W przypadku tego kraju komunizm wyjątkowo nie zadziałał.
Monthly Archives: lipiec 2018
Przegląd wiadomości ze spółek – 2 lipca 2018 r.
AmicaAkcjonariusze Amiki zdecydowali o przeznaczeniu 23,33 mln zł z zysku netto na dywidendę, co oznacza wypłatę w wysokości 3 zł na akcję. „Zysk netto wypracowany za okres od dnia 01 stycznia 2017 roku do dnia 31 grudnia 2017 roku w kwocie 148 705 981,3 zł, dzieli w ten sposób, iż:a) kwotę w wysokości 23 325 819 zł przeznacza się na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy spółki, co oznacza, że dywidenda na 1 akcję spółki wyniesie 3 zł b) pozostałą kwotę w wysokości 125 380 162,3 zł przeznacza się na zasilenie kapitału zapasowego spółki” – czytamy w podjętej uchwale. Walne zgromadzenie ustaliło także dzień ustalenia (nabycia) prawa do dywidendy na 6 lipca 2018 r. oraz termin jej wypłaty na 16 lipca 2018 roku. Tauron Polska Energia Tauron Polska Energia otrzymał odpis pozwu wniesionego przeciwko spółce przez in.ventus sp. z o.o. Mogilno I sp. k. we Wrocławiu o zapłatę tytułem odszkodowania 12 286 229,70 euro (tj. 53 587 619,46 zł) oraz ustalenie odpowiedzialności za szkody, które mogą powstać w przyszłości, a wynikające z czynów niedozwolonych, o łącznej wartości szacowanej na kwotę 35 705 848,71 euro (tj. 155 734 629,73 zł), podał Tauron. Według spółki, wstępna ocena żądań pozwu i jego uzasadnienia wskazuje na całkowitą bezzasadność dochodzonych roszczeń. Herkules Rada nadzorcza Herkulesa powołała zarząd z Grzegorzem Żółcikiem jako prezesem na nową, trzyletnią kadencję, podała spółka.”W skład zarządu Herkules S.A. z dniem 29 czerwca 2018 roku powołani zostali:Grzegorz Żółcik – jako prezes zarządu spółkiTomasz Kwieciński – jako wiceprezes zarządu spółkiKrzysztof Oleński – jako członek zarządu spółki” – czytamy w komunikacie. Prime Car Management Akcjonariusze Prime Car Management (PCM) zdecydowali o przeznaczeniu 11,91 mln zł na wypłatę dywidendy warunkowej w wysokości 1 zł na akcję oraz o przeznaczeniu pozostałej części zysku w kwocie 25,42 mln zł na kapitał zapasowy, podała spółka. Zwyczajne walne zgromadzenie ustaliło dzień dywidendy na 29 września 2018 r., a termin jej wypłaty – na 20 grudnia 2018 roku. Liczba akcji objętych dywidendą wynosi 11 908 840 sztuk. Larq Akcjonariusze Larq zdecydowali o przeznaczeniu zysku za 2017 r. na kapitał zapasowy, wynika z uchwał walnego zgromadzenia. „Zwyczajne walne zgromadzenie spółki postanawia dokonać podziału zysku netto spółki za rok obrotowy 2017 w wysokości 33 186 199,07 zł, w ten sposób, że kwota ta w całości zostanie przeznaczona na kapitał zapasowy” – czytamy w uchwale. Sygnity Sygnity zawarło z Pocztą Polską umowę na sprzedaż i dostawę oprogramowania standardowego wraz z bezterminowymi licencjami, jak również praw do aktualizacji oprogramowania standardowego, subskrypcji licencji oprogramowania standardowego, standardowych usług hostowanych oraz standardowych pakietów usług technicznych w ramach umowy na użytkowanie wyspecyfikowanego oprogramowania i usług w okresie do 30 kwietnia 2020 roku, podała spółka. Wartość umowy to 24 mln zł brutto. >>> Zobacz też rekomendacje Energa Rada nadzorcza