Kur#a mać chciałoby się…

Kur#a mać chciałoby się zakrzyknąć! Na całe szczęście jest to tylko opcja do wyboru, ale wczoraj w #radio Wrocław dowiedziałem się, że od początku przyszłego roku może to być obligatoryjne!! Ja pierd&lę :/
Ekonomista (chyba, bo nie słuchałem od samego początku) w studio stwierdził, że to będzie katastrofa dla firm bo dużo ich robi tak, że finansuje sobie rożne zobowiązania tym VATem a dopiero oddaje po jakimś czasie (z założenia w terminie) z innych środków. Więc może to zaburzyć płynność finansową firm.
Generalnie polega to na tym, że banki musiały utworzyć rachunki VAT, teraz jak ktoś mi płaci 123 000zł fakturę (i wybierze split payment) to 100 tys. trafia na ror a pozostałe 23 na rachunek vat, które to można ruszyć tylko na dwa sposoby: albo przelać do Urzędu Skarbowego ( ( ͡€ ͜ʖ ͡€) Morawiecki approved ) albo przelać innemu przedsiębiorcy płacąc jakieś zobowiązania (wtedy vat będzie potrącony z tego dodatkowego rachunku).
No i to sobie sprytnie wymyślili bo takie coś spowoduje efekt śnieżnej kuli: jak ktoś mi zapłacił z podzieloną płatnością to ja zapłacę też innemu i tak się nakręci.

Na całe szczęście bardzo to mnie nie dotyczy bo duża część wystawianych faktur jest ze stawką 0%, ale i tak uważam to za zbyt hardkorowe rozwiązanie.
#finanse #bekazpisu #japitolecotosiedzeije #banki no i #bzwbk całkiem przypadkiem 😉
*mogłem coś popierniczyć, jeśli tak to mnie poprawcie

Przegląd wiadomości ze spółek – 5 lipca 2018 r.

GetBack GetBack w restrukturyzacji ma zobowiązania na łączną kwotę 3 322 mln zł, według aktualizacji spisu wierzytelności z dnia 21 czerwca, wobec kwoty 2 815,6 mln zł wykazanej w treści wniosku o otwarcie przyśpieszonego postępowania układowego z 2 maja, podała spółka. >>>>  >>> Zobacz też rekomendacje    Gino Rossi Sprzedaż Gino Rossi wzrosła w czerwcu br. o 10% r/r i wyniosła 20,5 mln zł, podała spółka. W okresie styczeń-czerwiec br. sprzedaż spadła o 8,4% r/r do 87,9 mln zł. >>>>  Archicom Archicom dokonał zmiany umowy z mBankiem dotyczącej programu emisji obligacji (z 17 czerwca 2016 r.), zwiększając maksymalną wartość wyemitowanych papierów do 250 mln zł ze 115 mln zł, podała spółka. >>>>  Vigo System Przychody Vigo System wyniosły 9,8 mln zł w II kw. 2018 r. wobec 8,57 mln w II kw. 2017 r., podała spółka. >>>>  Mirbud  Spółka zależna Mirbudu – Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów Kobylarnia podpisała umowę na przebudowę i rozbudowę drogi wojewódzkiej Nr 255 Pakość – Strzelno za 15,9 mln zł brutto, podał Mirbud. >>>>   iFun4all iFun4all otrzymał pierwsze płatności za realizację „kamieni milowych” związanych z umową z Microsoftem na produkcję gry na platformę Mixer, podała spółka. „Serial Cleaner”, najbardziej rozpoznawalna gra studia, w tydzień po premierze na Nintendo Switch w Japonii wciąż utrzymuje się w TOP 30. >>>>  Ronson Development Ronson Development zakontraktował sprzedaż 232 lokali W II kwartale 2018 r., tj. o 29% więcej r/r, a liczba lokali przekazanych klientom w tym okresie, które zostaną rozpoznane w rachunku wyników za II kw., wyniosła 213 wobec 72 przed rokiem, poinformowała spółka. >>>>  Inpro Grupa Inpro zrealizowała przedsprzedaż na poziomie 200 umów w II kwartale, co oznacza wzrost o 53% r/r, podała spółka. W tym okresie grupa przekazała łącznie 158 lokali, w porównaniu do 58 sztuk w roku ubiegłym. >>>>  Asseco Poland Nowy oddział Golden Sand Bank, który powstanie w Niemczech, będzie bazował na centralnym systemie bankowym Asseco Core Banking oraz na rozwiązaniach IBM Services, podało Asseco Poland. >>>>  Plaza Centers Elbit Plaza India Real Estate Holdings Limited – spółka w 50% zależna od Plaza Centers – podpisała term sheet z lokalnym partnerem w sprawie zbycia spółki zależnej (SPV) w Indiach, która jest właścicielem działki o powierzchni 74,7 akrów w miejscowości Chennai, za ok. 13,8 mln euro, podała spółka. >>>>  Wojas Przychody ze sprzedaży Grupy Wojas wyniosły 20,58 mln zł w czerwcu br. i były niższe o 9,2% r/r, poinformowała spółka. >>>> 

Instrukcja polityczna paraliżuje rady nadzorcze spółek Skarbu Państwa. Chodzi o wysokość premii

psav zdjęcie główneJastrzębska Spółka Węglowa, KGHM, Orlen, PGE, PKO BP, PGNiG, Lotos – w tych koncernach obrady zwyczajnego walnego zgromadzenia zostały przerwane. Zwykle odbywają się w połowie roku, udzielając (lub nie) absolutorium zarządowi i kwitując sprawozdanie finansowe za rok ubiegły. Maksymalny czas przerwy to 30 dni. Jutro wznowione zostaną w PGNiG oraz w KGHM, choć z naszych informacji wynika, że w miedziowym kombinacie nie jest wykluczona kolejna przerwa. W związku z tym nowy prezes Marcin Chludziński znów może nie objąć funkcji. W Lotosie przerwa do 12 lipca, w Orlenie do 17 lipca, w PGE do 19 lipca. Powód? Niepewność i brak porozumienia wśród członków rad nadzorczych tych spółek w sprawie podjęcia uchwał dotyczących premii dla członków zarządów państwowych koncernów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, każąc ministrom oddać ich nagrody na rzecz Caritasu, zapowiedział również „koniec bonusów” w spółkach Skarbu Państwa. Sęk w tym, że to, o czym teraz mają decydować rady nadzorcze, to nie bonusy, a tzw. część zmienna wynagrodzenia menedżerów. Wynika ona z wprowadzonej przez obecny rząd nowej ustawy kominowej kształtującej płace w państwowych koncernach, które musiały dostosować do niej swoje statuty. Zarząd ma więc określoną w prawie stałą część pensji oraz część zmienną. Nie może ona przekroczyć 65 proc. rocznego wynagrodzenia i jest determinowana przez trzy czynniki: przyjęcie sprawozdania finansowego za ubiegły rok, udzielenie zarządowi absolutorium oraz realizacja celów zarządczych (tzw. KPI).DGP dotarł do pisma ministra Michała Dworczyka z KPRM datowanego na 5 czerwca i wysłanego do wszystkich ministrów w rządzie, które trafiło potem do szefów rad nadzorczych spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Choć dwustronicowy dokument napisany jest skomplikowanym prawniczym językiem i dotyczy oceny KPI, to przekaz jest jasny. Dworczyk szczegółowo instruuje w nim, kiedy wolno wypłacać część zmienną. A następnie pisze, że „niespełnienie wyżej wskazanych odrębnych celów warunkujących w jakimkolwiek stopniu powinno stanowić podstawę do oceny przez organy nadzorcze zasadności przyznania członkom organów zarządzających części zmiennej wynagrodzenia, nawet jeżeli wynagrodzenie to byłoby należne ze względu na realizację korporacyjnych celów zarządczych”.Członkowie rad nadzorczych, z którymi rozmawialiśmy, mówią wprost: to miękka, ale jednoznaczna forma nacisku, by wypłaty wstrzymać. I tak też została zrozumiana. Jeden z członków rady nadzorczej jednej ze spółek mówi DGP, że szuka się jeszcze innych trików – sprawdzenia, czy przepisy ustawy w odpowiednim czasie trafiły do statutu i do KRS. Datą graniczną był 31 grudnia 2017 r. ‒ Sprawdzana jest nie data wpisu, a data zmiany w KRS, co jest bzdurą, bo czasem zmiany widoczne są po wielu tygodniach – tłumaczy. A wszystko po to, by znaleźć jakikolwiek błąd i zadowolić prezesa PiS. Tyle że prawnicy coraz głośniej podnoszą, że to działania niezgodne z prawem. Niektórzy prawnicy twierdzą, że w grę wchodzi tu odpowiedzialność osobista członków rad nadzorczych. Wielu, z którymi rozmawialiśmy, oficjalnie sprawy komentować nie chce, bo albo w tychże radach po prostu zasiadają, albo – jak powiedział nam jeden z nich – nie chcą być z tym tematem w ogóle kojarzeni. Ale tłumaczą, że jeśli zostaną spełnione trzy czynniki do wypłaty zmiennej części wynagrodzenia, to zgodnie z prawem uchwała rady w tej sprawie po prostu musi zostać podjęta. W przypadku braku jej podjęcia członkowie zarządów mogą dochodzić roszczeń o wykonanie umów przyznających prawo do wynagrodzenia zmiennego, które jest zapisane w ich kontraktach. W grę wchodzą też odszkodowania za niewykonanie umów. Tu specjaliści od prawa pracy są zgodni – dla spółki to sprawa przegrana, trzeba będzie płacić. A to oznacza w konsekwencji, że członkowie rad nadzorczych, nie podejmując uchwały, narazili spółkę na szkodę. Zdaniem naszych rozmówców narażają się na dokładnie taki sam zarzut, jeśli podejmą uchwałę odmawiającą wypłaty wynagrodzenia zmiennego w sytuacji, gdy członkowie zarządu są do niego uprawnieni. Zwłaszcza że rady były uprawnione do ustalenia mierzalnych kryteriów realizacji i rozliczenia celów zarządczych ustalonych przez walne (czyli wprowadzenia regulaminów wynagradzania zgodnych z nową ustawą kominową). – Liczby mówią same za siebie – ucina jeden z członków zarządu państwowego koncernu. Drugi, z innej spółki, przyznaje, że sytuacja jest patowa. ‒ Członkowie rady nadzorczej nie mogą dojść między sobą do porozumienia. Jedni uważają, że należy się dostosować do zaleceń z góry, inni pukają się w czoło, że to jawne łamanie prawa i oni za to odpowiedzialności brać nie zamierzają – mówi w rozmowie z DGP. W JSW słyszymy, że choć walne się skończyło, sprawa wynagrodzeń wciąż nie jest jasna, mimo że zarząd spełnił wszystkie trzy wymagane kryteria. 27 lipca ma się zebrać rada nadzorcza tej spółki i to tam będą zapadać decyzje. Z naszych informacji wynika, że jeszcze w środę w KGHM i PGNiG nie było jednomyślności w sprawie płac, dlatego do ostatniej chwili będą ważyć się losy wznawianych 6 lipca obrad. Po zamknięciu walnego rady nadzorcze mają do 60 dni, by poinformować członków zarządu o tym, jaką decyzję podjęto w sprawie zmiennej części wynagrodzenia. Zdaniem naszych rozmówców w radach może dojść do chaosu. ‒ Jeśli nie będzie porozumienia w tej sprawie, to można się nawet spodziewać dymisji „niepokornych”, którzy nie zastosują się do zaleceń, które wyszły z Nowogrodzkiej – uważa jeden z naszych rozmówców zbliżonych do PiS. >>> Czytaj też: Polska perła idzie w ręce Hiszpanów. Zobacz, co produkuje baskijski CAF, który ma przejąć Solarisa [ZDJĘCIA]

