rynku notowań, która ma nastąpić do końca br., nie będzie towarzyszyć emisja akcji, podała spółka. >>>>  Bank Pekao – Bank Pekao zdementował spekulacje dotyczące m.in. rzekomego zamiaru rezygnacji ze stanowiska prezesa Michała Krupińskiego, a w szczególności odejścia do pracy w KGHM International, które opublikował dziś „Puls Biznesu”, podał bank. >>>>  iFun4all iFun4all wyprodukuje grę, która ukaże się na zasadzie wyłączności na platformie streamingowej Mixer, należącej do Microsoft Corporation, podała spółka. Premiera nowej gry planowana jest w 2018 r. >>>>   Marvipol Marvipol Development ocenia, że sytuacja na polskim rynku jest bardzo korzystna dla deweloperów ze względu na niesłabnący popyt, napływ kapitału zagranicznego i fakt, że mieszkania pozostaną atrakcyjnym kierunkiem do inwestowania, poinformował wiceprezes Mariusz Poławski. Choć w najbliższych latach mogą wystąpić spadki sprzedaży, nie dotkną one wszystkich – w tym Marvipolu. >>>>  Grupa Marvipol ma w planach uruchomienie w tym roku realizacji 9 inwestycji mieszkaniowych na ok. 1,7 tys. lokali, w tym pierwszych dwóch projektów w Gdańsku i jednocześnie dwóch projektów z mieszkaniami pod wynajem, poinformował wiceprezes Mariusz Poławski. >>>>  Grupa Marvipol po finalizacji sprzedaży kolejnego projektu magazynowego – koło Grodziska Mazowieckiego – ma w planach sprzedaż jeszcze jednego z oddanych do użytkowania projektów do końca roku, poinformował wiceprezes Mariusz Poławski. >>>> 

