Ekonomia powinna być obowiązkowy na maturze. Wszyscy na tym zyskamy

Gdyby dzisiejszemu maturzyście kazać wyrecytować pierwsze wersy Pana Tadeusza lub wyliczyć trzykrotność liczby log54, najprawdopodobniej mu się uda. Jednak gdyby zapytać go o ubezpieczenia społeczne, sposób wyboru najkorzystniejszego kredytu czy politykę fiskalną państwa – z prawidłową…

Silne spadki głównych indeksów na GPW. W WIG20 najwięcej straciła JSW

psav zdjęcie główneWIG20 spadł o 2,5 proc. do 2.233,80 pkt., WIG zniżkował o 2,1 proc. do 57.845,47 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 1,4 proc. do 4.008,60 pkt., a sWIG80 stracił 0,9 proc. do 11.818,37 pkt.
Obroty na GPW wyniosły 716 mln zł, z czego 587 mln zł przypadło na spółki z WIG20.
Około godz. 17.20 niemiecki indeks DAX spadał o 1,64 proc., a S&P500 tracił 1,56 proc.
W gronie spółek z WIG20, których kursy akcji najbardziej straciły były: JSW (o 6,5 proc.), PGE (o 5,9 proc.) i Tauron (o 4,4 proc.).
Analityk Wood&Co Andy Jones obniżył rekomendację dla JSW do „sprzedaj” z „trzymaj”, a cenę docelową akcji spółki zmniejszył do 50 zł z 101 zł wcześniej – poinformowała agencja Bloomberg.
Z kolei w poniedziałek ArcelorMittal, jeden z głównych partnerów gospodarczych JSW, poinformował, że planuje tymczasowo wstrzymać pracę części surowcowej w krakowskiej hucie, czyli wielkiego pieca i stalowni. Jak zapowiedział prezes ArcelorMittal Poland Geert Verbeeck, zamknięcie nastąpi we wrześniu i potrwa „miesiące lub kwartały”. JSW, komentując decyzję hutniczego koncernu, poinformowała PAP, że nie przewiduje znaczących zmian poziomu dostaw węgla koksowego do ArcelorMittal.
Kurs akcji JSW był na najniższym poziomie od października 2016 roku. Od maksimum ze stycznia 2018 roku akcje straciły przeszło połowę wartości.
W poniedziałek po sesji PGE podało szacunkowe wyniki za I kwartał 2019 roku. Skonsolidowana EBITDA wyniosła około 1.822 mln zł wobec 2.214 mln zł rok wcześniej, a skonsolidowany zysk netto wyniósł około 585 mln zł wobec 935 mln zł rok wcześniej. Konsensus PAP Biznes zakładał, że EBITDA w pierwszym kwartale wyniesie 2.007 mln zł, a zysk netto 819 mln zł.
„Wyniki PGE są o około 10 proc. niższe od moich oczekiwań i od konsensusu. W mojej ocenie, to przede wszystkim efekt gorszego wyniku z segmentu energetyki konwencjonalnej i ciepłownictwa, a także korekt konsolidacyjnych” – powiedział PAP Biznes analityk Pekao IB Maksymilian Piotrowski.
Jedyną spółką z WIG20, która odnotowała wzrost podczas wtorkowej sesji był CD Projekt – o 0,1 proc.
Ze spółek szerokiego rynku negatywnie wyróżniły się we wtorek: British Automotive Holding – spadek o 17,2 proc., Braster – o 12,3 proc., Cognor – o 10,6 proc., Workservice – o 10,0 proc. i Benefit Systems – o 8,7 proc. Spadła również cena XTPL – o 6,9 proc. i Banku Handlowego – o 5,0 proc.
Braster poinformował po poniedziałkowej sesji, że nie będzie dysponował 29 maja 2019 roku środkami pozwalającymi na wykup obligacji serii A o łącznej wartości nominalnej 10,5 mln zł. Zarząd spółki chce przesunąć termin wykupu na 29 listopada 2020 roku.
We wtorek członek zarządu Cognora Krzysztofa Zoła poinformował, że EBITDA grupy Cognor może być w drugim kwartale 2019 roku niższa niż w pierwszym kwartale, a w pierwszych trzech miesiącach tego roku EBITDA grupy spadła do 26,8 mln zł z 57,8 mln zł rok wcześniej.
Cena akcji Benefit Systems zniżkowała do najniższego poziomu od października 2016 roku, a akcje XTPL były najniżej od grudnia 2018 i straciły ok. 35 proc. od maksimum w lutym 2019.
Kurs akcji Banku Handlowego był z kolei najniżej od lipca 2009 roku.
Zniżkowały również ceny akcji spółek powiązanych z Leszkiem Czarneckim: Idea Bank stracił 8,8 proc., Getin Holding 7,8 proc., a Getin Noble Bank 6,3 proc.
Jak poinformowała gazeta Parkiet KNF oczekuje, że Getin Noble Bank i Idea Bank pozyskają nowy kapitał od inwestorów przed udzieleniem przez nadzorcę zgody na połączenie. Gazeta napisała, że KNF postrzega połączenie nierentownych spółek jako potencjalnie zwiększające ryzyko dla polskiego sektora bankowego.
Ze spółek szerokiego rynku pozytywnie wyróżniły się: Serinus – wzrost o 4,7 proc., Mangata – o 2,2 proc. oraz Altus TFI – o 2,1 proc.

DZIEŃ NA FX: FI: Złoty stabilny wobec euro, dopóki nie będzie wyraźnego ruchu EUR: USD

psav zdjęcie główne„Póki para EUR/USD nie ruszy się, to nie spodziewam się większej zmiany kursu złotego. Gdyby dolar się umocnił, to wówczas można oczekiwać osłabienia złotego” – powiedział PAP Biznes analityk rynku walutowego DM BOŚ Konrad Ryczko.
Ryczko dodał, że inwestorzy zwracają uwagę na rozwój sytuacji w negocjacjach handlowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
„W piątek może sporo się wyjaśnić. Jestem w stanie wyobrazić sobie trzy podstawowe scenariusze. Za najbardziej prawdopodobny uznaję taki, że doszłoby do przedłużenia negocjacji. Wówczas spodziewałbym się umocnienia EUR/USD do poziomu 1,10-1,11, maksymalnie 1,10, co mogłoby się przełożyć na osłabienie złotego wobec euro do 4,30-4,31. Mniej prawdopodobny wydaje się scenariusz, że strony od razu dogadują się w tym tygodniu” – ocenił Konrad Ryczko.
Za najmniej prawdopodobne analityk DM BOŚ uznał, że doszłoby do zerwania negocjacji, co w jego opinii mogłoby prowadzić do umocnienia się dolara wobec euro do poziomu 1,07-1,08.
RYNEK DŁUGU
„Spodziewamy się spadku rentowności, zwłaszcza na dłuższym krańcu krzywej. W krótkim terminie uważamy, że rentowność pięciolatek w krótkim terminie zejdzie do 2,30 proc., a w perspektywie miesiąca do 2,25 proc., zaś w przypadku dziesięciolatek do 2,95 proc. w krótkim terminie, a za miesiąc do 2,90 proc.” – powiedział PAP Biznes strateg rynku stopy procentowej PKO Banku Polskiego Arkadiusz Trzciołek.
Resort finansów poinformował we wtorek, że na przetargu zamiany 9 maja dojdzie do transakcji sprzedaży na 5 seriach SPW: OK0521, PS1024, WZ0524, WZ0528 i DS1029 i do transakcji odkupu na 4 seriach: PS0719, DS1019, WZ0120 i PS0420.
Arkadiusz Trzciołek dodał, że podaż na najbliższym przetargu zamiany może wynieść ok. 4,5 mld zł i będzie zbliżona do poprzedniej aukcji.
We wtorek ekonomiści Komisji Europejskiej podwyższyli prognozy deficytu sektora gg Polski na 2019 r. do 1,6 proc. PKB z 0,9 proc. PKB, a na 2020 r. do 1,4 proc. PKB z 1,0 proc. PKB. Prognozy biorą pod uwagę większość pakietu fiskalnego i opłatę przekształceniową OFE, ale nie uwzględniają innych źródeł finansowania wydatków socjalnych.
Na rynkach bazowych rentowność niemieckich 10-latek spada do -0,035 proc., a amerykańskich idzie w dół do 2,466 proc.
wtorek wtorek poniedziałek 16.17 9.32 15.45 EUR/PLN 4,2892 4,2848 4,2804 USD/PLN 3,8349 3,8208 3,8260 CHF/PLN 3,7546 3,756 3,7529 EUR/USD 1,1185 1,1214 1,1188 PS0421 1,66 1,68 1,67 PS0424 2,31 2,34 2,34 DS1029 2,96 3,00 3,01