Warszawski parkiet nad kreską. Mała aktywność inwestorów

psav zdjęcie główneNa
środowym zamknięciu WIG 20 wzrósł o 1 proc. i wyniósł 2.182,5 pkt.
Indeks blue chipów osiągnął najwyższy poziom zamknięcia od 15 czerwca
2018 roku. Obroty na walorach blue chipów wyniosły jednak zaledwie 370
mln zł (we wtorek było to 384 mln zł).WIG również zwyżkował o 1 proc. i zakończył notowania na poziomie 56.939,4 pkt., mWIG 40 wzrósł o 1,3 proc. do 4.260,7 pkt.Minimalnie pod kreską znalazł się indeks małych spółek, sWIG 80 stracił 0,1 proc. i wyniósł 12.756,5 pkt.W momencie zakończenia notowań na warszawskiej giełdzie, stosunkowo
niewielka zmienność panowała na rynkach zagranicznych, gdzie CAC i Euro
Stoxx zniżkowały o 0,1 proc., FTSE szedł w dół o 0,3 proc., zaś DAX
spadał o 0,4 proc.Na warszawskim parkiecie z grona blue chipów największą zwyżkę
zanotował PKN Orlen (+3,9 proc.) osiągając poziom 87,26 zł za akcję,
najwyższy od 11 czerwca bieżącego roku. Najmocniej pod kreską, o 1,7
proc., znalazł się kurs LPP, który we wtorek na zamknięciu sesji wzrósł o
5,6 proc.Na szerokim rynku o 0,8 proc. spadła wycena Budimexu. Budimex
poinformował w środę, że podpisał z GDDKiA w Olsztynie umowę za 393,7
mln zł netto na projekt i budowę jednego z odcinków drogi ekspresowej
S61, od węzła Wysokie do Raczek.W środę informacje o sprzedaży i przekazaniach lokali podało kilka spółek deweloperskich.Dom Development sprzedał w drugim kwartale 2018 roku 802 lokale
netto, a przekazał 1.025 lokali – podał deweloper w komunikacie. Kurs
spółki wzrósł o 0,3 proc. i wynosi 76 zł za akcję.Polnord podał w komunikacie, że wprowadził do sprzedaży 113 mieszkań w
warszawskiej dzielnicy Wilanów. Kurs spółki spadł na zamknięciu o 0,6
proc.Również o 0,6 proc. zniżkował Atal. Deweloper poinformował, że w
pierwszej połowie 2018 roku sprzedał 1.296 lokali, co oznacza sprzedaż
zbliżoną do rezultatu odnotowanego w analogicznym okresie 2017 roku. W
samym II kwartale spółka sprzedała 589 mieszkań.O 1,3 proc. wzrosła wycena Marvipolu. Deweloper poinformował, że
sprzedał w drugim kwartale 2018 roku 233 lokale, a przekazał klientom
121.Spośród spółek wchodzących w skład mWIG 40 najmocniej zwyżkowały
Grupa Azoty (+5,4 proc. do 44,9 zł) i Dino Polska (+5,1 proc. do 109,3
zł).Kurs Dino znalazł się nieco powyżej 109 zł, od najwyższej ceny w
ujęciu intra day (112,7 zł z 17 maja 2018 roku) dzieli go niespełna 3
proc. W przypadku Grupy Azoty, od ustanowienia kilkuletniego minimum 28
czerwca 2018 roku (41,4 zł) kurs spółki wzrósł o około 8,5 proc.O 1,2 proc. wzrósł kurs Benefit Systems. Liczba aktywnych kart
sportowych Benefit Systems na koniec II kwartału 2018 roku wyniosła
1,097 mln, wobec 1,078 mln kart, które spółka obsługiwała na koniec I
kwartału 2018 roku – podała firma w komunikacie.Po gwałtownej przecenie, jaka dotknęła papierów Ciechu (na
przestrzeni czterech ostatnich sesji kurs spadł o 14 proc.) akcje spółki
zdrożały w środę o 0,9 proc. Mimo odbicia kurs znajduje się na
najniższych poziomach w 2018 roku.
Akcjonariusze IMS zdecydują w sprawie upoważnienia zarządu do
podwyższenia kapitału zakładowego poprzez emisję do 16 mln akcji w
ramach kapitału docelowego – poinformowała spółka w projektach uchwał na
NWZ, zwołanego na 31 lipca. Kurs zniżkował na zamknięciu o 2,3 proc.>>> Czytaj także: Prognozy na III kwartał. „To jeden z najbardziej niebezpiecznych okresów dla światowej gospodarki od 1989 r.”

Wiemy, kto wybuduje jeden z odcinków szlaku Via Baltica

psav zdjęcie główneNa uroczystość do Kalinowa na Mazurach przyjechał w środę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
„Szlak Via Baltica będzie generatorem rozwoju gospodarczego Polski Północno-Wschodniej. To droga, która była planowana od dawna i wreszcie będzie realizowana – powiedział w Kalinowie minister Andrzej Adamczyk.
Minister powiedział, że dzięki Via Baltica dojazd z Warszawy na Mazury zostanie skrócony z 4 do 2 godzin. To – według ministra – ważne dla tych, którzy chcą inwestować w tej części Polski czy przyjeżdżać i wypoczywać na Mazurach.
„Via Baltica to także bezpieczny korytarz w ruchu międzynarodowym. W połączeniu z Via Karpatią tworzymy znakomitą sieć dróg we wschodniej Polsce” – dodał Adamczyk.
Inwestycja będzie realizowana w trybie „projektuj i buduj”. Zadanie będzie polegało na budowie dwujezdniowej drogi ekspresowej z dwoma pasami ruchu na każdej jezdni i czterech bezkolizyjnych węzłów drogowych. W ramach inwestycji zostaną wybudowane drogi serwisowe, urządzenia ochrony środowiska i fragmenty dróg lokalnych. Odcinek ma być wykonany do połowy 2021 r. Budowa tej części szlaku Via Baltica ze Szczuczyna do Raczek jest współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Instrumentu Łącząc Europę (Connecting Europe Facility – CEF).
„Realizujemy nasze deklaracje i obietnice wyborcze uznając, że należy likwidować wykluczenie komunikacyjne wielu regionów naszego kraju. To dotyczy w szczególności Warmii, Mazur, Podlasia, Lubelszczyzny i Podkarpacia. Polityka zrównoważonego rozwoju to cel rządu Prawa i Sprawiedliwości” – dodał Adamczyk.
Jak informuje ministerstwo infrastruktury, na terenie województwa warmińsko-mazurskiego zostały do podpisania jeszcze umowy na dwa odcinki Via Baltica: Szczuczyn – węzeł Ełk Południe oraz węzeł Ełk Południe – węzeł Wysokie. Z kolei na Mazowszu blisko zakończenia jest budowa ostatnich odcinków drogi ekspresowej S8, wchodzących w skład korytarza Via Baltica. W województwie podlaskim w realizacji znajdują się wszystkie odcinki tego szlaku poza obwodnicą Łomży. W ubiegłym tygodniu został wyłoniony wykonawca tej inwestycji.
Via Baltica to fragment drogi międzynarodowej E67, która biegnie z Polski przez Litwę i Łotwę do Estonii. Pełni ona rolę najważniejszego połączenia drogowego pomiędzy krajami bałtyckimi. Via Baltica wraz z Rail Baltica jest elementem transeuropejskiego korytarza transportowego i została zakwalifikowana do sieci bazowej TEN-T.Trasa Via Baltica na terenie Polski przebiega wzdłuż drogi ekspresowej S8 na odcinku od Warszawy do Ostrowi Mazowieckiej i dalej drogą ekspresową S61 na odcinku od Ostrowi Mazowieckiej do granicy polsko-litewskiej w Budzisku.
Jacek Buraczewski
>>> Polecamy: Modlin potrzebny centralnej Polsce. Audyt: Lotnisko może odciążyć CPK i port Chopina w Warszawie

