Spółka Smak i Zdrowie (dawniej Philipiak Polska) została ukarana za dzwonienie do konsumentów mimo, że nie miała na to ich zgody. UOKiK nałożył na spółkę grzywnę 35 tys. zł. Każdy przedsiębiorca dzwoniący
Category Archives: Giełda
Największy polski bank podał wyniki finansowe. Zysk rośnie w dwucyfrowym tempie
psav zdjęcie główne”W I kwartale 2019 roku Grupa PKO Banku Polskiego SA zrealizowała zysk na poziomie 862 mln zł, tj. o blisko 14% wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ponad dwucyfrowy wzrost zysku netto determinowany był przez:
1) poprawę wyniku na działalności biznesowej, który osiągnął poziom 3 494 mln zł (+9% r/r), głównie w efekcie wzrostu wyniku z tytułu odsetek o 11% r/r, zrealizowanego dzięki wzrostowi wolumenów oraz marży odsetkowej,
2) wzrost kosztów działania (wzrost o 7% r/r), głównie regulacyjnych związanych ze wzrostem obciążenia składkami na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG),
3) stabilny poziom wyniku z tytułu odpisów i utraty wartości, przy spadku kosztu ryzyka do poziomu 0,57%” – czytamy w raporcie.
Wynik z tytułu odsetek wyniósł 2 455 mln zł wobec 2 212 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 746 mln zł wobec 737 mln zł rok wcześniej.
Koszty odsetkowe wyniosły w I kw. br. 603 mln zł i w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku były wyższe o 67 mln zł. Wyższy poziom kosztów odsetkowych był głównie efektem wzrostu kosztów bazy depozytowej o 34 mln zł r/r, związanego z pozyskaniem środków na lokatach terminowych (lokata niepodległościowa i lokata urodzinowa).
„Marża odsetkowa wzrosła o około 0,07 pkt proc. r/r do poziomu 3,43% na koniec I kwartału 2019 roku. Średnie oprocentowanie należności kredytowych Grupy PKO Banku Polskiego SA na koniec I kwartału 2019 roku wyniosło 4,72%, a średnie oprocentowanie depozytów ogółem ukształtowało się na poziomie 0,69%, wobec odpowiednio 4,55% i 0,74% na koniec I kwartału 2018 roku” – czytamy dalej.
Aktywa razem banku wyniosły 325,83 mld zł na koniec I kw. 2019 r. wobec 324,25 mld zł na koniec 2018 r.
„W efekcie działań podejmowanych również w I kwartale 2019 roku nastąpił wyraźny wzrost skali działania r/r:
• suma aktywów osiągnęła poziom blisko 326 mld zł (+31 mld zł r/r),
• finansowanie udzielone klientom zwiększyło się do 234 mld zł (+17 mld zł r/r),
• depozyty klientów wzrosły do 237 mld zł (+23 mld zł r/r)” – czytamy dalej w raporcie.
W I kwartale 2019 roku grupa zachowała wysoki udział w rynku kredytów i oszczędności na poziomie odpowiednio 17,6% i 17,9%, umocniła pozycję lidera rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych i osiągnęła udział w rynku w wysokości 21,8% oraz zajmowała pierwszą pozycję na rynku sprzedaży kredytów mieszkaniowych dla osób fizycznych z udziałem blisko 27%, w I kwartale 2019 roku udzieliła kredytów na kwotę 3,5 mld zł, podano także.
Udział ekspozycji z rozpoznaną utratą wartości wyniósł 4,6% w I kw. br. wobec 5,4% rok wcześniej.
W I kwartale 2019 roku koszty działania wyniosły 1 685 mln zł i były wyższe o 7% r/r. Ich poziom był determinowany w głównej mierze przez: wzrost o 20 mln zł, tj. o 2,7% kosztów świadczeń pracowniczych oraz spadek o 21 mln zł, tj. o 6,3% kosztów rzeczowych, podał też bank.
„Efektywność działania Grupy PKO Banku Polskiego SA mierzona wskaźnikiem C/I w ujęciu rocznym ukształtowała się na poziomie 44,1% i poprawiła się o 1,2 pkt proc. r/r, za sprawą poprawy wyniku na działalności biznesowej (+9% r/r), przy wzroście kosztów działania (+7% r/r)” – podkreślono w raporcie.
Na koniec I kwartału 2019 roku łączny współczynnik kapitałowy Grupy PKO Banku Polskiego SA ukształtował się na poziomie 18,36%, a współczynnik kapitału Tier I na poziomie 17,03% i w porównaniu do końca 2018 roku spadły o 0,5 pkt proc.
