CNN: Ceny ropy mogą spaść poniżej zera, by następnie wystrzelić do góry

psav zdjęcie główneZ powodu koronawirusa producenci przeżywają obecnie największy od 18 lat spadek zapotrzebowania na ropę naftową – odnotowuje CNN. Autostrady są puste, samoloty uziemione, fabryki wstrzymują działalność, a rynek ropy jest zalewany tanim surowcem przez prowadzące wojnę cenową Arabię Saudyjską i Rosję. Również producenci z USA nie chcą jako pierwsi znacząco ograniczać wydobycia. Tym samym wysoka podaż trafia na rekordowo niski popyt. To może oznaczać – ostrzega CNN – że niedługo zabraknie miejsca na składowanie surowca. Magazyny, rafinerie, terminale, ropociągi, a nawet zbiornikowce nie będą miały możliwości przyjmowania nowych dostaw. „Głównym zmartwieniem producentów przestanie być wkrótce opłacalność wydobycia ropy, ale to czy będą ją mogli gdziekolwiek składować” – stwierdza w swoim raporcie firma JBC Energy. Według jej danych nawet 6 mln baryłek dziennie może w kwietniu „być bezdomnych”, a w maju liczba ta może wzrosnąć do 7 milionów. Jak zauważa CNN, niektórzy producenci w celu pozbycia się surowca będą musieli w takiej sytuacji dopłacać odbiorcom, ustalając cenę poniżej zera. Już przed tygodniem – jak odnotowuje agencja Bloomberga – ropa ze stanu Wyoming była licytowana za minus 19 centów za baryłkę. Nie jest to jednak sytuacja bezprecedensowa na rynku surowcowym. W zeszłym roku cena za część dostaw gazu z Teksasu na dwa tygodnie spadła poniżej zera. Brakowało na niego miejsca w gazociągach, producentom opłacało się więc dopłacać handlowcom. Po pandemii świat może jednak przeżyć szok naftowy – ocenia CNN. Brak miejsca zbytu prawdopodobnie zmusi wielu producentów do wstrzymania wydobycia, ale po rynkowym odbiciu jego wznowienie nie jest proste. Według Jeffreya Currie’go z banku Goldman Sachs w przyszłym roku cena ropy może osiągnąć pułap „znacznie wyższy niż 55 USD” za baryłkę. Dzisiejsza nadpodaż taniego surowca może się więc przerodzić w niedobór, powodując szok popytowy „na skalę historyczną” – ostrzega analityk. >>> Czytaj też: Ropa gwałtownie drożeje w reakcji na możliwość ograniczenia wydobycia Czytaj dalej

Ropa gwałtownie drożeje w reakcji na możliwość ograniczenia wydobycia

psav zdjęcie główneZarówno ropa Brent jak i amerykańska WTI gwałtownie zareagowały na przekazywane na twitterze przez Donalda Trumpa informacje o rozmowach Rosjan z Saudyjczykami. W efekcie baryłka Brent zdrożała do ponad 30 dol., a WTI – do ponad 25 dol. Skala wzrostów, do których doszło w ciągu kilku minut była rzędu 25 proc. Trump ogłosił w czwartek na twitterze, że rozmawiał z saudyjskim następcą tronu, który poinformował go, że rozmawiał z kolei z prezydentem Rosji, a efektem tych rozmów może być ograniczenie wydobycia ropy o 10 mln baryłek dziennie. Obecny popyt na ropę jest poniżej 90 mln baryłek dziennie. Nieco później Trump dodał, że cięcia wydobycia mogą sięgnąć nawet 15 mln baryłek dziennie. Z kolei Saudyjczycy poinformowali o tym, że wezwali do pilnego zwołania szczytu OPEC+. Kilka tygodni temu to Arabia Saudyjska zerwała poprzedni szczyt i rozpoczęła wojnę cenową, zalewając rynek ropą. Jednak pandemia koronawirusa tak mocno ograniczyła popyt na surowiec, że jego ceny spadły, nakładając się na działania Saudyjczyków. Według banku Goldman Sachs, tak niskie ceny są poniżej kosztów wydobycia, i w związku z tym przy ich utrzymaniu należy się spodziewać wstrzymywania wydobycia z pól na lądzie, m.in. w Rosji czy USA. Na ten weekend zaplanowano spotkanie Trumpa z amerykańskimi nafciarzami, którzy byli coraz bliżej decyzji o zatrzymywaniu eksploatacji.>>> Czytaj też: Przemysł w Europie Środkowej stanął w miejscu. Kryzys zbliża się wielkimi krokami Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN utrzyma podwyższone poziomy, a rentowność polskich 10-letnich SPW może spadać