Przewodniczący KNF: Ukarzemy nieuczciwych sprzedawców obligacji GetBacku

psav zdjęcie główneKiedy po raz pierwszy do KNF trafiły informacje, że w GetBacku może dziać się coś niepokojącego?
W grudniu 2017 r. otrzymaliśmy sygnał analityczny, który dotyczył dużego zadłużenia spółki, ale nie wskazywał na problemy z płynnością. Opierał się on na ogólnych informacjach dostępnych publicznie w prospektach emisyjnych i raportach okresowych, a także na publicznie dostępnych analizach sektorowych. W tej sprawie zawiodło coś, w czym pokładaliśmy duże nadzieje, czyli tzw. whistleblowing. Mechanizm sygnalisty został wprowadzony do prawa europejskiego na wzór rozwiązań funkcjonujących w USA. Nie dostaliśmy żadnej informacji, która nakierowałaby nas wcześniej na problemy ze spłatą zobowiązań spółki lub nieprawidłowości w zakresie sprawozdawczości finansowej. Informacje, które w tej chwili posiadamy, wskazują, że wiele osób ze spółki i jej otoczenia dysponowało wiedzą dotyczącą nieprawidłowości, które miały miejsce w spółce.
Z pisma, które wysłał pan w odpowiedzi na pytania posła PO Krzysztofa Brejzy, wynika, że KNF analizowała w grudniu dokumenty spółki.
Poprosiłem pracowników urzędu, aby przyjrzeli się sprawie GetBacku. Nasze wzmożone zainteresowanie spółką bazowało jedynie na powszechnie dostępnych informacjach i dokumentach, bo innych danych nie otrzymywaliśmy. W odniesieniu do spółek publicznych UKNF nie ma uprawnień kontrolnych w zakresie prowadzenia działalności przez te podmioty. To, co się wydarzyło w KNF pod koniec ubiegłego roku, to była nasza wewnętrzna analiza wynikająca z bardzo szybkiego wzrostu aktywów GetBacku. Analiza ta nie wynikała z przesłanek ustawowych, była wyrazem naszego ponadstandardowego zainteresowania. Nadzór nad spółką dotyczył wywiązywania się przez nią z obowiązków informacyjnych, tutaj jednak wszystko było w porządku – sprawozdania okresowe były publikowane, komunikaty giełdowe również. Na papierze wszystko wyglądało dobrze.
GetBack jednak zadłużał się bardzo szybko.
Przyjrzyjmy się spółkom z WIG20, WIG40 czy WIG80 – wyłączając te objęte nadzorem KNF, czyli np. banki czy TFI – na koniec 2017 r. prawie połowa z nich posiadała zadłużenie przekraczające połowę ich majątku. Samo zadłużenie spółek jest więc czymś powszechnym, a finansowanie zewnętrzne jest najtańsze. Informacja o wysokim zadłużeniu spółki była znana inwestorom, znajdowała się w raporcie okresowym za III kwartał 2017 r., a także w publikowanych na bieżąco raportach. Sam fakt wysokiego czy zwiększającego się zadłużenia, chociaż zwiększa ryzyko inwestycyjne, nie musi oznaczać automatycznych problemów z jego obsługą.
Spółka złożyła jednak pod koniec stycznia 2018 r. prospekt w KNF związany z chęcią przeprowadzenia emisji obligacji w Rumunii. Nadzór prowadził obstrukcję tego prospektu, zgłaszając do niego ponad 100 uwag. To znaczy, że musieliście podejrzewać wówczas, że coś jest nie tak.
Obstrukcja to złe słowo o pejoratywnym wydźwięku, bo oznacza umyślne działanie nadzoru, z góry nastawione na zablokowanie czegoś. Nasze analizy trwały od grudnia. Wtedy komunikowaliśmy się z biegłym rewidentem GetBacku, czyli firmą Deloitte. Od audytora żądaliśmy informacji, które gromadził w toku rewizji finansowej spółki. Chcieliśmy sprawdzić, czy nie dzieje się tam coś, co by zagrażało uczestnikom rynku. Uprawnienia, jakie mamy w stosunku do spółki publicznej, nie są zbyt szerokie, więc w lutym zaczęliśmy kontrolę w GetBacku jako podmiocie zarządzającym wierzytelnościami funduszy sekurytyzacyjnych, zakładając, że w ten sposób pozyskamy więcej informacji. Co do prospektu, w toku naszego postępowania zgłosiliśmy ponad 100 uwag, które dotyczyły konieczności jego uzupełnienia o informacje wymagane przepisami prawa. GetBack złożył wówczas wniosek o umorzenie postępowania i nie podał powodów wycofania prospektu. >>> Czytaj też: Ziobro: Były prezes GetBack usłyszał m.in. zarzut usiłowania oszustwa na szkodę PFR
KNF złożyła wiele zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd GetBacku w 2017 r. Na czymś te zawiadomienia musiały być oparte, skoro nie na publicznie dostępnych informacjach.
