#heheszki #finanse #bankowosc
Monthly Archives: maj 2019
Agora zwolniła 147 pracowników drukarni, rozmawia o sprzedaży maszyn.
W ramach zwolnień grupowych Agora pożegnała się ze 147 pracownikami drukarni w Pile i Tychach. Zakłady zostaną w najbliższym czasie zamknięte, a znajdujące się tam urządzenia sprzedane. – Na pewno na rynku drukarskim jest popyt na części do maszyn.
PGNiG podało wyniki finansowe. Ponad 1 mld zł zysku netto
psav zdjęcie główneSkonsolidowana EBITDA PGNiG w pierwszym kwartale 2019 roku spadła do 2,17 mld zł z 2,67 mld zł rok wcześniej.
Skonsolidowany wynik EBIT wyniósł 1,38 mld zł, podczas gdy rok wcześniej wynosił 2 mld zł.
Skonsolidowane przychody w pierwszym kwartale wyniosły 12,75 mld zł, podczas gdy rok temu były na poziomie 10,91 mld zł.
Skonsolidowane przychody w pierwszym kwartale 2019 roku wyniosły 14,34 mld zł, podczas gdy rok temu były na poziomie 13,25 mld zł.
Powyższe liczby są zgodne z szacunkami, które PGNiG opublikował 29 kwietnia.
„Na wynik grupy istotny wpływ miał wysoki koszt zakupu paliwa ze Wschodu. Jednak, dzięki importowi paliwa z innych kierunków – w szczególności LNG – udało się nam ograniczyć niekorzystne skutki kontraktu jamalskiego. To są wymierne efekty realizacji naszej strategii uwalniania się od jednego, monopolistycznego dostawcy i budowania zróżnicowanego portfela wiarygodnych partnerów” – powiedział prezes Piotr Woźniak, cytowany w komunikacie prasowym PGNiG.psav video target
Dług netto grupy PGNiG na koniec pierwszego kwartału wynosił -0,6x, podczas gdy w czwartym kwartale sięgał -0,2x.
Wydatki inwestycyjne grupy na koniec marca wynoszą 1,07 mld zł, w tym 410 mln zł w segmencie dystrybucji, 340 mln zł w segmencie poszukiwania i wydobycia, a 300 mln zł w wytwarzaniu.
SEGMENT POSZUKIWANIE I WYDOBYCIE
Podobnie jak w poprzednich kwartałach, segment Poszukiwanie i Wydobycie miał najwyższy udział w EBITDA grupy, na poziomie 60 proc. W ujęciu kwotowym wynik wyniósł 1,30 mld zł wobec 1,38 mld zł przed rokiem.
Było to konsekwencją spadku cen notowań rynkowych ropy i gazu. Kurs ropy Brent liczony w dolarach amerykańskich za baryłkę był o 6 proc. niższy niż przed rokiem, a cena gazu na Rynku Dnia Następnego na Towarowej Giełdzie Energii spadła o 12 proc. rok do roku.
SEGMENT OBRÓT I MAGAZYNOWANIE
EBITDA segmentu Obrót i Magazynowanie w pierwszym kwartale 2019 roku wyniosła -0,07 mld zł wobec 0,18 mld zł przed rokiem.
Na obniżenie wyniku wpłynął przede wszystkim wzrost kosztu pozyskania paliwa gazowego z importu, który był o 17 proc. wyższy niż przed rokiem. Wysokie ceny gazu z importu były szczególnie odczuwalne w przypadku paliwa importowanego z kierunku wschodniego.
Dziewięciomiesięczna średnia cena ropy naftowej Brent w dolarach za baryłkę, wpływająca na cenę w kontrakcie jamalskim, była o jedną trzecią wyższa niż przed rokiem.
Negatywny wpływ tego czynnika na wynik segmentu spółce udało się częściowo ograniczyć przez zastąpienie surowca ze Wschodu paliwem pochodzącym z innych kierunków – przede wszystkim dostawami gazu skroplonego (LNG) oraz gazu z Zachodu i Południa.
Wolumen dostaw LNG do Terminalu w Świnoujściu w pierwszym kwartale 2019 roku osiągnął 727 mln m sześc. paliwa (po regazyfikacji) i był wyższy o 44 proc. niż przed rokiem.
Z kolei import z Zachodu i Południa wyniósł 1,15 mld m sześc. – ponad trzykrotnie więcej niż w tym samym okresie 2018 roku. Wolumen dostaw ze Wschodu w pierwszym kwartale 2019 r. sięgnął 1,79 mld m sześc., a zatem był o 40 proc. mniejszy niż rok wcześniej.
Przychody segmentu ze sprzedaży wyniosły 11,69 mld zł i były o 15 proc. wyższe niż rok wcześniej. Wpłynął na to m.in. wynik na transakcjach zabezpieczających zakup i sprzedaż gazu oraz wzrost o 2,5 proc. średniej ceny za paliwo gazowe w nowej taryfie detalicznej obowiązującej od 15 lutego 2019 roku.