Misseling na opcjach strategicznych szkodą wielkich rozmiarów [FELIETON]

psav zdjęcie główne Jednym z najpopularniejszych obecnie słów w młodzieżowym slangu jest „dzban”. To zwycięzca plebiscytu za 2018 r. Tuż za nim uplasowały się „masny” oraz prestiż”. W kategorii najciekawiej zbudowanych wyróżnia się „zwyklak” i „mamadżer”. Przekładając na specyficzny język, jakim posługują się giełdowi inwestorzy, można uznać, że dzban to odpowiednik frajera, a frajer to według jednego z opisów znalezionych w internecie „inwestor najniżej stojący w hierarchii giełdowej”. Nad nim jest plankton, a wyżej leszcz, czyli nieomal arystokrata! Mimo to frajer to bardzo pożyteczny osobnik, dostarcza bowiem stojącym wyżej w giełdowej hierarchii inwestorom niezbędny kapitał. „Dzięki frajerom odbywa się pierwotna jego akumulacja. Frajer, by utrzymać się w grze, często się zapożycza. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do zastawów na własnych organach, na przykład na nerce.” Oznacza to, że frajer w żadnym przypadku nie może być masny, czyli tłusty, bo jeśli rzeczywiście przez jakiś przypadek nim się stanie, to z automatu awansuje o dwie pozycje wyżej, czyli na giełdowego leszcza albo zwyklaka. Temu i tak daleko do mitycznego „grubasa”, bo to on wyznacza giełdowe trendy i to za nim starają się podążać tłumy leszczy.Jakie są jednak najpopularniejsze określenia ostatniego roku na polskim rynku kapitałowym, które zrobiły dużą karierę? Bez wątpienia prawdziwą gwiazdą wymienianą w wielu przypadkach przy okazji kolejnych afer jest „misseling”, co dosłownie oznacza chybioną, niedopasowaną sprzedaż. Historycznie określenie to sięga czasów wciskanych powszechnie Polakom polisolokat, czy oferowanych równie ochoczo polskim firmom toksycznych opcji walutowych. Kolejne według mojego rankingu to „przegląd opcji strategicznych” oraz „szkoda wielkich rozmiarów”. We wszystkich trzech przypadkach mam jednak spore problemy z jednoznacznym określeniem ich znaczenia. Czy misselingiem nie jest powszechnie deklarowana formuła przy zawarciu związku małżeńskiego – „i cię nie opuszczę aż do śmierci”? Oczywiście, biorąc pod uwagę fakt, iż dopiero po pewnym czasie uwidacznia się tzw. „niedopasowanie” jednego albo obu małżonków, którzy w momencie zawierania transakcji małżeńskiej byli pewni, że są super dopasowani i zgodni z oczekiwaniami drugiej strony. Czy masowym, stosowanym na ogromną skalę misselingiem nie jest rynek suplementów, który w Polsce osiągnął w ubiegłym roku wartość 5 mld zł? Śmiem twierdzić, że tak. Koncerny osiągają gigantyczne zyski, bo „dzbany” i „frajerzy” chłoną płynące zewsząd reklamy, jak dziki połykają pod ich wpływem setki tysięcy dragów, wierząc w ich ozdrowieńczą moc. Czy oferta sprzedaży jest niedopasowana do klienta ? Tego nikt nie wie i się nie dowie, bo nawet jeśli zjesz wiadro suplementu, to prawdopodobnie jedyną reakcją będzie niestrawność. To ciekawe, że w szemranym procederze uczestniczą wszyscy, łącznie z mediami, gdzie lokowane są idące w setki milionów budżety i wszyscy niby wiemy, że to misseling, ale ponieważ nikt nie umarł, a kasa płynie, to nikomu to nie przeszkadza. Wracając jednak do świata finansów określeniem, które zrobiło ostatnio prawdziwą furorę jest „przegląd opcji strategicznych”. I znowu wrócę tutaj do małżeńskiego porównania, gdy jeden z partnerów ma już dosyć i zaczyna zastanawiać się, co dalej życiem począć. Pozostać przy swoim, poszukać nowego czy po prostu odejść w zaświaty, popełniając życiową plajtę. Prekursorem ogłaszania tzw. przeglądu opcji strategicznych były giełdowe spółki balansujące na krawędzi wypłacalności. Puszczając taki komunikat w ESPI mniej więcej mówiły tak: „drodzy akcjonariusze, w obliczu tego, że kres biznesu, jaki prowadzimy wydaje się bliski, postanowiliśmy się zastanowić co dalej, bo dalej to już nie bardzo damy radę”. Czyli kapitan pyta uprzejmie pasażerów (akcjonariuszy) statku, gdzie płynąć, bo wody już za dużo nabrał i albo zmieni akwen i styl pływania, albo spocznie wkrótce na dnie. I to było jasne ostrzeżenie, że jest naprawdę źle. Niestety potem określenie to zaczęło lekko ewoluować i stało się na tyle popularne, że zaczęło oznaczać mnie więcej – kurs jest dobry, ale mógłby być szybszy, jeśli pojawi się inwestor, który wsypie do baku dopalacze. Wiec ogłaszamy „przegląd” i czekamy na chętnego z ofertą. Jeśli ten się nie pojawia albo oferuje zbyt mało za przejęcie kontroli nad statkiem, to nic się nie stało i płyniemy dalej. I tak parę giełdowych spółek dalej płynie po zakończeniu przeglądu opcji, bo panny z dopalaczami okazały się zbyt mało atrakcyjne i w dodatku biedne.Trzecim określeniem, które uległo ostatnio sporej dewaluacji, jest „szkoda wielkich rozmiarów”. W tym określeniu lubują się trzyliterowe służby próbujące dopaść białe kołnierzyki, uzasadniając wniosek o areszt. Występuje też tzw. szkoda „znacznych rozmiarów”, która laikowi może mylić się z tą „wielkich”. Nie istnieje pojęcie szkody małych rozmiarów, ale widocznie to hasło słabo się medialnie sprzedaje. A różnica między „znacznych” a „wielkich” jest taka, że ta pierwsza dotyczy mienia przekraczającego wartości 200 krotności najniższego miesięcznego wynagrodzenia, a przy drugiej mnożnik ten rośnie do 1000 (prawo karne) w chwili popełnienia czynu zabronionego. Tutaj jednak coś się nie zgadza. Wieloletniemu prezesowi Lotosu zarzucono, że wyrządził szkodę „znaczących rozmiarów”, gdyż podpisał umowę w 2011 r. na 246 tys. zł. Minimalne wynagrodzenie brutto wynosiło wówczas 1386 zł, czyli przeliczając 200-krotność wychodzi 277,2 tys. zł. Czyli do określenia „znaczących” brakuje prawie 30 tys. zł, ale pewnie nikomu to nie przeszkadzało. Ważne, że za znaczącą szkodę grozi minimum 6 miesięcy pozbawienia wolności. Pozostawiając te dywagacje, należałoby się jednak zastanowić nad równoważnikiem do „szkody znaczących rozmiarów”, dla której powinien być „zysk znaczących rozmiarów”. Prezes kierował spółką w latach 2002 – 2016. Jej kapitalizacja od momentu debiutu w 2005 r. na GPW wzrosła przez 14 lat z 3,5 mld zł do 5,5 mld zł, a zysk tylko za 2016 r. przekroczył 1 mld zł netto. Sam prezes „znacząco” się w tym okresie też nie wzbogacił, bo jako jeden z niewielu przez cały ten okres podlegał ustawie kominowej. Z zestawienia tych faktów wynika, że albo trzeba być dzbanem „znaczących rozmiarów”, by nie dostrzegać „znaczącego” ryzyka kierowania „znaczącą” spółką albo „niedopasowanym” po misselingu propaństwowym managerem, który po wyborze opcji strategicznej do końca wbrew trudnościom ją realizował. >>> Czytaj też: Minister Czerwińska ma plan dla rynku pracy [WYWIAD DLA DGP] Autor: Dariusz Jarosz, prezes Martis Consulting