„Spadek współczynników kapitałowych w I kwartale 2019 roku w porównaniu do końca 2018 roku jest głównie efektem wzrostu wymogów w zakresie funduszy własnych o około 0,3 mld zł w wyniku wzrostu portfela należności gospodarczych i konsumpcyjnych oraz wzrostu kursów walut, jak również jednoczesnego obniżenia funduszy własnych o około (-)0,4 mld zł, na co główny wpływ miały:
• zastosowanie MSSF 16 od 1 stycznia 2019 roku, które skutkowało wzrostem wymogów 0,08 mld zł oraz obniżeniem funduszy własnych o około (-)0,11 mld zł z tytułu spisania prawa wieczystego użytkowania gruntów, co wpłynęło na zmniejszenie łącznego współczynnika kapitałowego o około 15 pb oraz współczynnika kapitału Tier I o około 14 pb,
• obniżenie zysków zatrzymanych o około (-)0,09 mld zł z tytułu zmiany wskaźnika amortyzacji straty MSSF 9 (na koniec grudnia 2018 roku wynosił on 95%, obecnie 85%),
• spadek wyceny papierów wartościowych wycenianych do wartości godziwej przez kapitały o (-)0,3 mld zł” – czytamy też w raporcie.
Wskaźnik ROE netto wyniósł 10,1% wobec 9,5% rok wcześniej, zaś ROA netto – odpowiednio: 1,2% wobec 1,1%.
W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2019 r. wyniósł 737 mln zł wobec 614 mln zł zysku rok wcześniej.
PKO Bank Polski jest liderem polskiego sektora bankowego. Akcje banku od listopada 2004 r. notowane są na GPW. >>> Czytaj też: Ekspercki raport: połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos będzie korzystne dla obu fir
Zmiany OFE z perspektywy giełdy: Straciliśmy zaufanie do rynku kapitałowego
psav zdjęcie główne„Reforma emerytalna sprzyja dywersyfikacji, jeśli nie podobają nam się metody zarządzania naszymi pieniędzmi, możemy zmienić zarządzających nimi. Zgodnie z podstawową zasadą zarządzania aktywami, nie wrzuca się wszystkich jajek do jednego koszyka. A my właśnie stworzyliśmy dodatkowy koszyk”- zaznacza Markiewicz.„Często nie ma jednego czynnika katastrofy, na rynku kapitałowym jest tak samo. Likwidacja OFE nie jest jedynym powodem spadku zaufania do giełdy”- dodaje.psav video target
Rekordowy kwartał PZU. Zysk przekroczył oczekiwania analityków
psav zdjęcie główneOczekiwania dziewięciu biur maklerskich co do wyniku netto za pierwszy kwartał wahały się od 642 mln zł do 732 mln zł.
Składka przypisana brutto grupy w pierwszym kwartale 2019 roku wzrosła do 5.901 mln zł z 5.831 mln zł rok wcześniej. Składka okazała się zgodna z oczekiwaniami analityków, którzy liczyli, że wyniesie ona 5.949,6 mln zł (w przedziale oczekiwań 5.889,2 – 6.039 mln zł).
Odszkodowania netto w pierwszym kwartale wyniosły 3.958 mln zł, podczas gdy rok wcześniej były na poziomie 3.626 mln zł. Odszkodowania były 2 proc. wyższe niż szacunki analityków. Rynek spodziewał się odszkodowań na poziomie 3.874,7 mln zł, w przedziale oczekiwań 3.765-4.004,7 mln zł.
Dochody z działalności inwestycyjnej (bez uwzględnienia kosztów odsetkowych) w pierwszym kwartale 2019 roku wyniosły 2.496 mln zł, czyli były 7 proc. wyższe niż zakładał konsensus na poziomie 2.335,4 mln zł (w przedziale oczekiwań 2.190 – 2.493 mln zł).
Koszty w pierwszych trzech miesiącach 2019 roku wyniosły 2.413 mln zł, czyli były 4 proc. niższe niż oczekiwano (2.514,8 mln zł). Prezes PZU: Wypracowaliśmy rekordowy
przypis składkiWypracowaliśmy
rekordowy przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco
zwiększając wynik netto – komentuje wyniki grupy PZU SA prezes Paweł
Surówka. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze
inwestycji – dodaje.”Wyniki I kwartału to dowód realizacji
przyjętej i ogłoszonej przez nas strategii na lata 2017-2020″ – mówi
cytowany w komunikacie spółki prezes PZU SA. „Wypracowaliśmy rekordowy
przypis składki w tym kwartale, równocześnie znacząco zwiększając wynik
netto. Należy szczególnie podkreślić bardzo duże wzrosty w obszarze
inwestycji, gdzie wynik jest wyższy o ponad 50 proc., a także 46-proc.
wzrost liczby klientów w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych. Pokazuje to,
że Grupa PZU ma solidne fundamenty i bardzo dobre perspektywy na cały
2019 r.” – zaznaczył.