psav zdjęcie główne„Wczoraj EUR/PLN testował poziom 4,60, lecz nie przebił go. Spodziewam się, że w najbliższym czasie eurozłoty będzie poruszał się na podwyższonych poziomach, lecz barierą, powstrzymującą przed dalszym wzrostem wydaje się przedział 4,60-4,63” – powiedział PAP Biznes analityk Banku Millennium Mateusz Sutowicz. Departament Pracy USA podał, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 6,648 mln do 9,96 mln. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 3,763 mln. Był to najwyższy wzrost bezrobocia w USA w historii. „Po publikacji tego odczytu nie doszło do istotnej reakcji na EUR/USD, co może pokazywać, że dużo negatywnych informacji dla dolara jest już w cenach. Zakładamy, że choć w krótkim terminie eurodolar może nawet spaść za sprawą utrzymywania się awersji do ryzyka na rynkach, to średnio w kwietniu wyniesie ok. 1,1150” – dodał ekspert. RYNEK DŁUGU Podczas czwartkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego doszło do wzrostów rentowności na całej krzywej. „Dzisiejsze wzrosty rentowności na całej krzywej wydają się odreagowaniem ostatnich spadków. Na inwestorach wrażenie robi olbrzymi plan podaży długu w kwietniu, zwłaszcza w zakresie bonów skarbowych. Zakładamy, że dochodowość na krótkim końcu wyniesie w kwietniu 0,90 proc., zaś na długim końcu możliwe są spadki do 1,69 proc.” – powiedział PAP Biznes analityk Banku Millennium Mateusz Sutowicz. W czwartek MF sprzedało obligacje OK0722, PS1024, WZ0525, DS1029, WZ1129 za łącznie 5.146,8 mln zł, przy popycie 7.757,8 mln zł. MF w ramach sprzedaży dodatkowej uplasowało pięć serii obligacji OK0722, PS1024, WZ0525, DS1029, WZ1129 łącznie za 430,55 mln zł. Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,592 proc. (-4,3 pb), a niemieckich -0,441 proc. (+2,9 pb). czwartek czwartek środa 15.15 9.37 15.35 EUR/PLN 4,5730 4,5795 4,5791 USD/PLN 4,2131 4,1844 4,1899 CHF/PLN 4,3358 4,3288 4,3325 EUR/USD 1,0854 1,0944 1,0929 PS0422 0,96 0,93 0,90 DS0725 1,35 1,34 1,29 DS1029 1,75 1,73 1,67 >>> Czytaj też: Koronawirus a podatki. Zobacz, na co pozwala tarcza antykryzysowa Czytaj dalej

PGE ma apetyt na przejęcia. Prowadzi rozmowy ws. akwizycji w energetyce wiatrowej i ciepłownictwie

psav zdjęcie główne”Mamy 550 MW mocy zainstalowanej w farmach wiatrowych na lądzie, dodamy do tego kolejne 97 MW już niebawem. Jesteśmy też zainstalowani akwizycjami. Dziś prowadzimy rozmowy z różnymi podmiotami, rozglądamy się za projektami” – powiedział Dąbrowski podczas telekonferencji. Dodał, że grupa zainteresowana także rozwojem w segmencie ciepłownictwa. „Prowadzimy rozmowy z wieloma podmiotami na rynku polskim” – wskazał prezes. PGE jest także zainteresowana zwiększeniem liczby instalacji termicznego przetwarzania odpadów. „W Polsce jest ogromny potencjał na takie instalacje. Mam nadzieję, że już niebawem będziemy mogli poinformować o kolejnych krokach” – powiedział Dąbrowski. Wskazał też, że grupa planuje dalsze prace nad magazynami energii, które mogłyby w szczególności powstać w lokalizacjach, gdzie dziś znajdują się OZE. Grupa PGE wytwarza 43% produkcji energii elektrycznej (w tym segment Energetyki Konwencjonalnej ok. 42%) w Polsce oraz 25% ciepła z kogeneracji. Dodatkowo, 9% krajowej energii odnawialnej pochodzi z jej instalacji. Linie dystrybucyjne GK PGE obejmują ok. 40% powierzchni Polski i dostarczają energię elektryczną do 5,4 mln odbiorców końcowych, czyli 25% klientów w kraju. Na rynku detalicznym ma 5,3 mln klientów, stanowiących ok. 30% odbiorców końcowych w Polsce. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r. >>> Czytaj też: Biznes traci płynność. 44 proc. firm ma kłopot z terminowym płaceniem faktur Czytaj dalej