#finanse #polityka #heheszki…

#finanse #polityka #heheszki #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #polska

Największe „doświadczenie” systemu #skok to upadki SKOK-ów: Kujawiak, Wspólnota, Wołomin, Polska, Wybrzeże, TwojaSKOK, Wielkopolska, Nike, Skarbiec, Jowisz, Arka
Łącznie 430 tys. członków, 5 mld. zł depozytów.

Syjonistyczna „dobra zmiana”…

Syjonistyczna „dobra zmiana” według GUS

Mimo ostatnich deklaracji o nadwyżce budżetowej, jesteśmy świadkami rekordowego w historii wzrostu zadłużenia Polski. W ciągu dwóch lat Prawo i Sprawiedliwość zwiększyło zadłużenie skarbu państwa o setki miliardów złotych, a nie jak deklarował rząd “zaledwie” 71,6 mld zł. Zadaje to kłam całej politycznej narracji o dyscyplinie finansowej i słynnej “nadwyżce”. Jak to zatem możliwe, że nie byliśmy świadomi procederu zadłużania nas na tak wielką skalę?

Odpowiedz na to pytanie leży w kreatywnej księgowości polskiego rządu, która jednak musiała zostać rozłożona na czynniki pierwsze przez GUS, z powodu nacisków Unii Europejskiej. Analitycy musieli bowiem przyjrzeć się rozmiarowi długu publicznego, jednak nie tylko oficjalnym statystykom, ale także ukrywanym zobowiązaniom skarbu państwa, co ostatecznie doprowadziło do odkrycia dość szokujących rezultatów. Okazuje się bowiem, że o ile oficjalny dług publiczny wynosi już blisko 1 bln zł (co odpowiada 52% PKB), to dług ukryty wynosi aż 4,96 biliona złotych, czyli 276 proc. polskiego PKB. Oznacza to, że oficjalne dane pokazują tylko 20% realnego zadłużenia kraju, które już dziś ma wartość dla długoterminowej wypłacalności krytyczną. Co jest strategiczne, dane GUS dotyczą 2015 roku, czyli okresu sprzed wprowadzenia reformy emerytalnej PiS. Ta natomiast oznacza dla zadłużenia państwa prawdziwą katastrofę. Rząd tymczasem manipuluje opinią publiczną bagatelizując sprawę poprzez dane, że w 2018 roku koszt zmian to tylko 10 mld zł. Jednak wzrost zobowiązań na kontach ZUS jest wyliczony na lata do przodu i tutaj statystyka jest ponura. Już w 2015 roku dług emerytalny ZUS wynosił aż 4057 mld zł, czyli 225,5% PKB. Tymczasem koszt reformy Prawa i Sprawiedliwości zwiększył omawiane zobowiązania o kwotę większą niż wynosi cały oficjalny dług publiczny Polski, czyli o aż gigantyczne 1,4 bln zł. Biuro Analiz Sejmowych wyliczyło, że o tyle właśnie więcej z kont ZUS zostanie wypłacone emerytom do roku 2060 tylko w wyniku zmian w jednej ustawie.

Obniżka wieku emerytalnego jest aktem prawnym, który momentalnie doprowadził zatem do rekordowego w historii wzrostu długu publicznego. Polskie władze zawsze miały problem z dyscypliną finansów publicznych, jednak jeśli uzmysłowiłem sobie, że już w 2015 roku mówiliśmy o 325% PKB całkowitego długu publicznego, to w tym przypadku mówimy o decyzji, która doprowadzi nieuchronnie do niewypłacalności państwa polskiego.

Źródło: stat.gov.pl

„Obniżka wieku emerytalnego jest aktem prawnym, który momentalnie doprowadził zatem do rekordowego w historii wzrostu długu publicznego.”

Nie podzielam powyższej opinii autora tekstu. Owszem, obniżenie wieku emerytalnego spowoduje wzrost długu publicznego, jednak jest to przyczyna pośrednia, będąca skutkiem żydo-reżimowej polityki w IIIRP/Polin celowo likwidujacej miejsca pracy, powodującej bezrobocie, zmuszajacej Polaków do emigracji zarobkowej i w dalszej konsekwencji prowadzącej do załamania demograficznego. Wszystko to powoduje, że do ZUS wpływa systematycznie coraz mniej składek emerytalnych, a więc nie ma z czego wypłacać emerytur i rent rosnacej rzeszy emerytów przy jednoczesnym zmniejszaniu się liczby pracujących i spadku ich realnych dochodów.

Ratowanie tak bandycko sprokurowanej przez żydo-reżim materialnej opresji narodu poprzez wydłużanie wieku emerytalnego musi prowadzić do ciągłego jego wydłużania, ponieważ nie jest możliwy w żydo-reżimowym systemie IIIRP jakikolwiek rozwój gospodarczy.

D.Kosiur

#polska #europa #neuropa #ekonomia #gospodarka #finanse #bekazpisu #4konserwy #budzet #3centryny #2kuce #dobrazmiana

Przegląd wiadomości ze spółek – 4 lipca 2018 r.

Bioton  Yifan International Pharmaceutical uzyskał wszystkie niezbędne zgody regulacyjne wskazane w umowie inwestycyjnej, na mocy której Yifan zobowiązał się do nabycia od Biotonu wszystkich akcji emitenta w SciGen, podał Bioton. W konsekwencji Yifan zobowiązany jest do ogłoszenia wezwania na sprzedaż wszystkich akcji SciGen. „3 lipca 2018 roku Yifan International Pharmaceutical Co., Ltd. uzyskał wszystkie niezbędne zgody regulacyjne wskazane w umowie inwestycyjnej z 15 maja 2018 roku. Tym samym spełniony został ostatni z warunków zawieszających uzgodnionych przez strony umowy. W konsekwencji inwestor zobowiązany jest do ogłoszenia wezwania na sprzedaż wszystkich akcji SciGen Ltd” – czytamy w komunikacie.   >>> Zobacz też rekomendacje     Prime Car Management Łączna wielkość floty Grupy Masterlease wyniosła 34 852 pojazdy finansowane na 30 czerwca 2017 r., podał Prime Car Management (PCM). >>>>   Archicom Archicom sprzedał 389 lokali w I kw. 2018 r., czyli o 65,5% więcej r/r, podała spółka. Od początku roku sprzedaż sięgnęła 646 lokali, co oznacza wzrost o 7,5% r/r. >>>>   Ferrum Rada nadzorcza Ferrum odwołała wiceprezesa zarządu Włodzimierza Kasztalskiego i powołała do pełnienia funkcji wiceprezesa zarządu ds. finansowych Honoratę Szlachetka, podała spółka. >>>>   Polnord Polnord wprowadził do sprzedaży 113 mieszkań zaprojektowanych w ramach osiedla Wilania w Wilanowie, poinformowała spółka. >>>>   ZM Henryk Kania Zakłady Mięsne Henryk Kania poinformowały o spłacie zapadających w lipcu 2018 r. obligacji serii D. Łączna wartość nominalna spłaconych obligacji wynosi 7 mln zł, natomiast wartość wszystkich obligacji wykupionych przez spółkę w tym roku wynosi 18 mln zł. Spłata obligacji serii D oznacza realizację ostatniego etapu rekonstrukcji zewnętrznych źródeł finansowania spółki. >>>>  Dom Development Dom Development sprzedał netto 802 lokali netto i przekazał 1 025 lokali w II kw. 2018 r., podała spółka. >>>>  Marvipol  Sprzedaż mieszkań i lokali usługowych Marvipolu wzrosła o 26,6% r/r do 233, a liczba przekazań wzrosła do 121, czyli o 764,3%, w II kw. 2018 r., poinformowała spółka. >>>> 