W toku czynności nadzorczych, w tym w ramach kontroli prowadzonej w GetBacku, zgromadzone zostały materiały, których ocena uzasadniała podejrzenie występowania działań wypełniających znamiona przestępstwa. W związku z czym niezwłocznie po zidentyfikowaniu tych okoliczności skierowane zostało odpowiednie zawiadomienie do organów ścigania. Ponadto dokumentacja spółki została zajęta przez CBA. Obecnie, na podstawie materiałów, składamy zawiadomienia do prokuratury. Z dużym smutkiem przyjmuję kreowany w przestrzeni publicznej obraz, że CBA czy prokuratura wzywa pracowników KNF na przesłuchania, co może sugerować odpowiedzialność nadzoru za sytuację, w jakiej znajduje się obecnie GetBack. W rzeczywistości to przede wszystkim dzięki czynnościom podejmowanym przez nas i pełnej determinacji towarzyszącej tym działaniom zidentyfikowane zostały nadużycia w związku z działalnością GetBacku. Tłumaczymy funkcjonariuszom służb i prokuratorom, na czym polegają nieprawidłowości.
Czy na podstawie informacji od audytora nie dało się zauważyć problemów z płynnością i zadłużeniem?
Żadne z informacji, jakie dostaliśmy od Deloitte, nie świadczyły o tym, że spółka traci możliwość obsługi swoich zobowiązań lub że fałszuje sprawozdania. Informacje o wysokim zadłużeniu były jednak publicznie znane, bo można je znaleźć w raporcie okresowym za III kwartał 2017 r. Nie było podstaw do aktywnego działania KNF.
To po co była kontrola przeprowadzona w lutym?
Chcieliśmy zebrać jak najwięcej informacji, aby zweryfikować, czy nie dzieje się w podmiocie coś niepokojącego w obszarze funduszy. Zaczęliśmy ją na początku lutego i na dzień dzisiejszy czynności kontrolne trwają. W stosunku do spółek publicznych, czyli w tym przypadku GetBacku, nie mamy uprawnień kontrolnych w zakresie prowadzenia działalności przez te podmioty. Nasza kontrola dotyczy zarządzania przez spółkę wierzytelnościami funduszy sekurytyzacyjnych. Miała na celu ustalenie, czy działalność spółki jest zgodna z umowami zawartymi z TFI, a także zgodna z przepisami prawa, statutami funduszy inwestycyjnych oraz udzielonym zezwoleniem. W tym zakresie kontrolę mogliśmy przeprowadzić i muszę przyznać, że w początkowym okresie kontroli mieliśmy problemy z pozyskaniem od GetBacku odpowiednich informacji. Spółka nie była chętna do współpracy i zwracała się o znaczące wydłużanie terminów przekazania nam dokumentów na październik tego roku. Nasze ustalenia, które poczyniliśmy w toku kontroli, stanowiły również przedmiot zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa, które skierowaliśmy do prokuratury.
Zawiadomienia, które KNF skierowała do prokuratury, wskazują na szerszą skalę problemu, bo dotyczą również TFI. Żeby GetBack mógł manipulować portfelami wierzytelności, fałszować ich wyceny, potrzebna była też druga strona transakcji.
Jeśli chodzi o fałszowanie sprawozdań finansowych, to mamy niewielkie szanse, aby wykryć i zapobiec takiemu procederowi. Dlatego nieuprawnione i nieznajdujące oparcia w naszym stanie prawnym jest przypisywanie KNF odpowiedzialności za aktywność gospodarczą funduszy inwestycyjnych, w skrajnych sytuacjach za brak identyfikacji transakcji, o których jako organ nadzoru nie posiadaliśmy wiedzy. Z drugiej strony należy również podkreślić, że organ nadzoru nie dysponuje zasobami umożliwiającymi podejmowanie tego rodzaju działań. Kluczową rolę z punktu widzenia prawidłowości funkcjonowania rynku funduszy inwestycyjnych pełnią TFI, depozytariusze oraz firmy audytorskie.
Pana zdaniem organy państwa nie mają sobie w tej sprawie nic do zarzucenia, ale to przecież KNF nadzoruje TFI.
Jeśli skierowane do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw mogą być rozpatrywane w kategoriach zawodności jakichkolwiek instytucji, to nie instytucji publicznych, lecz przede wszystkim podmiotów funkcjonujących na rynku kapitałowym.
Kogo ma pan na myśli?
Począwszy od samej spółki i jej organów, poprzez zarządy i rady nadzorcze TFI, będące organami funduszy inwestycyjnych, których portfelami obejmującymi wierzytelności zarządzanie zlecały GetBackowi. Depozytariuszy tych funduszy, którzy zobowiązani byli przepisami prawa do zapewniania zgodności wyceny aktywów tych funduszy z przepisami m.in. w postaci pakietów wierzytelności. Podmioty wyceniające aktywa oraz firmy audytorskie przeprowadzające badania i przeglądy sprawozdań finansowych tych funduszy.
Będę się jednak upierał, że to nadzór ma wszelkie narzędzia kontrolne wobec TFI.