Energi powołała Arkadiusza Siwko na stanowisko prezesa zarządu, podała spółka. >>>> PGNiG Trybunał Arbitrażowy ad hoc wydał korzystny dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) wyrok częściowy w postępowaniu arbitrażowym z powództwa PGNiG przeciwko PAO Gazprom i OOO Gazprom Export, dotyczącym obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom na podstawie kontraktu kupna-sprzedaży gazu ziemnego do Rzeczypospolitej Polskiej(tzw. Kontraktu Jamalskiego), podało PGNiG. >>>> Famur Akcjonariusze Famuru zdecydowali na walnym zgromadzeniu o przeznaczeniu kwoty 252,9 mln zł na dywidendę, co oznacza wypłatę w wysokości 0,44 zł na akcję, podała spółka. >>>> Zamet Akcjonariusze Zametu zdecydowali o przeznaczeniu zysku za 2017 r. na pokrycie straty za rok obrotowy 2016, wynika z uchwał podjętych na walnym zgromadzeniu. >>>> Herkules Akcjonariusze Herkulesa zdecydowali o przeznaczeniu 3,04 mln zł z zysku netto za 2017 r. na dywidendę, co oznacza wypłatę 0,07 zł na akcję, podała spółka. >>>> ZPC Otmuchów Akcjonariusze Zakładów Przemysłu Cukierniczego Otmuchów (ZPC Otmuchów) zdecydowali o przeznaczeniu zysku za 2017 r. na kapitał zapasowy, wynika z uchwał podjętych na walnym zgromadzeniu. >>>> Getback Getback przesunął publikację raportu za I kw. 2018 r. na 23 lipca wobec wcześniej planowanego terminu 29 czerwca, podała spółka. >>>> CCC CCC podpisało z Adler International aneks do umowy warunkowej i umowę przyrzeczoną, na podstawie której CCC nabyło zorganizowaną część przedsiębiorstwa za łącznie 77 mln zł, podała spółka. >>>> Qumak Rada nadzorcza Qumaka powołała zarząd w niezmienionym składzie na nową kadencję, ze Sławomirem Połukordem jako prezesem, podała spółka. >>>> Lokum Deweloper Lokum Deweloper sprzedał 227 lokali w II kw. 2018 r., co oznacza spadek o 29% r/r, podała spółka. Grupa podtrzymuje cel sprzedaży na poziomie powyżej 1 000 lokali w 2018 r. >>>> KGHM Polska Miedź – KGHM Polska Miedź zakończył postój remontowy w Hucie Miedzi Głogów II, podała spółka. >>>> WDX WOHO Holdings Ltd., spółka zależna funduszu Abris CEE Mid-Market III LP, zarządzanego przez Abris Capital Partners Ltd., sfinalizowała przejęcie większościowego pakietu akcji WDX, podał fundusz. >>>> Immofinanz Rada nadzorcza Immofinanz zatwierdziła sprzedaż pakietu 26% akcji CA Immobilien Anlagen AG (CA Immo) na rzecz SOF-11 Starlight 10 EUR S.à r.l. z grupy Starwood Capital Group (Starwood), podała spółka. Cena sprzedaży wszystkich akcji objętych pakietem wynosi 757,9 mln euro, co odpowiada średniej 29,5 euro za akcję. >>>>
Zolkiewicz FIZ: Kapitał opuszcza GPW, a bessa jest już w wielu sektorach
„Spadki na giełdach rzadko kiedy mają konkretną przyczynę – często jednak są wiązane z jakimś pretekstem. Jednym z powodów spadków na polskiej giełdzie jest spadek sentymentu do rynków wschodzących. W samym maju oraz czerwcu z funduszu ETF rynków wschodzących iShares MSCI Emerging Markets wycofano ponad 8 mld USD. Był to największy odpływ kapitału w tym okresie spośród wszystkich ETF-ów notowanych w USA. Pretekstem do spadków może być też otoczenie polityczne” – powiedział ISBnews Żółkiewicz. Wskazał, że zawirowania