i co myślicie że w…

i co myślicie że w październiku będzie drugi „cud na Wisłą” i Rodacy opamiętają się i nie wybiorą bolszewików..?

np. wczoraj #prezez w #radom mówił na żywo: ”

że przecież oni orientują się w sytuacji #gospodarka i nie prawdą jest, że obciążenia wzrosną, bo premier rozmawia z przedsiębiorcami w tym na antenie telewizji (chyba #tvp 🙂 i mówią mu że jest dobrze ” 🙂

DO tego bankster kraju kłamie mówiąc że składni nie wzrosną dla mikro co mają najniższe obroty do 20/30 tys rocznie, bo „składka będzie proporcjonalna”

ch..ja NIE będzie bo NIE ma takiej możlwości, nawet #ngo mają takie wyłączenia jak prowadzą osobną rachunkowość wg. specjalnych norm księgowych, których NIE ma dla mirko

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180002050 rozp. z 2018 roku

Nie dajcie się bolszewikom i kłamcom, przecież ludzie w #polska nie są tacy głupi..

Pogonić bolszewików..

#ekonomia #polityka #gospodarka #pieniadze #finanse #hahard #swiat

PKN Orlen złożył zawiadomienie do prokuratury ws. kupna spółki FX Energy

psav zdjęcie główneWedług RMF FM, które poinformowało w środę o sprawie kupna przed kilku laty FX Energy i obecnie złożonym zawiadomieniu do prokuratury, „chodzi o podejrzenie gigantycznej niegospodarności, której miały się dopuścić poprzednie zarządy spółek Orlen oraz Orlen Upstream”, a płocki koncern mógł stracić „co najmniej 300 mln zł”.
„W tej sprawie prowadzone jest postępowanie, współpracujemy z prokuraturą. Dla dobra prowadzonego śledztwa nie możemy udzielać jednak szczegółowych informacji na ten temat” – oświadczyło biuro prasowe PKN Orlen, odpowiadając w środę na pytania PAP, dotyczące złożonego do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu niegospodarności przy kupnie FX Energy.
Jak podało RMF FM, „z zawiadomienia wynika, że transakcja – sfinalizowana na przełomie 2015 i 2016 r. – była całkowicie nieopłacalna”; „kupowana przez Orlen amerykańska spółka była w fatalnej kondycji finansowej, od kilkunastu miesięcy wartość jej akcji gwałtownie spadała”.
W październiku 2015 r. PKN Orlen, za pośrednictwem swojej spółki zależnej Orlen Upstream, zawarł umowę, która rozpoczęła procedurę przejęcia całościowego pakietu akcji FX Energy, spółki notowanej wówczas na nowojorskiej giełdzie NASDAQ.
Z końcem grudnia 2015 r. płocki koncern oznajmił, iż Orlen Upstream sfinalizował nabycie FX Energy. Informował jednocześnie, że łączna kwota zapłacona za 100 proc. akcji zwykłych i 100 proc. akcji uprzywilejowanych FX Energy wyniosła ok. 83,1 mln USD, czyli ok. 324,2 mln zł, przy czym łączna wartość nabycia FX Energy, po uwzględnieniu zobowiązań kredytowych tego podmiotu, wyniosła 125 mln USD, czyli 487,6 mln zł.
Finansowanie transakcji zostało zapewnione ze środków własnych płockiego koncernu oraz dostępnych linii kredytowych. Transakcja została zatwierdzona przez urząd antymonopolowy w Polsce – UOKiK.
Wcześniej, zapowiadając jeszcze akwizycję FX Energy, PKN Orlen zwracał uwagę, iż zwiększy ona zasoby 2P (pewne i prawdopodobne) płockiego koncernu o 8,4 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (boe). Podawał przy tym, że FX Energy z siedzibą w Salt Lake City (USA) jest spółką zaangażowaną w poszukiwania i wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego, głównie w Polsce.
Działający od 2006 r. Orlen Upstream to spółka, w której PKN Orlen ma 100 proc. udziałów, powołana do poszukiwań i wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, w tym ze złóż niekonwencjonalnych. Oprócz projektów realizowanych w Polsce, Orlen Upstream działa także w Kanadzie, gdzie uzyskał dostęp do złóż ropy i gazu w 2013 r.

Rozgrywka o wielkie pieniądze z gier komputerowych. Spółki gamingowe przyciągają spekulantów