Na europejskich giełdach niewielkie wzrosty indeksów. Inwestorzy czekają na dane z USA

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx 600 Europe zwyżkuje o 0,4 proc. Indeks Stoxx 600 Oil and Gas zyskuje 6 proc. w reakcji na mocny wzrost cen ropy na globalnych giełdach paliw po tym, jak Chiny zdecydowały o rozpoczęciu zakupów ropy do swoich strategicznych rezerw surowca, po zniżce cen ropy w tym roku o 60 proc. Akcje koncernu motoryzacyjnego Fiat Chrysler zniżkują o 3,4 proc. z reakcji na słabą sprzedaż aut. Kontrakty na indeksy w USA rosną o ponad 1 proc. W Azji Nikkei 225 stracił 1,4 proc., a Kospi w Korei Południowej zyskał 2,3 proc. Na świecie jest już 937 tysięcy przypadków zakażenia nowym koronawirusem, w tym 200 tysięcy w USA, a liczba zgonów przekroczyła 47 tysięcy. Co najmniej 905.589 przypadków infekcji wykryto w 187 krajach. Zmarło 45.719 osób. W USA w środę zmarło prawie 900 osób, zwiększając bilans ofiar śmiertelnych epidemii Covid-19 w tym kraju do ponad 5 tys. W ciągu 3 dni liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Nowym Jorku i New Jersey podwoiła się, a burmistrz Los Angeles zaapelował do mieszkańców tego miasta o noszenie po wyjściu na zewnątrz masek ochronnych. Według prognoz Białego Domu Covid-19 może spowodować od 100 tys. do 240 tys. zgonów w Stanach Zjednoczonych przy zachowaniu obecnych ograniczeń. Pentagon może dostarczyć do użytku cywilnego 100.000 toreb na ciała zmarłych. Tymczasem aż o 302.265 osób wzrosła w marcu liczba osób bezrobotnych w Hiszpanii. To rekordowy miesięczny wzrost tej liczby na hiszpańskim rynku i sygnał, że epidemia koronawirusa coraz mocniej pogarsza warunki życia w tym kraju i ostro spowalnia hiszpańską gospodarkę. Największy skok osób bezrobotnych odnotował sektor usług. Hiszpania jest jednym z krajów zaliczanych do centrum epidemii koronawirusa w Europie, z liczbą zgonów przekraczająca już 9 tys. osób. W połowie marca rząd Hiszpanii nakazał większości obywateli pozostanie w domu, a od tego czasu firmy tymczasowo dały wolne setkom tysięcy pracowników. Podobna sytuacja ma miejsce w wielu innych krajach – liczba osób bezrobotnych rośnie w USA. Z kolei w Niemczech tysiące firm skróciły godziny pracy w wielu zakładach lub całkowicie je zamknęły. „Obecnie trudno jest przewidzieć, dokąd zmierzają rynki, ponieważ obserwujemy gwałtowne ruchy bez prawdziwych fundamentalnych powodów” – mówi Alfonso Benito, dyrektor ds. inwestycji w Dunas Capital. „Kolejnym najważniejszym wydarzeniem, na które wszyscy czekają, jest nadchodzący sezon publikacji wyników przez firmy, który pokaże już, jak głęboki będzie wpływ epidemii koronawirusa na gospodarki” – dodaje. Inwestorzy z niepokojem czekają na czwartkowe dane z amerykańskiego rynku pracy za ub. tydzień po tym, jak w tydzień wcześniej liczba nowych bezrobotnych za Oceanem wzrosła aż o 3 mln osób. Wskaźnik zostanie opublikowany o 14.30. Na rynku walutowym euro kosztuje 1,0939 USD, niżej o Czytaj dalej