585 mln zł zysku netto. PGE podawała wyniki finansowe za I kw. 2019

psav zdjęcie główneWedług wstępnych szacunków, produkcja energii elektrycznej netto w I kwartale 2019 r. w jednostkach wytwórczych PGE wyniosła około 15,6 TWh, wolumen dystrybucji wyniósł 9,3 TWh, a sprzedaż do odbiorców finalnych wyniosła 11,5 TWh. Wolumen sprzedaży ciepła wyniósł 20,9 PJ, podano. „Skonsolidowany zysk operacyjny powiększony o amortyzację i odpisy aktualizujące (EBITDA) w I kwartale 2019 r. wyniósł około 1 822 mln zł, w tym: EBITDA segmentu Energetyka Konwencjonalna: 677 mln zł, EBITDA segmentu Ciepłownictwo: 403 mln zł, EBITDA segmentu Dystrybucja: 643 mln zł, EBITDA segmentu Obrót: 167 mln zł, EBITDA segmentu Energetyka Odnawialna: 184 mln zł” – czytamy w komunikacie. Skonsolidowany zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł około 585 mln zł (czyli 0,31 zł na akcję). Nakłady inwestycyjne wyniosły 1 008 mln zł. Szacunkowe zadłużenie netto na dzień 31 marca 2019 r. wyniosło około 11 894 mln zł, podano również. Średnia cena hurtowa energii zrealizowana przez segment Energetyki Konwencjonalnej w I kwartale 2019 r. wyniosła 243,9 zł/MWh, wskazano. Publikacja skonsolidowanego raportu za I kwartał 2019 r. nastąpi 28 maja 2019 r. Grupa PGE wytwarza 43% produkcji energii elektrycznej (w tym segment Energetyki Konwencjonalnej ok. 42%) w Polsce oraz 25% ciepła z kogeneracji. Dodatkowo, 9% krajowej energii odnawialnej pochodzi z jej instalacji. Linie dystrybucyjne GK PGE obejmują ok. 40% powierzchni Polski i dostarczają energię elektryczną do 5,4 mln odbiorców końcowych, czyli 25% klientów w kraju. Na rynku detalicznym ma 5,3 mln klientów, stanowiących ok. 30% odbiorców końcowych w Polsce. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r.

Alior z 103,49 mln zł zysku netto. Bank podał wyniki finansowe za I kw. 2019 r.