psav zdjęcie główneKapitalizacja giełdowa największej rodzimej spółki produkującej gry komputerowe i wideo, CD Projekt (CDP), przekroczyła już 24 mld zł. Tuż za nią jest grupa PlayWay, ale trudno powiedzieć, żeby deptała królowi po piętach, gdyż jej kapitalizacja wynosi ok. 1,2 mld zł. W złotej czwórce znajduje się również Ten Square Games (ok. 900 mln zł) oraz 11 bit studios (ok. 900 mln zł). To elita rodzimej branży gamingowej. W ostatnich latach pojawia się jednak coraz więcej spółek, które chciałyby wydzielić dla siebie kawałek lukratywnego biznesu, zwłaszcza na rynku alternatywnym NewConnect.Tomasz Jaroszek, właściciel portalu Doradca.tv uważa, że branża zaczyna wyrastać wręcz na naszą popisową. Jest też popularna ze względu na to, że nie ma w niej miejsca na nudę. Spółki w okresie nowych premier notują wysokie wzrosty, a niektóre, równie spektakularne korekty. – Spółki gamingowe upodobał sobie bowiem przede wszystkim kapitał spekulacyjny. Wokół tych firm stale dzieje się bowiem coś ciekawego. Inwestowanie w nie ma nic wspólnego z lokowaniem kapitału w przedsiębiorstwa sprzedające np. opony, gdzie kurs jest wolny od większych wahań. W spółkach gamingowych mamy huczne premiery nowych tytułów oraz intrygujące, nie do końca dla wszystkich zrozumiałe modele sprzedaży jak np. F2P (opierające się na udostępnianiu darmowych do pobrania gier, zarabiających na tzw. mikrotransakcjach – red.) – opowiada Tomasz Jaroszek. Analitycy Zenit Management, autorzy raportu Poland Gaming Sector wskazują, że nie wszystkie spółki gamingowe dają jednak krociowe zyski. Zwłaszcza te małe obarczone są istotnie większym ryzykiem inwestycyjnym. Jak tłumaczą nam przedstawiciele branży, wynika to głównie z powodu braku doświadczenia młodych zespołów i obiecywania inwestorom gruszek na wierzbie. Krzysztof Kostowski, szef grupy PlayWay finansującej wiele zespołów produkujących gry mówi nam, że początkujący często zachłystują się pierwszymi milionami pozyskanymi od inwestorów. Zaczynają wtedy wynajmować drogie lokale, samochody służbowe i organizować sobie wyjazdy integracyjne. Współpracujące z PlayWayem spółki mają zakaz tego typu bezsensownego wydawania pieniędzy. Michał Stępień, prezes zarządu Jujubee, wydawcy m.in. gier „Kursk” i „Realpolitiks” potwierdza, że trwonienie pieniędzy w niektórych spółkach to istotny kłopot. – Zdarza się, że firmy, którym udało się zebrać trochę kapitału, zatrudniają programistów, przeceniających swoją wartość. A ponieważ brakuje im doświadczenia, nie przewidują też pewnych stale pojawiających się problemów, najczęściej związanych z dotrzymywaniem terminów wydania gier czy przekraczaniem budżetu.>>> Czytaj też: Pegasus przejmie kontrolę nad twoim telefonem. Wystarczy nieodebrane połączenieGry to nie ropa naftowaCzasem to jednak inwestorzy są częścią problemu, bo w zdecydowanej większości wciąż nie znają się ani na branży gamingowej, ani tym bardziej na skomplikowanych modelach sprzedaży, jak np. na wspomnianym F2P. Wielu graczy giełdowych wrzuca spółki gamingowe do jednego worka. Przykład? Gdy w 2017 r. CI Games wypuściło niezbyt udaną produkcję „Sniper: Ghost Warrior 3”, wszystkie firmy na GPW tworzące gry zanotowały spadki, łącznie o prawie 7 proc. I to działa w obie strony. – Gdy któraś ze spółek osiągnie sukces, inne firmy na tym zyskują. To pewien fenomen na rodzimym poletku, który nas bardzo dziwi. Wszak jeden tytuł ma niewielki wpływ na produkcje konkurencji. To nie ropa naftowa – mówi nam Michał Stępień. Jego zdaniem to kolejne zjawisko budowane przez liczną grupę spekulantów, którzy traktują branżę jak totalizator sportowy. Czyli kupują akcje tuż przed premierą gry, licząc na złoty strzał. Gdy strzał okazuje się niecelny, szukają kolejnych produktów. Co ciekawe, tacy inwestorzy nierzadko płacą cenę za swój brak cierpliwości. – Niektóre gry zaczynają bowiem zarabiać dopiero po pewnym czasie od premiery. Często pomaga fala dobrego PR-u w mediach branżowych, strategiczna obniżka ceny, czy inne niewyjaśnione zjawiska, które w branży growej zdarzają się nader często – mówi Michał Stępień. Szef studia Jujubee uważa, że istnienie dużej grupy spekulantów wokół spółek gamingowych bywa szkodliwe i wystawia na próbę cierpliwość wierniejszych inwestorów, którzy chcą wspierać firmę stale, a nie tylko w okolicach premier. Wielu z nich panikuje, gdy tuż po premierze gry kurs, zamiast rosnąć, gwałtownie spada, bo spekulanci zbijają właśnie kokosy na napompowanej przez siebie cenie akcji.Tomasz Jaroszek twierdzi, że o ile spekulantów trudno się pozbyć z giełdy, o tyle spółki zaczynają skutecznie edukować tych wierniejszych inwestorów. Specjaliści od relacji z inwestorami zaczynają bowiem dostarczać graczom giełdowym słowniczki pojęć i definicji oraz tłumaczyć, dlaczego jedne liczby nie są tak istotne (np. liczba pobrań gry F2P) a inne już tak (np. czas spędzony przez gracza przy danej produkcji, czy częstotliwość kupowania przez niego mikrotransakcji). Dariusz Wolak, odpowiadający