CBA zatrzymało pięć osób w sprawie GetBack

psav zdjęcie główneTrwają przeszukania w miejscach zamieszkania oraz w siedzibach firm zatrzymanych.
Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził w rozmowie z PAP zatrzymanie pięciorga osób przez funkcjonariuszy warszawskiej delegatury CBA we współpracy z prokuratorami warszawskiej prokuratury regionalnej.
„Zatrzymano ich pod zarzutem działania na szkodę spółki GetBack – szkodę wielkich rozmiarów – w zamian za osiągnięcie korzyści majątkowych, zagarnięcie kwot wielkich rozmiarów, poświadczenie nieprawdy, posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami jak oryginalnymi” – powiedział PAP Brodowski.
W komunikacie przekazanym PAP Prokuratura Krajowa podała, że zatrzymani, to b. wiceprezes zarządu spółki Anna P., b. członkowie zarządu GetBack Marek P. i Bożena S., jej brat Dariusz S. oraz Kinga M.-P. – osoba, która 17 stycznia 2018 roku z przedstawicielami zarządu GetBack podpisała pozorną umowę wyrządzającą szkodę spółce.
Prokuratura Regionalna w Warszawie podejrzewa b. wiceprezes Annę P. o wyrządzenie szkody GetBack w wysokości ok. 7,3 mln zł. Według komunikatu PK doszło do tego poprzez podpisanie pozornej umowy o świadczeniu usług w zakresie bezpieczeństwa w biznesie z jedną z firm oraz faktur potwierdzających wypłaty środków pieniężnych na rzecz tej firmy. Miała to zrobić wspólnie z b. prezesem GetBack Konradem K. – podejrzanymi i aresztowanym w tej sprawie oraz z pozostałymi podejrzanymi członkami zarządu spółki i innymi podejrzanymi.
Anna P. miała też podać nieprawdę w raporcie GetBack z 16 kwietnia 2018 roku oraz dokonać manipulacji instrumentami finansowymi.
Bożenie S. śledczy zarzucają również wyrządzenie szkody spółce na ok. 7,3 mln zł w porozumieniu z prezesem i wiceprezes spółki.
Według prokuratury Bożena S. nadużyła swoich uprawnień polecając wykonanie przelewu na 2,02 tys. zł na rachunek swojego brata Dariusza bez żadnego tytułu do takiego działania. Zarzuca się jej też posłużenie się podrobionymi dokumentami dla żądania wcześniejszego wykupu obligacji GetBack. Jej bratu zarzuca się przyjęcie pieniędzy z przelewu.
Również zarzut dotyczący 7,3 mln zł ma usłyszeć Marek P., który, jako b. członek zarządu GetBack, miał w niewłaściwy sposób nadzorować wykonanie umowy i aneksów do niej, podpisanych z jedną z firm, a potem doprowadził do wypłaty środków na rzecz tej firmy na podstawie wystawionych faktur.
„Doszło do tego pomimo trudnej sytuacji finansowej spółki” – zaznacza prokuratura w komunikacie.
P. podejrzany jest też o wyrządzenie szkody GetBack na ok. 3,3 mln zł, ponieważ wspólnie z b. prezesem GetBack podpisał 17 stycznia 2018 roku pozorną umowę z zatrzymaną Kingą M.-J., która też w związku z tym usłyszy zarzuty w prokuraturze.
Śledztwo dotyczące GetBack nadzoruje warszawska Prokuratura Regionalna. Zostało ono podjęte 24 kwietnia w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie GetBack. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.
KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.
Wobec zatrzymanego przez CBA po powrocie z Izraela prezesa GetBack Konrada K. oraz współpracującego z nim Piotra B. prokuratura wystąpiła o trzymiesięczny areszt, a sąd zaakceptował ten wniosek. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Również wobec b. dyrektora biura zarządu GetBack Katarzyny M. i prezesa Polskiego Domu Maklerskiego Szczepana D.-M., zatrzymanych przez CBA pod koniec czerwca sąd zastosował trzymiesięczny areszt.
Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.
Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono „ze wszystkimi zaangażowanymi stronami” tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
Według prokuratury w toku śledztwa przesłuchano już łącznie kilkadziesiąt osób, w tym urzędników Komisji Nadzoru Finansowego i spółki GetBack, a także zabezpieczono dokumentację i dane elektroniczne.>>> Czytaj też: Na polski rynek trafiły wadliwe leki na nadciśnienie. Przyjmuje je nawet 800 tys. Polaków [LISTA LEKÓW]

DZIEŃ NA RYNKACH: Amerykańskie giełdy kończą sesję pod kreską; geopolityka wciąż w centrum uwagi

psav zdjęcie główneDow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,54 proc. i wyniósł 24.174,82 pkt.

S&P 500 stracił 0,49 proc. i wyniósł 2.713,22 pkt.

Nasdaq Comp. zniżkował 0,86 proc., do 7.502,67 pkt.

Wtorkowa sesja przebiegała przy niskiej aktywności amerykańskich traderów – w środę w USA obchodzone jest Święto Niepodległości.

Ze spółek o 2,3 proc. spadła giełdowa wycena Facebooka. Spółka poinformowała we wtorek, że współpracuje w sprawie wycieku danych użytkowników portalu społecznościowego do Cambridge Analitycy z nadzorem finansowym (SEC) i śledczymi z FBI. Do tej pory przyglądali się temu jedynie kongresmeni oraz urzędy ds. konkurencji.

Spadki zanotowały też inne spółki technologiczne, w tym Apple (-1,5 proc.) i Micron (-5,3 proc.).

W Europie na zamknięciu notowań indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 1,01 proc., niemiecki DAX zyskał 0,91 proc., brytyjski FSTE wzrósł o 0,60 proc., a francuski CAC 40 zwyżkował 0,76 proc.

We worek uwagę inwestorów przykuło też wieczorne, publiczne wystąpienie głównego ekonomisty EBC Petera Praeta.

Podczas wystąpienia w Bukareszcie Praet ocenił, że pomimo niedawnego osłabienia aktywności, warunki gospodarcze pozostają korzystne, a tempo wzrostu w nadchodzących latach utrzyma się powyżej potencjału. Ekonomista ocenił też, że mimo iż ryzyko związane z perspektywą wzrostu w strefie euro pozostaje zrównoważone, na znaczeniu zyskało ryzyko związane z czynnikami globalnymi, w tym z zagrożeniem zwiększonego protekcjonizmu.

KOLEJNE MOCNE DANE Z AMERYKAŃSKIEGO PRZEMYSŁU

We wtorek po południu z USA napłynęły odczyty z amerykańskiej gospodarki.

Jak podał Departament Handlu USA, zamówienia w przemyśle amerykańskim w maju wzrosły o 0,4 proc. mdm. Analitycy szacowali, że wskaźnik pozostanie bez zmian mdm.

Z kolei zamówienia na dobra trwałe w USA w maju spadły o 0,4 proc. mdm – poinformował Departament Handlu USA w finalnym wyliczeniu. Analitycy oczekiwali odczytu na poziomie -0,5 proc. mdm. Zamówienia na dobra trwałe z wykluczeniem środków transportu w maju pozostały bez zmian mdm, po zwyżce w kwietniu o 1,9 proc. mdm.

To kolejne, wyższe od oczekiwań odczyty z amerykańskiego przemysłu na początku tygodnia. W poniedziałek rynki zaskoczył odczyt wskaźnika aktywności w przemyśle w USA (ISM), który w czerwcu wzrósł do 60,2 pkt., wobec 58,7 pkt. w maju. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 58,5 pkt.

W górę poszedł też indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez Markit Economics, który wyniósł w czerwcu 55,4 pkt. wobec 56,4 pkt. w poprzednim miesiącu.

WOJNA HANDLOWA WCIĄŻ W CENTRUM UWAGI

Chiny nie będą korzystać z polityki kursowej jako narzędzia w radzeniu sobie z konfliktem handlowym, a ostatnio obserwowana przecena juana nie wynika z interwencji banku centralnego, tylko ze zmiany oczekiwań rynkowych i wzrostu „niepewności” w otoczeniu zewnętrznym – poinformował BBG we wtorek dyrektor instytutu badań finansowych Ludowego Banku Chin Sung Guofeng.

Od połowy czerwca juan stracił do dolara ponad 4 proc., co rozbudziło spekulacje, że Chiny celowo osłabiają walutę, by chronić gospodarkę przed negatywnymi skutkami wojny celnej.

Chiny uważnie obserwują ostatnie fluktuacje na rynku FX i będą utrzymywać kurs juana na stabilnym poziomie równowagi – poinformował we wtorek prezes Banku Ludowego Chin Yi Gang.

Kwotowanie USD/CNY przebiło we wtorek kluczową według traderów barierę 6,7, co prawdopodobnie skłoniło władze do wkroczenia na rynek – wynika z informacji BBG.

Na kilka dni przed nałożeniem kolejnej transzy ceł na Chiny Stany Zjednoczone wysyłają pod adresem Państwa Środka kolejne protekcjonistyczne sygnały.

Instytucja podległa Departamentowi Handlu (urząd ds. telekomunikacji) zarekomendowała Federalnej Komisji ds. Komunikacji odrzucenie wydania licencji dla państwowego China Mobile na obsługę połączeń międzynarodowych pod zarzutem zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

Perspektywa eskalacji sporów handlowych zaczyna się przekładać na spadki wskaźników zaufania w wielu regionach świata oraz powoli na sferę realną.