we Włoszech przypomniały o nierozwiązanym problemie z zadłużeniem niektórych krajów „południa Europy”. Jednocześnie działania prezydenta USA zwiększają według inwestorów ryzyko rozpoczęcia wojny handlowej między czołowymi obszarami gospodarczymi świata. W pesymistycznym scenariuszu, może to podkopać światowy wzrost gospodarczy, co przełoży się na wyniki spółek. „Kolejnym czynnikiem jest wzrastający koszt pieniądza w USA. Zachęca to do odpływu kapitału z rynków rozwijających się, który jest już widoczny po notowaniach liry tureckiej, rupii indyjskiej, forinta, złotówki czy korony czeskiej do dolara amerykańskiego w okresie ostatnich dwóch miesięcy. Odpływy z funduszy krajów rozwijających spowodowały presję na kursy polskich dużych i płynnych spółek. Na rynek małych i średnich spółek największy wpływ mają natomiast lokalne napływy do krajowych funduszy akcji, a te są mocno ujemne. Od początku roku z funduszy akcji polskich odpłynęło prawie 1,2 mld zł, natomiast z funduszy absolutnej stopy zwrotu 400 mln zł” – zauważył. Według niego, na wielu spółkach mamy do czynienia z „formacją wodospadu”, akcje takich spółek, jak Amica, PCM, Quercus, Altus TFI wiele innych straciło połowę wartości w kilka tygodni. Dramatyczne spadki czasami wiążą się z przejściowymi problemami w biznesie – ale w wielu sytuacjach nie mają podstaw fundamentalnych. „Inwestorzy po prostu mylą ryzyko z niepewnością i wolą unikać zarówno jednego, jak i drugiego. Już w 1921 roku Frank Knight w książce 'Ryzyko, niepewność i zysk’ wyjaśniał, iż ryzyko występuje wtedy, kiedy mamy do czynienia z prawdopodobieństwem trwałej utraty kapitału, a niepewność to jedynie brak wiedzy co do oczekiwanego rezultatu. W bessie, w której moim zdaniem w wielu sektorach rynku już jesteśmy, inwestorzy lubią zakładać najgorsze” – zaznaczył zarządzający. Dodał, że Polacy wciąż jak ognia unikają akcji, mimo, iż bez większego problemu można znaleźć dobre, duże spółki z solidnymi zarządami, w których oczekiwana stopa dywidendy w kolejnych latach przekracza 15% a w kilku wypadkach nawet 20%. „Widzą to fundusze private equity i strategiczni akcjonariusze firm, którzy na potęgę skupują akcje z giełdy i ogłaszają wezwania, których obecnie trwa kilka równocześnie. Kapitał przeciętnych Kowalskich płynie jednak w odwrotnym kierunku, z lokat do funduszy obligacji błędnie uważanych za bezpieczne (podczas, gdy charakteryzują się nie niższym ryzykiem, a jedynie niższą zmiennością w zamian za niższe zyski) oraz na rynek mieszkaniowy. Niektórzy deweloperzy już nawet 80% swoich mieszkań sprzedają za gotówkę, bez udziału kredytu bankowego” – podsumował Żółkiewicz. Sebastian Gawłowski (ISBnews)
Europejskie parkiety na czerwono. Niemiecka polityka ciąży giełdom i euro
psav zdjęcie głównePiątkowy optymizm na rynkach po okrzykniętym jako sukces europejskim szczycie ws. migracji wyparował w obliczu nowej odsłony kryzysu politycznego w Niemczech.
Horst Seehofer zagroził w niedzielę rezygnacją z funkcji ministra spraw wewnętrznych Niemiec oraz z funkcji lidera tworzącej koalicję rządzącą bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) z CDU kanclerz Angeli Merkel.