w spółce za relacje inwestorskie w 11 bit studios, znanego z „This War of Mine” oraz „Frostpunk” potwierdza, że w porównaniu z zagranicznymi inwestorami, polscy muszą się jeszcze sporo nauczyć. Przykładowo w zakresie tego, jak korzystać z narzędzi umożliwiających ocenę potencjału danej gry i interpretowania przedstawianych przez spółkę informacji. – Firmy coraz częściej pokazują swoim inwestorom dane statystyczne np. liczbę wzmianek o grze w internecie, wyniki wstępnych recenzji z udziałem influencerów oraz dane z list życzeń (z ang. wishlist) – mówi Dariusz Wolak. Pomocna dla inwestorów okazała się też wzrastająca liczba spółek gamingowych na giełdach. Dzięki temu gracze giełdowi mogą dokonać porównań między firmami oraz stwierdzić, która z nich ma największy potencjał. – Bardziej świadomi inwestorzy korzystają z narzędzi oferowanych przez niektóre strony internetowe np. Sensortower.com, Apptopia.com czy Mobileaction.com. Na podstawie ich rankingów pobrań gier oraz danych od spółki o wskaźniku graczy płacących za rozgrywkę, można próbować wyliczyć, ile spółka jest w stanie zarobić na danej produkcji – twierdzi Tomasz Jaroszek.>>> Czytaj też: Nowa forma cyberataku. Haker wykorzysta AI i twój głos, by ukraść tożsamośćPobożne życzeniaKontrowersyjnym sposobem na ocenę potencjału nadchodzących premier są wspomniane wcześniej wishlisty. Co to takiego? Otóż grający na komputerach osobistych często kupują produkcje przez platformę o nazwie Steam. Mogą tam wyrazić zainteresowanie nadchodzącym tytułem (dodając ją do wishlisty) i otrzymują powiadomienia, gdy gra debiutuje lub gdy jej cena zostaje obniżona. – Jak się okazuje, liczba osób dodających dany tytuł do wishlisty jest silnie skorelowana z późniejszą sprzedażą i dlatego wykorzystywanie tych danych, staje się coraz bardziej pomocne dla spółek. Z naszych wyliczeń wynika, że mediana faktycznych przychodów z gry wynosi w pierwszym półroczu od premiery średnio trzykrotność liczby osób, które dodały ją do wishlisty – przekonuje Krzysztof Kostowski. Nie zawsze jednak wishlisty bywają miarodajne. Przykładowo w 2015 r. wielu graczy dodało do wishlisty grę zagranicznego producenta Rocksteady Studios „Batman: Arkham City”. Okazało się jednak, że wersja na komputery osobiste była na tyle niedopracowana (na co zwrócili uwagę pierwsi recenzenci), że gracze wstrzymali się z zakupem. Podobnie było przez chwilę z tegorocznym „Blair Witch” od rodzimego studia Bloober Team, którego produkcja tuż po premierze obarczona była wieloma technicznymi problemami, przez co ocena gry drastycznie spadła. To doprowadziło do znacznego spadku kursu akcji (blisko o 20 proc.). Kryzys został relatywnie szybko zażegnany, gdy twórcy wypuścili tzw. łatkę (z ang. patch), naprawiającą część technicznych niedoróbek.– Wishlisty to niestety głównie pobożne życzenia i nakręcanie kursu akcji. Jeżeli bowiem gra wychodzi w niedopracowanym stanie, gracze po prostu jej nie kupią, tylko poczekają, aż produkt zostanie naprawiony. Wystarczy też, że jeden wpływowy influencer ostro skrytykuje jakąś grę, a cały plan spółki może się posypać – mówi Tomasz Jaroszek. Jego słowa potwierdza część analityków, którzy uważają, że wishlisty zamiast nakręcać sprzedaż tytułu, powodują co najwyżej tylko nakręcenie spadku kursu akcji jego producenta.Między innymi dlatego chociażby PlayWay nie poprzestaje na wishlistach i korzysta także z platformy crowdfundingowej Kickstarter, aby badać zainteresowanie swoimi tytułami. – Sprawdzamy dzięki temu, czy dany produkt ma szansę „zażreć”. Jeśli bowiem gracz jest w stanie wyłożyć chociaż trochę pieniędzy na produkcję gry, to możemy mieć prawie pewność, że nabędzie ją już po premierze – przekonuje Krzysztof Kostowski. >>> Czytaj też: Too Good To Go – aplikacja, która nie pozwala marnować żywności dostępna w KrakowieJak z dziećmiSzefowie spółek gamingowych przyznają nam, że współpraca z inwestorami nie zawsze jest usłana różami. Dodają jednak, że po części to rozumieją – wszak gdy ktoś wykłada swoje oszczędności, może mieć oczekiwania i się niecierpliwić. – I choć wydaje się to naturalne, to jednak nie pomaga nam w produkcji gier. To proces, który nawet bez głosów niezadowolenia i ponaglania, bywa bardzo stresujący – mówi Michał Stępień.Dobitnie przekonał się o tym chociażby Michał Kiciński, współzałożyciel CDP, który mówił o skutkach przytłaczającego stresu w wywiadzie dla Newsweeka. Przyznawał, że podczas okresu produkcji „Wiedźmina III: Dzikiego Gonu”, odbierając nagrodę dla przedsiębiorcy roku, był tak zestresowany rosnącymi wydatkami, oczekiwaniami inwestorów i zadłużeniem w banku, że z nerwów pękło mu więzadło w nodze. „Czułem się jak wrak człowieka” – opowiadał Kiciński, który niedługo potem opuścił branżę gamingową.W produkcji nie pomagają też inwestorzy, którzy często mają swoje, nierzadko oderwane od rzeczywistości, pomysły na grę. – Słyszymy, aby przykładowo zrobić produkcję z nowoczesnymi odrzutowcami w czasach drugiej wojny światowej. Inwestorzy