Chiński eksport do USA w I poł. 2018 r. mocno spowolnił – dynamika wzrostu wskaźnika wyniosła w tym okresie 5,4 proc. rdr, o 13,9 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej – wynika z chińskich danych celnych (brak informacji, czy dane dotyczą eksportu wyrażonego w USD, czy CNY). W samym czerwcu wzrost eksportu spowolnił do 3,8 proc. rdr vs. 27,6 proc. rdr w 2017 r.
USA do piątku zamierzają wprowadzić w życie kolejną transzę ceł na chiński import o wartości do 34 mld USD. Prezydent USA Donald Trump zagroził w ub. tygodniu nałożeniem ceł na kolejne 200 mld USD towarów z Chin, z możliwością rozszerzenia taryf na kolejne 200 mld, jeżeli Chiny odpowiedzą podobnymi działaniami.

NIEMIECKA POLITYKA WSPIERA EURO

Rynki finansowe w Europie przyjęły za dobrą monetę (przynajmniej na razie) zażegnanie kryzysu politycznego w Niemczech, który groził rozpadem koalicji rządzącej.

We wtorek wieczorem EUR/USD jest kwotowany na poziomie 1,165.

Kanclerz Angela Merkel (CDU) i szef bawarskiej CSU Horst Seehofer osiągnęli kompromis w sporze o migrację.
Zgodnie z porozumieniem migranci, którzy trafią do ośrodków tranzytowych na granicy niemiecko-austriackiej będą musieli w nich zostać, czekając na decyzję. Planuje się, że ci, którzy zostali wcześniej zarejestrowani w innym kraju unijnym – czyli ogromna większość – nie będą mogli ośrodków opuścić. Następnie Berlin będzie starał się odesłać ich do krajów frontowych UE, czyli tych, gdzie migranci trafili najpierw. Niemcy jednak nie będą tego dokonywali jednostronnie, a na podstawie umów administracyjnych zawartych z konkretnymi państwami.

SEK I GBP W GÓRĘ PO JASTRZĘBICH SYGNAŁACH Z BANKÓW CENTRALNYCH

Po komentarzach jastrzębiego członka Banku Anglii M. Saundersa o 0,2 proc. w górę idzie kurs GBP/USD – do 1,32. Bankier ocenił we wtorek, że stopy procentowe w UK powinny być podniesione wcześniej niż wycenia to rynek (ok. 60 proc. szans na podwyżkę w sierpniu).

Bank centralny Szwecji (Riksbank) utrzymał tymczasem referencyjną stopę procentową na poziomie -0,50 proc., zgodnie z oczekiwaniami.

Bank podtrzymał zapowiedzi, że cykl podwyżek kosztu pieniądza rozpocznie się pod koniec roku. Dwóch z sześciu bankierów opowiedziało się za szybszą ścieżką podwyżek.

Po decyzjach Riksbanku szwedzka korona umacnia się do euro o 1,4 proc. do 10,29.

JEN UMACNIA SIĘ MIMO GOŁĘBICH ZNAKÓW Z BOJ

Bank Japonii (BoJ) na lipcowym posiedzeniu prawdopodobnie obniży projekcję inflacji w horyzoncie do marca 2020 r. – dowiedział się nieoficjalnie Reuters.

Na rok fiskalny 2018 prognozy mają być obniżone do 1,0 proc. z 1,3 proc. szacowanych w kwietniu, a na 2019 r. do 1,5 proc. z 1,8 proc.

Mimo gołębich sygnałów z BoJ po doniesieniach RTRS umacnia się jen – USD/JPY spada na śródsesyjne minimum 110,5 o 0,3 proc.

Inflacja bazowa w Japonii wzrosła w maju o 0,7 proc. rdr vs. 2,0 proc. celu BoJ.

WTI CHWILOWO PONAD 75 USD ZA BARYŁKĘ, NAJWYŻEJ OD XI 2014 R.

We wtorek rano mocno zwyżkowały ceny ropy naftowej, a WTI wzrosła do ponad 75 USD za baryłkę. Po południu ceny surowca oddały jednak część wypracowanych zwyżek.

W ostatnich dniach ceny ropy wspierały awaryjne przerwy w dostawach w Kanadzie i Libii, przy regularnie spadającej produkcji m.in. w Wenezueli.

W Libii nieczynne są 4 terminale naftowe, z powodu walk lokalnych partyzantek, przez co na rynek nie trafia ok. 850 tys. b/d surowca. Do końca lipca z kanadyjskich pół w okolicach Fort McMurray Alberta do USA nie będzie trafiać 360 tys. b/d z uwagi na konieczność napraw po dużej awarii zasilania.

Rosja i Arabia Saudyjska potwierdziły tymczasem we wtorek czerwcowe ustalenia OPEC+, które zakładają zwiększenie wydobycia ropy około 1 mln baryłek dziennie, czyli o 1 proc. globalnej podaży.

Kilka dni wcześniej prezydent USA D. Trump oświadczył na Twitterze, że sami Saudowie wyrazili zgodę na podbicie poziomu produkcji o 2 mln b/d. Biały Dom de facto zdementował później tweeta Trumpa.

Administracja D. Trumpa będzie rozpatrywać wnioski o zwolnienie z sankcji gospodarczych nałożonych na Iran przypadek po przypadku – poinformował we wtorek „Wall Street Journal” Departament Stanu.
To krok w tył w stosunku do wcześniejszych gróźb Waszyngtonu, który domagał się całkowitego wstrzymania importu ropy naftowej do 4 listopada, kiedy mają zacząć obowiązywać sankcje nałożone na Iran.

Z kolei prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył, że eksport ropy naftowej w regionie może być zagrożony, jeśli USA będą wywierać nacisk na swoich sojuszników, aby zaprzestać importu irańskiej ropy naftowej – podała we wtorek oficjalna strona prezydenta Rowhaniego.

Iran jest trzecim największym producentem ropy w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC). Dziennie eksportuje około 2 mln baryłek ropy naftowej.

DZIEŃ NA GPW: WIG 20 wzrósł o prawie 2 proc., jednak nadal jest w trendzie spadkowym

psav zdjęcie główneWIG 20 wzrósł we wtorek na zamknięciu o 1,9 proc. do 2.160 pkt. i zakończył sesję w pobliżu dziennego maksimum. Indeks dużych spółek znajduje się ok. 18 proc. poniżej szczytu ze stycznia (2.630 pkt.).
WIG zwyżkował o 1,4 proc. do 56.393 pkt., a mWIG 40 poszedł w górę o 0,2 proc. do 4.206 pkt.
Na zachodnich parkietach również wzrosty – ok. godz. 17.00 DAX, FTSE i CAC rosły o odpowiednio: 0,8 proc., 0,6 proc. 0,8 proc. Wtorkowa, skrócona sesja na Wall Street rozpoczęła się od wzrostów – Dow Jones Industrial i S&P 500 zwyżkują o ok. 0,2 proc.
Rynki finansowe w Europie odetchnęły z ulgą po zażegnaniu (przynajmniej na razie) kryzysu politycznego w Niemczech, który groził rozpadem koalicji rządzącej. Kanclerz Angela Merkel (CDU) i szef bawarskiej CSU Horst Seehofer osiągnęli kompromis w sporze o migrację.
„Europa zieleniła się przeważnie, choć wzrosty nie przekraczały 1 proc. WIG20 był dziś najmocniejszy na kontynencie. Jego siła wynika jednak nie tyle z uderzenia popytu, co z cofnięcia się podaży – napisał w komentarzu Witold Zajączkowski z DM BOŚ.
Zdaniem Pawła Małmygi, analityka z DM PKO BP, w bardzo krótkiej perspektywie WIG 20 może wzrosnąć do 2.200 pkt., gdzie znajduje się najbliższy ważny poziom oporu. W dłuższej perspektywie nic nie wskazuje jednak na koniec spadków.
„Wczoraj na WIG 20, czy też na WIG, wyznaczone zostało nowe minimum trendu spadkowego, który rozpoczął się pod koniec stycznia. Także w dłuższej perspektywie nic się nie zmienia” – dodał.
Według analityka w środę aktywność na rynkach finansowych będzie zdecydowanie niższa, z powodu Dnia Niepodległości w USA.
Obroty na GPW wyniosły 504 mln zł, w tym 384 mln zł na akcjach WIG 20.
Wśród blue chipów najmocniej wzrosło na zamknięciu LPP (+5,6 proc.). Wycena spółki znajduje się prawie 9 proc. poniżej szczytu z połowy maja.
Grupa LPP szacuje, że miała w II kw. 2018 roku 2,048 mld zł przychodów i 310 mln zł zysku operacyjnego. Konsensus PAP Biznes zakładał przychody na poziomie 1,996 mld zł i EBIT na poziomie 288,8 mln zł. Analitycy oceniają wyniki pozytywnie.
Spadkom wśród spółek z WIG 20 przewodziło z kolei CCC (-4,2 proc.). Od początku czerwca notowania producenta obuwia poszły w dół o 28 proc. i obecnie znajdują się 37 proc. poniżej szczytu ze stycznia.
O 2 proc. do 191,10 zł zniżkowały notowania Kruka. Kurs spółki spadł poniżej minimum z listopada 2016 r. i znajduje się obecnie na najniższym poziomie od czerwca 2016 r.
O 2,7 proc. do 104,0 zł wzrosła wycena Dino Polska.
Zdaniem zarządzających MM Prime TFI, w dobie dominacji niedźwiedzi inwestorzy znacznie bardziej skupiają się na spółkach defensywnych, a jedną z nich jest Dino Polska. Od początku ubiegłego tygodnia wycena spółki wzrosła o ok. 7 proc. W tym czasie mWIG 40 zniżkował o niecały 1 proc.
„Kurs akcji porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Ostatnia korekta stanowiła jedną z największych przecen tej spółki od początku debiutu. Niemniej cena akcji kilkukrotnie obroniła poziom 96 PLN, a następnie powróciła powyżej psychologicznej bariery 100 PLN. Co prawda średnie kroczące utworzyły krzyż śmierci, jednakże oscylator stochastyczny wskazał wyraźny sygnał kupna. W przypadku Dino Polska byki pozostają silne. Niewykluczone, że tym razem średnie kroczące utworzyły błędny sygnał. Historyczny szczyt znajduje się na poziomie 112,9 PLN” – napisali w komentarzu zarządzający MM Prime TFI.
O 2,5 proc. zwyżkowało Asseco Poland. Notowania spółki znajdują się nad kreską trzecią sesję z rzędu. Wycena Asseco Poland od początku czerwca spadła o 9 proc.