Jak informuje Surówka, oprócz działań skupionych na rentownym
wzroście i budowie wartości grupy dla akcjonariuszy, w pierwszym
kwartale tego roku konsekwentnie realizowane były projekty z obszarów
innowacji i nowych technologii. „Pozwoliło nam to na wdrożenie do
sprzedaży naszego produktu z urządzeniem PZU GO, co ogłosiliśmy na
początku bieżącego kwartału. Równie dużo wysiłków poświęciliśmy na
budowę oferty na rynku PPK” – dodaje.PZU nie będzie robić akwizycji na siłęObecnie
aktywa klientów zewnętrznych pod zarządzaniem PZU wynoszą ok. 50 mld zł
– poinformował we wtorek prezes PZU Paweł Surówka. Przypomniał, że w
strategii 2017-2020 cel wynosi 65,5 mld zł. Jak mówił, cel ten jest
możliwy do osiągnięci w przypadku akwizycji; ale nic na siłę.”Obecnie
aktywa klientów zewnętrznych pod zarządzaniem wynoszą ok. 50 mld zł.
(…) To poniżej celu założonego w strategii 2017-2020. (…) Do 2020
roku osiągniemy poziom 65,5 mld zł. Cel ten możliwy byłby do osiągnięci
tylko w przypadku akwizycji – powiedział prezes. Dodał: „Chcemy dojść do tego poziomu, ale na siłę, nie będziemy robić transakcji, by go zrealizować”.
Surówka wskazał, że PZU jest otwarte na potencjalne akwizycje, ma pieniądze i rozgląda się po rynku.
>>> Czytaj też: PZU wdraża sztuczną inteligencję przy obsłudze szkód komunikacyjnychŹródło: PAP/ ISBNews
Prezes GPW: 90 proc. przyszłych emerytów zostanie w IKE
psav zdjęcie główne- Jeśli chodzi o naszą lokalną specyfikę, mamy dość duże zmiany w otoczeniu. Po pierwsze PPK, które będą nowym strumieniem kapitału dla giełdy, po drugie OFE przekształcone w IKE, które będą źródłem większych obrotów na giełdzie – mówi prezes GPW Marek Dietl.Wyjaśnia, że IKE w porównaniu z OFE są dużo mniej regulowane – mogą zarabiać na pożyczaniu akcji czy kupować instrumenty pochodne, żeby zabezpieczać swoje pozycje – Dla nas jako giełdy likwidacja OFE to zdecydowanie korzystne rozwiązanie. OFE mają w tej chwili obrotowość portfela na poziomie 2 proc., a otwarte fundusze inwestycyjne, których rodzajem są IKE, mają obrotowość na poziomie 18 proc., czyli dwa razy większą – mówi prezes GPW. – W naszych modelach zakładamy, że 90 proc. przyszłych emerytów zostanie w IKE. Uważamy, że ci, którzy aktywnie wybrali OFE, chcą być na rynku kapitałowym – dodaje.Jak GPW będzie chciała przekonać uczestników OFE, żeby przenieśli pieniądze do IKE? Jakie zdaniem prezesa GPW są największe zagrożenia dla PPK? O tym w wywiadzie wideo poniżej.psav video target
DZIEŃ NA RYNKACH: Przepaść w handlu USA-Chiny coraz większa, gracze wolą nie angażować się na rynkach
psav zdjęcie główneSytuacja w relacjach handlowych pomiędzy obu mocarstwami odwróciła się o 180 stopni po tym, jak w piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Rozpoczęły się też przygotowania do podniesienia ceł na pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów rocznie.
Trump wskazał zaś, że „mądrze byłoby”, gdyby Chiny działały teraz, aby przypieczętować porozumienie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, bo „daleko gorsze” warunki mogą zostać im zaoferowane, gdy dojdzie do jego reelekcji w 2020 roku.
Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow poinformował z kolei, że możliwe jest jednak, iż podczas szczytu G20, który odbędzie się 28-29 czerwca w Osace, prezydent USA Donald Trump
spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, by rozmawiać o handlu.
„Rynki były wcześniej chyba w zbyt błogich nastrojach mając nadzieje na kontynuowanie rozmów handlowych USA-Chiny” – mówi Kerry Craig, globalny strateg rynkowy w JPMorgan Asset Management. Dodaje, że inwestorzy mogą się jeszcze bardziej rozczarować.
„Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby znów kupować na giełdach” – wskazuje z kolei Nick Twidale, ekonomista Rakuten Securities Australia Pty. „Jest jeszcze na rynku miejsce do dalszej korekty zanim znów nastąpi faza, że gracze rynkowi będą chcieli angażować swój kapitał” – dodaje.
Jeffrey Halley, strateg rynkowy Oanda Asia Pacific Pte., wskazuje, że globalne rynki „handlowały optymizmem i nadziejami” bardziej niż tym, jak wygląda rzeczywistość.
„Dalsze pogorszenie już i tak słabych relacji USA i Chin może zakończyć się dalszą przeceną na rynkach akcji” – ocenia.
Na rynku walutowym w poniedziałek euro rośnie o 0,05 proc. do 1,1234 USD i jest wyceniane najwyżej od 3 tygodni.
Rentowność 10-letnich UST spada o 4 pb do 2,43 proc., a niemieckich – spada o 1 pb do -0,05 proc.
Ropa na NYMEX w N.Jorku drożeje o 0,2 proc. do 61,81 USD za baryłkę.