Obawy o stabilność polityczną w Niemczech odbijają się na wycenie wspólnej waluty. EUR/USD spada o 0,45 proc. do 1,163. Dolar umacnia się tymczasem względem koszyka o 0,35 proc.
Seehofer oświadczył, że nie jest zadowolony z propozycji Merkel w sprawie migrantów i wyjaśnił, że nie widzi alternatywy dla zawracania ludzi z niemieckich granic. Jego partia domaga się jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej, żądając zakazu wjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju UE lub nie posiadają dokumentów. CDU dopuszcza takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE.
Obie partie spotkają się w poniedziałek w Berlinie na rozmowach „ostatniej szansy”.
„Druga połowa roku zaczyna się dla euro dokładnie tak jak przebiegała pierwsza połowa: niepewność polityczna w krótkim terminie wpływa na kurs EUR, podczas gdy polityka monetarna i groźba wojny handlowej pozostają głównymi determinantami dla wspólnej waluty (w dłuższym horyzoncie – PAP” – napisali analitycy Commerzbanku w porannym raporcie.
Od początku roku euro straciło do dolara ok. 3 proc.
W ubiegłym tygodniu przywódcy krajów unijnych uzgodnili, że w państwach UE, które dobrowolnie się na to zgodzą, powstaną centra kontroli migrantów. Ustalono również, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw. Nie będzie jednak żadnych kwot, a rozdział będzie się odbywał na zasadzie dobrowolności.
Ze spółek, lekko zniżkują walory angielskiego Tesco i francuskiego Carrefour. Spółki poinformowały w poniedziałek, że negocjują umowę o współpracy z dostawcami i kooperacji w ramach zakupów.
Europejskie giełdy mają za sobą przeciętnie udany kwartał – Stoxx 600 zyskał w tym okresie 2,4 proc.
Z danych makro, do godz. 10.00 napłyną końcowe wyliczenia indeksów PMI z sektora przemysłowego Francji, Niemiec i strefy euro za czerwiec. O godz. 11.00 Eurostat poda majowe wskazanie PPI i bezrobocia.
O godz. 16.00 z USA napłynie odczyt indeksu ISM, obrazującego aktywność w tamtejszym przemyśle.
W kolejnych dniach uwagę przykuje publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed (czwartek) i raport z rynku pracy USA za czerwiec (piątek).
Inwestorzy śledzić będą także kolejne odsłony wojny handlowej. Do piątku Stany Zjednoczone mogą wprowadzić w życie kolejną transzę ceł na chiński import – o wartości do 34 mld USD.
Prezydent USA Donald Trump ocenił w niedzielnym wywiadzie, że w kwestii handlu Unia Europejska „chyba jest tak samo szkodliwa jak Chiny”.
Rynek obawia się, że napięcia handlowe mogą wkrótce zacząć przekładać się na aktywność w gospodarce państw, które zostały objęte amerykańskimi cłami.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w ub. tygodniu nałożeniem ceł na kolejne 200 mld USD towarów z Chin, z możliwością rozszerzenia taryf na kolejne 200 mld importu z Państwa Środka. Administracja Białego Domu rozważa również wprowadzenie 20-proc. ceł na europejskie auta.
Tymczasem Chiny zdecydowały w niedzielę o zmniejszeniu liczby branż, w których obowiązują ograniczenia dla zagranicznych inwestorów – do 48 z 63.
ROPA W DÓŁ – TRUMP ŻĄDA WYŻSZEJ PRODUKCJI OD SAUDÓW
Kontrakty na ropę naftową w USA i Londynie zniżkują ok. 0,6-1,0 proc. wobec nacisków Stanów Zjednoczonych na Arabię Saudyjską na zwiększenie produkcji surowca.
Baryłka ropy WTI w dostawach na sierpień w Nowym Jorku jest wyceniana po 73,6 USD, a Brent w dostawach na wrzesień w Londynie traci do 78,4 USD.