Wolumen sprzedaży gazu w segmencie wyniósł 9,9 mld m sześc., tyle samo co rok wcześniej. Stabilizacja sprzedaży była z jednej strony konsekwencją stosunkowo wysokich temperatur (najcieplejszy kwartał od 4 lat), co ograniczyło zapotrzebowanie na paliwo do celów grzewczych, z drugiej – efektem dynamicznego wzrostu sprzedaży gazu przez PST do 1,35 mld m sześc. (+35 proc. r/r).
SEGMENT DYSTRYBUCJA
Segment wypracował EBITDA na poziomie 0,58 mld zł wobec 0,76 mld zł rok wcześniej. Udział dystrybucji w skonsolidowanej EBITDA Grupy wyniósł 27 procent.
Na wynik segmentu wpływ miało obniżenie o 5 proc. stawki taryfy dystrybucyjnej, która zaczęła obowiązywać od 15 lutego tego roku. Dodatkową przyczyną były warunki pogodowe – średnia temperatura kwartalna była o prawie 3 stopnie Celsjusza wyższa niż przed rokiem. Był to najcieplejszy pierwszy kwartał w ostatnich czterech latach.
W konsekwencji wolumen dystrybuowanego gazu zmalał o 8 proc. – do 3,88 mld m sześc. z 4,22 mld przed rokiem.
SEGMENT WYTWARZANIE
Wskaźnik EBITDA segmentu Wytwarzanie nie zmienił się w porównaniu z sytuacją sprzed roku i wyniósł 0,4 mld zł, co przekłada się na 18 proc. udziału w skonsolidowanej EBITDA grupy.
Podobnie jak w przypadku Obrotu i Magazynowania oraz Dystrybucji, na wynik segmentu istotny wpływ miały stosunkowo wysokie temperatury I kwartału. Ich efektem był spadek wolumenu sprzedaży ciepła o prawie 11 proc. r/r – do 16,97 PJ.
Na podobnym poziomie jak przed rokiem pozostał wolumen sprzedaży energii elektrycznej, który wyniósł 1,51 TWh. Jednak ze względu na wyraźny wzrost notowań energii elektrycznej, przychody z jej sprzedaży wzrosły rok do roku o 38 procent. >>> Czytaj też: Spadł import gazu z Rosji. PGNiG podało najnowsze dane
Jestem złym człowiekiem……
Jestem złym człowiekiem…
Podpieprzyłem do „bezpieczeństwa” pracowników oddziału banku, którzy wymieniają się hasłami do swoich kont i przekazują sobie dane klientów 😐
Biedna kobita plącze się w zeznaniach nie wiedząc, że nie tylko nagrywałem rozmowę z pracownikami ale nawet ich informowałem o zamiarze nagrywania 😛
#bank #banki #finanse #bezpieczenstwo #itsecurity #security #it #korpo #korposwiat
Wzrost napięć na Bliskim Wschodzie powoduje zwyżkę cen ropy naftowej
psav zdjęcie główneOstatnie dni przynosiły niepokojące doniesienia z tego regionu. U wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich kilka tankowców stało się celem ataków, natomiast Arabia Saudyjska poinformowała o atakach dronowych na jej instalacje naftowe. Oba wspomniane kraje sugerują, że za atakami może kryć się Iran, który nieoficjalnie wspiera lokalne bojówki m.in. w Jemenie, Iraku czy Syrii. Chociaż te sugestie nie zostały w żaden sposób potwierdzone, to nie ulega wątpliwości, że takie działania Iranu są prawdopodobne po tym, jak na ten kraj zostały narzucone nowe, zaostrzone sankcje ze strony Stanów Zjednoczonych. Iran miałby interes w uderzeniu w sojuszników USA w regionie, takich jak Arabia Saudyjska i ZEA. Wzrost napięć na Bliskim Wschodzie pozytywnie wpływa na notowania ropy naftowej. Cena amerykańskiej ropy WTI przekroczyła z powrotem poziom 62 USD za baryłkę, podczas gdy notowania europejskiej ropy Brent powróciły ponad 72 USD za baryłkę. Jeśli sytuacja się nie ustabilizuje, to sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej może pozostać ważnym argumentem dla kupujących ropę. W obliczu powyższych wydarzeń, inwestorzy praktycznie zignorowali dane dotyczące zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. A te sprzyjały stronie podażowej. Departament Energii USA poinformował, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy w tym kraju wzrosły o imponujące 5,4 mln baryłek, podczas gdy jeszcze na początku tygodnia szacowano ich zniżkę. Całkowity poziom zapasów znalazł się na poziomie 472 mln baryłek, co jest najwyższym poziomem od 2017 roku. Te informacje są negatywnym sygnałem, świadczącym o rozczarowującym popycie na ropę naftową w Stanach Zjednoczonych. Na razie widać jednak, że polityka odgrywa na tym rynku dużo ważniejszą rolę, a raporty są spychane na drugi plan.