psav zdjęcie główne”W I kwartale bieżącego roku Alior Bank odnotował przychody na poziomie 1 026 mln zł, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań rynku i wielkości osiąganych w porównywalnych okresach lat ubiegłych: 965 mln zł w I kwartale 2018 r. oraz 1 011 mln zł w IV kwartale 2018 r. Zysk netto za pierwsze trzy miesiące 2019 r. wyniósł 103 mln zł, co jest zgodne z prognozami analityków. Na wynik istotny wpływ miała wysokość składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Po wyłączeniu składek na BFG zysk netto wyniósł 225 mln zł, co dało wzrost o 6% względem I kwartału 2018 r.” – czytamy w komunikacie poświęconym wynikom. Wynik z tytułu odsetek wyniósł 803,81 mln zł wobec 737,65 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 169,86 mln zł wobec 176,87 mln zł rok wcześniej. „Na solidny wzrost przychodów w I kwartale 2019 r. wpływ miał wynik odsetkowy (NII), który osiągnął w tym czasie poziom 804 mln zł w porównaniu z 738 mln zł w I kwartale ubiegłego roku. Alior Bank zanotował bardzo dobry wynik wskaźnika marży odsetkowej netto (NIM). W I kwartale br. wyniósł on 4,68%, co stanowi wzrost o 0,14 punktu procentowego względem I kwartału 2018 r.” – czytamy dalej. Aktywa razem banku wyniosły 74,64 mld zł na koniec I kw. 2019 r. wobec 73,42 mld zł na koniec 2018 r. Marża odsetkowa netto wyniosła w I kw. br. 4,7%; perspektywa na 2019 r. to 4,6%, zaś cel strategiczny na 2020 r.: 4,5%, podano w prezentacji wynikowej.  Wskaźnik koszty/ przychody (C/I) wyniósł 49,9% w I kw. br., a bez uwzględnienia składki BFG przymusowej restrukturyzacji płatnej jednorazowo w I kw. 2019 (110 mln zł) sięgnął 39,2%; perspektywa na 2019 r. to 42% (poprzednio: 41%), a cel strategiczny na 2020 r. – 39%. Koszty ryzyka (CoR) w I kw. br. wyniosły 1,86%, perspektywa na 2019 r. to 1,8%, a cel strategiczny na 2020 r. – 1,7%, podano także w prezentacji. W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2019 r. wyniósł 113,81 mln zł wobec 136,77 mln zł zysku rok wcześniej. „To bardzo dobre podstawy do osiągania ambitnych celów, które zapisane są w naszej strategii 'Cyfrowego buntownika’. Chcemy ją skutecznie, w pełni zrealizować do końca 2020 r. W I kwartale cieszy nas wzrost wolumenu kredytowego brutto do poziomu 1,3 mld zł, co jest zgodne z perspektywami osiągnięcia 5 mld zł wzrostu w całym 2019 r.” – skomentował prezes Krzysztof Bachta, cytowany w komunikacie. Rekordowy poziom osiągnęła sprzedaż pożyczki gotówkowej, która w I kwartale br. przekroczyła 2 mld zł. W segmencie mikroprzedsiębiorstw Alior Bank wciąż utrzymuje wysoką sprzedaż. W I kwartale 2019 r. osiągnęła ona poziom 680 mln zł, przy jednoczesnym wzroście pokrycia portfela zabezpieczeniami Banku Gospodarstwa Krajowego do poziomu 88%. Alior Bank utrzymuje także wysoką sprzedaż leasingu – w I kwartale 2019 r. osiągnęła poziom 830 mln zł w porównaniu z 610 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku, podano także w materiale. „Współczynniki i wymogi kapitałowe banku konsekwentnie pozostają na bezpiecznym poziomie. Jest to możliwe dzięki utrzymującej się wysokiej rentowności oraz stabilności naszego wyniku. Grupa Alior Bank posiada adekwatne bufory powyżej minimów regulacyjnych zarówno dla wskaźnika TIER1, jak i TCR. TIER1 wyniósł 12,42% przy minimum określonym przez Komisję Nadzoru Finansowego na poziomie 11,75%, a TCR osiągnął poziom 15,4% przy minimum regulacyjnym o wartości 13,75%. Bufor wynosi odpowiednio 67 i 165 punktów bazowych” – wskazał wiceprezes odpowiedzialny za finanse Tomasz Biłous. W ciągu roku łączna liczba klientów indywidualnych wzrosła o 127 tys. w porównaniu z I kwartałem 2018 r. Sprzedaż rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych do klientów nie posiadających wcześniej tego typu produktu wzrosła o 51% r/r do 46,4 tys. w I kwartale br. Przyczyniła się do tego rosnąca popularność Konta Jakże Osobistego – produktu, który uzyskał najwyższe wyróżnienie za swą innowacyjność w konkursie Distribution & Marketing Innovation Awards, organizowanym przez European Financial Management Association (EFMA), podkreślił bank. „Dynamicznemu wzrostowi liczby klientów biznesowych – wzrost w ciągu roku o 14% do poziomu 200,6 tys. klientów – towarzyszyło skuteczne zwiększenie relacji transakcyjnej. W I kwartale br. aż 63,5 tys. klientów płaciło z rachunku w Alior Banku należności do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub urzędów skarbowych. Bank zyskał też 3,2 tys. nowych klientów biznesowych, którzy zdecydowali się założyć kartę debetową” – napisano w komunikacie. Na koniec I kwartału 2019 r. Bank miał ponad 4,2 miliony wszystkich klientów. Do ich obsługi utrzymywana jest jedna z największych sieci dystrybucji na polskim rynku, złożona z 855 oddziałów i placówek partnerskich. „Szczególnie cieszy mnie to, że widać już efekty naszych działań związanych z budową pierwszej relacji z klientami, zarówno w segmencie klienta indywidualnego, jak i biznesowego. Coraz więcej klientów decyduje się na otwarcie z nami relacji poprzez konto osobiste lub rachunek dla firm i jednocześnie rośnie transakcyjność, która jest najlepszym miernikiem jakości tej relacji” – dodał Bachta. Bank podkreśla, że rozwija także obsługę w kanałach zdalnych. W ciągu roku liczba zakładanych przez Internet rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych i kont oszczędnościowych wzrosła o 71% i w I kwartale 2019 r. osiągnęła poziom 17,4 tys. Z kolei sprzedaż pożyczki gotówkowej w kanałach zdalnych zwiększyła się o 55% i w I kwartale 2019 r. była na poziomie 361 mln zł. W I kwartale 2019 r. z sukcesem zakończyła się migracja klientów indywidualnych i biznesowych do nowej bankowości internetowej. 85% spośród przeniesionych klientów indywidualnych zalogowało się i od II kwartału korzysta wyłącznie z nowego systemu, podano także. „Powodów do zadowolenia dostarcza również aplikacja mobilna, która przez ostatni rok przeszła dogłębną zmianę. Jej aktualna ocena przyznana przez klientów w sklepie Google wynosi 4,1 (na 5) – złożyły się na to opinie aż 14 tys. użytkowników. Z kolei 11 tysięcy klientów AppStore wystawiło opinie, dzięki którym aplikacja otrzymała ocenę 4,6 (na 5)” – podsumowano w materiale. Alior Bank koncentruje swoją działalność na usługach bankowości detalicznej i korporacyjnej. Podmioty zależne Alior Banku prowadzą działalność m.in. w zakresie usług leasingowych, informatycznych, faktoringu i asset management. Bank rozpoczął działalność w listopadzie 2008 roku. Zadebiutował na warszawskiej giełdzie w grudniu 2012 r.

#polityka #neuropa #finanse…

#polityka #neuropa #finanse #bekazpisu #polska #mikroreklama

SKOKi rękami PiS nie chcą dorzucić się do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego prawie 300mln zł mimo, że za upadłe kasy SKOK z tego funduszu wypłacono około 4mld złotych.

https://www.wykop.pl/link/4937347

SKOKi nie chcą oddać państwu 300 mln zł

Posłowie PiS walczą o to, by system SKOKów nie musiał oddawać państwu (a konkretnie Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu) prawie 300 mln zł, które poszły na ich ratowanie.

Są znaleziska, które ładnie…

Są znaleziska, które ładnie pokazują jaką wiedzę na temat gospodarki, ekonomi i tego co się dzieje w gospodarce i własnym kraju mają wykopki. Stado bezmyślnych januszy, które nie czyta artykułów, klika bezmyślnie i powiel bzdury. Jak już jakiś nawet co przeczyta po 2 minutach zapomni co czytał albo w ogóle nie zrozumie. Jeszcze się pławią we wzajemnej ignorancji.
Świadomi wyborcy, elita internetu. Ja pierdolę.
#polska #ekonomia #gospodarka #finanse #ciekawostki #pieniadze #januszebiznesu #januszeekonomii #bekazlewactwa #bekazprawakow

Giełdy w Europie w silnej panice. Euro Stoxx 50 zniżkuje o 2 proc.

