Sierra Gorda, spółka zależna od KGHM, ma umowę 200 mln dol pożyczki od BGK

psav zdjęcie główne”Pożyczka zostanie przeznaczona na wsparcie bieżącej działalności Sierra Gorda w odpowiedzi na obecną sytuację makroekonomiczną wywołaną przez COVID-19″ – czytamy w komunikacie. Wykonanie zobowiązań w ramach umowy pożyczki zawartej przez Sierra Gorda zabezpieczone będzie gwarancją korporacyjną wystawioną przez właścicieli Sierra Gorda. „Wartość gwarancji udzielanej przez KGHM wynika z posiadanych udziałów w Sierra Gorda (55% udziałów) oraz całkowitej kwoty kredytu (200 mln USD) i wynosi 110 mln USD (tj. 443 mln zł wg średniego kursu NBP z dnia 28 maja 2020 r.)” – czytamy dalej. KGHM Polska Miedź posiada szerokie portfolio projektów eksploracyjnych, rozwojowych i produkcyjnych w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Chile i USA. Jest notowana na GPW od 1997 r. W 2019 r. miała 22,72 mld zł skonsolidowanych przychodów.  Czytaj dalej

Zysk netto PZU spadł o 84 proc. Tak złych wyników jeszcze było

psav zdjęcie główneSkonsolidowany zysk netto ogółem wyniósł 289 mln zł wobec 1 012 mln zł zysku rok wcześniej. „Wynik finansowy netto Grupy PZU w okresie 3 miesięcy zakończonym 31 marca 2020 roku wyniósł 289 mln zł i był niższy o 71,4% od wyniku netto za analogiczny okres roku poprzedniego. Zysk netto przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 116 mln zł wobec 747 mln zł w 2019 roku (spadek o 84,5%). Z wyłączeniem zdarzeń jednorazowych wynik netto spadł o 20,4% względem ubiegłego roku” – czytamy w raporcie. PZU podało, że zdarzenia jednorazowe obejmują: odpis z tytułu utraty wartości firmy powstałej w wyniku nabycia Alior Banku (516 mln zł) oraz efekt konwersji polis umów wieloletnich na umowy roczne odnawialne w ubezpieczeniach grupowych typ P. „Pogarszające się perspektywy gospodarcze oraz obniżka stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej przełożyły się na niższą wycenę pakietu akcji Alior Banku w księgach PZU i w konsekwencji doprowadziły do rozpoznania odpisu wartości firmy. Ponadto, utworzono dodatkowe rezerwy na potencjalne niespłacone kredyty w Banku Pekao. Powyższe czynniki, a dodatkowo niezrealizowane różnice kursowe na instrumentach zabezpieczających portfel nieruchomości przełożyły się na księgowy zysk netto Grupy PZU na koniec pierwszego kwartału 2020 w kwocie 116 mln zł” – czytamy w komunikacie. Zysk operacyjny wyniósł 656 mln zł wobec 1 489 mln zł zysku rok wcześniej. Składka przypisana brutto sięgnęła 6 097 mln zł w I kw. 2020 r. wobec 5 901 mln zł rok wcześniej. PZU podało, że motorami wzrostu składki przypisanej były ubezpieczenia pozakomunikacyjne oraz indywidualne ubezpieczenia ochronne. Szczególnie portfel ubezpieczeń grupowych okazał się bardzo odporny na spowolnienie spowodowane zamknięciem gospodarki w ostatnich tygodniach marca. Przy rosnących przychodach, Grupa PZU osiągnęła dobre wskaźniki w biznesie ubezpieczeniowym. Wynik na ubezpieczeniach na życie wzrósł o 29% r/r, a wynik na ubezpieczeniach majątkowych o 12%. „Pozycja stabilnego lidera rynku uodparnia PZU na nieprzewidziane zdarzenia. Daje to dobre perspektywy na przyszłość, o czym świadczy wysoka sprzedaż i rentowność ubezpieczeń. Towarzyszy temu znaczący przyrost marży w segmencie ubezpieczeń grupowych i indywidualnie kontynuowanych oraz wysoka rentowność ubezpieczeń w segmencie majątkowym w Polsce. Tu wskaźnik mieszany wyniósł 87,4% i był o 4,6 pkt proc. lepszy od założonego w strategii” – powiedziała Beata Kozłowska-Chyła, która pełni obowiązki prezesa zarządu Grupy PZU, cytowana w komunikacie. „Marża operacyjna w kluczowych dla PZU ubezpieczeniach grupowych i indywidualnie kontynuowanych osiągnęła w trzech pierwszych miesiącach 2020 roku niespotykany dla pierwszego kwartału poziom 22,4%. Jest to wartość znacznie powyżej celów strategicznych” Czytaj dalej