W poniedziałek na rynkach nie ma publikacji ważnych dla graczy rynkowych danych makro, aktywni za to będą bankierzy centralni z Fed, m.in. Rosengren, Clarida i Kaplan.
Indeksy w Europie – godz. 09.30
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%)
Euro Stoxx 50 Strefa euro 3352,54 -0,25
DAX Niemcy 12003,91 -0,46
FTSE 100 W.Brytania 7207,91 0,06
CAC 40 Francja 5313,85 -0,26
IBEX 35 Hiszpania 9096,70 -0,23
FTSE MIB Włochy 20788,87 -0,41
USA i Chiny walczą w handlu, a metale przemysłowe borykają się ze spadkami cen
psav zdjęcie główneNa Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 1,0 proc. do 2,7460 USD za funt.
Na giełdzie metali w Szanghaju czerwony metal staniał o 0,2 proc. do 47.650 juanów za tonę.
Tanieją też inne metale przemysłowe: na LME nikiel traci 0,9 proc., a cynk jest na minusie o 0,4 proc.
W piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Jakby tego było mało prezydent USA Donald Trump polecił rozpocząć procedurę podniesienia ceł na praktycznie cały pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów roczne, chociaż ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Inwestorzy czekają teraz na szczegóły zapowiadanych przez Chiny środków odwetowych.
Nałożenie przez USA 25-procentowych ceł na towary, w których „intensywnie” wykorzystywana jest miedź może spowodować spadek chińskiego popytu na ten metal o 0,5 proc. w ujęciu rocznym – ocenia analityk Wood Mackenzie Yanting Zhou.
Zhou dodaje, że eskalacja wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami „niemal na pewno” ograniczyłaby wzrost globalnego PKB do 2,3-2,4 proc. w 2019 r. z 2,9 proc. w 2018.
Podczas poprzedniej sesji miedź na LME zakończyła handel na poziomie 6.126,00 USD za tonę.
Na rynku ropy tyle ryzyk, że ceny nie wiedzą: rosnąć czy spadać?
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana teraz po 61,62 USD, po spadku ceny o 0,06 proc.
Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 70,80 USD za baryłkę, po zwyżce notowań o 0,25 proc.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa zdrożała w poniedziałek o 1,4 proc. do 494,4 juanów za baryłkę.
Na rynkach rosną obawy, że zaostrzająca się wojna handlowa pomiędzy USA w Chinami może poważnie zaszkodzić globalnej gospodarce, co ograniczyłoby popyt na surowce, w tym ropę naftową.
W piątek USA wprowadziły zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Cła wzrosły do 25 proc. z 10 proc.
Tego też dnia, po zakończeniu dwudniowych rozmów USA-Chiny, które nie przyniosły oczekiwanego przełomu w negocjacjach dot. handlu, przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer poinformował, że prezydent Donald Trump polecił „rozpocząć procedurę podniesienia ceł na praktycznie cały pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów”. Ostateczna decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.
Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow poinformował tymczasem w niedzielę, że możliwe jest, iż podczas szczytu G20, który odbędzie się 28-29 czerwca w Osace, prezydent USA Donald Trump spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, by rozmawiać o handlu.
Kuldow powiedział, że przez ostatnich kilka tygodni Chiny wycofały się z niektórych swoich zobowiązań i należy upewnić się, że Pekin wdroży obiecane zmiany.
Tymczasem na rynkach ropy spada podaż surowca. Mniej ropy dociera z Iranu, Wenezueli i Libii.
Do tego w USA maleje liczba czynnych wiertni ropy z łupków – w ub. tygodniu ubyły dwie wiertnie i jest ich obecnie 805 – wynika z danych firmy Baker Hughes. To już trzeci tydzień spadku liczby wiertni w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Na dodatek mniej ropy dociera z Morza Północnego – w połowie ub. tygodnia zamknięto norweskie pole Osenberg z powodu awarii pomp wodnych stosowanych w systemach gaśniczych platformy wydobywczej. Nieplanowany przestój ma wpływ na ok. 6 proc. całkowitej produkcji ropy w Norwegii.
Ropa w USA straciła w ub. tygodniu 0,5 proc. i zaliczyła czwarty z kolei tydzień ze spadkiem ceny. Brent zakończyła tydzień zniżką o 0,3 proc.>>> Czytaj też: Niemcy przeszarżowały. Odejście od atomu i węgla będzie je wiele kosztowało
Rodzinny interes pedofila z…
Rodzinny interes pedofila z Lichenia.
Ks. Eugeniusz M. jednym z bohaterów filmu Sekielskiego. Kulisy odwołania kustosza sanktuarium w Licheniu
Parafia w Licheniu jest jedną z najbogatszych w Polsce. Jej miesięczne wydatki sięgały nawet 20 mln zł – wynika z naszych rozmów z byłymi bliskimi współpracownikami księdza M. Przedstawiciele zakonu marianów twierdzą, że faktyczna kwota jest kilkakrotnie mniejsza, ale gdy poprosiliśmy o stosowne dokumenty, odmówiono nam. Mimo obracania wielkimi kwotami, w parafii nie jest prowadzona fachowa dokumentacja. Wpływy i wydatki są zapisywane w brulionach. Eugeniusz R. i inni pracownicy sklepików przy parafii nie mają kasy fiskalnej ani w inny sposób nie dokumentują obrotu. Podobnie jest z przyjmowaniem towaru do sklepów – dostawcy nie otrzymują pokwitowania. System ten pozwala na nadużycia.