Saga o Huawei napędza wzrost obaw o relacje w handlu USA-Chiny. Na giełdach spadki
psav zdjęcie głównePrezydent USA Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie zabraniające amerykańskim sieciom teleinformatycznym nabywania i użytkowania sprzętu od firm mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ocenia się, że jest ono skierowane głównie właśnie przeciwko chińskiemu koncernowi Huawei.
Stany Zjednoczone, podobnie jak kilka innych krajów, podejrzewają, że sprzęt i oprogramowanie Huawei może być wykorzystywane do celów szpiegowskich. Huawei stanowczo temu zaprzecza.
„To, co ostatnio dzieje się na rynkach, wskazuje, że napięcia w handlu pomiędzy USA a Chinami nie osiągnęły jeszcze +najwyższego poziomu+” – mówi ekonomista Citigroup Cesar Rojas.
Dodaje, że przedłużenie napięć w sporze handlowym USA-Chiny może spowolnić a nawet zaszkodzić innym rozmowom o handlu, m.in. negocjacjom USA z UE.
A tymczasem w czwartek w Europie o 22 proc. spada kurs akcji spółki Thomas Cook, najniżej od 2012 r. Brytyjski tour operator spodziewa się wyzwań w tym sezonie letnim. Analitycy Jefferies podali, że Thomas Cook obniżył swój guidance Ebit na 2019 r. co najmniej o 35 proc. w stosunku do konsensusu.
Na giełdzie we Frankfurcie mocno zyskuje Thyssenkrupp: 7,2 proc. Agencja Reuters podała, że fińska firma Kone rozważa możliwość złożenia oferty na dział produkcji dźwigów. Firma współpracuje w tej sprawie z ekspertami Bank of America Merrill Lynch. Akcje Kone na giełdzie w Helsinkach zwyżkują o 5 proc., najmocniej od niemal 8 miesięcy.
O 1,1 proc. na giełdzie w Zurychu drożeją akcje spółki LafargeHolcim.
Na rynku walutowym kurs euro rośnie o 0,1 proc. do 1,1207 USD.
Rentowność 10-letnich UST spada o 1 pb do 2,36 proc.
Ropa na NYMEX drożeje o 0,5 proc. do 62,37 USD/b.
Indeksy w Europie – godz. 09.25
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%)
Euro Stoxx 50 Strefa euro 3373,34 -0,37
DAX Niemcy 12073,01 -0,22
FTSE 100 W.Brytania 7279,72 -0,24
CAC 40 Francja 5358,72 -0,29
IBEX 35 Hiszpania 9153,50 -0,26
FTSE MIB Włochy 20779,37 -0,40
Na razie nie ma czynników sprzyjających wzrostom cen miedzi
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 0,15 proc. do 2,7395 USD za funt.
„Słabnie chiński popyt na miedź, bo przetwórcy miedzi ograniczyli w kwietniu swoją aktywność. Do tego spada sprzedaż samochodów, w których produkcji też używa się miedzi” – piszą w swoim raporcie analitycy Citic Futures Co.
Tymczasem nadal rozgrzana jest atmosfera wokół sporu handlowego pomiędzy USA a Chinami, a do tego prezydent USA Donald Trump „przeniósł swoją uwagę” m.in. na Huawei Technologies Co, co nie ułatwi rokowań handlowych pomiędzy obu mocarstwami.
Trump podpisał w środę rozporządzenie zabraniające amerykańskim sieciom teleinformatycznym nabywania i użytkowania sprzętu od firm mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ocenia się że jest ono skierowane głównie właśnie przeciwko chińskiemu koncernowi Huawei.
Stany Zjednoczone, podobnie jak kilka innych krajów, podejrzewają, że sprzęt i oprogramowanie Huawei może być wykorzystywane do celów szpiegowskich. Huawei stanowczo temu zaprzecza.
Podczas poprzedniej sesji miedź na LME zakończyła handel na poziomie 6.085,00 USD za tonę, zyskując 58 USD. Do wzrostów notowań metalu przyczyniła się informacja, że prezydent USA Donald Trump gotów jest opóźnić swoją decyzję o nałożeniu ceł na import samochodów maksymalnie o 6 miesięcy.
W USA dużo ropy, mało benzyny. Na Bliskim Wschodzie ropa zyskuje
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 62,40 USD, po zwyżce ceny o 0,60 proc.
Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 72,16 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 0,74 proc.
Na giełdzie paliw w Szanghaju ropa zdrożała o 1,1 proc. do 506,3 juana za baryłkę.
W USA wprawdzie wzrosły zapasy ropy, ale benzyny jest mniej, a sezon wakacyjnych wyjazdów coraz bliżej.
Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 5,43 mln baryłek do 472,04 mln baryłek – poinformował amerykański Departament Energii (DoE). Rynek oczekiwał spadku o 1,2 mln baryłek.
Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 1,12 mln baryłek do 225,02 mln baryłek. To ponad trzykrotnie mocniejszy spadek zapasów benzyny niż oczekiwano na rynku.
Tymczasem na Bliskim Wschodzie utrzymuje się napięta sytuacja. Kilka dni wcześniej doszło do działań sabotażowych skierowanych wobec tankowców i statków handlowych. Nastąpił też atak dronów na infrastrukturę naftową w Arabii Saudyjskiej.