W ramach przeprowadzanych przez nas kontroli w funduszach inwestycyjnych nie jest możliwe obejmowanie ich zakresem całości działalności przez nie wykonywanej, a kontrole mają charakter problemowy i koncentrują się na obszarach, w odniesieniu do których występują wątpliwości i cechujących się podwyższonym ryzykiem występowania nieprawidłowości. KNF dysponuje ograniczonymi zasobami, które mogą zostać dedykowane przeprowadzaniu kontroli w podmiotach rynku funduszy inwestycyjnych. To determinuje zarówno liczbę przeprowadzanych kontroli, jak również możliwy ich zakres i stopień szczegółowości. Charakter nadużyć zidentyfikowanych w związku z działalnością GetBacku nie był możliwy do ustalenia w oparciu o sprawozdania okresowe przekazywane przez fundusze inwestycyjne. Sprawozdania te, zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie zawierają informacji pozwalających na szczegółowe ustalenie warunków i przedmiotu zawieranych umów, kontrahentów w tych umowach, beneficjentów tych operacji oraz innych charakterystyk, które w przypadku sprawy GetBacku stanowiły podstawę dla złożenia do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw.
Które TFI współpracowały ze spółką w celu ukrywania jej faktycznego stanu finansowego i manipulowania portfelami wierzytelności?
Tego nie mogę powiedzieć, ale mogę zapewnić, że w stosunku do tych podmiotów są i będą podejmowane zdecydowane działania nadzorcze w zakresie uprawnień, jakimi dysponuje KNF. Nie dostaliśmy od nich żadnych sygnałów, że coś jest w tych transakcjach nie tak.
Co z odpowiedzialnością akcjonariusza, czyli funduszu Abris kontrolującego de facto GetBack? Czy KNF planuje podjąć jakieś działania wobec akcjonariuszy?
W spółce publicznej nie mamy możliwości oddziaływania na akcjonariuszy, tak jak w banku czy innym podmiocie nadzorowanym.
Istotny problem, jaki ujawnił się przy okazji GetBacku, to rola pośredników oferujących obligacje spółki. Jest już wiele dobrze udokumentowanych przykładów missellingu, czyli świadomego wprowadzania klientów w błąd w tej sprawie. Czy jakiś podmiot straci licencję?
Mogę zapewnić, że prowadzone są analizy w tym zakresie. Podchodzimy do tej sprawy bardzo poważnie.
To będzie bank, dom maklerski czy inna instytucja?
Nie mogę powiedzieć, bo w całej sprawie medialnie pojawiają się nazwy różnych instytucji i przesądzanie o czymkolwiek byłoby przedwczesne. Mamy dwie ścieżki, którymi się poruszamy, jeśli chodzi o GetBack i pośredników oferujących jego obligacje. Prowadzimy nadzór bieżący i kontrole w podmiotach, które były związane ze sprzedażą albo dostarczaniem klientów do innych sprzedawców tych obligacji. Naszym głównym celem jest dokładna weryfikacja i – podkreślam – skrupulatne rozliczenie wszelkich działań niezgodnych z prawem. Chcemy takie podmioty rozliczyć i ukarać. Nasze inspekcje prowadzimy w kilku podmiotach, które sprzedawały obligacje GetBacku. To jest dla nas dzisiaj absolutny priorytet i zamierzamy wystawić na rynku kapitałowym rachunki za każde nieprawidłowe pośrednictwo. Nie można wykluczyć, że w przypadku najbardziej rażących naruszeń kary nakładane przez KNF mogą być najsurowsze, czyli skutkować odebraniem licencji na prowadzenie działalności. Na rynku finansowym nie ma miejsca dla podmiotów naruszających zaufanie do polskiego rynku kapitałowego i wykorzystujących jego najwrażliwszy oraz najsłabszy punkt, czyli inwestorów nieprofesjonalnych. Dyskutując o przyszłej odpowiedzialności instytucji finansowych w tym zakresie, mogę wskazać, że okolicznością uwzględnianą w wymiarze kary może być stopień naprawienia szkody wyrządzonej inwestorom nieprofesjonalnym. Sprawa sprzedaży papierów GetBacku nie jest jedynie kwestią działania podmiotów nadzorowanych. Zgodnie z naszymi ustaleniami nie jest bowiem wykluczone, że w proces aktywnego oferowania obligacji GetBacku zaangażowane były podmioty, które nie są nadzorowane przez KNF.
Dobrze rozumiem, że i podmioty nienadzorowane prowadziły sprzedaż obligacji GetBacku?
Mamy uzasadnione przypuszczenia, że tak właśnie było. Masowość oferowania papierów GetBacku połączona z wypłatą wysokiej prowizji za uplasowanie emisji sprawiły, że zaistniało wiele kanałów dystrybucji, w tym również z udziałem podmiotów, które nie posiadały stosownych uprawnień. Taka aktywność pośrednika nosi znamiona prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia. W takim przypadku będziemy kierować w ich sprawie zawiadomienia do prokuratury i trafią oni na listę ostrzeżeń publicznych KNF.
Kiedy można się spodziewać odwieszenia notowań GetBacku na giełdzie?
Cały czas czekamy na publikację raportu rocznego spółki za 2017 r., a teraz także raportu za I kwartał tego roku. Obecny zarząd deklaruje, że wydarzy się to do końca czerwca. Jak pokazała historia, należy jednak z rezerwą podchodzić do tych deklaracji. Publikacja kompletnych raportów jest natomiast przesłanką do wznowienia notowań i gdy to nastąpi, będziemy podejmowali decyzję o ich odwieszeniu.