Prezydent USA Donald Trump napisał w sobotę na Twitterze, że podczas rozmowy król Arabii Saudyjskiej Salman bin Abdulaziz zgodził się na zwiększenie wydobycia „może o 2 mln baryłek” w celu przywrócenie stabilności na rynkach po zmniejszeniu produkcji w Iranie i Wenezueli.
Informacje Trumpa zdementowała później zarówno strona saudyjska, jak i Biały Dom.
Polityk, w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie, ponownie skrytykował OPEC, oceniając, że kartel manipuluje rynkiem ropy.
Produkcja ropy w Rosji wzrosła w czerwcu na 16-miesięczne maksimum – do 11,06 mln b/d, czyli o 90 tys. b/d mdm. Moskwa była największym orędownikiem zwiększenia poziomu wydobycia w ramach OPEC+.
Ugrupowanie podjęło w czerwcu decyzję o zwiększeniu wydobycia o około 1 mln baryłek dziennie, czyli o 1 proc. globalnej podaży.
Poniżej indeksy giełdowe z godz. 9.11.
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) 1M (%) 1Y (%) YTD (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3355,99 -1,17 -0,39 -2,82 -2,50 -4,22 DAX Niemcy 12168,93 -1,11 -0,83 -4,36 -1,27 -5,80 FTSE 100 W.Brytania 7570,10 -0,88 0,80 -1,71 3,52 -1,53 CAC 40 Francja 5259,75 -1,20 -0,46 -3,77 2,72 -0,99 IBEX 35 Hiszpania 9490,70 -1,37 -1,32 -1,47 -9,13 -5,51 FTSE MIB Włochy 21277,24 -1,61 -0,37 -3,76 3,37 -2,64
Papiery lidera polskiego rynku mieszkaniowego pod lupą KNF
psav zdjęcie główneKilka tygodni po tym, jak Urząd Komisji Nadzoru Finansowego zażądał od domów maklerskich informacji o ich udziale w sprzedaży obligacji firmy windykacyjnej GetBack, do brokerów trafiło podobne pismo – tym razem dotyczące oferowania przez nich papierów dłużnych spółki Murapol, dużego gracza na rynku deweloperskim. Nadzór chce otrzymać szczegółowe informacje dotyczące wyników sprzedaży obligacji Murapolu i jego firm zależnych (w tym liczby inwestorów indywidualnych, do których trafiły papiery) oraz korzystania przez brokerów z usług pośredników (tzw. agentów firmy inwestycyjnej). UKNF poprosił też o „przedstawienie szczegółowo systemu wynagradzania podmiotu z tytułu pośrednictwa w proponowaniu nabycia obligacji”. Domy maklerskie na odpowiedź dostały tylko kilka dni. – Z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową Urząd KNF nie udziela informacji na temat działań podejmowanych wobec konkretnych podmiotów rynku finansowego – tak Jacek Barszczewski, rzecznik nadzoru, odpowiedział na pytania DGP dotyczące ankiety.– Takie pismo oznacza, że nadzór ewidentnie skierował reflektor na konkretnego emitenta. To może wywołać u brokerów niechęć do udziału w dalszych emisjach – ocenia w rozmowie z DGP były szef jednego z domów maklerskich.Zapytaliśmy wprost Murapol, czy ankieta nie doprowadzi do wycofania się domów maklerskich ze współpracy ze spółką. – Nie otrzymaliśmy takiej korespondencji od KNF. Z drugiej strony jest dla nas zrozumiałe, że nadzór analizuje sytuację emitentów obligacji korporacyjnych – usłyszeliśmy od Małgorzaty Gaborek, dyrektor ds. PR w spółce deweloperskiej. Według niej do końca 2018 r. Murapol wykupi własne obligacje o wartości 22,5 mln zł, a w drugim półroczu 2019 r. – 60 mln zł. Obligacje o wartości 101,3 mln zł zapadają w 2020 r. i później. Z kolei spółki zależne wykupią papiery o łącznej wartości 52,4 mln zł. Murapol w I kwartale był