nie rozumieją, że sam ogólny zarys to za mało. Produkt musi mieć określoną mechanikę, rozgrywkę i styl graficzny – przekonuje Michał Stępień. Na forach dla inwestorów jego spółki znaleźliśmy również inne pomysły inwestorów, zakończone kpiącymi przytykami w stronę producentów np. „Wątpię, aby zarząd Jujubee miał tak futurystyczną wyobraźnie jak ja” – przechwala się inwestor.Michał Stępień mówi, że często gracze giełdowi mają nierealne oczekiwania. Przykładowo budżet studia na grę „Kursk” wynosił około 2 mln zł, a – dla porównania „Wiedźmina III” – był wielokrotnie wyższy i wynosił ok. 306 mln zł. – Rzecz w tym, że w momencie premiery gry, inwestorzy mieli równie wysokie oczekiwania i pragnęli takiego samego hitu. Co jest przecież absurdalne, gdyż sukces „Wiedźmina III” zależał również w dużym stopniu od gigantycznego budżetu na promocję, którego nasz „Kursk” nie miał – żali się Michał Stępień. Jak twierdzi, to kwestia, której nie rozumieją nawet bardziej doświadczeni inwestorzy. Pytają oni szefa spółki „Czemu nie zrobicie drugiego „Angry Birds” (gry w modelu F2P, którą do dziś pobrano na urządzenia mobilne ponad 4 mld razy – red.)? Niech się sprzeda chociaż 10 proc. tego samego i będzie sukces”. – Problem w tym, że klonów tej gry powstało mnóstwo. I mało który cokolwiek zarobił – przekonuje Michał Stępień.Z kolei Krzysztof Kostowski z PlayWay ma inne doświadczenia z inwestorami. – Spotkaliśmy się na parkiecie, żeby zarabiać kasę. Mówię inwestorom, jakie gry wprowadzam i ile zarabiam, pokazując konkretne liczby. Nie udostępniam prognoz zysków, przez co część analityków podchodzi do naszej spółki z rezerwą. A potem dziwi się, dlaczego osiągamy tak dobre wyniki – mówi bez owijania w bawełnę szef PlayWaya. Jego zdaniem na giełdzie jest już wystarczająco dużo spółek, które chcą robić gry „artystyczne”. – Mnie to w ogóle nie interesuje. Artyzm produkcji rośnie, za to wyniki finansowe ciągle spadają. PlayWay ma zarabiać i wypłacać dywidendy akcjonariuszom – uważa Kostowski. Jego spółka poinformowała niedawno, że wersja mobilna gry „Car Mechanic Simulator 2018” została pobrana ponad 13,5 mln razy. Do tego tytułu gracze zakupili w sumie 1,4 mln sztuk płatnych dodatków. >>> Czytaj też: Aplikacja na receptę. Internetowi giganci będą wiedzieć nie tylko to, czego szukamy, ale na co chorujemyŁagodzenie niepowodzeńWiele spółek przestawia się na prowadzenie biznesu w sposób stricte proinwestorski. To znaczy chce wydawać jedną produkcję co kilka miesięcy, a nie tak jak to robi np. CDP, raz na kilka lat. Nawet 11 bit studios, które dotychczas skupiało się na wieloletnim dopieszczaniu jednej gry, kieruje się w stronę produkowania więcej liczby tytułów oraz finansowania innych zespołów. Ma już nawet pierwsze sukcesy – wydany przez nich „Moonlighter” firmy Digital Sun tuż po premierze trafił na listę bestsellerów portalu Steam.Jak tłumaczą nam przedstawiciele branży, nie każda spółka jest w stanie pozwolić sobie na wieloletni okres produkcji, narażając się na odpływ inwestorów. Dlatego też mniejszym spółkom jest lepiej eksperymentować z grami w modelu F2P czy tworzyć niskobudżetowych tytułów jednocześnie. Marcin Kwaśnica, prezes Cherrypick Games odpowiedzialnego np. za „My Spa Resort” mówi, że traktując produkcje jak artykuły wyjeżdżające z taśmy produkcyjnej, spółki łatwiej radzą sobie z inwestorami. – Nawet jeśli bowiem zrobimy pięć gier i cztery okażą się niewypałem, to i tak przetrwamy. Choć niewypały też można ratować. Dzięki dystrybucji cyfrowej produktów, można je na bieżąco zmieniać i reagować na oczekiwania konsumentów. Kiedy widzimy, że gra nie chwyta, to usprawniamy ją, albo bierzemy się za kolejną – tłumaczy Marcin Kwaśnica. Podobnego zdania jest szef PlayWaya, który w swojej grupie zrzesza blisko pięćdziesiąt spółek i wiele zespołów tworzących gry. – Gdy jedna produkcja się nie uda, grupa ma jeszcze kilkanaście innych. Nie do końca wyszło nam „Agony” kosztujące 3 mln zł, ale w międzyczasie odnieśliśmy nieoczekiwanie wielki sukces na bardzo tanim w produkcji „House Flipper” (produkcja kosztowała 300 tys. zł, a zarobiła 20 mln zł, w zaledwie pół roku od premiery – red.). Dzięki temu pozycja spółki nawet nie drgnęła. Wierzę, że to lekcja na przyszłość. Tak samo jak wierzę, że nasze studia, mając stabilność finansową, wymyślą kiedyś hit ma miarę „Minecrafta” (marki, którą Microsoft przejął za 2,5 mld dol. w 2014 r. – red.) – mówi Krzysztof Kostowski. Przede wszystkim jednak konkurencja wśród rodzimych spółek gamingowych oraz dążenie do stałego zadowalania inwestorów, wychodzi całej branży na dobre. – Z początku mówiło się, że hossa związana z inwestycjami w gry szybko minie. Okazało się, że to nieprawda. Branża wciąż się bowiem rozwija i jest mocna, jak nigdy dotąd, a gry stały się naszym produktem eksportowym. Patrząc w perspektywie nadchodzących lat, może być tylko lepiej – konkluduje Tomasz Jaroszek.>>> Czytaj też: Oto przyszłość klimatyzacji: chłodzenie radiacyjne, czyli zimno z kosmosu