Teraz Saudyjczycy podają, że wznawiają pracę dwie przepompownie ropy naftowej, obsługujące największy w kraju ropociąg Wschód-Zachód, które zostały wcześniej zaatakowane przez drony załadowane materiałami wybuchowymi. Do ataków przyznali się jemeńscy rebelianci Huti.
Z kolei USA ewakuują swój personel z Iraku. Amerykański Departament Stanu zarządził wyjazd z Iraku amerykańskich „pracowników rządowych niepełniących kluczowych funkcji” – podała ambasada Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie.
Siły zbrojne USA po raz kolejny ostrzegły też przed możliwymi zagrożeniami ze strony Iranu dla swoich żołnierzy w Iraku.
Administracją prezydenta USA Donalda Trumpa z początkiem maja zaczęła mocniej egzekwować sankcje na eksport irańskiej ropy. W ten sposób władze w Waszyngtonie chcą ograniczyć rozrastające się wpływy Iranu na Bliskim Wschodzie i zmusić go do ustępstw, m.in. w sprawie programu atomowego.
W ten weekend komitet techniczny i monitorujący sytuację na rynkach paliw – z OPEC – spotkają się w Jeddah, w Arabii Saudyjskiej, aby ocenić jak wyglądają rynki ropy naftowej przed ministerialnym spotkaniem kartelu, w czerwcu, na którym zapadnie decyzja czy OPEC przedłuży cięcia produkcji ropy na II połowę 2019 r.
Ropa w USA zyskała podczas 2 poprzednich sesji 1,6 proc.
DZIEŃ NA GPW: Zwyżka indeksów; w WIG20 najwięcej zyskał PGE
psav zdjęcie główneWIG20 wzrósł na środowym zamknięciu o 0,2 proc. do 2.169,18 pkt., WIG zwyżkował 0,3 proc. do 56.373,36 pkt., mWIG40 zyskał 0,4 proc. do 3.934,66, a sWIG80 poszedł w górę 0,5 proc. do 11.700,40 pkt.
Z indeksów sektorowych wyróżnił się WIG-Energia, który wzrósł o 4,0 proc.
Obroty na GPW wyniosły 745 mln zł, z czego 593 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
Około godz. 17.15 niemiecki indeks DAX zyskuje 0,7 proc., a S&P500 zwyżkuje 0,3 proc.
W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty podczas środowej sesji, były: PGE – o 5,2 proc., PGNiG – o 4,4 proc. i Lotos – o 4,1 proc. Akcje Tauronu zyskały 2,3 proc.
W trakcie sesji minister energii Krzysztof Tchórzewski poinformował, że „nie zapadły żadne decyzje dotyczące aktywów Tauronu Wydobycie, trwa poszukiwanie rozwiązań i źródeł finansowania dla tego segmentu”.
Wiceprezes zarządu Tauronu Kamil Kamiński w trakcie sesji poinformował ponadto, że spółka prowadzi rozmowy z partnerami na temat rozwoju morskich farm wiatrowych. Tauron szuka partnera z koncesją, z udziałem Skarbu Państwa.
W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły, były: PZU (o 2,2 proc.), PKO BP (o 1,3 proc.) i Pekao (o 1,2 proc.).
PKO BP przed środową sesją poinformował, że skonsolidowany zysk netto w I kw. 2019 wyniósł 862 mln zł, wobec konsensusu PAP Biznes na poziomie 829,1 mln zł – rok wcześniej Grupa PKO BP miała 757 mln zł zysku netto.
„Wyniki oceniamy pozytywnie. 14-proc. wzrostu zysku netto rok do roku wygląda atrakcyjnie wobec ok. 20 proc. spadku oczekiwanego przez nas dla całego sektora bankowego” – powiedział PAP Biznes analityk Erste Securities, Mateusz Krupa.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się w środę: Unimot – wzrost o 12,8 proc., Neuca – w górę o 7,9 proc., ATM Grupa – ze zwyżką o 7,5 proc., Oponeo. pl – na plusie o 6,2 proc., i BOŚ – w górę o 4,8 proc.
Unimot po wtorkowej sesji poinformował, że w I kw. 2019 miał 16,2 mln zł skonsolidowanego zysku netto, podczas gdy rok wcześniej miał 1,7 mln zł straty. Przepływy operacyjne wyniosły +38,8 mln zł, a w I kw. 2018 zamknęły się kwotą: -9,2 mln zł.
W trakcie sesji BOŚ podał, że podtrzymuje cele ze strategii do 2021 roku i zakłada, że w kolejnych kwartach również będzie udzielać kredytów za około 1 mld zł, przy jednoczesnym spadku kosztów ryzyka.
BOŚ poinformował przed środową sesją, że miał w I kw. 2019 roku 17,1 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 16,3 mln zł przed rokiem.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się w środę: Elektrobudowa – spadek o 11,3 proc., Stalprodukt – w dół o 8,3 proc., i Kania – ze zniżką o 6,9 proc. Spadły również akcje Polimeksu – o 4,6 proc.