liderem polskiego rynku mieszkaniowego pod względem zakontraktowanych mieszkań. Podpisał umowy na 926 lokali. Firma jest obecna praktycznie we wszystkich największych miastach Polski. Ostatnio spółka zawarła serię umów sprzedaży aktywów, dzięki którym w ciągu kilku tygodni ma pozyskać ok. 80 mln zł.”Upraszczanie struktury finansowania”„Czy dom maklerski, bank prowadzący działalność maklerską, oddział zagranicznej firmy inwestycyjnej uczestniczył w jakichkolwiek czynnościach dotyczących pośrednictwa w proponowaniu nabycia obligacji spółki Murapol SA z siedzibą w Bielsku-Białej lub spółki zależnej (…)?” – to główne pytanie z pisma dotyczącego emisji czołowego polskiego dewelopera, z jakim nadzór zwrócił się do brokerów działających na naszym rynku.Szczegółową ankietę Urząd Komisji Nadzoru Finansowego rozesłał tydzień temu. Już w połowie minionego tygodnia chciał mieć odpowiedzi.Do pisma została dołączona lista niemal 70 spółek z grupy Murapolu.Pytany przez DGP nadzór odmówił wyjaśnień w sprawie pisma do brokerów. – Zdarzają się sytuacje, kiedy w ramach sprawowanego nadzoru Urząd KNF kieruje do firm inwestycyjnych pytania o dany instrument finansowy. Działania takie są podejmowane m.in. w celu weryfikacji sposobu posługiwania się podmiotami trzecimi przez firmy inwestycyjne w procesie oferowania oraz weryfikacji formy prawnej takiej współpracy – przekazał nam Jacek Barszczewski, rzecznik komisji.Poprzedni głośny przypadek tego typu dotyczył obligacji firmy windykacyjnej GetBack. „UKNF informuje, że podjął działania mające na celu ustalenie zaangażowania poszczególnych instytucji finansowych w pośrednictwo oferowania obligacji wyemitowanych przez GetBack SA i ewentualnych nieprawidłowości w tym procesie” – napisał nadzór pod koniec kwietnia w komunikacie dotyczącym windykatora.Wśród obligacji, którymi można obracać na regulowanym rynku BondSpot, tylko jedna seria papierów GetBacku i kilka Banku Spółdzielczego w Sanoku ma rentowność wyższą niż obligacje Murapolu. A im wyższa rentowność, tym większe ryzyko, że emitent nie wykupi swoich papierów w terminie. W przypadku niektórych serii obligacji Murapolu ceny spadły w pobliże 80 proc. wartości nominalnej (spadek cen oznacza wzrost rentowności).Przecena długu dewelopera zbiegła się w czasie z serią transakcji, w których wyprzedawał on swoje aktywa.Najpierw pozbył się niemal jednej trzeciej akcji w spółce Skarbiec Holding, do którego należy Skarbiec TFI. Wartość transakcji to prawie 64 mln zł. Do samego Murapolu wpłynęły niecałe 24 mln zł. Reszta poszła na spłatę pożyczki, jaką deweloper zaciągnął w swojej spółce zależnej Aoram (to do niej trafiły akcje Skarbca, wcześniej została sprzedana za niewielką kwotę). Kilka dni później za 6,2 mln euro Murapol pozbył się nieruchomości pod Berlinem, a zaraz potem 10 proc. akcji innego dewelopera – Pol nordu.W przypadku udziałów w Skarbcu i Polnordzie sprzedaż odbyła się ze stratą dla Murapolu.Do tego dochodzi niespodziewana – jak przedstawiał to „Przegląd Sportowy” – rezygnacja z kupna większościowego pakietu klubu piłkarskiego Widzew Łódź.W ubiegłym tygodniu spółka poinformowała zaś o rezygnacji z zasiadania w radzie nadzorczej Michała Sapoty. Jeszcze kilka miesięcy temu był on prezesem firmy.A w piątek opublikowany został jeszcze jeden komunikat: o przedterminowym wykupie przez spółkę zależną Murapolu – Partner – obligacji wartych 40 mln zł. Deweloper podkreśla, że powodem wykupu nie było skutkiem naruszenia ustawy o obligacjach lub warunków emisji papierów. Stało się tak na żądanie obligatariuszy. Nie wyjaśniono, czym kierowali się wierzyciele Partnera.