Żartobliwy tweet spowodował spadek euro i niemieckiej giełdy

psav zdjęcie główneNiemiecka giełda i wspólna waluta zaliczyły dziś krótki spadek, podczas gdy niemieckie obligacje zwyżkowały. Powód? Część mediów wzięła na poważnie tweet niemieckiego satyryka, w którym napisał on, że koalicja rządu Angeli Merkel rozpadła się z powodu kontrowersyjnego tematu migracji.Rynki powróciły do normy krótko po tym, jak okazało się, że wiadomość pochodziła z magazynu pt. „Titanic”, który przedstawia satyryczne, nieprawdziwe informacje.Błąd ten miał miejsce w momencie, gdy Merkel jest pod naciskiem polityków w związku z planami na poradzenie sobie z kryzysem migracyjnym w Europie. CSU chce, aby Niemcy zaczęły odsyłać imigrantów na granicy, podczas gdy kanclerz chciałaby dojść do szerszego porozumienia z innymi krajami Europy.>>> Polecamy: Rynek kryptowalut ustawiony? Jak manipuluje się cenami Bitcoina

Gazprom anulował…

Gazprom anulował rozmieszczenie euroobligacji ze względu na ryzyko aresztowania tych środków dla Naftogazu.

http://www.interfax.ru/business/616953

A tu o długach Gazpromu i czemu potrzebuje pieniędzy z obligacji:
https://www.reuters.com/article/us-russia-gazprom-neft-results/russias-gazprom-sees-investments-debt-repayments-peaking-in-2018-2020-idUSKBN1FQ2LJ

#finanse #rosja #aryoconcent #ukraina

wiedzieliście że na bankocie…

wiedzieliście że na bankocie 200-złotowym orzeł leży w trumnie, a dusi go symbol dolara?

#ciekawostki #ekonomia #pieniadze #finanse

Dopiero się dowiedziałem, że…

Dopiero się dowiedziałem, że od przyszłego roku leasing powyżej 150k ma być nieopłacalny… kur*a gratki pisuary… napewno dużo na tym zarobić, to wcale nie będzie oznaczało że przedsiebiorcy kupią dużo mniej samochodów XDDD

Czekam aż zacznie się odbieranie przedsiębiorstw, żeby było na socjal.

Aaaaah, kur*a, żal, ogromny żal, ale czas z tego antyludzkiego państwa wypierdalać, bo to będzie tylko coraz gorzej.
#polityka #finanse

Przegląd wiadomości ze spółek – 15 czerwca 2018 r.

Konsorcjum Stali Rada nadzorcza Konsorcjum Stali powołała zarząd na kolejną kadencję w dotychczasowym składzie, z Januszem Smołką jako prezesem zarządu, podała spółka. Ponadto w zarządzie są (jako jego członkowie): Dariusz Bendykowski, Marcin Miśta i Rafał Strzelczyk. „Powołanie następuje na okres wspólnej 2-letniej kadencji, która rozpoczęła się w dniu 14 czerwca 2018 roku” – czytamy także w komunikacie.>>> Zobacz też rekomendacje   BGŻ BNP Paribas Zarząd Banku BGŻ BNP Paribas ustalił cenę emisyjną akcji serii J i K na 60,15 zł za sztukę oraz ostateczną liczbę walorów tych serii na 13,3 mln, podała instytucja. >>>>   Murapol Murapol odnotował 11,73 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 19,35 mln zł zysku operacyjnego przy 29,41 mln zł przychodów w I kw. 2018 r., podała spółka. >>>>  Zarząd Murapol podjął decyzję o przystąpieniu do negocjacji z podmiotami trzecimi w sprawie sprzedaży pakietu 2 251 152 akcji spółki Skarbiec Holding o wartości nominalnej 0,80 zł każda i łącznej wartości nominalnej 1,8 mln zł stanowiących 32,99% kapitału zakładowego i ogólnej liczby głosów Skarbiec Holding, podała spółka, ujawniając opóźnioną informację poufną. >>>>  Murascot Ltd. – spółka zależna Murapolu – zawarła ostateczną umowę nabycia nieruchomości zlokalizowanej w Edynburgu o łącznej powierzchni ok. 1 005 m2 za cenę 900 tys. funtów brytyjskich netto, podała spółka.