Opozycja w Senacie…

Opozycja w Senacie przygotowała 1800 poprawek do Tarczy antykryzysowej. Terlecki: „Tylko po to, aby opóźnić pomoc” https://wpolityce.pl/polityka/493583-opozycja-chce-opoznic-pomoc-przygotowala-1800-poprawek #gospodarka #finanse #koronawirus #biznes #bekazlewactwa Czytaj dalej

https://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=BIOMAXIMA https://www.wykop.pl/wpis/47881083/biomaxima-firma-ktora-zajmuje-sie-dystrybucja-test/ @caribbean bo jak widać te wzrosty, to jeszcze nie był szczyt, dobrze że wszedłem przy 7, szkoda że nie dokupiłem kiedy znowu spadło do 6. Ale teraz to sobie można #gielda #gpw #koronawirus #finanse Czytaj dalej

Wczorajszy wpis zainteresował…

Wczorajszy wpis zainteresował kilka osób, więc kontynuuję temat. Zacznijmy od podstaw, to będzie też FAQ, żebym nie musiał za każdym razem tłumaczyć o co tu chodzi. Co tu się odpierdala? Jesteś świadkiem podboju Wall Street, prawdziwą kasę zarabia się podczas kryzysu. Jeśli ostatniego miesiąca nie spędziłeś na samotnej medytacji w lesie, to już chyba wiesz, że kryzys właśnie się zaczął i tu wchodzę ja ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■. To jest opcja A. Opcja B to przegrana całej kasy, co jest znacznie bardziej prawdopodobne xD. Zaczynamy od około $10k. Inwestujemy w tak zwane kontrakty CFD. Będę starał się wrzucać tutaj aktualne pozycje i zobaczymy jak mi pójdzie. Jeśli znajdą się tutaj bardziej ogarnięci w temacie ludzie to chętnie wysłucham wszystkich rad. Gdzie inwestujesz? Do tej zabawy będę wykorzystywał IQ Option. Prosty interfejs, brak prowizji, kasa zabezpieczona przez rząd w UK, bardzo szybkie wpłaty, chyba jest spoko. Ma też spore minusy, bardzo mała ilość spółek w które można inwestować, margin call automatycznie zamyka pozycje itd. Nie znam się za bardzo, jeśli znacie jakieś lepsze opcje to dajcie znać. Do prawdziwych inwestycji używam XTB, ale tam są prowizje, a ja mam nadzieję na częste zakupy/sprzedaż, żeby coś się działo. Co to CFD?/Jakim cudem zarabiasz kasę jak cena akcji idzie w dół?! Dobra, teraz się skupcie. Zabawa opiera się na kontraktach CFD (contract for difference). Jak działają kontrakty CFD? Dobrze, że pytasz. – Zawierasz z maklerem kontrakt na to, że cena akcji będzie rosnąć, tak zwane Long, albo Buy, lub spadać, tak zwane Short albo Sell. Możesz ustawić sobie próg od jakiego cena będzie się zmieniać, albo przyjąć aktualny kurs. Dochodzi jeszcze spread, ale nie ma sensu tego tutaj tłumaczyć. Przy CFD akcje nie przechodzą na twoją własność, zawierasz po prostu kontrakt na to, że ich cena się zmieni. – W IQ Option wybierasz sobie ile chcesz postawić na to, że cena zmieni się tak jak to przewidujesz. Na innych platformach działa to trochę inaczej, płacisz kwotę na zasadzie ilość akcjiaktualna cena. – Każda transakcja CFD na akcjach jest lewarowana i to sprawia, że zabawa jest bardziej ekscytująca. W IQ Option lewar na akcje to 5x. Polega to na tym, że nie musisz wykładać całości kapitału, żeby dużo zarobić, bo biuro maklerskie pożycza ci resztę kasy. Jak to działa w praktyce? Jeśli cena akcji pójdzie w dół o 10%, a ty masz pozycję Short w kwocie $1000 to właśnie zarobiłeś $500. Jak? 10%$1000=$100, ale lewar to 5x, więc każdy zysk, lub strata jest mnożna x5. 10%$10005=$500. Lewar znacznie zwiększa ryzyko całej zabawy więc radzę uważać. – Nieograniczony potencjał straty. Przy pozycji Long/Buy możesz stracić nawet 500% swoich pieniędzy. Powiedzmy, że cena akcji spada do $0, firma w którą zainwestowałeś upada, a ty masz kontrakt Long w wysokości $1000. Czytaj dalej