Giełdowy Indeks Produkcji GIP60 spadł o 7,76 proc. do 927,87 pkt w czerwcu

„Czerwiec to piąty miesiąc w tym roku, kiedy Giełdowy Indeks Produkcji traci na wartości. Tym razem spadku wartości doświadczyło aż 40 spółek, czyli aż 2/3 ogółu polskich spółek produkcyjnych notowanych w ramach GIP60, siedem spółek zakończyło czerwiec bez zmian wartości, a jedynie 13 spółek zanotowało w czerwcu wzrost” – czytamy w komunikacie. „Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest słaba kondycja naszego rodzimego rynku akcji, który bezlitośnie stacza się w kierunku bessy. […] GIP60 od początku roku stracił już ponad 20% i należy uznać, że znajduje się obecnie w fazie bessy” — skomentował Maciej Zaręba z DSR, cytowany w komunikacie. Obniżkę kursu odnotował m.in. Bioton (-20,7% m/m), który w ostatnich trzech miesiącach wygrywał ranking GIP60. Spadki wartości w czerwcu dotknęły również inne spółki, które wcześniej przyniosły akcjonariuszom znaczny wzrost wartości akcji: CCC (-24,1% m/m), Famur (-18,0% m/m), Kopex (-17,7% m/m), Wielton (-15,2% m/m), Alumetal (-14,7% m/m), PGO (-14,5% m/m), Indykpol (-13,9% m/m), ES-System (-13,8% m/m), Ciech (-13,7% m/m), Apator (-13,1% m/m). Spółek które straciły w czerwcu ponad 10% jest aż 17. „Trzynastu spółkom udało się w tym czasie obronić swoją wartość, z czego trzy zanotowały wzrost wartości przekraczający 10%. Zakłady Azotowe Puławy z wynikiem 10,5% m/m znalazły się na najniższym stopniu podium czerwcowego rankingu GIP60. Drugie miejsce przypadło spółce CDRL, która urosła w czerwcu o 13,2%, a najlepszy wynik w czerwcowym GIP60 osiągnęła spółka Mabion (+14,0% m/m)” – czytamy dalej. WIG20 od styczniowej górki stracił już 20,9%, mWIG40 znajduje się obecnie 18% niżej, a sWIG80 od marca ubiegłego roku stracił już 24,7%, podkreślono także. Zdaniem DSR, zła koniunktura na polskim rynku kapitałowym sprawia, że ceny akcji największych polskich spółek produkcyjnych pogłębiają przepaść między wycenami panującymi na GPW, a twardymi danymi, które od wielu kwartałów płyną z polskiego przemysłu. Rosnące napięcia w światowym handlu oraz zmiany stóp procentowych przez Fed niekorzystnie wpływają na wszystkie giełdy Europy Środkowo-Wschodniej, ale warszawski parkiet stał się wyjątkowo wrażliwy na wszelkie problemy zwiększające niepewność na globalnych rynkach akcji. Indeks WIG jest niżej o jedną piątą niż na początku roku i jest to najgorszy wynik w całym regionie, obok rosyjskiego RTS (-14.8%) i węgierskiego indeksu BUX (-12.4%). „Pocieszeniem może być w tej sytuacji chyba tylko fakt, że zwykle czerwiec jest najgorszym miesiącem na warszawskim parkiecie, a lipiec najlepszym. Ale wakacyjne miesiące, w których obroty są dalekie od rekordowych, wcale nie muszą przynieść ulgi inwestorom, zwłaszcza w sytuacji, kiedy niepewność na innych rynkach akcji jest na stosunkowo wysokich poziomach” – podsumowano. (ISBnews)

Przegląd wiadomości ze spółek – 3 lipca 2018 r.

Wikana Grupa kapitałowa Wikana zanotowała 138 deweloperskich i przedwstępnych umów sprzedaży lokali w I półroczu 2018 r., wobec 112 rok wcześniej, podała spółka. Liczba umów przenoszących własność wyniosła 91 lokali (112 rok wcześniej). „Jednocześnie spółka informuje, że pozytywny wpływ na wynik finansowy segmentu deweloperskiego w I półroczu 2018 r. miały w szczególności przekazania lokali w projektach: 'Osiedle Marina A4 – A5′   'Miasteczko Wikana B13′ w Lublinie oraz 'Nova Targowa’ (budynek A) w Tarnobrzegu” – czytamy w komunikacie.  Victoria Dom Victoria Dom sprzedała 181 mieszkań w II kw. br., tj. o 24% więcej niż rok wcześniej, a w ujęciu wartościowym sprzedaż wzrosła o 45% r/r do 59,2 mln zł, poinformowała spółka. Deweloper spodziewa się kontynuacji dobrej koniunktury przez najbliższe 4-6 kwartałów. „Popyt na nowe mieszkania na rynku warszawskim utrzymuje się cały czas na dobrym poziomie. Wzrost gospodarczy, niskie stopy procentowe oraz brak stabilnych alternatyw inwestycyjnych ciągle stymuluje rynek do zakupów inwestycyjnych. Wykorzystujemy dobrą koniunkturę zwiększając liczbę sprzedanych mieszkań w ujęciu rok do roku. Pod względem wartościowym w minionym okresie osiągnęliśmy jeszcze wyższą dynamikę, co jest głównie efektem wzrostu cen mieszkań. Klienci akceptują wyższe ceny, które w dużej mierze spowodowane są rosnącymi kosztami materiałów budowlanych oraz wyższymi kosztami robocizny” – powiedział wiceprezes Waldemar Wasiluk, cytowany w komunikacie. >>> Zobacz też rekomendacje     Biuro Inwestycji Kapitałowych Biuro Inwestycji Kapitałowych (BIK) podpisało 6 umów najmu na ponad 13,6 tys. m2 powierzchni magazynowej, biurowej i handlowej w I półroczu br., podała spółka. Najwięcej kontraktacji dotyczyło Śląskiego Centrum Logistycznego w Sosnowcu, gdzie zawarto umowy na najem 11,8 tys. m2 powierzchni. Firmą logistyczną Dachser wynajęła łącznie około 8,5 tys. m2 w nowo wybudowanej hali z czego jedna trzecia to powierzchnia cross-dockingowa. Z kolei w Centrum Logistycznym Kraków II podpisano umowy najmu na 1,7 tys. m2, a w Galerii Nad Potokiem w Radomiu zakontraktowano blisko 200 m2, podano w komunikacie.  LiveChat Software   LiveChat Software miał 24 891 klientów korzystających z płatnej wersji produktu LiveChat według stanu na 1 lipca 2018 r., co oznacza wzrost o 19,9%, podała spółka. W czerwcu liczba klientów wzrosła o 236 firm netto, dodano. >>>>   Polenergia Polenergia podjęła decyzję o dokonaniu w segmencie biomasy odpisu aktualizacyjnego o szacunkowej kwocie 17,4 mln zł, w odniesieniu głównie do wartości aktywów trwałych, podała spółka. >>>>  GetBack GetBack w restrukturyzacji odnotował 1 352,98 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w 2017 r. wobec 200,01 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie. Biegły rewident – Deloitte Audyt – odstąpił od wyrażenia o sprawozdaniu finansowym. >>>>   Altus TFI chce cofnąć umowę sprzedaży spółki EGB Investments i rozliczyć transakcję z wrocławskim windykatorem – dowiedział się DGP. >>>>  Alior Bank Komitet Stabilności Finansowej (KSF) przekazał Alior Bankowi pozytywną opinię w sprawie nałożenia na bank bufora innej instytucji o znaczeniu systemowym w wysokości równoważnej 0,25% łącznej kwoty ekspozycji na ryzyko, podała instytucja. >>>>  Auga Group Bank Litwy zatwierdził prospekt emisyjny spółki Auga Group AB w związku z ofertą publiczną do 40 mln akcji nowej emisji i do 20 mln akcji istniejących, poinformowała spólka. >>>>  Ronson Development Ronson Development, przy poparciu rady nadzorczej, podjął decyzję o rozpoczęciu procedury przeniesienia siedziby z Holandii do Polski, podała spółka. >>>>  TIM Przychody TIM wzrosły o 19,1% r/r do 63,9 mln zł w czerwcu 2018 r., wynika ze wstępnych danych opublikowanych przez spółkę. W okresie styczeń-czerwiec br. przychody wzrosły o 19,1% do 357 mln zł. >>>>  Dino Polska Sieć sklepów Dino powiększyła się o 74 nowych sklepów w I poł. 2018 r. wobec wzrostu o 49 punktów sprzedaży rok wcześniej, poinformowała spółka. Według stanu na 30 czerwca 2018 r., sieć Dino liczy łącznie 849 sklepów o powierzchni 324,9 tys. m2, podano także. >>>>  Auto Partner  Skonsolidowane przychody ze sprzedaży Auto Partner wyniosły 101,33 mln zł w czerwcu br., co oznacza wzrost o 20,1% r/r, podała spółka. >>>>   Cherrypick Games Cherrypick Games planuje premierę gry „Crime Stories” na I kwartał 2019 r., podała spółka. >>>> 