Luka VAT w % w krajach Europy…

Luka VAT w % w krajach Europy Środkowo-Wschodniej od 2000 r.

#ekonomia #gospodarka #finanse #pieniadze #statystyka #europa #vat #podatki #rafalinski

DZIEŃ NA RYNKACH: Rynki w środę czekają tylko na decyzję z USA, a giełdy fluktuują

psav zdjęcie główneBenchmarkowy wskaźnik Stoxx Europe 600 zniżkuje o 0,2 proc. Tanieją akcje spółek motoryzacyjnych po danych o najmocniejszym w tym roku miesięcznym spadku sprzedaży aut w sierpniu.
Wskaźnik spółek motoryzacyjnych Stoxx 600 Automobiles & Parts zniżkuje o 0,5 proc. Sprzedaż aut w Europie w sierpniu spadła o 8,4 proc. To najmocniejszy miesięczny spadek sprzedaży od początku 2019 roku.
Spółka Compagnie Financiere Richemond SA, producent dóbr luksusowych, traci 2,1 proc. po rekomendacji dla jej walorów „sprzedaj”, wydanej przez analityków UBS Group.
Akcje spółki Beiersdorf zniżkują na giełdzie we Frankfurcie o 1,8 proc., a Deutsche Post spada o 1,3 proc. Na plusie są notowania spółki Wirecard – o 1,4 proc., a Covestro zyskuje 1,0 proc.
Tymczasem decydenci z amerykańskiej Rezerwy Federalnej już za kilka godzin ogłoszą decyzję Fed w sprawie polityki monetarnej.
„O godz. 20.00 poznamy decyzję Fed dotyczącą stóp procentowych w USA. Zgodnie z oczekiwaniami rynku zostaną one po raz drugi w tym roku obniżone o 25 pkt. bazowych” – pisze w komentarzu Mateusz Sutowicz, analityk rynków finansowych w Banku Millennium SA.
„Taka skala luzowania jest już w pełni zdyskontowana przez rynki i nie będzie miała wpływu na nastroje. Kluczowa będzie jednak wymowa komunikatu, a także oczekiwania bankierów centralnych co do ścieżki stóp w przyszłości, zaprezentowane w formie wykresu dot-plot” – dodaje.
Analityk Banku Millennium wskazuje, że obecnie rynki finansowe wyceniają obniżki stóp o łącznie 75 pkt. bazowych w perspektywie roku.
„Napływające dane z gospodarki USA wskazują na wciąż dobrą kondycję amerykańskiej gospodarki, choć uwidaczniają się negatywne ryzyka dla wzrostu PKB i coraz silniejszy wpływ wojen handlowych na amerykański przemysł i rynek pracy” – ocenia Sutowicz.
Dzień później – w czwartek swoje decyzje w sprawie polityki monetarnej podadzą z kolei m.in. banki centralne w Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Indonezji.
Nastroje na globalnych rynkach poprawiają się tymczasem po informacjach z Arabii Saudyjskiej, że produkcja ropy do końca września zostanie przywrócona do stanu, jaki istniał przed sobotnimi atakami na dwie saudyjskie rafinerie. Takie zapewnienie przekazał we wtorek minister energetyki Arabii Saudyjskiej książę Abdel Aziz ibn Salman.
Z kolei chińscy urzędnicy niższego szczebla w środę mają być w Waszyngtonie, aby przygotować grunt pod rozpoczęcie kolejnej rundy negocjacji handlowych USA-Chiny. Do USA przybywa wiceminister finansów Chin Liao Min.
Wizyta Liao ma służyć przygotowaniom do 13. rundy negocjacji wysokiego szczebla, która planowana jest na początku października.
W środę na rynku walutowym japoński jen jest wyceniany po 108,19 za 1 USD, niżej o 0,1 proc. Zniżkuje brytyjski funt – o 0,2 proc. do 1,2469 USD, a euro jest kupowane po 1,1059 USD, w dół o 0,1 proc.
Rentowność 10-letnich UST wynosi 1,78 proc., w dół o 2 pb, a 2-letnich spada o 2 pb do 1,71 proc.
Ropa na NYMEX tanieje o 0,25 proc. do 59,26 USD/b.
Złoto jest na stabilnym poziomie 1.501,93 USD za uncję.
Indeksy w Europie – godz. 09.25
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3521,61 0,01 DAX Niemcy 12366,14 -0,05 FTSE 100 W.Brytania 7329,62 0,13 CAC 40 Francja 5609,03 -0,12 IBEX 35 Hiszpania 9022,70 0,21 FTSE MIB Włochy 21830,01 0,13