DZIEŃ NA GPW: Niewielkie zmiany indeksów. Dino 7 proc. w górę

psav zdjęcie główneNa poniedziałkowym zamknięciu WIG20 wzrósł o 0,12 proc. do 1.477,65 pkt., WIG zniżkował o 0,15 proc. do 40.827,13 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 1,1 proc. do 2.832,89 pkt., a sWIG80 jako jedyny wzrósł o 0,3 proc. do 10.080,16 pkt. Obroty na GPW podczas sesji wyniosły 694 mln zł, z czego 551 mln zł przypadło na spółki z WIG20. Choć WIG20 rozpoczął tydzień na lekkim plusie, to już pół godziny po otwarciu notowań znalazł się ok. 2 proc. pod kreską, wyznaczając dzienne minimum na 1.445 pkt. Do połowy dnia indeks pozostawał około 1,5 proc. pod kreską, jednak w drugiej części notowań zaczął odrabiać straty. Wzrosty przyspieszyły po pozytywnym otwarciu na giełdach w USA, co pozwoliło głównemu benchmarkowi zakończyć dzień na lekkim plusie. W momencie zamknięcia warszawskich notowań DAX rósł o 1 proc., a S&P 500 zyskiwał 1,7 proc. W WIG20 najmocniej w górę poszedł kurs Dino. Notowania sieci klepów spożywczo-przemysłowych wzrosły o 7 proc. i na koniec dnia osiągnęły poziom 162 zł. Kurs akcji w szybkim tempie zbliżają się do historycznego maksimum z lutego, kiedy wynosił na zamknięciu sesji 169,5 zł. Wśród zwyżkujących w indeksie spółek znalazł się także Orlen – kurs zyskał na koniec dnia 1 proc. W połowie sesji pojawiła się nieoficjalna informacja, że Komisja Europejska zgłosi formalne zastrzeżenie w sprawie przejęcia Grupy Lotos przez Orlen, po której, pozostający dotychczas pod kreską, kurs spółki paliwowej znalazł się około 1,4 proc. na plusie. Informacja ta nie wywołała reakcji na notowaniach Lotosu. Zarówno przed jak i po publikacji Lotos był najmocniej spadającą spółką w WIG20 i do końca dnia niezmiennie tracił około 3,8 proc. W sobotę Lotos poinformował, że w związku z epidemią koronawirusa, przesuwa szacowany termin rozpoczęcia wydobycia ropy naftowej ze złoża YME na czwarty kwartał 2021. Rynek nie zareagował na wypowiedzi prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka, że koncern nie odstępuje od planów fuzji z Grupą Lotos i czeka na decyzje Komisji Europejskiej w tej sprawie. Na szerokim rynku po 5 proc., przy wysokich obrotach, spadły kursy Kruka, Mabionu oraz Budimeksu. Wzrostem o 15 proc. wyróżnił się kurs Mercatora. Inwestorzy oczekują na wyniki za ubiegły rok, które mają zostać opublikowane po poniedziałkowej sesji. Mocno, bo o 65 proc. w górę poszedł kurs Biomedu-Lublin. Zarząd poinformował o podpisaniu z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości aneksu do umowy, dotyczącego odroczenia i rozłożenie na raty płatności wynikającej z układu przyjętego 10 czerwca 2016 roku. Notowana na rynku NewConnect BioMaxima wzrosła o 100 proc. Poniedziałkowe obroty na tej spółce były wyższe od obrotów na CCC czy PGNiG i wyniosły 23 mln zł. Po piątkowej sesji spółka podała, że złożyła zgłoszenie o rejestrację molekularnego testu genetycznego do wykrywania SARS-CoV-2 oraz, że Czytaj dalej