psav zdjęcie główneWskaźnik Euro Stoxx 50 zniżkuje o 2 proc., najmocniej od 2 stycznia 2019 r.
Wystarczyły tweety amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa i znów zawrzało w relacjach handlowych USA-Chiny.
Trump zapowiedział, że od piątku cła na wybrane towary importowane z Chin do Stanów Zjednoczonych, o wartości 200 mld USD, wzrosną z 10 do 25 procent. Dodał, że cła w wysokości 25 proc. mogą zostać nałożone na więcej chińskich produktów – o wartości 325 mld USD.
Amerykański prezydent ocenił w tweecie, że negocjacje handlowe z Chinami postępują zbyt wolno, a strona chińska próbuje renegocjować to, co już ustalono.
Analitycy zwracają uwagę, że niezależnie od tego, czy jest to negocjacyjna taktyka Donalda Trumpa w rozmowach handlowych z Chinami, czy też oznaka czegoś bardziej „złowieszczego”, to tweety prezydenta USA mocno potrząsnęły rynkami, które w ostatnich tygodniach zostały „uśpione” sygnałami o postępach w rozmowach USA-Chiny, „gołębimi” komentarzami z Fed i lepszymi od prognoz wynikami kwartalnymi wielu firm na świecie.
W ub. tygodniu amerykańscy negocjatorzy zakończyli rozmowy handlowe w Pekinie. Uczestniczący w nich sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin nazwał je w swoich tweetach „produktywnymi”.
W tym tygodniu – w środę – do USA miał udać się na kolejną rundę rozmów handlowych wicepremier Chin Liu He. Jednak po decyzjach Trumpa Chiny rozważają teraz opóźnienie tego wyjazdu – tak wynika z informacji anonimowych źródeł.
W poniedziałek wskaźnik chińskiej giełdy zniżkował najmocniej od 7 miesięcy. Nie wiadomo jak na doniesienia z „frontu handlowego” USA-Chiny zareaguje giełda w Tokio, która w poniedziałek była nieczynna, ale kontrakty na Nikkei 225 zniżkują o 1,7 proc.
„Rynek zakładał, że nic złego nie stanie się z Brexitem, nic złego nie stanie się z rozmowami handlowymi USA-Chiny, więc wszelkie negatywne wiadomości nt. handlu przyczyniają się w poniedziałek do szoku na rynkach akcji, szczególnie po mocnym rajdzie w tym roku” – mówi Alfonso Benito, dyrektor ds. inwestycji w Dunas Capital.
„Jest to pewien sposób wywierania presji przez Trumpa na Chiny, ale w końcu amerykański prezydent i Chińczycy będą musieli osiągnąć pewien rodzaj porozumienia” – dodaje.
Analitycy wskazują, że w takiej sytuacji wszyscy teraz skupią się na piątku, a tymczasem w poniedziałek na rynku pojawią się końcowe wyliczenia PMI w sektorze usług w IV m.in. we Francji, Niemczech i strefie euro, poza tym indeks Sentix – zaufania inwestorów w maju, i dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro w marcu.
W poniedziałek nie ma inwestorów z W.Brytanii ze względu na May Day. Nie było też Japończyków – 6 maja obchodzony jest w Japonii Dzień Dziecka.
Na rynku walutowym euro słabnie o 0,1 proc. do 1,1193 USD, brytyjski funt traci 0,4 proc. do 1,3125 USD, a japoński jen zyskuje 0,4 proc. do 110,65 za dolara USA.
Rentowność 10-letnich bundów spada o 3 pb do -0,01 proc., a francuskich – zniżkuje o 2 pb do 0,348 proc.
Ropa na NYMEX w N.Jorku tanieje o 2,4 proc. do 60,47 USD.
Indeksy w Europie – godz. 09.25
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3440,23 -1,78 DAX Niemcy 12202,20 -1,70 CAC 40 Francja 5445,26 -1,87 IBEX 35 Hiszpania 9290,20 -1,27 FTSE MIB Włochy 21420,42 -1,58
>>> Polecamy: Ropa silnie traci. Wszystko przed agresywną politykę Trumpa

Ropa silnie traci. Wszystko przez agresywną politykę Trumpa

psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 60,53 USD, po spadku o 2,30 proc.
Ropa Brent w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 69,32 USD za baryłkę, po spadku notowań o 2,16 proc.W USA zapasy ropy są obecnie najwyższe od września 2017 r. – wynoszą nieco powyżej 470 mln baryłek. Do tego rekordowo wysoka jest produkcja surowca – to obecnie 12,3 mln baryłek dziennie.Na dodatek prezydent USA Donald Trump zagroził podwyższeniem ceł na chińskie towary.Od piątku cła na wybrane towary importowane z Chin do Stanów Zjednoczonych wzrosną z 10 do 25 procent, a dodatkowe taryfy zostaną nałożone na więcej chińskich produktów – ogłosił Trump w niedzielę na Twitterze.Waszyngton chce w ten sposób nakłonić Pekin do zmiany polityki handlowej, w tym do rezygnacji z wymuszania transferów technologii i dotowania rodzimego sektora technologicznego, a także do zapewnienia większej ochrony praw własności intelektualnej.Wiadomości te bardziej wpływają na decyzje inwestorów niż obawy o napięcia geopolityczne związane z Iranem, kryzysową sytuacją w Wenezueli czy wzrostem zagrożeń w Libii.2 maja wygasły zwolnienia USA na import irańskiej ropy przez wybrane kraje. Dotyczyły one Chin, Grecji, Indii, Włoch, Japonii, Korei Południowej, Tajwanu i Turcji.W 2018 r. USA nałożyły sankcje na Iran i irańską ropę. Potem amerykańska administracja zezwoliła kilku krajom na import ograniczonej ilości irańskiego surowca przez 6 miesięcy.Z kolei kryzys polityczny w Wenezueli może negatywnie odbić się na dostawach ropy z tego kraju. Od ponad trzech miesięcy trwa tam stan faktycznej dwuwładzy. Nicolas Maduro w zeszłym roku wygrał wybory prezydenckie, zapewniając sobie drugą kadencję, ale ponieważ nie dopuścił do startu głównych rywali, wybory nie zostały uznane przez większość krajów zachodnich i latynoamerykańskich.”Rynek ropy wycenił już dużo +strasznych+ informacji i jeśli chciałby pójść wyżej, to niektóre potencjalne ryzyka musiałyby się przekształcić w rzeczywiste” – mówi Bill O’Grady, główny strateg rynku w Confluence Investment Management.W uiegłym tygodniu WTI staniała na NYMEX w N.Jorku 2,2 proc. Był to drugi w tym roku tydzień, który amerykańska ropa zakończyła ze zniżką notowań. >>> Polecamy: Rząd składa pocałunek śmierci energetyce

Klasa średnia w odwrocie, przybywa biednych i najbogatszych

Klasa średnia to wciąż podstawa rozwoju gospodarczego i społecznego każdego kraju. Tworzą ją najbardziej rzutcy obywatele, zdolni do kreowania przedsiębiorczości, przedstawiciele wolnych zawodów, organizatorzy usług i życia społecznego, czy twórcy kultury.

tag #nowybiznes do czarno…

tag #nowybiznes do czarno lub obserwacji #gruparatowaniapoziomu #finanse #ksiazki

Lektury dla każdej osoby poważnie podchodzącej do inwestycji finansowych.

Autor: https://independenttrader.pl/niezbednik,platformy-maklerskie.html

**I. ** Polecane lektury:

Przed przystąpieniem do inwestowania dobrze jest zapoznać się z ekonomią:

1. Frederic Bastiat – „Co widać i czego nie widać”
2. Frederic Bastiat – „Państwo”
3. Henry Hazlitt – „Ekonomia w jednej lekcji”
4. Gene Callahan – „Ekonomia dla normalnych ludzi”
5. Murray N. Rothbard – „Ekonomia wolnego rynku”

Znajomość ekonomii stanowi bardzo dobrą podstawę do poznawania zagadnień związanych z inwestowaniem. Poniższe tytuły zostały podzielane pod względem poziomu trudności i tematyki.