– Emisje obligacji są dla wielu deweloperów, w tym również dla Murapolu, jednym z głównych źródeł finansowania. Nie widzimy jednak obecnie żadnych ryzyk dla posiadaczy naszych obligacji – warto podkreślić, że rynek mieszkaniowy rozwija się bardzo dobrze, sytuacja jest korzystna pod względem sprzedaży i popytu na mieszkania, widać lekką presję na wzrost cen. Nowy zarząd firmy wdrożył politykę uproszczenia struktury finansowania i wzmacniania struktury bilansu, a jednym z elementów tego procesu była sprzedaż aktywów nieoperacyjnych (Skarbiec Holding, Polnord, projekt w Berlinie). W wyniku powyższych transakcji jest uwalnianych ok. 120 mln zł. Spółka oczekuje, że przekazania mieszkań w roku 2018 będą skutkowały rekordowymi wpływami finansowymi – zapewnia Małgorzata Gaborek, rzeczniczka Murapolu.Nie odpowiedziała na prośbę DGP o informacje o najbardziej aktywnych brokerach oferujących obligacje spółki. Jednym z oferujących był Polski Dom Maklerski, który sprzedawał również papiery GetBacku. Na swojej stronie internetowej Polski DM informuje, że w styczniu był zaangażowany w emisję spółki Partner (tę, która właśnie została wykupiona), w lutym pośredniczył w sprzedaży papierów zależnej od Murapolu spółki Abadon Real Estate (wartość emisji: 10 mln zł), a do lipca ub.r. – w niepublicznych emisjach Abadon RE o wartości 65 mln zł.Jeden z naszych rozmówców z rynku kapitałowego zastanawia się nad skutkami, jakie może mieć pismo nadzoru: – Spółka jest od tego momentu na cenzurowanym. Rozumiem, że KNF chce się zabezpieczyć na wypadek jakichś problemów. Ale ponieważ w ten sposób sprawa staje się publiczna, z punktu wiedzenia emitenta jest to kłopot. Istotne będą też konsekwencje długoterminowe: w jakim momencie nadzór będzie decydował się na tego typu interwencje w przyszłości. >>> Polecamy: Dyrektywa ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?
PGNiG górą w sporze z Gazpromem. Korzystny wyrok Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie
psav zdjęcie główneTrybunał Arbitrażowy w Sztokholmie uznał argumenty PGNiG i orzekł w wyroku częściowym, że spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny w kontrakcie długoterminowym, na podstawie którego Gazprom dostarcza gaz do Polski (tzw. Kontrakt Jamalski). Przez lata Gazprom odrzucał możliwość dokonania takiej zmiany, w związku z czym cena kontraktowa znacząco przewyższała ceny na rynkach europejskich – poinformował PGNiG.
„Trybunał uwzględnił kluczowe argumenty PGNiG wskazujące na konieczność obniżenia ceny kontraktowej i odrzucił zarzuty formalne Gazpromu, nakierowane na utrzymanie dotychczasowych, nierynkowych warunków cenowych w Kontrakcie Jamalskim. Z satysfakcją przyjmujemy rozstrzygnięcie Trybunału, potwierdzające prawo PGNiG do obniżenia ceny kontraktowej oraz oczekujemy jej obniżenia do poziomu rynkowego w dalszym etapie postępowania” – powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak.
