Kolejny spadkowy dzień na GPW. Nadal traci też złoty

psav zdjęcie główneW ślad za indeksami azjatyckimi (japoński indeks Nikkei stracił 2,5 proc.) GPW otworzył poniedziałkową sesje spadkami. Około godziny 9.15 główny indeks warszawskiego parkietu WIG 20 tracił 4,7 proc., a WIG 30 4,9 proc.
Taniał także złoty, za euro trzeba było płacić 4,39 zł, a za franka 4,16 zł, dolara wyceniano na 3,92 zł, a funta na 4,84 zł.
Analitycy Domu Maklerskiego BDM w porannym poniedziałkowym komentarzu przypominają, że mamy za sobą najgorszy w historii tydzień na GPW, podczas którego WIG20 stracił 22,6 proc., co od początku roku daje stopę zwrotu w wysokości minus 36,5 proc.
„Niestety mimo że hossa ostatnich lat ominęła Warszawę, to obecnie należymy do najsłabszych rynków na świecie” – oceniono. Na GPW najmniej w ubiegłym tygodniu straciły spółki informatyczne, spożywcze (minus 10 proc.) czy budowlane (minus 15 proc.). Największe straty dotyczą spółek odzieżowych (w piątek po sesji rząd zdecydował o ograniczeniu działalności galerii handlowych), gdzie strata sięgnęła 33 proc. Słabiej od rynku radzą sobie również banki (otoczenie spadających stóp), chemia, energetyka, górnictwo (obawy o recesję), media (kina) czy nawet „gaming”.
„Przy panice nie ma +bezpiecznej przystani+. Inwestorzy chcą mieć płynność czyli gotówkę” – dodano w komentarzu.
Podsumowując zeszły tydzień o panice na rynkach walutowych mówią też ekonomiści z PKO BP. „W ostatnich dniach widać to było przede wszystkim po zachowaniu giełd, ale też i innych aktywów ryzykownych” – napisano.
Zaznaczają, że uwaga rynków skupia się głównie na bankach centralnych, które próbują ratować sytuację obniżając stopy procentowe i rządach, które ogłaszają dodatkowe środki mające na celu złagodzenie negatywnych skutków epidemii koronawirusa.
„Złoty pozostaje więc pod silną presją podaży w związku z masowym odpływem kapitału z rynków wschodzących” – dodano.
>>> Polecamy: Duży chaos na rynkach: tanieje ropa i większość metali, drożeje złoto, platyna i pallad