Rozłam w ZM Henryk Kania. Zarządca złożył wniosek do prokuratury ws. członków zarządu

psav zdjęcie główne”[…] zarządca, ustanowiony dla spółki w przyspieszonym postępowaniu układowym, złożył do Prokuratury Rejonowej Katowice – Południe w Katowicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw z wnioskiem o ściganie, w którym zawiadomił o możliwości popełnienia przez członków zarządu spółki następujących przestępstw 1) przestępstwa z art. 284 § 1 k.k. polegającego na przywłaszczeniu cudzej rzeczy ruchomej w postaci serwera spółki oraz danych znajdujących się na nim, co uniemożliwiło prowadzenie przez spółkę działalności; 2) przestępstwa z art. 268 § 2 i 3 k.k. polegającego na nieuprawnionym zniszczeniu, uszkodzeniu, usunięciu lub zmianie zapisów (na informatycznym nośniku danych) istotnych informacji albo udaremnieniu lub znacznym utrudnieniu osobie uprawnionej zapoznanie się z tymi informacjami, co wyrządziło znaczną szkodę majątkową spółce; 3) przestępstwa z art. 268a § 1 i 2 k.k. polegającego na nieuprawnionym niszczeniu, uszkadzaniu, usuwaniu, zmienianiu lub utrudnianiu dostępu do danych informatycznych albo podejmowaniu czynności, które w istotnym stopniu zakłócają lub uniemożliwiają automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych, czym wyrządzono znaczną szkodę majątkową spółce; 4) przestępstwa z art. 276 § 1 k.k. polegającego na doprowadzeniu do zniszczenia, ukrycia lub usunięcia dokumentów spółki znajdujących się na jej serwerze, przez osoby które nie miały prawa wyłącznie nimi rozporządzać; 5) przestępstwa z art. 303 § 1 i 2 k.k. polegającego na wyrządzeniu szkody majątkowej spółce przez nieprowadzenie dokumentacji działalności gospodarczej Spółki albo prowadzenie jej w sposób nierzetelny lub niezgodny z prawdą, w szczególności niszcząc, usuwając bądź ukrywając dokumenty dotyczące tej działalności, przez co wyrządzono Spółce znaczną szkodę majątkową” – czytamy w komunikacie. Zakłady Mięsne Henryk Kania są notowane na rynku głównym warszawskiej giełdy od marca 2012 r. Przychody ze sprzedaży wyniosły 1,14 mld zł w 2018 r. >>> Czytaj też: Czas przenosin w globalnym biznesie. Kto i gdzie ucieka?

Miedź na LME zyskuje przed kluczową dla rynków decyzją Fed

psav zdjęcie główneNa Comex w N.Jorku miedź drożeje o 0,15 proc. do 2,6310 USD za funt.
Amerykańska Rezerwa Federalna przygotowuje się do obniżki stóp procentowych – taka decyzja może zostać ogłoszona po zakończeniu posiedzenia Fed. Może to być sygnałem dla rynków, że amerykańska gospodarka i popyt w USA nie są zbyt mocne.
Inwestorzy będą też z uwagą śledzić komunikaty z Fed o trajektorii łagodzenia polityki monetarnej poza oczekiwaną w środę obniżką kosztu pieniądza.
Nastroje na globalnych rynkach poprawiają się tymczasem po informacjach z Arabii Saudyjskiej, że produkcja ropy do końca września zostanie przywrócona do stanu, jaki istniał przed sobotnimi atakami na dwie saudyjskie rafinerie. Takie zapewnienie przekazał we wtorek minister energetyki Arabii Saudyjskiej książę Abdel Aziz ibn Salman.
We wtorek miedź na LME staniała o 49 USD, czyli 0,8 proc., do 5.821 USD za tonę. >>> Czytaj też: Atak na rafinerie to krok w stronę otwartej wojny na Bliskim Wschodzie [WYWIAD]