>>>>  Grupa Murapol podpisała 4 umowy przedwstępne dotyczące zakupu bezpośrednio sąsiadujących nieruchomości o łącznej powierzchni wynoszącej ponad 2,3 ha, zlokalizowanych przy ul. Konduktorskiej we Wrocławiu, poinformowała spółka. Drugimi stronami transakcji, które łącznie opiewają na kwotę 8,1 mln zł brutto, są osoby fizyczne. Na zakontraktowanym gruncie grupa zamierza zrealizować projekt deweloperski obejmujący 350 lokali mieszkalnych o łącznej powierzchni użytkowej wynoszącej ponad 14,8 tys. m2.>>>>  Minde Sp. z o.o. – spółka zależna od Murapolu, podpisała umowę z Awbud S.A. na wybudowanie obiektu hotelowego wraz z towarzyszącą infrastrukturą w Międzyzdrojach przy Alei Gwiazd 15, podała spółka. Wykonawca otrzyma wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie 70,5 mln zł netto.>>>>  Colian Holding W wezwaniu na akcje Colian Holding złożono zapisy na sprzedaż 25 955 225 akcji spółki, podał Ipopema Securities, podmiot pośredniczący w przeprowadzeniu wezwania. >>>>  Dekpol Dekpol otrzymał prawomocne pozwolenie na budowę V i VI etapu osiedla budynków mieszkalnych wielorodzinnych „Nowe Rokitki” wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną w Rokitkach k/Tczewa, poinformowała spółka. W ramach w/w etapów inwestycji spółka planuje budowę 9 budynków tj. 139 mieszkań wraz z komórkami lokatorskimi o łącznej powierzchni użytkowej ok. 7 500 m2.>>>>    Agora   Strategia rozwoju Agory i jej grupy kapitałowej zakłada osiągnięcie w perspektywie 2022 roku ok. 1,6 mld zł przychodów i ok. 200 mln zł wyniku EBITDA, podała spółka. >>>>  Strategia Grupy Agora na lata 2018-2022 zakłada wzrost zarówno poprzez rozwój organiczny, jak i akwizycje. Łączne nakłady na inwestycje do 2022 r. mają wynieść maks. ok. 930 mln zł, podała spółka. >>>>  Strategia rozwoju Agory i jej grupy kapitałowej na lata 2018-2022 zakłada kontynuowanie polityki dywidendowej w wysokości 0,5 zł na akcję, podała spółka. >>>>   Agora ocenia, że z kwoty maks. 500 mln zł, przeznaczonej w strategii na lata 2018-2022 na inwestycje we wzrost w nowych obszarach biznesu, większość – albo nawet prawie całość – może zostać przeznaczona na przejęcia, poinformował członek zarządu Grzegorz Kania. >>>>  Agora ocenia, że wskaźnik długu netto do EBITDA ukształtuje się 2,5-3x w kluczowym momencie realizacji strategii do 2022 r., poinformował członek zarządu Grzegorz Kania. >>>>  Inpro Inpro rozpoczęło sprzedaż 89 mieszkań w ramach II etapu osiedla Debiut w Pruszczu Gdańskim, podała spółka. Budowa II etapu osiedla Debiut rozpoczęła się 1 czerwca, a planowany termin zakończenia inwestycji to 30 października 2019 roku. >>>>   T-Bull  T-Bull osiągnął 7,5 mln pobrań swoich aplikacji na wszystkie platformy w maju br., podała spółka. Średnia kwota transakcji wyniosła 4,08 USD w przypadku „Moto Rider GO”, a gracze „Top Speed” wydali średnio 5,23 USD. >>>>  Tauron W Grupie Tauron toczą się prace w celu wprowadzenia mechanizmu podzielonej płatności (tzw. split payment) w stosunku do płatności faktur zakupu dokonywanych przez spółki Grupy Tauron, poinformowała spółka. >>>>  