DZIEŃ NA GPW: Główne indeksy powróciły do spadków

psav zdjęcie główneWIG 20 spadł w poniedziałek na zamknięciu 0,76 proc. do 2.119 pkt. i znajduje się 19 proc. poniżej szczytu hossy w styczniu (2.630 pkt.).
Indeks dużych spółek osiągnął w poniedziałek dzienne minimum po godz. 9.00, spadając do 2.097 pkt.
WIG zniżkował na zamknięciu o 0,6 proc. do 55.627 pkt., a mWIG 40 poszedł w dół o 0,4 proc. do 4.202 pkt.
Na zachodnich parkietach również czerwono: ok. godz. 17.00 DAX, FTSE i CAC spadały o odpowiednio: 0,2 proc., 0,9 proc. oraz 0,8 proc.
„Dzisiejszą sesję na naszej giełdzie zdeterminowało niższe otwarcie. Ono było pochodną bardzo słabego zachowania rynków azjatyckich. Interpretujemy, że po +window dressing+ z tamtego tygodnia doszło do powrotu przewagi podaży na rynkach. Odwrót od ryzyka widoczny był nie tylko na naszym rynku, ale również na rynkach rozwiniętych w Europie (…). My próbujemy te straty odrabiać, ale dzienne stopy zwrotu są oczywiście wciąż wyraźnie ujemne. A to plasuje nasz parkiet aktualnie poniżej mediany dziennych stóp zwrotu z grona indeksów europejskich” – powiedział PAP Biznes Bartosz Kulesza, analityk z CDM Pekao SA.
„Biorąc pod uwagę, jak negatywny jest sentyment do rynków rozwijających się (…), ciężko jest sugerować zmianę tego układu sił. Raczej i Europa, i rynki rozwijające się w Europie będą w defensywie. Prawdopodobnie hossa na rynkach akcji kończy się ostatecznie i trzeba będzie poszukać okazji w innych klasach aktywów w horyzoncie średnioterminowym” – dodał.
Zdaniem Jakuba Bentke, zarządzającego portfelami AgioFunds TFI, negatywny sentyment do rynków wschodzących może się niebawem zmienić, a niskie wyceny spółek z GPW stanowią dobrą okazję inwestycyjną do rozpoczęcia budowy portfela akcji.
„Choć WIG 20 znajduje się pod presją pogorszenia się nastawienia globalnego kapitału do rynków wschodzących i wycofywania się z bardziej ryzykownych aktywów, ta tendencja niebawem ma szansę się zmienić. Na korzyść zarówno emerging markets, jak i warszawskiego parkietu, przemawiają bardzo atrakcyjnie wyglądające wyceny, niskie w ujęciu historycznym, jak i w porównaniu do uważanych za przeszacowane akcji na rynkach dojrzałych” – dodał.
Obroty na GPW wyniosły w poniedziałek 587 mln zł, z czego 449 mln zł na akcjach spółek z WIG 20. Liderem obrotów było CCC (62 mln zł), którego kurs zniżkował na zamknięciu o 1,4 proc. do 204,00 zł.
Kurs producenta obuwia osiągnął dzienne minimum po godz. 10.00, spadając do 199,40 zł i znalazł się na najniższym poziomie od stycznia 2017 r. Po publikacji komunikatu o przychodach po godz. 12.00 kurs CCC zniżkował, a następie lekko rósł.
Skonsolidowane przychody CCC ze sprzedaży w czerwcu 2018 roku wyniosły 405,4 mln zł, co oznacza wzrost rdr o 7,9 proc. – poinformowała spółka w komunikacie po godz. 12.00. Narastająco od stycznia przychody grupy wyniosły 2.024,2 mln zł, więcej rdr o 9,6 proc.
Analitycy oceniają, że czerwcowe wyniki sprzedażowe CCC są neutralne, mniej więcej zgodne z oczekiwaniami i spodziewają się, że gorsza dynamika sprzedaży została zniwelowana poprawą marży brutto. W kolejnych miesiącach wyzwaniem będzie nadal wysoka baza z ubiegłego roku.
O 3,1 proc. wzrosła na zamknięciu wycena PGNiG. Jak poinformował w sobotnim komunikacie PGNIG, Trybunał Arbitrażowy ad hoc wydał wyrok częściowy w postępowaniu PGNiG przeciwko Gazpromowi ws. obniżenia ceny kontraktowej za gaz. Trybunał ustalił, że PGNiG złożył w XI ’14 ważny i skuteczny wniosek o renegocjację ceny kontraktowej. Kwestia ustalenia nowej ceny będzie rozstrzygnięta w dalszym postępowaniu.
Energa zdecydowała o odwróceniu odpisów aktualizujących wartość farm wiatrowych w segmencie wytwarzania na łączną kwotę 116,6 mln zł i szacowany wpływ tej operacji na skonsolidowany wynik netto grupy za 2018 rok wyniesie 94,5 mln zł – poinformowała spółka w komunikacie. Kurs spółki spadł na zamknięciu o 0,5 proc.
O 1,3 proc. w dół, do 75,70 zł, poszła wycena JSW i znalazła się na najniższym poziomie od lipca 2017 r. W ciągu ostatnich trzech tygodni kurs spółki spadł o 16 proc.
Z kolei notowania Kruka spadły o 2,5 proc. do 195,00 zł znalazły się na najniższym poziomie od listopada 2016 r.

Wycena Polimeksu Mostostal wzrosła trzecią sesje z rzędu. W poniedziałek kurs spółki zwyżkował o 4,5 proc, najmocniej wśród spółek z mWIG 40.

DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street spadki, wyższe od oczekiwań odczyty makro nie pomogły