Przed środową sesją Polimex podał, że miał w I kw. 2019 17,9 mln zł skonsolidowanej straty netto, podczas gdy rok wcześniej strata netto wyniosła 1,1 mln zł. Przepływy operacyjne zamknęły się kwotą: -26,1 mln zł, a w I kw. 2018 +85,6 mln zł.
Nadchodzi fala głodowych emerytur w Polsce. Skutki mogą być katastrofalne
W 2020 r. liczba osób otrzymujących świadczenie niższe od minimalnego osiągnie poziom ok. 315 tys. W 2025 r. problem będzie dotyczył już 0,5 mln emerytów, a w 2030 r. liczba pozbawionych prawa do najniższego świadczenia może sięgać 650 tysięcy – szacuje Federacja Przedsiębiorców Polskich…
35 tys. zł kary dla natrętnych telemarketerów
Spółka Smak i Zdrowie (dawniej Philipiak Polska) została ukarana za dzwonienie do konsumentów mimo, że nie miała na to ich zgody. UOKiK nałożył na spółkę grzywnę 35 tys. zł. Każdy przedsiębiorca dzwoniący
Największy polski bank podał wyniki finansowe. Zysk rośnie w dwucyfrowym tempie
psav zdjęcie główne”W I kwartale 2019 roku Grupa PKO Banku Polskiego SA zrealizowała zysk na poziomie 862 mln zł, tj. o blisko 14% wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ponad dwucyfrowy wzrost zysku netto determinowany był przez:
1) poprawę wyniku na działalności biznesowej, który osiągnął poziom 3 494 mln zł (+9% r/r), głównie w efekcie wzrostu wyniku z tytułu odsetek o 11% r/r, zrealizowanego dzięki wzrostowi wolumenów oraz marży odsetkowej,
2) wzrost kosztów działania (wzrost o 7% r/r), głównie regulacyjnych związanych ze wzrostem obciążenia składkami na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG),
3) stabilny poziom wyniku z tytułu odpisów i utraty wartości, przy spadku kosztu ryzyka do poziomu 0,57%” – czytamy w raporcie.
Wynik z tytułu odsetek wyniósł 2 455 mln zł wobec 2 212 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 746 mln zł wobec 737 mln zł rok wcześniej.
Koszty odsetkowe wyniosły w I kw. br. 603 mln zł i w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku były wyższe o 67 mln zł. Wyższy poziom kosztów odsetkowych był głównie efektem wzrostu kosztów bazy depozytowej o 34 mln zł r/r, związanego z pozyskaniem środków na lokatach terminowych (lokata niepodległościowa i lokata urodzinowa).
„Marża odsetkowa wzrosła o około 0,07 pkt proc. r/r do poziomu 3,43% na koniec I kwartału 2019 roku. Średnie oprocentowanie należności kredytowych Grupy PKO Banku Polskiego SA na koniec I kwartału 2019 roku wyniosło 4,72%, a średnie oprocentowanie depozytów ogółem ukształtowało się na poziomie 0,69%, wobec odpowiednio 4,55% i 0,74% na koniec I kwartału 2018 roku” – czytamy dalej.
Aktywa razem banku wyniosły 325,83 mld zł na koniec I kw. 2019 r. wobec 324,25 mld zł na koniec 2018 r.
„W efekcie działań podejmowanych również w I kwartale 2019 roku nastąpił wyraźny wzrost skali działania r/r:
• suma aktywów osiągnęła poziom blisko 326 mld zł (+31 mld zł r/r),
• finansowanie udzielone klientom zwiększyło się do 234 mld zł (+17 mld zł r/r),
• depozyty klientów wzrosły do 237 mld zł (+23 mld zł r/r)” – czytamy dalej w raporcie.
W I kwartale 2019 roku grupa zachowała wysoki udział w rynku kredytów i oszczędności na poziomie odpowiednio 17,6% i 17,9%, umocniła pozycję lidera rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych i osiągnęła udział w rynku w wysokości 21,8% oraz zajmowała pierwszą pozycję na rynku sprzedaży kredytów mieszkaniowych dla osób fizycznych z udziałem blisko 27%, w I kwartale 2019 roku udzieliła kredytów na kwotę 3,5 mld zł, podano także.
Udział ekspozycji z rozpoznaną utratą wartości wyniósł 4,6% w I kw. br. wobec 5,4% rok wcześniej.
W I kwartale 2019 roku koszty działania wyniosły 1 685 mln zł i były wyższe o 7% r/r. Ich poziom był determinowany w głównej mierze przez: wzrost o 20 mln zł, tj. o 2,7% kosztów świadczeń pracowniczych oraz spadek o 21 mln zł, tj. o 6,3% kosztów rzeczowych, podał też bank.