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty może się osłabiać, a rentowności SPW zniżkować

psav zdjęcie główne”W poniedziałek na giełdach w Europie mamy lekkie cofnięcie po ostatnich wzrostach. W regionie na tę zniżkę reagują głównie forint i złoty. PLN traci wobec euro, a kurs węgierskiego forinta względem waluty europejskiej osiągnął rekordowy poziom. Wyznaczone w marcu minima europejskich i amerykańskich indeksów to nie jest jeszcze twarde dno i po ostatnim odbiciu wskaźniki te mogą jeszcze spadać. W takim otoczeniu złoty powinien pozostawać w przedziale 4,50-4,60 za euro” – powiedział PAP Biznes ekonomista Santander Banku, Marcin Sulewski. Kurs EUR/HUF znalazł się w poniedziałek na najwyższym poziomie w historii i o godz. 15.48 jest powyżej 359. Sulewski poinformował, że podczas ostatnich wzrostów na giełdach kurs EUR/PLN nie umocnił się i nie przebił wsparcia na 4,50. Ponadto – jego zdaniem – nastroje na rynkach nie są na tyle jednoznacznie dobre, żeby złoty mógł pokazać trwalszą tendencję do aprecjacji, co wskazuje na to, że w najbliższych dniach kurs EUR/PLN może się osłabiać w kierunku 4,60. RYNEK DŁUGU Podczas poniedziałkowych notowań na krajowym rynku długu skarbowego rentowności spadły o około 2 pb. na całej długości krzywej. „Na krajowym rynku długu widoczne jest lekkie umocnienie i spadki rentowności. Obligacje mogą pozostać na obecnych poziomach, ewentualnie rentowności mogą jeszcze spaść. Impulsem do spadków krajowych rentowności są tendencje na rynkach bazowych, gdzie w przypadku niemieckiego bunda obligacje 10-letnie przebiły wsparcie na -0,4 proc. i dalej zniżkują” – powiedział Sulewski. Dodał, że widoczne jest coraz większe przełożenie działań podejmowanych przez NBP na notowania krajowego długu. „Po tym, jak na zeszłotygodniowej aukcji NBP poszerzył ofertę obligacji, które będzie skupował, udało mu się odkupić więcej nominału niż na pierwszej aukcji. Rynek może zacząć postrzegać działania NBP jako skuteczne” – powiedział. Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 0,637 proc. (-10,7 pb), a niemieckich -0,541 proc. (-5,5 pb). poniedziałek poniedziałek piątek 15.51 10.15 15.19 EUR/PLN 4,5599 4,5365 4,5309 USD/PLN 4,1380 4,0966 4,1262 CHF/PLN 4,3204 4,2829 4,2864 EUR/USD 1,1020 1,1074 1,0981 PS0422 0,89 0,90 0,91 DS0725 1,29 1,34 1,30 DS1029 1,73 1,79 1,75 Czytaj dalej