Przez kilka lat pieniądze wpłacane przez wiernych na budowę bazyliki w Licheniu wyciekały szerokim strumieniem na cele nie mające z tą inwestycją nic wspólnego. Pieniędzmi na budowę bazyliki zarządzali członkowie rodziny księdza M., m.in. Eugeniusz R., Krystyna O., Wiridiana S. (kuzyni i kuzynki księdza). Jeden z kuzynów, Zdzisław N., był prawą ręką księdza M. w sprawach finansów sanktuarium. W Licheniu mówi się o nim jako o „kierowniku inwestycji”.W rozmowie z dziennikarzem Polsatu Zdzisław N. przyznał, że zajmuje się m.in. zatwierdzaniem faktur do zapłaty. Tymczasem przedstawiciele zakonu marianów w oficjalnym liście stwierdzili, że Zdzisław N. „doradzał jedynie w sprawach procesu budowlanego. Nie podejmował żadnych decyzji merytorycznych, ponieważ nie miał do tego ani upoważnienia, ani kompetencji”.
Gdy członkowie rodziny księdza M. zajmowali się finansami Lichenia, bardzo poprawiła się ich sytuacja materialna. Jeden z krewnych księdza zbudował pod Warszawą willę dla swojej córki wartą około 2 mln zł. Inni rozbudowali gospodarstwa, kupili nowe samochody.
Ksiądz M. w wywiadzie przyznał, że w Licheniu pracowało kilkunastu jego krewnych i tylko oni zajmowali się pieniędzmi wpłacanymi na rzecz sanktuarium. Już 6 lipca 2004 r. zwróciliśmy się do księdza Andrzeja Pakuły, prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce, o ustosunkowanie się do naszych ustaleń. Poinformowano nas, że członkowie rodziny księdza M. „nie mają kontaktu z pieniędzmi”.
Ksiądz dobrodziej
Bardziej bulwersująca niż rozporządzanie pieniędzmi sanktuarium przez rodzinę księdza M. jest jego znajomość z Bogdanem Ch., ogrodnikiem, osobistym kierowcą i jednym z najbliższych współpracowników. – Swój homoseksualizm odkryłem dopiero dzięki księdzu M. Dlatego, że jestem gejem, byłem z nim blisko związany i zaliczany do zaufanych pracowników – mówi Bogdan Ch. Ch. twierdzi, że kiedy został zatrudniony w Licheniu, został partnerem seksualnym księdza. – W zamian, choć oficjalnie zarabiałem 800 zł, mogłem w krótkim czasie wybudować dom w Ostrowie Wielkopolskim, w ciągu kilku lat zmieniłem wiele samochodów, a dziś żyję z procentu bankowego – mówi Ch. Ksiądz M., pytany o Ch., gwałtownie zaprzeczył i zakończył rozmowę.
Wśród prezentów, jakie miał otrzymać od księdza M., Ch. wymienia m.in. chevroleta luminę, BMW Z3, mercedesa klasy S oraz chryslera 300 M. Pytany, czy nie rzuca bezpodstawnych oszczerstw na księdza, Ch. mówi, że „człowiek zarabiający 800 złotych miesięcznie nie mógłby odłożyć pieniędzy nawet na luksusowy samochód”. Na te wyznania ksiądz M. powiedział tylko: „Samochodów nie fundowałem, pieniędzy nie dawałem ani nie pożyczałem. Rozmowa skończona”.
Gdy z wynikami dziennikarskiego śledztwa zapoznaliśmy księdza Andrzeja Pakułę, prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce, tego samego dnia otrzymaliśmy pismo od adwokata Andrzeja Zawory z sopockiej Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów, w którym grozi się sprawami sądowymi. W sprawie Bogdana Ch. mecenas Zawora napisał: „Pracownik ten został zwolniony z pracy przez księdza kustosza, w związku z czym postanowił on zemścić się na swoim byłym pracodawcy, a przy okazji zaszkodzić wizerunkowi całego Zgromadzenia Księży Marianów oraz bazyliki w Licheniu”. Jednocześnie Zawora prosił nas o „czas niezbędny do zbadania sprawy przez władze zgromadzenia i ustosunkowania się przez prowincję do wszystkich faktów i zarzutów byłego pracownika”. Miesiąc później przełożeni księdza Eugeniusza M. odwołali go ze stanowiska kustosza bazyliki i zakazali kontaktów z mediami.