DZIEŃ NA RYNKACH: EBC wciąż pomaga giełdom, osłabia EUR; nowe cła USA na Chiny

psav zdjęcie główneNa giełdzie w Londynie, nawet 13 proc. zwyżkowały Rolls Royce. Spółka przedstawiła nową średnioterminową strategię, która przewiduje zwolnienie 4.600 osób, co pozwoli na zwiększenie wolnej gotówki w kasie firmy do ponad 1 mld GBP.
Skromniej – ok. 2,5 proc. rosną akcje Tesco. Sprzedaż LFL spółki w UK wzrosła w I kw. o 2,1 proc. vs 1,9 proc. oczekiwań.
TRUMP NAŁOŻY W PIĄTEK KOLEJNE CŁA NA CHINY
Perspektywa eskalacji globalnej wojny handlowej staje się coraz bardziej realna.
Prezydent USA Donald Trump zatwierdził w piątek nad ranem czasu polskiego decyzję o wprowadzeniu ceł na chiński import wart ok. 50 mld USD – wynika z informacji agencji Bloomberg i Wall Street Journal.
Barierami mają zostać objęte głównie sektory technologiczne, w których Chiny chcą uzyskać pozycję światowego lidera – podał BBG, opierając się na źródłach.
Szczegółowa lista produktów ma zostać przedstawiona w piątek, a nowe przepisy mogą wejść w życie w najbliższych dniach.
Chiny potwierdziły, że są przygotowane na „stosowną” odpowiedź (czytaj: natychmiastowe nałożenie ceł na amerykańskie produkty) oraz zerwą dotychczasowe ustalenia ws. polityki handlowej z USA, jeżeli USA faktycznie zdecydują się na wprowadzenie barier w życie – poinformował rzecznik chińskiego MSZ.
DOLAR NA TEGOROCZNYCH SZCZYTACH, EURO W DÓŁ, EBC JEDNAK NIE JEDNOMYŚLNY?
Najlepszy od 2016 r. tydzień ma za sobą dolar, którego wspierają jastrzębie sygnały z Fed, w obliczu gołębiego nastawienia EBC. Względem koszyka USD zyskał do piątkowego poranka już 1,6 proc. – indeks DXY testuje tegoroczne maksima tuż powyżej 95 pkt.
Dynamiczne osłabienie kontynuuje euro. Od momentu czwartkowej decyzji EBC eurodolar spadł już o 2,2 proc. do 1,156.
10-letnie bundy kontynuują umocnienie – o 5 pb. do 0,38 proc., powiększając zyski po EBC do 12 pb.
Inwestorzy wyprzedają wspólną walutę po przesunięciu przez EBC horyzontu pierwszej podwyżki stóp procentowych na najwcześniej wrzesień 2019 r., z dodatkowymi obwarowaniami, mogącymi jeszcze mocniej oddalić perspektywę podwyżek. Jednocześnie EBC ogłosił wygaszenie programu QE z końcem 2018 r., o ile pozwoli na to sytuacja inflacyjna.
Rynek przesunął wycenę podwyżki stóp proc. w eurolandzie o 10 pb. na grudzień 2019 r. z września.
Wbrew twierdzeniom prezesa EBC M. Draghiego, decyzje EBC nie zostały podjęte przy jednomyślności Rady Prezesów – wynika z ustaleń Reutesa.
Kilku bankierów optowało za jeszcze mniej precyzyjnym słownictwem w odniesieniu do warunków zakończenia QE, na wypadek negatywnych dla gospodarki eurolandu szoków.
Obecnie EBC „przewiduje”, że QE zakończy się o ile „średniookresowe perspektywy inflacji znajdą potwierdzenie w aktualnych danych”.
Benoit Coeure, członek Rady Prezesów EBC, powiedział w piątkowym wywiadzie, iż wzrost w eurozonie jest „solidny i umacnia się”, a inflacja zmierza do celu.
Kilku bankierów chciało ponadto zasygnalizować, że podwyżka stóp proc. mogłaby nastąpić „w połowie” 2019 r.
Powodem, dla którego nie wyrażono sprzeciwu dla finalnej treści komunikatu były obawy o powtórzenie pomyłki z 2011, kiedy to EBC podniósł stopy procentowe tuż przed kryzysem eurozony i był zmuszony szybko wycofać się z decyzji.
BOJ NADAL ULTRA GOŁĘBI
Bank Japonii (BoJ) utrzymał ujemne stopy procentowe oraz parametry programu luzowania ilościowo-jakościowego (QQE). Jednocześnie, BoJ obniżył ścieżkę inflacji, wskazując, iż bazowe ceny konsumenta znajdują się w przedziale 0,5-1,0 proc. vs ok. 1 proc. poprzednio.
W kwietniu wskaźnik wzrósł o 0,7 proc. rdr. Cel inflacyjny BoJ to 2 proc. Na poprzednim posiedzeniu BoJ usunął ze swojego komunikatu deklarację, że osiągnie cel 2-proc. inflacji około 2019 roku fiskalnego, wskazując, że może być do tego potrzebny dłuższy czas.
Haruhiko Kuroda, prezes BoJ, powiedział w piątek, iż jest zbyt wcześnie, by dyskutować o polityce wyjścia w luzowania, wobec podobnych ruchów ze strony EBC i Fed.
„Rewizja w dół oceny inflacji wskazuje na możliwość zmiany perspektyw dla ścieżki cen przy okazji publikacji kwartalnych projekcji w lipcu, co kontrastuje z polityką Fed i EBC, które wychodzą z luzowania” – ocenił Kyosoke Suzuki, dyrektor sprzedaży FX Societe Generale w Tokio.
Jen osłabia się do dolara po decyzjach BoJ o 0,2 proc. do 110,7.
Poniżej indeksy z godz. 9.25.
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) 1M (%) 1Y (%) YTD (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3537,79 0,30 2,62 -0,78 -0,56 0,97 DAX Niemcy 13160,75 0,41 3,09 1,23 3,10 1,88 FTSE 100 W.Brytania 7775,92 0,13 1,23 0,67 3,67 1,15 CAC 40 Francja 5552,68 0,44 1,88 0,19 5,53 4,52 IBEX 35 Hiszpania 9922,90 -0,35 1,81 -3,39 -8,81 -1,20 FTSE MIB Włochy 22430,38 -0,25 5,03 -7,16 6,36 2,64