Mocne spadki na Wall Street. Pandemia przeraża inwestorów

psav zdjęcie główneNa zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 4,06 proc. do 21.636,78 pkt. S&P 500 zniżkował o 3,37 proc. 2.541,47 pkt. Nasdaq Comp. spadł 3,79 proc. do 7.502,38 pkt. „Nie wiemy, jak długo zajmie powstrzymanie pandemii koronawirusa, dlatego inwestorzy pozostają ostrożni, jeśli chodzi o powrót do ryzykownych aktywów” – powiedziała Esty Dwek, dyrektorka ds. globalnego rynku i strategii w Nataxis Investment Managers. „Uważamy, że średnioterminowe ryzyka są skierowane w dół po ostatnich wzrostach. Dwie niepewności, z którymi muszą zmierzyć się inwestorzy (długość trwania gospodarczej kwarantanny koniecznej do powstrzymania wirusa i wielkość szkód dla gospodarki) pozostaną nierozwiązane” – uważa Maneesh Deshpande, główny strateg akcji amerykańskich w Barclays. Podczas piątkowej sesji w dół szły notowania armatorów wycieczkowców. Norwegian Cruise Line, Carnival i Royal Caribbean spadają o ponad 18 proc., Boeing traci 12 proc. Akcje GAP spadały o 3 proc., a Molson Coors zniżkował 7 proc. Obie spółki wycofały swoje prognozy finansowe na 2020 rok. Amazon spadał o 2 proc. po tym, jak magazyn spółki w Kentucky został zamknięty przez gubernatora stanu po wykryciu u trzech pracowników koronawirusa. Amazon chce wznowić prace w magazynie już w przyszłym tygodniu. Kolejne banki centralne i globalne instytucji zapowiadają lub wprowadzają w życie pakiety wsparcia dla gospodarek zagrożonych skutkami pandemii koronawirusa. Ponad 2 biliony USD, czyli ok.10 proc. PKB USA, wart jest przegłosowany w piątek przez amerykańską Izbę Reprezentantów pakiet stymulacyjny. Ma on złagodzić gospodarcze skutki pandemii. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że jeszcze piątek podpisze ustawę. 2 biliony dolarów to – zgodnie z danymi Banku Światowego – kwota przewyższająca PKB takich państw jak Kanada, Rosja czy Brazylia. Media w USA piszą, że pakiet jest bezprecedensowy i historyczny; z racji jego skali nazywają go „mamucim”. Rekordowy pakiet ma na celu złagodzenie gospodarczych skutków epidemii koronawirusa, w wyniku której w Stanach Zjednoczonych zmarło ponad 1400 osób, a zakażonych jest ponad 93 tys. Licząca ponad 800 stron ustawa przewiduje m.in. fundusz o wartości 500 mld USD na pomoc dla branż znajdujących się w trudnej sytuacji. Ponadto pakiet przeznacza 350 mld USD na pożyczki dla małych firm, 250 mld USD na zwiększoną pomoc dla bezrobotnych i 100 mld USD dla szpitali. Zapisano w nim również jednorazowe bezpośrednie transfery pieniężne w wysokości 1200 USD dla każdego Amerykanina zarabiającego mniej niż 75 tys. USD rocznie. Dodatkowe 500 USD przysługuje za dziecko. 4 mld USD przeznaczono na pomoc dla bezdomnych. Z kolei przedstawiciele krajów G-20 zgodzili się na „wpompowanie” w globalną gospodarkę ponad 5 bilionów USD i zobowiązali się, że „zrobią wszystko co trz Czytaj dalej

UKNF proponuje przesunięcie publikacji raportów finansowych za 2019 r. o dwa miesiące

psav zdjęcie główne”W projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw znalazły się odpowiednie zmiany w ustawach oraz delegacje dla ministra właściwego do spraw instytucji finansowych oraz ministra właściwego do spraw finansów publicznych, pozwalające na wydłużenie terminów m.in. sporządzania, zatwierdzania i publikacji sprawozdań” – czytamy w komunikacie. Obecnie ustawa jest przedmiotem prac parlamentu. W odniesieniu do spółek publicznych proponuje się: „W celu ułatwienia wywiązywania się z obowiązków regulacyjnych, przygotowano zmiany pozwalające na przesunięcie o 2 miesiące terminu: * sporządzania i zatwierdzenia rocznych sprawozdań finansowych oraz rocznych skonsolidowanych sprawozdań finansowych podmiotów, których rok obrotowy zakończył się 31 grudnia 2019 r.; * publikowania rocznych sprawozdań finansowych oraz rocznych skonsolidowanych sprawozdań finansowych za rok obrotowy kończący się 31 grudnia 2019 r.; * przekazywania raportów kwartalnych i skonsolidowanych raportów kwartalnych emitentów za pierwszy kwartał roku obrotowego rozpoczynającego się 1 stycznia 2020 r. (w tym przypadku przesunięcie terminu o 60 dni); * przeprowadzania zwyczajnego walnego zgromadzenia; * zatwierdzania polityki wynagrodzeń członków zarządu i rady nadzorczej” – czytamy dalej. W ocenie UKNF, proponowane rozwiązania zmniejszą obciążenia regulacyjne podmiotów nadzorowanych, a tym samym pozwolą im na adekwatną reakcję na stojące przed nimi wyzwania oraz na wsparcie w organizacji finansowania gospodarki, podano także. Czytaj dalej