Poziom podstawowy:

6. Adam Zaremba – „Giełda Podstawy inwestowania”
7. Paulina Górnicka – „Jak zarabiać pieniądze nie pracując na etacie?”
8. Mark Skousen – „Inwestowanie w jednej lekcji”
9. Mark Skousen – „Walc wiedeński na Wall Street”

Poziom zawansowany:

A. Inwestowanie ogólne:

10. Alexander Elder – „Zapraszam do gabinetu inwestora giełdowego”
11. Benjamin Graham – „Inteligentny Inwestor”
12. Alexander Elder – „Zawód inwestor giełdowy”
13. Robert Kiyosaki – „Bogaty ojciec, biedny ojciec”
14. Robert Kiyosaki – „Spisek bogatych”
15. Max Otte – „Kiedy nadchodzi kryzys”
16. Mark Shipman – „Inwestycyjny boom siła spokojnej i mądrej strategii”
17. John C. Ritchie – „Analiza fundamentalna”
18. John C. Hull – „Zarządzanie ryzykiem instytucji finansowych”
19. Al Brooks – “Analiza price action: trendy”
20. T. Stanley – „Przestań zgrywać milionera”
21. Jim Rogers – „Street Smarts Adventures on the Road and in the Markets”

B. Ekonomia a inwestowanie

22. Machlup Fritz – „Giełda kredyt kapitał”
23. Mark Skousen – „Struktura produkcji. Giełda, kapitał, konsumpcja”
24. Peter Schiff – „Gospodarka rozwój krach. Na czym to polega?”
25. Peter Schiff – „Wielka Depresja 2.0”
26. Murray N. Rothbard – „Wielki kryzys w Ameryce”
27. Peter Schiff – „The Real Crash (Updated in 2014): America’s Coming Bankrupcy – How to Save Yourself and Your Country”
28. Peter Schiff – „The Little Book of Bull Moves, Updated and Expanded: How to Keep Your Portfolio Up When the Markets Is Up, Down or Sideways”

C. Inwestowanie w złoto

29. Michael Maloney – „Jak inwestować w złoto i srebro”
30. Tomasz Witkiewicz – „Inwestowanie w złoto i srebro”
31. T. Witkiewicz, K. Wąsala – „Numizmatyka bez tajemnic”

D. Inwestowanie w surowce

32. Dorota Sierakowska – „Świat surowców”
33. Adam Zaremba – „Jak zarabiać na surowcach?”
34. Jim Rogers – „Hot Commodities: How Anyone Can Invest Profitably in the World’s Best Market”

E. Inwestowanie w nieruchomości

35. Sławek Muturi – „Mieszkania na wynajem. Moja droga do wolności finansowej”
36. Sławek Muturi – „Zarządzanie najmem”
37. Ken McElroy – „Jak inwestować w nieruchomości”

F. Inwestowanie w waluty

38. Ashraf Laidi – „Międzyrynkowa analiza kursów walutowych”
39. W. Marcinkowska-Lewandowska, M. Rubaszek, D. Serwa – „Analiza kursu walutowego”

G. Inwestowanie w fundusze inwestycyjne

40. Wojciech Tukan, Michał Poła – „Jak zarobić na funduszach”
41. Maciej Karsznia – „Milion w zasięgu ręki”
42. Piotr Wajda – „Podatek od złudzeń” (Jeden rozdział jest przedrukiem z independenttrader.pl)

H. Spekulacja

43. Curtis Faith – „Droga Żółwia”
44. Brent Penfold – „Uniwersalne zasady spekulacji”
45. John J. Murphy –„ Analiza techniczna rynków finansowych”
46. Van K. Tharp – „Giełda, wolność i pieniądze. Poradnik spekulanta”

I. Inflacja

47. Adam Fergusson – „Kiedy umiera pieniądz”
48. Henry Hazlitt – „Inflacja. Wróg publiczny nr 1”
49. Jorg Guido Hulsmann – „Etyka produkcji pieniądza”

J. Bankowość

50. Jesus Huerta De Soto – „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne”
51. Murray N. Rothbard – Tajniki bankowości. Podręcznik akademicki
52. M. Iwanicz-Drozdowska, W. Jaworski, Z. Zawadzka – „Bankowość. Zagadnienia podstawowe”
**K. Ekonomia polityczna **

53. Alan Greenspan – „Era zawirowań”
54. James Rickards – „Wojny walutowe”
55. Zbigniew Brzeziński – „Wielka szachownica”
56. John Perkins – „Hitman, wyznania ekonomisty od brudnej roboty”
57. Henry Kissinger – „Dyplomacja”
58. Daniel Estulin – „Prawdziwa historia klubu Bilderberg”
59. James Rickards – „The Death of Money: The Coming Collapse of the International Monetary System”
60. Nomi Prins – „All the President’s Bankers: The Hidden Alliances that Drive American Power”

L. Historia ekonomiczna

61. Murray N. Rothbard – „Złoto banki ludzie Krótka historia pieniądza”
62. Matthew Hart – „Złoto. Śladami najbardziej pożądanego przez ludzkość metalu”
63. Charles Mackey – „Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów”
64. Song Hongbing – „Wojna o pieniądz 1, 2 i 3”
65. Fedrynand Lips – „Złoty spisek”
66. Edward Griffin – „Finansowy potwór z Jekyll Island. Prawdziwa historia rezerwy federalnej.”
67. David Stockman – „Wielka deformacja”
68. Rueff Jacques – „Grzech monetarny Zachodu”
69. Bruno Bandulet – „Ostatnie lata euro”
70. Gregory Zuckerman – „Frakersi. O gazie i ropie łupkowej”
71. Hanna Samaryna – „Deflacja w Japonii”
72. Antony C. Sutton – „Wall Street and the rise of Hitler”
73. Antony C. Sutton – „Wall Street and the Bolshevik Revolution”
74. Antony C. Sutton – „Wall Street and FDR”

M. Krytyka neoliberalizmu i ery Wielkiego Umiarkowania („Great Moderation”)

75. Izabela Litwin – „Zanim wyjdziemy na ulice”
76. Marcin Popkiewicz – „Świat na rozdrożu”
77. Naomi Klein – „Doktryna szoku”
78. Janusz Szewczak – „Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy”
79. Thomas Piketty – „Kapitał w XXI wieku”
80. Thomas Aubrey – „Koniec wielkiego mitu”

Książki angielskojęzyczne:

1. Jim Rogers – „Hot Commodities: How Anyone Can Invest Profitably in the World’s Best Market”

2. Nomi Prins – „All the President’s Bankers: The Hidden Alliances that Drive American Power”

3. Peter Schiff – „The Real Crash (Updated in 2014): America’s Coming Bankrupcy – How to Save Yourself and Your Country”

4. Peter Schiff – “The Little Book of Bull Moves, Updated and Expanded: How to Keep Your Portfolio Up When the Markets Is Up, Down or Sideways”

Książki których jeszcze nie czytałem, a polecane przez innych czytelników bloga:

1. Max Otte – „Kiedy nadchodzi kryzys”

2. Bruno Bandulet – „Ostatnie lata euro”

3. Charles Mackey – „Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów”

4. Adam Fergusson – „Kiedy umiera pieniądz”

5. Jim Rogers – „Street Smarts Adventures on the Road and in the Markets”

6. Friedrich List – „National System of Political Economy volume 1: The history”

7. N.N. Taleb – „Antykruchość”

II. Inne książki

autor: https://jakoszczedzacpieniadze.pl/czytelnia

Blogi, które warto czytać
Pełną listę blogów finansowych, które w mojej opinii warto czytać, opublikowałem w artykule “36 blogów finansowych, które warto czytać” (mocno już nieaktualnym). Tutaj zamieszczam linki do najważniejszych z nich, poświęconych tematyce oszczędzania, zarabiania i inwestowania:

App Funds
LiveSmarter.pl
Metafinanse

Finanse bardzo osobiste

Książki finansowe zdecydowanie warte polecenia
Zastanawiałem się chwilę nad kluczem, według którego mogę ułożyć poniższą listę najbardziej rekomendowanych przeze mnie książek. Zdecydowałem się w końcu umieścić na niej książki z różnych obszarów tematycznych, ale każdą z nich mogę Ci zdecydowanie polecić. Książki te, w tym zestawieniu, prowadzą ze sobą dyskusję – wskazują różne drogi osiągnięcia bogactwa i sukcesu. Ale dobór jest nieprzypadkowy. Zależy mi bowiem na tym, byś sam przeszedł pewną ewolucję i wykonał gimnastykę z samym sobą – dobierając sobie taki sposób działania i pomnażania majątku, który jest dla Ciebie najbardziej odpowiedni. Dlatego, jeśli jeszcze nie miałeś w ręku żadnej z tych książek, polecam Ci ich przeczytanie dokładnie w takiej kolejności, jaką proponuję poniżej:

Zbieżność imienia i nazwiska nie jest przypadkowa. Po czterech latach prowadzenia bloga opublikowałem własną książkę o finansach osobistych, której lekturę polecam w pierwszej kolejności. Książka zbiera absolutnie świetne recenzje w serwisach “Lubimy czytać” oraz “Goodreads”. Jest to taki podręcznik finansów, który sam chciałbym przeczytać 25 lat temu. Kompleksowy, a jednocześnie bardzo przystępnie napisany, przewodnik zawierający 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu. Dowiesz się z niego, jak mądrze zarządzać pieniędzmi, jak uniknąć pułapek zastawianych przez instytucje finansowe oraz jak skutecznie zaplanować swoją emeryturę.

A przy tym jest to książka bardzo mocno osadzona w polskich realiach. Doskonale pokazuje drogę prawdziwego finansowego ninja do pełnego bezpieczeństwa finansowego. W myśl mojej zasady, że “najlepszym sposobem oszczędzania jest zwiększanie przychodów”, podpowiada jak mądrze zwiększać swoje zarobki, optymalizować formę ich zarabiania i wysokość płaconych podatków.
Bogaty ojciec biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Podstawowa lektura dla wszystkich, którzy myślą o wolności finansowej. Robert to Amerykanin o hawajskich korzeniach. Książka zaczyna się dosyć niewinnie. Robert opisuje historię swojego życia i to, że jego sukces miał dwóch ojców: biednego Tatę, któremu wydawało się, że ciężka etatowa praca doprowadzi go do bogactwa (i który w miarę upływu czasu stawał się coraz biedniejszy), oraz bogatego ojca swojego kolegi, który mozolnie budował własną firmę by w końcu stać się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Książka doskonale pokazuje różnice mentalne pomiędzy obydwoma ojcami i daje bardzo dobre podstawy do przewartościowania postrzegania pieniędzy we współczesnym świecie. Pokazuje też jak upośledzony jest obecny system edukacji, który nie przygotowuje dzieci i młodzieży do radzenia sobie z własnymi finansami. Jest to pierwsza z serii książek Roberta Kiyosakiego i wiele osób wskazuje ją jako pierwszy impuls i podręcznik do zmiany swojego podejścia do zarabiania pieniędzy.

Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci – Andrzej Fesnak

Absolutnie rewelacyjna książka polskiego autora, która w mojej opinii mocno inspirowana jest Kiyosakim, ale jednocześnie posiada nasz lokalny, polski charakter. Autor, który prowadzi także kursy finansowe, najpierw rozprawia się w książce z typowo polskimi przywarami – postrzeganiem pieniędzy jako “złych” i bogactwa jako czegoś grzesznego. Następnie pokazuje etapy naszego życia finansowego (etapy, na jakie podzielone jest nasze życie i zdolność do zarabiania podczas nich pieniędzy oraz konieczność ich wydawania), pomaga policzyć naszą wartość netto, tłumaczy co to jest budżet domowy i jak powinny wyglądać finanse rodziny. Posługuje się przy tym konkretnymi przykładami liczbowymi osadzonymi w polskich realiach. Pokazuje jak osoba zarabiająca, np. 8000 zł miesięcznie może być w gorszej sytuacji finansowej od osoby zarabiającej 4000 zł. Tłumaczy też wartość zabezpieczania siebie i bliskich i zasady związane z kredytami. Pokazuje na prostych przykładach (kredyt na samochód, kredyty walutowe) jak korzystać z kalkulatora finansowego (w książce nazywanego komputerem finansowycm) i porównywać produkty finansowe. Na koniec robi wstęp do tematu wolności finansowej – ale nie jest to meritum książki. Bardzo solidnie wyłożone podstawy i pozycja, do której warto wracać.
Fastlane Milionera – MJ DeMarco

A tą książkę proponuję Wam jako przeciwwagę do wszystkich pozycji, które wymienione są na tej liście. Książka, która próbuje walczyć z mitem powolnego dochodzenia do bogactwa. Napisana wprost i dobrze się czytająca Autor mówi z grubsza coś takiego “co z tego, że będziesz oszczędzać 100 zł miesięcznie, jeśli siła procentu składanego ujawni się dopiero po kilkudziesięciu latach? Co z tego, że przepracujesz całe życie i w wieku prawie 70 lat przejdziesz na emeryturę? Czy będziesz miał czas, siły, chęci i możliwości, by cieszyć się ze zgromadzonej niby-fortuny? To zdecydowanie za późno”. MJ DeMarco to facet, który będąc małym chłopcem zapragnął mieć Lamborghini, które zauważył na ulicy. Ciężko pracował, ale przez ograniczony czas. Zbudował biznes, który sprzedał, a potem odkupił za dużo niższą cenę i ponownie go rozwinął. Został emerytem przed 30-tką z wieloma milionami na koncie. W książce zderza dwa światy: świat chodnikowców, świat ludzi poruszających się wolnym pasem (klasa średnia) i świat tych, którzy zasuwają autostradami (Fastlane). Na ponad 500 stronach (obszerna publikacja) czytamy świetnie napisaną opowieść jego życia i przykłady innych osób, które zgromadził wokół swojego bloga i forum. Dla niektórych ta książka może być obrazoburcza, ale MJ się tym nie przejmuje. Według mnie jedna z najlepszych lektur, jakie udało mi się dotychczas przeczytać. Chyba napiszę kiedyś oddzielną recenzję tej książki.
Mądry dom, bogaty dom – Inteligencja finansowa w Twoim domu – Witold Wrotek

I dla przeciwwagi do wszystkich książek z zakresu rozwoju osobistego, w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo “matematyczną” publikacją. Jej autor bardzo szczegółowo i drobiazgowo liczy koszty i oszczędności związane z wykonywaniem codziennych czynności. Jeśli podobały Ci się moje artykuły o kosztach funkcjonowania lodówki i kosztach prysznica, to spodoba Ci się ta książka. Odpowiada ona na szereg pytań, np.: czy warto kupić płytę indukcyjną, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę, jak można zaoszczędzić na wodzie i ściekach, jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie, telefon i jak taniej jeździć samochodem. Wszystko po mojemu – czyli z wyliczeniami Bardzo konkretna książka.