Dlaczego np. państwa mogą…

Dlaczego np. państwa mogą drukować pieniądze praktycznie bez konsekwencji? Teraz na poziomie Unii nie mówi się już o miliardach na walkę z kryzysem, ale kwoty sięgają już nawet 1,5 biliarda, podkreślam biliarda. Czyli jeżeli można od tak kreować takie pieniądze lub transferować je z jakichś źródeł to przecież już dawno można byłoby podratować medycynę, szkolnictwo i wiele wiele innych dziedzin. Specjaliści mówią, że gospodarstwa domowe mogą i powinny oszczędzać, a państwa w czasie kryzysu powinny być rozrzutne. Według mnie to podejście gryzie się ze zdrowym rozsądkiem. Nie rozumiem gospodarki na poziomie pańśtwowym. Jedynie rozumiem gospodarkę na poziomie przeciętnego Kowalskiego, który kupuje chleb, naprawia rower, obrabia świnie, robi stronę internetową. Na tym poziomie pieniądze, praca, inowacja nie biorą się z powietrza i tu dobrze to rozumiem. Jednak na poziomie państwa nagle pieniądze spadają z nieba, a przynajmniej rządy robią takie wrażenie. Według mnie to wrażenie jest złudne i to tak nie działa, ale mogę się mylić. Mam przypuszczenia, ale nie muszę się w nie zagłębiać. Poszedłem prostszą drogą i wybrałem bitcoina, którego rozumiem i wiem, że tam moje pieniądze są bezpieczne i wiem w jaki sposób są tworzone. Amen. #bitcoin #kryzys #ekonomia #gospodarka #swiat #polska #pieniadze #finanse #oszczedzanie Czytaj dalej

DZIEŃ NA RYNKACH: W zachodniej Europie giełdy kontynuują zwyżki indeksów

psav zdjęcie główneWskaźnik Stoxx 600 Europe zyskuje 0,4 proc. Zwyżkują niemal wszystkie z 19 sektorów z tego indeksu – z wyjątkiem ochrony zdrowia. Mocniej rosną akcje spółek z branży bankowej, nieruchomości, motoryzacyjnej i turystycznej. Aroundtown zyskuje 5,2 proc. – w raporcie spółki za I kw. nie widać zbyt mocnego wpływu pandemii koronawirusa na wyniki finansowe. Nikian Renkaat zwyżkuje o 17 proc. po zmianie prezesa spółki. Dane makro ze swojej gospodarki podali Francuzi – wskaźnik zaufania przedsiębiorców wyniósł w V 59 pkt. wobec 53 pkt. w IV, a indeks nastrojów konsumentów wyniósł w maju 93 pkt. wobec 95 pkt. w kwietniu – wynika z danych instytutu statystycznego Insee. Insee szacuje, że w II kw. francuska gospodarka może się skurczyć o ok. 20 proc., po spadku PKB w I kw. o 5,8 proc. W ten sposób Francja może zanotować najsilniejszą recesję od 1948 r. Tymczasem w Japonii administracja premiera Shinzo Abe pracuje nad drugim pakietem bodźców fiskalnych – w wysokości 117,1 bln jenów, który wsparłby gospodarkę osłabioną po epidemii koronawirusa. Z kolei Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase & Co. – największego banku w USA – ocenia, że może być „dość szybki powrót do zdrowia” amerykańskiej gospodarki. W EU w środę rozpoczyna się szczyt Unii Europejskiej, na którym Komisja Europejska przedstawi plan wsparcia gospodarki w regionie po pandemii koronawirusa oraz propozycje dotyczące przyszłej perspektywy budżetowej Unii na lata 2021-2027. „W ubiegłym tygodniu pojawiły się dwie konkurencyjne koncepcje. Francja z Niemcami proponują utworzenie funduszu o wartości 500 mld euro, z którego najbardziej dotknięte pandemią kraje uzyskałyby wsparcie w formie grantów” – przypominają w nocie analitycy Banku Millennium SA. „Na rozwiązanie to nie zgadzają się natomiast Austria, Dania, Holandia i Szwecja, które postulują udzielanie pożyczek o preferencyjnym oprocentowaniu. Zanosi się zatem na bardzo trudne negocjacje” – oceniają analitycy Banku Millennium SA. Inwestorzy tymczasem nie spuszczają z pola widzenia tego, co dzieje się we wzajemnych relacjach pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem. Departament Skarbu USA rozważa nałożenie sankcji, aby ukarać Chiny za nowe prawo bezpieczeństwa narodowego dla Hongkongu, które może ograniczyć prawa i wolności obywateli tego regionu. Tymczasem w środę na rynku walutowym euro kosztuje 1,0965 USD, niżej o 0,2 proc., brytyjski funt traci 0,1 proc. do 1,2318 USD, a japoński jen bez zmian po 107,54 za 1 USD. Rentowność 10-letnich UST spada o 1 pb do 0,68 proc., a 10-letnich bundów spada o 2 pb do -0,44 proc. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 33,64 USD, niżej o 2,10 proc. Ropa Brent w dostawach na VII na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest Czytaj dalej

Zobaczcie tylko jak wysokie…

Zobaczcie tylko jak wysokie stopy procentowe były podczas kryzysu 2008/2009 Opłacało się wtedy trzymać pieniądze na lokatach, kredyty były drogie i nikt przez to w Polsce nie myślał o pakowaniu kapitału w nieruchomości tracące na wartości. Dzisiaj na lokacie przeciętny Kowalski dostanie 0,01% i jeszcze podatek Belki na dociśnięcie. Do tego inflacja, euro nieschodzące poniżej 4,50 zł oraz inne rarytasy. Wiem, że zaraz zostanę zjedzony przez bańkowiczów ale ch*j XD #nieruchomosci #gospodarka #inwestycje #finanse #niepopularnaopinia Czytaj dalej