Spadki na GPW. WIG20 kończy tydzień na minusie

psav zdjęcie główneNa piątkowym zamknięciu WIG20 stracił 1,1 proc. do 1.475,90 pkt., WIG zniżkował 0,8 proc. do 40.886,90 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,2 proc. do 2.864,48 pkt., a sWIG80 jako jedyny wzrósł 0,5 proc. do 10.049,80 pkt. Obroty na GPW podczas sesji wyniosły 754 mln zł, z czego 618 mln zł przypadło na spółki z WIG20. Na rynkach wschodzących europejskiej części EMEA dominowały spadki, o wiele silniejsze niż w Warszawie. Najmocniej w dół poszedł rosyjski indeks RTS (-6,1 proc.). DAX idzie w dół o 4,0 proc. po godzinie 17.00, a S&P500 spadał w tym czasie 3,3 proc. WIG20 rozpoczął notowania w pobliżu czwartkowego zamknięcia, po czym wszedł w fazę powolnych spadków. Wzmocnienie skali przeceny nastąpiło ok. godz. 14.30, kiedy ponad 100 pkt. luką podażową na S&P500 rozpoczęła się sesja w Stanach Zjednoczonych. Ok. godz. 16.00 doszło do nieznacznej korekty wzrostowej (ok. 10 pkt.). Mimo to, WIG20 zakończył sesję pod kreską, a cały tydzień stratą 0,8 proc. 12 z 15 indeksów sektorowych GPW zniżkowało. Najmocniej spadł WIG-odzież (-2,9 proc.). Było to zasługą LPP (spadek o 3,7 proc. do 5.220 zł). Pozostałe dwa najważniejsze komponenty indeksu zwyżkowały. CCC zyskał 1,5 proc. do 29,80 zł, a VRG 2,4 proc. do 1,71 zł. Analitycy Trigon DM w raporcie z 27 marca przeprowadzili stress testy i ocenili, że negatywnie wystawione na utratę płynności wskutek zamknięcia punktów handlowych w galeriach jest CCC, a także VRG (w drugim półroczu). Zniżkował też WIG-banki (-2,2 proc.). Najmocniej spadły akcje PKO BP (-3,0 proc. do 22,75 zł) i Banku Pekao (-3,0 proc. do 55,32 zł). „W najbliższym czasie banki będą się zmagać z pogorszeniem się jakości portfeli kredytowych, z mniejszą sprzedażą oraz pogorszeniem wyniku odsetkowego. Z kryzysu banki wyjdą w różnym stopniu +poobijane+, na ścieżkę wzrostu wrócą te z mocniejszymi kapitałami, a w lepszej sytuacji mogą być banki bez dużych ekspozycji na kredyty frankowe” – powiedział PAP Biznes analityk DM Citi Handlowy Andrzej Powierża. Jego zdaniem, skutkiem pandemii może być podwojenie kosztów ryzyka banków, co oznaczać będzie spadek wyników sektora bankowego o połowę. Analityk dodał, że negatywny wpływ na rezultaty banków będzie mieć dotychczasowa obniżka stóp przez RPP, która według jego szacunków, obniży zysk netto sektora w ujęciu 12-miesięcznym o ponad 10 proc. W górę poszedł Lotos (+5,5 proc. do 53,0 zł). To czwarta z rzędu wzrostowa sesja dla akcji tej spółki, w tym czasie kurs wzrósł ok. 23 proc. W ocenie analityków wzrosty Lotosu rozpoczęły się po tym, jak grupa poinformowała o pozytywnym zakończeniu testu instalacji projektu EFRA. Analitycy zaznaczają przy tym, że entuzjazm inwestorów może nie być uzasadniony, gdyż przy obecnych poziomach cen ropy, wartość dodana tej instalacji jest „zupełnie inna niż była przy 60 USD za baryłkęR Czytaj dalej

Polska zostanie tak…

Polska zostanie tak zrujnowana tym co oni wyprawiają, że nawet nie mam siły, chęci ani mocy, żeby się tym bulwersować. Dodam tylko, ze wprowadzają to wszystko bez żadnego trybu. #neuropa #gospodarka #finanse #4konserwy #koronawirus Czytaj dalej