Spadki na rynku akcji. Najwięcej stracił Alior Bank, KGHM i PKN Orlen

Na wtorkowym zamknięciu WIG20 stracił 1,1 proc. do 2.192,71 pkt., WIG zniżkował 0,9 proc. do 57.980,44 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,6 proc. do 3.796,67 pkt., a sWIG80 spadł 0,2 proc. do 11.578,67 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 875 mln zł, z czego 762 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
WIG20 rozpoczął sesję poniżej poniedziałkowego zamknięcia, po czym wszedł w trend spadkowy do końca notowań, tracąc ponad 1 proc. – najsilniej od 3 września.
Na rynkach wschodzących europejskiej części EMEA panowały spadki – jedynym, który nie zniżkował o co najmniej 1 proc., okazał się węgierski BUX (-0,6 proc.)
DAX stracił 0,11 proc., a S&P500 zwyżkował 0,04 proc. o godz. 17.20.
W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe spadki, były: Alior Bank – o 2,6 proc., KGHM – o 2,5 proc. i PKN Orlen – o 2,5 proc. Straciły również akcje Tauronu – o 1,2 proc. i CD Projektu – o 0,2 proc.
W trakcie wtorkowych notowań agencja Bloomberg podała, że analityk Haitong Banku Marta Czajkowska-Bałdyga wydała nową rekomendację dla akcji Alior Banku – zmieniła zalecenie na „kupuj” z „neutralnie”, obniżając cenę docelową z 53,2 zł do 49,7 zł.
W trakcie wtorkowej sesji Tauron podał, że konsorcjum Rafako i Mostostalu Warszawa zaproponowało spółce wykonanie dodatkowych prac, które pozytywnie wpłyną na parametry techniczno-środowiskowe budowanego bloku energetycznego o mocy 910 MWe na parametry nadkrytyczne w Elektrowni Jaworzno.
psav zdjęcie głównePrzed rozpoczęciem sesji CD Projekt w komunikacie prasowym zapowiedział wydanie trzeciego dodatku do gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana – premiera dodatku Żelazna Wola odbędzie się 2 października na PC, PlayStation 4 oraz Xbox One.
W gronie spółek z WIG20, które odnotowały największe wzrosty, były: PGE – o 3,1 proc., Orange – o 1,5 proc. i PGNiG – o 0,5 proc. Wzrosła także cena Lotosu – o 0,2 proc.
W ciągu wtorkowych notowań Lotos poinformował w komunikacie prasowym, że rozpoczął wydobycie ze złoża Utgard w Norwegii – projekt zakończono ok. trzy miesiące szybciej niż zakładał harmonogram, uzyskując 25 proc. oszczędności w stosunku do zakładanego budżetu.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się akcje ZM Kania – spadek o 12,3 proc., Kogeneracji – o 9,0 proc. i Budimeksu – o 6,2 proc.
Kurs ZM Kania ustanowił historyczne minimum.
Po zakończeniu poniedziałkowych notowań ZM Kania podały, że otrzymały zawiadomienie o wszczęciu wobec spółki przez Naczelnika Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach kontroli celno-skarbowej, w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczenia i wpłacenia podatku od towarów i usług za okres od 1 stycznia 2019 r. do 30 czerwca 2019 r. – przewidywany czas kontroli wynosi 3 miesiące.
W poniedziałek prezes Budimeksu Dariusz Blocher poinformował w wywiadzie dla PAP Biznes, że przychody grupy w 2019 roku będą zbliżone rdr, a wynik netto w drugim półroczu nie będzie istotnie odbiegał od tego, który odnotowano w pierwszym półroczu.
Blocher powiedział również, że liczy, iż 2020 rok będzie lepszy pod względem wyników, ale nieistotnie.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się akcje spółek, powiązanych z Leszkiem Czarneckim. Idea Bank wzrósł o 24,1 proc. (TKO), Getin Noble – o 22,8 proc. (TKO), a Getin Holding – o 21,6 proc. (TKO). Zwyżkowały również kursy AC Autogaz – o 8,7 proc., AB. PL – o 7,2 proc. i Elektrobudowy – o 4,7 proc.
Idea Bank przed rozpoczęciem wtorkowej sesji podał, że skonsolidowany zysk netto w II kw. 2019 roku wyniósł 1,28 mln zł, podczas gdy rok wcześniej grupa miała 382,3 mln zł straty netto.
Ponadto spółka podała, że zarząd zdecydował o dopuszczeniu do uczestnictwa w rozszerzonym procesie due diligence funduszu typu private equity, zainteresowanego potencjalnym nabyciem jego akcji, a na konferencji prasowej prezes zarządu Idea Banku Jerzy Pruski powiedział, że by spełniać wymogi kapitałowe bank wymaga dokapitalizowania kwotą około 500 mln zł.
W ciągu wtorkowej sesji AB. PL podał, że zarząd spółki uchwalił program skupu do 20 proc. akcji własnych – buyback ma rozpocząć się 19 września i potrwać do 20 grudnia 2021 roku, a cena za jedną akcję w ramach skupu ma być nie niższa niż 1 zł i nie wyższa niż 30 zł.
W trakcie wtorkowych notowań Elektrobudowa podała, że podjęła z Tauron Ciepło rozmowy, których celem jest wypracowanie rozwiązania kończącego spór pomiędzy stronami – w związku z rozmowami sąd rejonowy w Katowicach na wniosek stron odroczył do 21 października posiedzenie w sprawie zawezwania do próby ugodowej.>>> Czytaj też: Libra już budzi lęk. Dlaczego banki centralne na całym świecie boją się waluty Facebooka?

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty będzie stabilizować się wobec euro, a rentowności SPW mogą być zróżnicowane

psav zdjęcie główne”Spodziewam się, że w najbliższych tygodniach na eurozłotym niewiele będzie się działo. Zakładam, że dojdzie do stabilizacji kursu w wąskim przedziale 4,34-4,35” – powiedział PAP Biznes główny ekonomista XTB Przemysław Kwiecień.
W przypadku głównej pary światowej – EUR/USD – ekspert XTB oczekuje jej oscylowania „w przedziale 1,09-1,11, może nawet w porywach hurraoptymizmu 1,12”.
Jego zdaniem „nadchodzące posiedzenie Fed może być lekko optymistyczne dla dolara, FOMC obniży stopę oprocentowania funduszy federalnych o 25 pb zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi, ale podczas posiedzenia dostrzec też będzie można pewną liczbę głosów jastrzębich”.
Amerykańska Rezerwa Federalna w środę ogłosi decyzję ws. polityki monetarnej.
RYNEK DŁUGU
Wtorkowe notowania na rynku polskich SPW zdominowały spadki rentowności, najsilniejsze miały miejsce na krótkim końcu krzywej.
„Spodziewam się, że zmiany cen na krótkim końcu są przejściowe i sytuacja się uspokoi. Na długim końcu możliwe są dalsze wzrosty – do 2,20 proc. i to mógłby być dobry poziom do kupowania polskiego długu skarbowego” – powiedział PAP Biznes Przemysław Kwiecień.
We wtorek resort finansów poinformował, że na przetargu zamiany w czwartek sprzeda papiery OK0521, PS1024, WZ0525, DS1029, WZ1129 i WS0447, a odkupi DS1019, WZ0120, PS0420, OK0720, DS1020.
Na rynkach bazowych rentowność amerykańskich 10-latek wyniosła 1,84 proc., a niemieckich -0,477 proc.
wtorek wtorek poniedziałek 15.20 9.52 15.52 EUR/PLN 4,3428 4,3349 4,3255 USD/PLN 3,9374 3,9376 3,9251 CHF/PLN 3,9536 3,9635 3,9530 EUR/USD 1,1030 1,1009 1,1020 DS1021 1,48 1,52 1,52 PS1024 1,85 1,88 1,87 DS1029 2,10 2,14 2,12

https://www.wykop.pl/link/5133661/jak-polska-fundacja-narodowa-wyrzuca-miliony-dolarow-w-bloto/

Polska Fundacja Narodowa powstała po dojściu PiS-u do władzy. Oficjalnie miała poprawić wizerunek Polski za granicą. Ale nieformalnym zadaniem, jakie prezes PiS Jarosław Kaczyński postawił przed PFN, było przekonywanie do źle ocenianych poza Polską kontrowersyjnych reform PiS, choćby zmian w sądach.