„Efektywność działania Grupy PKO Banku Polskiego SA mierzona wskaźnikiem C/I w ujęciu rocznym ukształtowała się na poziomie 44,1% i poprawiła się o 1,2 pkt proc. r/r, za sprawą poprawy wyniku na działalności biznesowej (+9% r/r), przy wzroście kosztów działania (+7% r/r)” – podkreślono w raporcie.
Na koniec I kwartału 2019 roku łączny współczynnik kapitałowy Grupy PKO Banku Polskiego SA ukształtował się na poziomie 18,36%, a współczynnik kapitału Tier I na poziomie 17,03% i w porównaniu do końca 2018 roku spadły o 0,5 pkt proc.
„Spadek współczynników kapitałowych w I kwartale 2019 roku w porównaniu do końca 2018 roku jest głównie efektem wzrostu wymogów w zakresie funduszy własnych o około 0,3 mld zł w wyniku wzrostu portfela należności gospodarczych i konsumpcyjnych oraz wzrostu kursów walut, jak również jednoczesnego obniżenia funduszy własnych o około (-)0,4 mld zł, na co główny wpływ miały:
• zastosowanie MSSF 16 od 1 stycznia 2019 roku, które skutkowało wzrostem wymogów 0,08 mld zł oraz obniżeniem funduszy własnych o około (-)0,11 mld zł z tytułu spisania prawa wieczystego użytkowania gruntów, co wpłynęło na zmniejszenie łącznego współczynnika kapitałowego o około 15 pb oraz współczynnika kapitału Tier I o około 14 pb,
• obniżenie zysków zatrzymanych o około (-)0,09 mld zł z tytułu zmiany wskaźnika amortyzacji straty MSSF 9 (na koniec grudnia 2018 roku wynosił on 95%, obecnie 85%),
• spadek wyceny papierów wartościowych wycenianych do wartości godziwej przez kapitały o (-)0,3 mld zł” – czytamy też w raporcie.
Wskaźnik ROE netto wyniósł 10,1% wobec 9,5% rok wcześniej, zaś ROA netto – odpowiednio: 1,2% wobec 1,1%.
W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2019 r. wyniósł 737 mln zł wobec 614 mln zł zysku rok wcześniej.
PKO Bank Polski jest liderem polskiego sektora bankowego. Akcje banku od listopada 2004 r. notowane są na GPW. >>> Czytaj też: Ekspercki raport: połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos będzie korzystne dla obu fir
Zmiany OFE z perspektywy giełdy: Straciliśmy zaufanie do rynku kapitałowego
psav zdjęcie główne„Reforma emerytalna sprzyja dywersyfikacji, jeśli nie podobają nam się metody zarządzania naszymi pieniędzmi, możemy zmienić zarządzających nimi. Zgodnie z podstawową zasadą zarządzania aktywami, nie wrzuca się wszystkich jajek do jednego koszyka. A my właśnie stworzyliśmy dodatkowy koszyk”- zaznacza Markiewicz.„Często nie ma jednego czynnika katastrofy, na rynku kapitałowym jest tak samo. Likwidacja OFE nie jest jedynym powodem spadku zaufania do giełdy”- dodaje.psav video target
Rekordowy kwartał PZU. Zysk przekroczył oczekiwania analityków
psav zdjęcie główneOczekiwania dziewięciu biur maklerskich co do wyniku netto za pierwszy kwartał wahały się od 642 mln zł do 732 mln zł.
Składka przypisana brutto grupy w pierwszym kwartale 2019 roku wzrosła do 5.901 mln zł z 5.831 mln zł rok wcześniej. Składka okazała się zgodna z oczekiwaniami analityków, którzy liczyli, że wyniesie ona 5.949,6 mln zł (w przedziale oczekiwań 5.889,2 – 6.039 mln zł).
Odszkodowania netto w pierwszym kwartale wyniosły 3.958 mln zł, podczas gdy rok wcześniej były na poziomie 3.626 mln zł. Odszkodowania były 2 proc. wyższe niż szacunki analityków. Rynek spodziewał się odszkodowań na poziomie 3.874,7 mln zł, w przedziale oczekiwań 3.765-4.004,7 mln zł.
Dochody z działalności inwestycyjnej (bez uwzględnienia kosztów odsetkowych) w pierwszym kwartale 2019 roku wyniosły 2.496 mln zł, czyli były 7 proc. wyższe niż zakładał konsensus na poziomie 2.335,4 mln zł (w przedziale oczekiwań 2.190 – 2.493 mln zł).
Koszty w pierwszych trzech miesiącach 2019 roku wyniosły 2.413 mln zł, czyli były 4 proc. niższe niż oczekiwano (2.514,8 mln zł). Prezes PZU: Wypracowaliśmy rekordowy
przypis składkiWypracowaliśmy
rekordowy przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco
zwiększając wynik netto – komentuje wyniki grupy PZU SA prezes Paweł
Surówka. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze
inwestycji – dodaje.”Wyniki I kwartału to dowód realizacji
przyjętej i ogłoszonej przez nas strategii na lata 2017-2020″ – mówi
cytowany w komunikacie spółki prezes PZU SA. „Wypracowaliśmy rekordowy
przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco zwiększając wynik
netto. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze
inwestycji, gdzie wynik jest wyższy o ponad 50 proc., a także 46-proc.
wzrost liczby klientów w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych. Pokazuje to,
że Grupa PZU ma solidne fundamenty i bardzo dobre perspektywy na cały
2019 r.” – zaznaczył.