Według komunikatu PGNiG Trybunał Arbitrażowy „ustalił, że w listopadzie 2014 r. PGNiG złożyło ważny i skuteczny wniosek o renegocjację ceny kontraktowej”, a także „ustalił, że spełniona została przesłanka opisana w Kontrakcie Jamalskim, uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom na podstawie Kontraktu Jamalskiego, potwierdzając tym samym, że co do zasady roszczenie PGNiG o ustalenie nowej, niższej ceny kontraktowej jest zasadne”.
Według komunikatu Trybunał Arbitrażowy też ustalił „wbrew twierdzeniom Gazpromu, że (PGNiG – PAP) ma prawo zmienić cenę kontraktową w granicach żądania pozwu”. Jednocześnie uznał, że „pierwotne żądanie Spółki (tj. PGNIG – PAP) w zakresie nowej formuły cenowej jest zbyt daleko idące, przy czym jednocześnie Trybunał Arbitrażowy ad hoc orzekł, że kwestia ustalenia nowej ceny kontraktowej będzie rozstrzygnięta w dalszym etapie postępowania”.
Polska spółka uważa, że dotychczasowa cena kontraktowa nie odpowiadała cenie rynkowej, dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w kontrakcie jamalskim możliwości renegocjacji ceny. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, a w lutym 2016 r. złożyła pozew przeciwko Gazpromowi.
Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebraćco najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.
„Strategia PGNiG zakłada konsekwentną dywersyfikację źródeł i kierunków dostaw surowca. W ten sposób Spółka wzmacnia swoją pozycję konkurencyjną przy jednoczesnym zapewnianiu bezpieczeństwa rynku gazu w Polsce. Dla PGNiG kluczowa jest budowa połączenia gazowego Baltic Pipe, które od 2022 r. pozwoli sprowadzać do Polski gaz wydobywany w Norwegii, gdzie Spółka od 10 lat rozwija własne wydobycie i posiada udziały w 21 koncesjach. PGNiG prowadzi również import gazu skroplonego (LNG). W ubiegłym roku stanowił on 13 proc. portfela importowego PGNiG. LNG dostarczyły firmy z Kataru, Norwegii i USA.
We wtorek w Waszyngtonie PGNiG podpisało porozumienia z dwiema z amerykańskimi firmami – Venture Global LNG oraz Port Arthur LNG dotyczących eksportu amerykańskiego gazu skroplonego do Polski w okresie kolejnych 20 lat. Firmy te mają uruchomić terminale eksportowe w latach 2022-23. Polska spółka sprowadzi od nowych partnerów po 2 mln ton gazu rocznie, czyli po regazyfikacji – 5,5 mld m sześć. To ok. jedna trzecia polskiego zapotrzebowania na ten surowiec.
Jak mówił podczas konferencji w Waszyngtonie, po podpisaniu porozumień prezes polskiej spółki gazowej, właśnie w 2022 r. wygasa długoterminowy kontrakt, z rosyjskim Gazpromem. Jak mówił, dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych będą więc „doskonałym substytutem w momencie zakończenia dostaw z kontraktu jamalskiego” i oznaczają uniezależnienie się Polski od dostaw gazu z Rosji.
„Raz na zawsze została podjęta decyzja: nie będziemy zawierać kontraktów, uzależniających nas od jakiegokolwiek dostawcy, a zwłaszcza od tego, który okazał się przez ostatnie 15 lat obowiązywania kontraktu, po prostu dla nas absolutnie niewiarygodny” – zaznaczył.
„Od 2022 roku, daty absolutnie przełomowej dla gazownictwa krajowego, możemy z odwagą patrzeć w przyszłość” – mówił prezes PGNiG.Waszyngton zwraca uwagę na silną opozycję USA wobec rosyjskich gazociągów