PFN to fundacja, na którą pieniądze wyłożyło 17 największych spółek skarbu państwa, dysponuje więc gigantycznym budżetem. Szkopuł w tym, że znaczących efektów działań PFN jak nie było, tak nie ma, za to w kraju fundacja dała się poznać z kontrowersyjnej kampanii atakującej sędziów. Dwukrotna zmiana prezesa PFN wskazuje na to, że nawet obóz władzy zdaje sobie sprawę, że w fundacji nie wszystko działa tak jak należy.

Więcej w znalezisku

#neuropa #polityka #mikroreklama #niemoje #stankiewicz #pfn #finanse #pieniadze

Wyjasnienie. do…

Wyjasnienie. do WPISU
Sniadanie kosztowalo mnie 40NOK co daje okolo 20PLN.
Dlaczego wiec napisalem ze 5PLN.
Otoz tak wyglada sprawa przeliczen.
40NOK to cena piwa w sklepie, w daodatku nie jakiegos „wypasionego”.
Tak wiec sila nabywcza porownywalna.

#norwegia #ciekawostki #finanse #wydatki
Wolam plusujacych

pokaż spoiler @poszukujekota, @placken, @deryt, @Cancer84, @pestis, @Pan_Jerzy, @fsck_sdb, @BuzzKillington, @sesesesese, @EnderWiggin, @Astuel, @smyczy, @Y3ndras, @FatAlbert, @lolens, @BoskyZenon, @bartek1354, @dawid131, @DeerIda, @Elenea, @Mekki, @EndriuGolara, @Pafeuuu, @szzzzzz, @Moon_Dancer, @D3v0, @romek898, @Danajd, @Krx_81, @Piranie, @Ojezu, @jogurcik666, @kantek007, @pantasmagoria, @Kris515, @TwoB, @chianski, @Ketra, @chiraqx, @jazmojegopokoju, @kozaqwawa, @Dymass, @nikoletta95, @sympatycznykebab7, @Jason1908, @kuhhhwaaa_spock, @dorrita @Papasanbaba: @zavalita: @Yezoosh: @ladzik: @balbezaur: @Y3ndras: @Red_u:

Jeden #bitcoin będzie wart…

Jeden #bitcoin będzie wart milion złotych.

https://bitcoin.pl/kurs-bitcoina-mln-pln/

Gdy to nastąpi to spośród plusujących ten wpis wylosuję jedną, która otrzyma równowartość w #kryptowaluty aktualnej wówczas pensji minimalnej w Polsce.

Jeden bitcoin będzie wart milion złotych.
Jeden bitcoin będzie wart milion złotych.
Jeden bitcoin będzie wart milion złotych.

#rozdajo z datą przyszłą, #finanse

Jeżeli ktoś odłożył w 1995…

Jeżeli ktoś odłożył w 1995 roku (już po denominacji) pieniądze na konto w PLN, inflacja zjadła mu ich do dziś 70%.
Pieniądz fiducjarny to piękna rzecz. Dziękuję kapitan państwo za jebanie nas po garbach.

#pieniadze #finanse #polska

Jestem trochę zszokowany…

Jestem trochę zszokowany jednak tym jak moze się zmienić dopuszczalną narracja w przeciągu 5 lat

2014 Piotr Szumlewicz #lewica : Ustawą znieść ubóstwo

Reakcja społeczna: Hehehe Szumi nie rozumi, głupi lewag

2019 Polski Napoleon: Ustawa znieść niskie płace i wprowadzić innowacyjność w polskich firmach

pokaż spoiler XD

Reakcja społeczna: BARDZO DOBRY POMYSL VIVAT

#neuropa #4konserwy #gospodarka #finanse

Spółka Polimeksu ma umowę na konstrukcje dla Ostrołęki C za 42 mln zł netto

Warszawa, 13.09.2019 (ISBnews) – Mostostal Siedlce, spółka zależna Polimeksu Mostostalu, zawarła umowę z GE Power na wykonanie i dostarczenie konstrukcji stalowych za 42 mln zł netto w związku z realizacją „Budowy Elektrowni Ostrołęka C o mocy ok. 1000 MW”, podał Polimex. „Wynagrodzenie za wykonanie zadania wynosi 41 995 340,39 zł netto. Płatność wynagrodzenia będzie następowała po wykonaniu określonych w umowie składowych części zadania. Na podstawie umowy MS zobowiązał się zrealizować zadanie do 30 czerwca 2020 roku” – czytamy w komunikacie. Polimex-Mostostal S.A. jest firmą inżynieryjno-budowlaną, aktywną na rynku od 1945 roku. Wraz ze spółkami tworzącymi GK Polimex, realizuje usługi na zasadach generalnego wykonawstwa dla wielu branż przemysłu, w tym energetyki, chemii, przemysłu rafineryjno-petrochemicznego czy ochrony środowiska. (ISBnews)