Jak informuje Surówka, oprócz działań skupionych na rentownym
wzroście i budowie wartości grupy dla akcjonariuszy, w pierwszym
kwartale tego roku konsekwentnie realizowane były projekty z obszarów
innowacji i nowych technologii. „Pozwoliło nam to na wdrożenie do
sprzedaży naszego produktu z urządzeniem PZU GO, co ogłosiliśmy na
początku bieżącego kwartału. Równie dużo wysiłków poświęciliśmy na
budowę oferty na rynku PPK” – dodaje.PZU nie będzie robić akwizycji na siłęObecnie
aktywa klientów zewnętrznych pod zarządzaniem PZU wynoszą ok. 50 mld zł
– poinformował we wtorek prezes PZU Paweł Surówka. Przypomniał, że w
strategii 2017-2020 cel wynosi 65,5 mld zł. Jak mówił, cel ten jest
możliwy do osiągnięci w przypadku akwizycji; ale nic na siłę.”Obecnie
aktywa klientów zewnętrznych pod zarządzaniem wynoszą ok. 50 mld zł.
(…) To poniżej celu założonego w strategii 2017-2020. (…) Do 2020
roku osiągniemy poziom 65,5 mld zł. Cel ten możliwy byłby do osiągnięci
tylko w przypadku akwizycji – powiedział prezes. Dodał: „Chcemy dojść do tego poziomu, ale na siłę, nie będziemy robić transakcji, by go zrealizować”.
Surówka wskazał, że PZU jest otwarte na potencjalne akwizycje, ma pieniądze i rozgląda się po rynku.
>>> Czytaj też: PZU wdraża sztuczną inteligencję przy obsłudze szkód komunikacyjnychŹródło: PAP/ ISBNews
Prezes GPW: 90 proc. przyszłych emerytów zostanie w IKE
psav zdjęcie główne- Jeśli chodzi o naszą lokalną specyfikę, mamy dość duże zmiany w otoczeniu. Po pierwsze PPK, które będą nowym strumieniem kapitału dla giełdy, po drugie OFE przekształcone w IKE, które będą źródłem większych obrotów na giełdzie – mówi prezes GPW Marek Dietl.Wyjaśnia, że IKE w porównaniu z OFE są dużo mniej regulowane – mogą zarabiać na pożyczaniu akcji czy kupować instrumenty pochodne, żeby zabezpieczać swoje pozycje – Dla nas jako giełdy likwidacja OFE to zdecydowanie korzystne rozwiązanie. OFE mają w tej chwili obrotowość portfela na poziomie 2 proc., a otwarte fundusze inwestycyjne, których rodzajem są IKE, mają obrotowość na poziomie 18 proc., czyli dwa razy większą – mówi prezes GPW. – W naszych modelach zakładamy, że 90 proc. przyszłych emerytów zostanie w IKE. Uważamy, że ci, którzy aktywnie wybrali OFE, chcą być na rynku kapitałowym – dodaje.Jak GPW będzie chciała przekonać uczestników OFE, żeby przenieśli pieniądze do IKE? Jakie zdaniem prezesa GPW są największe zagrożenia dla PPK? O tym w wywiadzie wideo poniżej.psav video target
DZIEŃ NA RYNKACH: Przepaść w handlu USA-Chiny coraz większa, gracze wolą nie angażować się na rynkach
psav zdjęcie główneSytuacja w relacjach handlowych pomiędzy obu mocarstwami odwróciła się o 180 stopni po tym, jak w piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Rozpoczęły się też przygotowania do podniesienia ceł na pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów rocznie.
Trump wskazał zaś, że „mądrze byłoby”, gdyby Chiny działały teraz, aby przypieczętować porozumienie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, bo „daleko gorsze” warunki mogą zostać im zaoferowane, gdy dojdzie do jego reelekcji w 2020 roku.
Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow poinformował z kolei, że możliwe jest jednak, iż podczas szczytu G20, który odbędzie się 28-29 czerwca w Osace, prezydent USA Donald Trump
spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, by rozmawiać o handlu.
„Rynki były wcześniej chyba w zbyt błogich nastrojach mając nadzieje na kontynuowanie rozmów handlowych USA-Chiny” – mówi Kerry Craig, globalny strateg rynkowy w JPMorgan Asset Management. Dodaje, że inwestorzy mogą się jeszcze bardziej rozczarować.
„Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby znów kupować na giełdach” – wskazuje z kolei Nick Twidale, ekonomista Rakuten Securities Australia Pty. „Jest jeszcze na rynku miejsce do dalszej korekty zanim znów nastąpi faza, że gracze rynkowi będą chcieli angażować swój kapitał” – dodaje.