Miedź na LME wciąż pod kreską, wojna handlowa nie poprawia nastrojów

psav zdjęcie główneOd początku tygodnia wycena kontraktów na miedź na LME spadła o ok. 2 proc. To pierwszy spadkowy tydzień dla metalu od połowy maja.
Część inwestorów wciąż pozostaje byczo nastawiona do miedzi.
Rynek miedzy przetworzonej odnotuje w 2019 r. deficyt 330 tys. ton vs nadwyżki 40 tys. ton w bieżącym roku – wynika z prognoz International Copper Study Group. Przymusowe zamknięcie największej huty miedzi w Indiach – Vedanta – zmniejszy produkcję w tym kraju o 40 proc. do marca – prognozuje indyjska agencja Care Ratings.
Inwestorzy obawiają się również o małą ilość nowych projektów wydobywczych oraz o możliwość wybuchu kolejnych strajków w dużych kopalniach (wciąż niewyjaśniona kwestia żądań płacowych w chilijskiej Escondida).
Z drugiej strony, spodziewane kolejne podwyżki stóp proc. w USA, które mogą schłodzić gospodarkę USA (drugi największy producent na świecie) oraz perspektywa eskalacji globalnej wojny handlowej studzi apetyty inwestorów – wskazuje George Gero, zarządzający RBC Wealth Management z Nowego Jorku.
Prezydent USA Donald Trump zatwierdził w piątek nad ranem czasu polskiego decyzję o wprowadzeniu ceł na chiński import wart ok. 50 mld USD – wynika z informacji agencji Bloomberg i Wall Street Journal.
Barierami mają zostać objęte głównie sektory technologiczne, w których Chiny chcą uzyskać pozycję światowego lidera – podał BBG, opierając się na źródłach.
Szczegółowa lista produktów ma zostać przedstawiona w piątek, a nowe przepisy mogą wejść w życie w najbliższych dniach.
Chiny są przygotowane na natychmiastowe nałożenie ceł na amerykańskie produkty, jeżeli USA faktycznie zdecydują się na wprowadzenie barier w życie – podał Wall Street Journal, powołując się na chińskich informatorów. Pekin już wcześniej zapowiadał podjęcie natychmiastowych, proporcjonalnych działań odwetowych.
Wcześniej w czerwcu ceny osiągnęły czteroletnie maksimum, w obliczu rosnącego popytu m.in. z Indii i Chin oraz w związku z obawami o poziom podaży.

Ceny ropy stabilne. Rynek śledzi przygotowania do szczytu OPEC+

psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 66,9 USD, bez zmian. Od początku tygodnia benchmark zyskał niecałe 2 proc.
Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie wyceniany jest po ok. 75,9 USD za baryłkę, również bez zmian. Od poniedziałku wycena Brent spadła ok. 0,7 proc.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa tanieje o 0,5 proc. do 466,5 juanów za baryłkę.
Uwaga inwestorów skierowana jest na przygotowania do szczytu OPEC+, który odbędzie się 22 czerwca w Wiedniu. Po ponad półtora roku ograniczania wydobycia przez największych światowych producentów, Arabia Saudyjska i Rosja naciskają na pozostałych sygnatariuszy porozumienia OPEC+ na zwiększenie podaży surowca.
Decyzja o odejściu od polityki cięć jest „nieuchronna” – ocenił w czwartek minister ds. ropy Arabii Saudyjskiej Khalid Al-Falih.
W grę wchodzi zwiększenie wydobycia nawet o 1,5 mln b/d – poinformował w czwartek minister energii Rosji Alexander Novak. Saudowie nieoficjalnie sondują poziom +0,5-1 mln b/d.
Umowa OPEC+ zakłada ograniczenia podaży w sumie o 1,8 mln b/d. Przez większą część czasu jej obowiązywania (od początku 2017 r.) realne cięcia były wyższe.
Saudowie muszą przekonać oponentów zmiany dotychczasowej polityki – Iran, Irak i Wenezuela nie zgadzają się na zwiększenie kwot produkcji.
Na OPEC próbują naciskać również Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump ponowił w tym tygodniu krytykę pod adresem kartelu, wskazując na zbyt wysokie jego zdaniem ceny ropy.

Tymczasem w Libii od czwartku nieczynne są dwa największe morskie terminale naftowe. Walki lokalnych partyzantek zmusiły do zamknięcia portów Es Sider i Ras Lanuf, o łącznym przeładunku 240 tys b/d. (40 proc. libijskiego eksportu). >>> Czytaj też: Jest kompromis w sprawie unijnego celu OZE na 2030 r. Najlepsze perspektywy dostała fotowoltaika