#katolicyzm #finanse #polska #neuropa #religia #bekazkatoli #patologia #ciekawostki #pedofilewiary
https://www.wprost.pl/kraj/10215853/ks-eugeniusz-m-jednym-z-bohaterow-filmu-sekielskiego-kulisy-odwolania-kustosza-sanktuarium-w-licheniu.html
Jak myślicie, w jaki sposób…
Jak myślicie, w jaki sposób zarobiła te pieniądze?
#wykop #wykopcontent #finanse #prokuratorboners #biznes #pieniadze
Zwyżki głównych indeksów na GPW. JSW odrabia straty
psav zdjęcie główneWIG20 wzrósł o 0,6 proc. do 2.191,91 pkt., WIG zwyżkował o 0,5 proc. do 56.913,26 pkt., mWIG40 poszedł w górę o 0,4 proc. do 3.969,20 pkt., a sWIG80 zyskał 0,1 proc. do 11.754,70 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 645 mln zł, z czego 534 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
Około godz. 17.18 niemiecki indeks DAX rośnie o 0,38 proc., a S&P500 zniżkuje 1,31 proc.
W gronie spółek z WIG20, które odnotowały wzrosty podczas piątkowej sesji były: JSW – o 5,9 proc., KGHM – o 3,2 proc., i Dino Polska – o 3,1 proc.
Akcje JSW zwyżkowały po serii ośmiu spadkowych sesji z rzędu.
W czwartek wieczorem Dino Polska podało, że skonsolidowany zysk netto wyniósł w I kw. 2019 roku 67,0 mln zł wobec 55,9 mln zł rok wcześniej. Konsensus PAP Biznes zakładał 63,6 mln zł zysku netto. Przepływy operacyjne spółki zamknęły się kwotą 28,7 mln zł, a w I kw. 2018 wyniosły 43,5 mln zł.
Natomiast podczas piątkowej telekonferencji spółka ogłosiła, że spodziewa się w tym roku niskiej, dwucyfrowej sprzedaży LfL i nadal będzie pracować nad poprawą marży EBITDA o około 0,1-0,2 pp.
W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły, były: CD Projekt (o 1,0 proc.), PZU (o 0,8 proc.) i Lotos (o 0,8 proc.).
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się w piątek: Kania – wzrost o 15,0 proc., Enter Air – o 6,5 proc., R22 – o 6,3 proc., Bogdanka – o 5,8 proc. Zyskały również ceny akcji Benefit Systems – o 2,9 proc., i Torpolu – o 1,8 proc.
Cena ZM Kania zwyżkowała w najwyższym jednosesyjnym tempie od kwietnia 2012 roku.
Kurs Bogdanki zwyżkował, kończąc serię pięciu sesji spadkowych.
Cena akcji Benefit Systems zwyżkowała po czterech spadkowych sesjach z rzędu.
Torpol podał, że podpisał z PKP umowę o wartości 568 mln zł brutto na przebudowę układów torowych wraz z infrastrukturą towarzyszącą na linii E59 od granicy woj. dolnośląskiego do Leszna.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się w piątek: Elektrobudowa – spadek o 9,1 proc. i Braster – o 6,4 proc.
Akcje Elektrobudowy zniżkowały po raz piąty z rzędu. Kurs był najniższy od października 2003 roku. Spółka poinformowała, że rozmawia z bankami na temat restrukturyzacji finansowania i zakłada, że w maju podpisze z nimi umowę standstill. >>> Czytaj też: Zderzenie cywilizacji to fakt? Taka narracja osłabia USA i jest na rękę Chinom [OPINIA]
Finansowanie Polimerów Police. Grupa Azoty ma porozumienie z Hyundai i KIND
psav zdjęcie główneUdział Hyundai Engineering i KIND polegałby na objęciu nowych akcji w kapitale zakładowym PDH i wniesieniu wkładu na kapitał zakładowy tej spółki w kwocie, odpowiednio, 80 mln USD oraz 50 mln USD, podano także. „Zgodnie z postanowieniami porozumienia o współpracy inwestycyjnej strony będą prowadziły rozmowy oraz negocjacje w dobrej wierze, zmierzające do uzgodnienia wszystkich istotnych elementów udziału Hyundai i KIND w finansowaniu projektu Polimery Police” – czytamy w komunikacie. Porozumienie o współpracy inwestycyjnej nie stanowi wiążącego zobowiązania stron do przeprowadzenia inwestycji. Realizacja ewentualnej inwestycji uzależniona będzie m.in. od pozytywnego wyniku badania due diligence oraz uzyskania wewnętrznych zgód korporacyjnych przez Hyundai i KIND na przeprowadzenie Inwestycji, zastrzeżono. Porozumienie o współpracy obowiązuje do 1 grudnia 2019 r. Pod koniec marca Grupa Azoty informowała, że w strukturze finansowania inwestycji Polimery Police, oprócz finansowania dłużnego oraz środków własnych, niezbędne będzie pozyskanie ok. 200 mln euro środków od inwestorów zewnętrznych. 12 kwietnia br. PDH Polska podpisała listy intencyjne z koncernami Hyundai Engineering oraz KIND w zakresie zainwestowania łącznej kwoty 130 mln USD w realizację projektu Polimery Police. Grupa Azoty zajmuje drugą pozycję w UE w produkcji nawozów azotowych i wieloskładnikowych, a takie produkty jak melamina, kaprolaktam, poliamid, alkohole OXO, czy biel tytanowa mają również silną pozycję w sektorze chemicznym znajdując swoje zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 10 mld zł w 2018 r. >>> Czytaj też: Stocznia się chwieje, a PiS ma problem
Debiut Ubera w cieniu protestów. Spółka liczy na 9 mld dol. od inwestorów
psav zdjęcie główneDebiut giełdowy Ubera poprzedziły w środę protesty kierowców w 10 amerykańskich miastach, w tym Nowym Jorku, Chicago, Los Angeles, San Francisco i Waszyngtonie. Demonstracje odbyły się też w kilku miastach w Europie.