psav zdjęcie główneDow Jones Industrial spada o 0,4 proc., S&P 500 zniżkuje o 0,3 proc., a Nasdaq Comp. traci 0,1 proc.
Podobne nastroje panują na europejskich giełdach – po południu Euro Stoxx 50 traci 0,3 proc., FTSE 100 w dół o 0,8 proc., CAC 40 ze zniżką o 0,6 proc., DAX na minusie o 0,1 proc.
Wśród spółek z DJI mocno zniżkują Walmart, Cisco i Chevron.
W dół o ponad 1 proc. idzie wycena Nike – w piątek akcje amerykańskie przedsiębiorstwa podrożały ponad 11 proc. i były najdroższe w historii po lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych.
O ponad 3,5 proc. zwyżkują z kolei walory Tesli. Spółka przekroczyła docelowy poziom tygodniowej produkcji flagowego modelu auta elektrycznego (7.000 vs. 5.000) – poinformował na Twitterze CEO firmy E. Musk.
Podczas gdy inwestorzy z uwagą śledzą kolejne odsłony wojny handlowej, na rynek sypnęły odczyty z amerykańskiej gospodarki.
Mocno wzrósł czerwcowy wskaźnik aktywności w przemyśle w USA: odczyt wyniósł 60,2 pkt., wobec 58,7 pkt. w maju – podał Instytut Zarządzania Podażą (ISM). Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 58,5 pkt.
Ponadto, w poniedziałek Markit Economics podał finalny odczyt indeksu PMI, który określa koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym. Wskaźnik wyniósł w czerwcu 55,4 pkt. wobec 56,4 pkt. w poprzednim miesiącu. Ekonomiści oczekiwali odczytu na poziomie 54,7 pkt.
Na rynku FX umacnia się dolar (względem koszyka o ok. 0,64 proc.), traci natomiast m.in. euro (problemy polityczne koalicji rządzącej w Niemczech) – EUR/USD zniżkuje o 0,6 proc. do 1,161.
Tymczasem do piątku Stany Zjednoczone zamierzają wprowadzić w życie kolejną transzę ceł na chiński import – o wartości do 34 mld USD. Pekin do tej pory odpowiadał na protekcjonistyczne działania USA szybko (w kilka godzin) i proporcjonalnie.
Komisja Europejska ostrzegła tymczasem USA, że nałożenie taryf importowych na samochody i części samochodowe z UE zaszkodzi nie tylko unijnemu, ale też amerykańskiemu przemysłowi i doprowadzi do środków odwetowych o wartości 294 mld USD.
Prezydent USA Donald Trump ocenił z kolei w niedzielnym wywiadzie, że w kwestii handlu Unia Europejska „chyba jest tak samo szkodliwa jak Chiny”.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w ubiegłym tygodniu nałożeniem ceł na kolejne 200 mld USD towarów z Chin, z możliwością rozszerzenia taryf na kolejne 200 mld USD importu z Państwa Środka.
W niedzielę Kanada wprowadziła cła odwetowe na amerykańską stal (25 proc.) i ponad 250 dóbr konsumenckich (w sumie 12,6 mld USD importu).
Amerykańska Izba Handlowa – największa organizacja zrzeszająca przedsiębiorców w USA rozpocznie kampanię przeciwko polityce celnej Białego Domu. Do tej pory Izba często wspierała obóz Republikanów.
PROBLEMY NA NIEMIECKIEJ SCENIE POLITYCZNEJ
Inwestorzy wciąż z niepokojem spoglądają na niemiecką scenę polityczną, gdzie trwają rozmowy „ostatniej szansy”.
Jak podał Reuteres, powołując się na źródła w niemieckich partiach, liderzy trzech partii tworzących rząd w Berlinie planują spotkać się w poniedziałek o godz. 22, by rozwiązać spór między CDU i CSU dotyczący polityki migracyjnej. W rozmowach uczestniczyć będzie kanclerz Angela Merkel, szef CSU i niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer oraz szefowa SPD Andrea Nahles.
Wcześniej, o godz. 17, w Berlinie ma dojść do spotkania najwyższych rangą przedstawicieli CDU i CSU. Na spotkaniu, określanym przez niemiecką prasę jako rozmowy „ostatniej szansy”, ma być obecna Merkel. CSU, obok Seehofera, reprezentować ma m.in. premier Bawarii Markus Soeder oraz szef grupy krajowej CSU Alexander Dobrindt.
W ciągu trzech dni od poniedziałkowego spotkania z Merkel Seehofer ma ogłosić swoją ostateczną decyzję czy dalej będzie szefem MSW i CSU.
Spór między siostrzanymi partiami chadeckimi i ewentualna dymisja Seehofera może doprowadzić do upadku koalicyjnego rządu Niemiec. W skład koalicji rządzącej wchodzą jeszcze socjaldemokraci z SPD.
Seehofer oświadczył, że nie jest zadowolony z propozycji Merkel w sprawie migrantów i wyjaśnił, że nie widzi alternatywy dla zawracania ludzi z niemieckich granic. Jego partia domaga się jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej, żądając zakazu wjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju UE lub nie posiadają dokumentów. CDU dopuszcza takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE.
W ubiegłym tygodniu przywódcy krajów unijnych uzgodnili, że w państwach UE, które dobrowolnie się na to zgodzą, powstaną centra kontroli migrantów. Ustalono również, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw.
PRZEMYSŁ EUROZONY ZWALNIA, W UK LEKKO PRZYSPIESZA
Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym strefy euro wyniósł w czerwcu 54,9 pkt. wobec 55,5 pkt. na koniec poprzedniego miesiąca. To najniższy odczyt od 1,5 roku.
Wyhamowanie wzrostu aktywności odnotowano zarówno w obszarze nowych zamówień, jak i produkcji. Optymizm wśród przedsiębiorców spadł na 2,5-letnie minimum.
„Badanie pokazuje coraz większe obawy wśród firm odnośnie wpływu ceł i wojen handlowych, co sugeruje, że przedsiębiorcy szykują się na możliwość dalszego ograniczenia eksportu” – ocenił Chris Williamson, ekonomista IHS Markit, autora badania.
Stabilna okazała się natomiast aktywność w przemyśle Wlk. Brytanii. Indeks PMI, w tym sektorze wyniósł w czerwcu 54,4 pkt. wobec 54,3 pkt. miesiąc wcześniej vs. oczekiwane 54,0 pkt.
Dane nie zmieniają zasadniczo ogólnego obrazu brytyjskiej gospodarki tuż przed Brexitem – średnia dla PMI w przemyśle w II kw. to 54,2 pkt. – to najniższe wskazanie od końca 2016 r.
Czerwcowe dane nie wsparły notowań funta – GBP/USD spada 0,7 proc. do 1,311 w okolice 8-miesięcznego minimum z ub. tygodnia (1,3051).
ROPA W DÓŁ – TRUMP ŻĄDA WYŻSZEJ PRODUKCJI OD SAUDÓW
Ceny ropy kontynuują spadki, w centrum uwagi pozostają naciski Stanów Zjednoczonych na Arabię Saudyjską o zwiększenie produkcji surowca.
Baryłka ropy WTI w dostawach na sierpień w Nowym Jorku jest wyceniana po 73,7 USD, a Brent w dostawach na wrzesień w Londynie traci do 78 USD.
Prezydent USA Donald Trump napisał w sobotę na Twitterze, że podczas rozmowy król Arabii Saudyjskiej Salman bin Abdulaziz zgodził się na zwiększenie wydobycia „może o 2 mln baryłek” w celu przywrócenia stabilności na rynkach po zmniejszeniu produkcji w Iranie i Wenezueli.
Informacje Trumpa zdementowała później zarówno strona saudyjska, jak i Biały Dom.
Polityk, w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie, ponownie skrytykował OPEC, oceniając, że kartel manipuluje rynkiem ropy.
Produkcja ropy w Rosji wzrosła w czerwcu na 16-miesięczne maksimum – do 11,06 mln b/d, czyli o 90 tys. b/d mdm. Moskwa była największym orędownikiem zwiększenia poziomu wydobycia w ramach OPEC+.
Ugrupowanie podjęło w czerwcu decyzję o zwiększeniu wydobycia o około 1 mln baryłek dziennie, czyli o 1 proc. globalnej podaży.
W ubiegłym tygodniu wycena WTI wzrosła o 8,1 proc., głównie w reakcji na naciski USA na partnerów handlowych, aby odbiorcy irańskiej ropy w USA całkowicie wstrzymali jej import do 4 listopada. Cenotwórcze były również doniesienia o zaburzeniach wydobycia w Kanadzie oraz w Libii.
Władze w Trypolisie poinformowały w poniedziałek o zamknięciu kolejnych dwóch terminali naftowych (w sumie 4), z uwagi na walki lokalnych partyzantek. W wyniku wyłączenia terminali na rynek trafia ok. 850 tys. baryłek ropy mniej.

DZIEŃ NA FX: FI: EUR: PLN może wzrosnąć do 4,42 w ciągu tygodnia

psav zdjęcie główne”Dziś złoty się osłabia. Ma to podłoże międzynarodowe, osłabiają się wszystkie waluty regionu. Jest to spowodowane coraz bardziej realnym podwyższeniem przez USA ceł na import samochodów, co negatywnie wpłynęłoby na gospodarki Europy Środkowo Wschodniej” – powiedział Jakub Rybacki, ekonomista ING Banku Śląskiego.
Zdaniem Konrada Ryczki, analityka z DM BOŚ, w przypadku złotego dodatkowo inwestorzy muszą zmierzyć się z eskalacją konfliktu na linii Warszawa-Bruksela.
Komisja Europejska uruchomiła procedurę naruszenia unijnego prawa wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym – poinformowała KE w poniedziałkowym komunikacie. Władze w Warszawie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie KE do usunięcia uchybienia.
„EUR/PLN kieruje się w stronę oporu na 4,40 PLN. Kluczowe dla PLN pozostają nastroje na szerokim rynku, stąd nikła reakcja na dzisiejsze wskazania makro (PMI za czerwiec na poziomie 54,2 pkt. oraz flash CPI 1,9 proc. rdr)” – napisał Ryczko w komentarzu.
Według ekonomistów z ING Banku Śląskiego, w ciągu tygodnia prawdopodobny jest wzrost EUR/PLN do oporu na 4,42.
„Według naszych szacunków złoty jest już jednak istotnie niedowartościowany, co powinno ograniczać pole do dalszego wzrostu EUR/PLN. W naszej ocenie w lipcu złoty okaże się bardziej odporny na zawirowania niż inne waluty w regionie. Polska ma bardziej zróżnicowane przetwórstwo niż Czechy, czy Węgry, przez co jest mniej podatna na ew. wzrost ceł na import aut do USA” – napisali w raporcie.
W poniedziałek kurs EUR/PLN osiągnął dzienne maksimum o godz. 15.30 wzrastając do 4,40.
RYNEK DŁUGU
„Bieżący sentyment sprzyja rynkom długu głównie w gospodarkach rozwiniętych. Akurat polski dług też w miarę podąża za zamianami na rynku niemieckim. Z jednej strony wsparciem (dla polskich SPW – PAP) jest niska podaż ze strony MF, a z drugiej też pewnie niska ekspozycja na problemy gospodarcze związane z eksportem samochodów na tle pozostałych gospodarek regionu” – powiedział Rybacki.
„Krótkookresowo raczej spodziewałbym się stabilizacji lub spadku rentowności krajowych SPW” – dodał.
poniedziałek poniedziałek piątek 16.20 9.20 16.30 EUR/PLN 4,3964 4,3899 4,3735 USD/PLN 3,7882 3,7733 3,7536 CHF/PLN 3,8027 3,804 3,7817 EUR/USD 1,1605 1,1634 1,1652 OK0720 1,61 1,62 1,61 DS1023 2,54 2,54 2,52 WS0428 3,21 3,21 3,2

PGNiG wygrywa bitwę z Gazpromem ws. ceny gazu.

PGNiG miało prawo żądać od Gazpromu zmiany cen za gaz dostarczany do Polski w ramach Kontraktu Jamalskiego. Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok częściowy w tej sprawie.