Jeffrey Halley, strateg rynkowy Oanda Asia Pacific Pte., wskazuje, że globalne rynki „handlowały optymizmem i nadziejami” bardziej niż tym, jak wygląda rzeczywistość.
„Dalsze pogorszenie już i tak słabych relacji USA i Chin może zakończyć się dalszą przeceną na rynkach akcji” – ocenia.
Na rynku walutowym w poniedziałek euro rośnie o 0,05 proc. do 1,1234 USD i jest wyceniane najwyżej od 3 tygodni.
Rentowność 10-letnich UST spada o 4 pb do 2,43 proc., a niemieckich – spada o 1 pb do -0,05 proc.
Ropa na NYMEX w N.Jorku drożeje o 0,2 proc. do 61,81 USD za baryłkę.
W poniedziałek na rynkach nie ma publikacji ważnych dla graczy rynkowych danych makro, aktywni za to będą bankierzy centralni z Fed, m.in. Rosengren, Clarida i Kaplan.
Indeksy w Europie – godz. 09.30
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%)
Euro Stoxx 50 Strefa euro 3352,54 -0,25
DAX Niemcy 12003,91 -0,46
FTSE 100 W.Brytania 7207,91 0,06
CAC 40 Francja 5313,85 -0,26
IBEX 35 Hiszpania 9096,70 -0,23
FTSE MIB Włochy 20788,87 -0,41
USA i Chiny walczą w handlu, a metale przemysłowe borykają się ze spadkami cen
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 1,0 proc. do 2,7460 USD za funt.
Na giełdzie metali w Szanghaju czerwony metal staniał o 0,2 proc. do 47.650 juanów za tonę.
Tanieją też inne metale przemysłowe: na LME nikiel traci 0,9 proc., a cynk jest na minusie o 0,4 proc.
W piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Jakby tego było mało prezydent USA Donald Trump polecił rozpocząć procedurę podniesienia ceł na praktycznie cały pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów roczne, chociaż ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Inwestorzy czekają teraz na szczegóły zapowiadanych przez Chiny środków odwetowych.
Nałożenie przez USA 25-procentowych ceł na towary, w których „intensywnie” wykorzystywana jest miedź może spowodować spadek chińskiego popytu na ten metal o 0,5 proc. w ujęciu rocznym – ocenia analityk Wood Mackenzie Yanting Zhou.
Zhou dodaje, że eskalacja wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami „niemal na pewno” ograniczyłaby wzrost globalnego PKB do 2,3-2,4 proc. w 2019 r. z 2,9 proc. w 2018.
Podczas poprzedniej sesji miedź na LME zakończyła handel na poziomie 6.126,00 USD za tonę.
Na rynku ropy tyle ryzyk, że ceny nie wiedzą: rosnąć czy spadać?
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana teraz po 61,62 USD, po spadku ceny o 0,06 proc.
Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 70,80 USD za baryłkę, po zwyżce notowań o 0,25 proc.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa zdrożała w poniedziałek o 1,4 proc. do 494,4 juanów za baryłkę.
Na rynkach rosną obawy, że zaostrzająca się wojna handlowa pomiędzy USA w Chinami może poważnie zaszkodzić globalnej gospodarce, co ograniczyłoby popyt na surowce, w tym ropę naftową.
W piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Tego też dnia, po zakończeniu dwudniowych rozmów USA-Chiny, które nie przyniosły oczekiwanego przełomu w negocjacjach dot. handlu, przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer poinformował, że prezydent Donald Trump polecił „rozpocząć procedurę podniesienia ceł na praktycznie cały pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów”. Ostateczna decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.
Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow poinformował tymczasem w niedzielę, że możliwe jest, iż podczas szczytu G20, który odbędzie się 28-29 czerwca w Osace, prezydent USA Donald Trump spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, by rozmawiać o handlu.
Kuldow powiedział, że przez ostatnich kilka tygodni Chiny wycofały się z niektórych swoich zobowiązań i należy upewnić się, że Pekin wdroży obiecane zmiany.
Tymczasem na rynkach ropy spada podaż surowca. Mniej ropy dociera z Iranu, Wenezueli i Libii.
Do tego w USA maleje liczba czynnych wiertni ropy z łupków – w ub. tygodniu ubyły dwie wiertnie i jest ich obecnie 805 – wynika z danych firmy Baker Hughes. To już trzeci tydzień spadku liczby wiertni w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Na dodatek mniej ropy dociera z Morza Północnego – w połowie ub. tygodnia zamknięto norweskie pole Osenberg z powodu awarii pomp wodnych stosowanych w systemach gaśniczych platformy wydobywczej. Nieplanowany przestój ma wpływ na ok. 6 proc. całkowitej produkcji ropy w Norwegii.
Ropa w USA straciła w ub. tygodniu 0,5 proc. i zaliczyła czwarty z kolei tydzień ze spadkiem ceny. Brent zakończyła tydzień zniżką o 0,3 proc.>>> Czytaj też: Niemcy przeszarżowały. Odejście od atomu i węgla będzie je wiele kosztowało