Kierowcy na znak protestu przeciw niskim zarobkom wyłączali aplikacje. Gildia Niezależnych Kierowców, zrzeszająca ludzi pracujących dla Ubera i podobnych firm, zorganizowała karawanę samochodów na nowojorskim Moście Brooklińskim.psav video target
Kierowcy urządzili też 24-godzinny protest na międzynarodowym lotnisku w Los Angeles. Protestujący domagają się wyższej stawki za kilometr oraz obniżenia opłat na rzecz Ubera.
Firma wydała komunikat, w którym zapewnia, że pracuje nad poprawą warunków pracy oferowanej kierowcom. >>> Czytaj też: Wielkie zakupy Ubera. Firma kupuje konkurenta za 3,1 mld dolarów
Czerwona sesja na GPW. Akcje JSW i Orlenu mocno w dół
psav zdjęcie główneWIG20 spadł o 1,9 proc. do 2.179,40 pkt., WIG zniżkował o 1,5 proc. do 56.637,25 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,6 proc. do 3.953,92 pkt., a sWIG80 stracił 0,5 proc. do 11.744,96 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 727 mln zł, z czego 611 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
Około godz. 17.20 niemiecki indeks DAX spada o 1,77 proc., a S&P500 zniżkuje 1,24 proc.
W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły były: JSW (o 5,3 proc.), PKN Orlen (o 4,0 proc.) i KGHM (o 3,4 proc.). Zniżkował również Bank Pekao – o 2,6 proc. oraz CCC – o 1,6 proc.
Kurs akcji JSW zniżkował ósmą sesję z rzędu i był na najniższym poziomie od września 2016 roku. Od początku roku wycena spadła ok. 30 proc.
W trakcie sesji KGHM poinformował, że zamierza ustanowić program emisji obligacji, w ramach którego dojdzie do pierwszej emisji niezabezpieczonych obligacji do kwoty 2 mld zł w II kw. 2019.
Przed sesją wyniki za I kwartał podał Bank Pekao. Skonsolidowany zysk netto w tym okresie spadł do 242,3 mln zł z 392,3 mln zł rok wcześniej. Zysk okazał się zgodny z konsensusem PAP Biznes, który zakładał, że wyniesie 243,5 mln zł.
W trakcie konferencji przedstawiciele zarządu banku podtrzymali, że 2019 rok przyniesie wzrost zyskowności, a także wyrazili oczekiwania, że przyszłoroczne składki, jakie zapłaci spółka na BFG, nie będą tak wysokie jak płacone w 2019 roku. Przed końcem sesji spółka ponadto poinformowała, że chce wyemitować obligacje podporządkowane o łącznej wartości nominalnej do 750 mln zł.
CCC poinformowało natomiast, że zarząd spółki będzie rekomendował walnemu zgromadzeniu wypłatę dywidendy w wysokości 0,48 zł na akcję – za 2017 rok spółka wypłaciła 2,3 zł na akcję.
Jedynymi spośród spółek z WIG20, które odnotowały wzrosty podczas czwartkowej sesji były: PGE – o 1,1 proc. i Tauron – o 0,6 proc.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się w czwartek: ZM Kania – spadek o 15,7 proc., EuCO – o 11,2 proc., R22 – o 9,7 proc., Benefit Systems – o 6,1 proc., Elektrobudowa – o 5,8 proc., i AmRest – o 5,2 proc.
Kurs akcji ZM Kania pogłębił historyczne minimum. Benefit Systems zniżkował czwartą sesję z rzędu i od początku roku cena akcji straciła ok. 34 proc.
Elektrobudowa odnotowała najniższy kurs od grudnia 2003 roku i straciła do początku roku ok. 40 proc.
Natomiast kurs AmRestu był najniższy od lutego 2019. AmRest poinformował po środowej sesji, że w I kw. 2019 miał 6,2 mln euro zysku netto jednostki dominującej wobec konsensusu PAP Biznes, zakładającego 7,3 mln euro.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się w czwartek: Braster – wzrost o 14,8 proc., Vivid Games – o 13,0 proc., Enea – o 7,1 proc., Bank Handlowy – o 4,9 proc., i Ten Square Games – o 3,1 proc.
Enea poinformowała w środę wieczorem, że według szacunków na poziomie skonsolidowanym miała 246 mln zł zysku netto i 799 mln zł EBITDA w I kw. 2019. Konsensus PAP Biznes przewidywał zysk netto na poziomie 266,9 mln zł i 736,3 mln zł EBITDA.
Vivid Games poinformował przed czwartkową sesją, że skonsolidowana strata netto w I kw. 2019 r. wyniosła 665,3 tys. zł, podczas gdy rok wcześnie strata wyniosła 1.748,1 tys. zł. Przepływy operacyjne zamknęły się kwotą 586,3 tys. zł, a w I kw. 2018 roku 464,7 tys. zł.
Kurs Banku Handlowego zyskał, przerywając serię pięciu spadkowych sesji z rzędu.
Akcje Ten Square Games wzrosły drugą sesję z rzędu, ustanawiając nowe maksimum historyczne.
KGHM zapłaci niższy podatek. Ustawa trafi do prezydenta
psav zdjęcie główneChodzi o nowelizację ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin uchwaloną przez Sejm 12 kwietnia. W Senacie za uchwałą o przyjęciu ustawy bez poprawek głosowało 61 senatorów, przeciw 20, nikt się nie wstrzymał.
Zdaniem autorów ustawy, jej skutkiem finansowym będzie obniżenie wpływu do budżetu państwa o szacunkową kwotę 180 mln zł w 2019 roku oraz 240 mln zł w latach kolejnych. W trakcie prac nad ustawą w parlamencie, nie zostało do niej przedstawione stanowisko rządu. Ustawa ma wejść w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.
Według KGHM w sumie z tytułu podatku firma zapłaciła ponad 11 mld zł.
Podczas prac nad ustawą jej autorzy zapowiadali, że nowelizacja stanowi „pierwszy krok w kierunku dalszego sukcesywnego obniżania tego podatku, by był na poziomie takim, jak jest mniej więcej średnia w tych krajach, w których ten podatek obowiązuje” i „jeżeli tylko budżet na to pozwoli, będą składać kolejne wnioski o obniżenie tego podatku”.
W uzasadnieniu nowych przepisów napisano, że podatek od niektórych kopalin wywiera istotny, negatywny wpływ na sytuację KGHM, gdyż jego potęgowa konstrukcja i wysokość ograniczają możliwości inwestycyjne spółki, zagrażając możliwości utrzymania wielkości produkcji niezbędnej do stabilnego funkcjonowania. Przywoływali, że KGHM zatrudnia ponad 33 tys. pracowników i jest kluczowym podmiotem gospodarczym nie tylko w regionie, ale w całej Polsce.
Według autorów ustawy obniżenie wymiaru podatku udostępni dodatkowe fundusze KGHM Polska Miedź, które istotnie przełożą się na długoterminową stabilność i rozwój spółki. Uwolnione fundusze umożliwią zwiększone inwestycje w eksplorację i eksploatację złóż rud miedzi.
Podatek od wydobycia niektórych kopalin (miedzi i srebra) jest pobierany w Polsce od 18 kwietnia 2012 r. Wielkość podatku, który wpływa do budżetu państwa, zależy od: wartości surowców na rynku światowym, od kursu dolara amerykańskiego, w którym miedź i srebro są notowane na giełdzie oraz od wolumenu wydobycia. Podstawę opodatkowania stanowi ilość miedzi oraz srebra zawarta w wyprodukowanym koncentracie. Obniżenie podatku od niektórych kopalin o 15 proc. było jednym z punktów umowy zawartej w woj. dolnośląskim między PiS a Bezpartyjnymi Samorządowcami po ubiegłorocznych wyborach samorządowych. Ponadto w ub. roku rząd przyjął projekt umożliwiający firmom wydobywczym dokonywanie darowizn w wysokości do 5 proc. wartości podatku od kopalin na rzecz lokalnych samorządów. >>> Czytaj też: Środki po obniżce podatku miedziowego mogą trafić na inwestycje lub redukcję długu – prezes KGHM
Opłaty za śmieci do góry o 200 proc.?! Tak, to możliwe! Szczególnie, gdy…
uwaga wszystkich skupia się na tęczy. Wypychane z przestrzeni publicznej są sprawy, które mogłyby zaszkodzić zarówno opozycji jak i koalicji. Efekt? Obecnie w dyskursie dominuje tęcza, a nie sytuacja w służbie zdrowia czy kwestie 200-proc. wzrostów opłat za wywóz śmieci.
Wenezuela. Nie ma już bezdomnych psów w Caracas, zostały zjedzone
Dzisiejszy świat dąży do rozpadu gospodarki . Na pierwszy ogień Wenezuela . Ludzie na całym świecie bazują na kredytach , pożyczkach i podobnym gównie . Wszelkie zadłużenia prowadzą do bankructwa , a potem…
Ile bezdzietny, pracujący Polak będzie płacić na 500+? 2500 zł rocznie
Taki będzie koszt po rozszerzeniu programu 500+ w lipcu.