Inwestuj we własny dług – Sławomir Śniegocki

Książka ma podtytuł “7 kroków, dzięki którym spłacisz kredyt przed terminem i jeszcze na tym zarobisz”. Absolutnie podstawowa lektura dla wszystkich osób, które mają jakiekolwiek zadłużenie na głowie. Tym się różni od innych książek na ten temat, że zawiera bardzo konkretne wskazówki dla Polaków. Autor robi bardzo krótki wstęp po czym szybko przechodzi do konkretów. Tłumaczy skąd bierze się spirala zadłużenia, pokazuje czym różni się zły dług od dobrego długi, tłumaczy zasady według których należy decydować, które długi są najważniejsze i które trzeba spłacać w pierwszej kolejności. Tłumaczy także jak wykorzystywać siłę pieniądza (tutaj dygresja: ja zawsze moim znajomym, posiadającym zadłużenie na kartach kredytowych, tłumaczę, że najlepszą inwestycją jest spłata tego zadłużenia bo to tak jakby zarobili 20%-24% w skali roku – chciałbym żeby moje inwestycje dawały takie zwroty ). Autor przedstawia także konkretne kroki, które może podjąć zadłużona osoba, aby szybciej wyjść z długów i opisuje jak (i kiedy!) korzystać z takich mechanizmów jak przewalutowanie kredytu, renegocjacja warunków umowy z kredytodawcą, kredytu konsolidacyjne i refinansujące itp. Na przykładach Konsekwentnej Kingi (zarobki 3400 zł / m-c) i Rozrzutnego Roberta (zarobki 12 000 zł / m-c) pokazuje jaką rolę odgrywa oszczędność, inwestowanie oraz planowanie swoich finansów.

Jak pomnażać oszczędności – Maciej Samcik

Tej książki jeszcze do końca nie przeczytałem, ale już mogę ją z czystym sumieniem polecić. Autor jest dziennikarzem Gazety Wyborczej i autorem bardzo popularnego bloga finansowego “Subiektywnie o finansach“. Książka od podstaw opisuje doświadczenia Macieja z inwestowaniem w polskich warunkach. Maciej sam tłumaczy, że książka nie jest podręcznikiem o inwestowaniu, a raczej zbiorem praktycznych rad. I tak jest w istocie. Autor w bardzo zrozumiały sposób wprowadza nas w tematykę inwestowania i omawia po kolei takie zagadnienia jak ryzyko inwestycyjne, zasady jego ograniczania i przygotowanie do inwestowania. Potem po kolei omawia mechanizmy inwestycyjne od tych najbezpieczniejszych (lokaty bankowe, obligacje skarbowe), do tych obarczonych wyższym ryzykiem (ubezpieczenia, fundusze inwestycyjne, giełda, złoto, nieruchomości, wina i dzieła sztuki). Warto podkreślić, że książka jest doskonale przygotowana i “złożona”, czyli posiada układ zachęcający do czytania: wytłuszczenia, estetycznie i konsystentnie wydzielone przykłady, podsumowania kazdego rozdziału, trafne śródtytuły. Po prostu świetnie i przyjemnie się ją czyta. Inni autorzy mogliby się uczyć od Macieja Jeśli kiedyś będę pisał kolejną książkę, to zdecydowanie ta będzie dla mnie wzorem formatowania. Dodam, że książka jest świeżutka – wyszła w 2012 roku i na bieżąco odnosi się do aktualnych ofert inwestowania, np. polisolokat itp.

Książki finansowe do przeczytania w dalszej kolejności

Jeśli przebrniesz już przez lekturę powyższych 6 książek i uznasz, że moje rekomendacje mają sens, to polecam Ci lekturę kolejnych książek, których nie będę już tutaj szczegółowo opisywał. Jeśli uznasz jednak, że chciałbyś przeczytać moje mikrorecenzje dotyczące tych pozycji, to koniecznie daj mi znać w komentarzu. Postaram się, w miarę dostępnego czasu, zaktualizować ten artykuł.

Cztery poniższe książki, to także pozycje które mogę polecić z czystym sumieniem. Zostaw je sobie jednak na deser – po tym jak przebrniesz przez powyższe tytuły.

Zarabianie prawdziwych pieniędzy, czyli czego nie powie Ci żaden doradca – Bartosz Nosiadek – Autobiograficzna historia młodego człowieka, która pokazuje, że każdy może dojść w ciągu kilku/kilkunastu lat do dużych pieniędzy, jeśli tylko ma głowę na karku, umie dbać o swoich klientów i zależy mu na ciężkiej pracy. Droga człowieka, który zaczynał jako pomocnik u swojego Taty a obecnie żyje z dochodu pasywnego uzyskiwanego dzięki wynajmowaniu i obrotowi nieruchomościami. Szczere do bólu opowieści o tym, jak demotywująca potrafi być kawa ze starszymi kolegami z pracy, którzy zamiast nas szkolić i przekazywać doświadczenie, wolą narzekać na swojego pracodawcę i wspominać jak to kiedyś było dobrze a teraz jest źle. Po książkę sięgnąłem przez przypadek, ale bardzo mi przypadła do gustu. Mama Bartka, to Pani od której wynajmuję od czasu do czasu dom na wakacje, o którym już pisałem na blogu. Zareklamuję go jeszcze raz – “Dom pod Jemiołą” w Istebnej. Zdecydowanie polecam

Inwestuj we własny etat – Sławomir Śniegocki
Książki o zarabianiu poprzez nieruchomości na wynajem

Pomysł do wynajęcia – praca zbiorowa – Nie czytałem jeszcze tej książki, ale zapowiada się bardzo dobrze. Osoby, które ją czytały – bardzo ją polecają. Zacytuję opis: „Pomysł do wynajęcia” – to książka, w której opisane są historie ludzi, którzy dążą do pełnej swobody finansowej poprzez inwestowanie w nieruchomości na wynajem. Książka jest zbiorowym dziełem 30 mieszkaniczników z całej Polski. To relacje „zwykłych Polek i Polaków”, którzy dzięki, obrotności i wytrwałości osiągnęli to, o czym pewnie większość z nas marzy. Reprezentują różne zawody i mają różne stany posiadania: od 0 do kilkudziesięciu mieszkań na wynajem.

Jak kupować nieruchomości poniżej ich wartości rynkowej – Marcin Marczak
Zarządzanie najmem – Poradnik dla właścicielek mieszkań na wynajem – Sławek Muturi
Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości – Sławek Muturi, Robert Zduńczyk
Książki po angielsku

Książki angielskojęzyczne, które czytam, dotyczą przede wszystkim rozwoju osobistego, własnego biznesu oraz inwestycji w nieruchomości (ostatnia z polecanych pozycji). Z tych najciekawszych mogę zdecydowanie polecić następujące lektury:
Crush It!: Why NOW Is the Time to Cash In on Your Passion – Gary Vaynerchuk
The 4-Hour Workweek: Escape 9-5, Live Anywhere, and Join the New Rich – Timothy Ferriss
The Art of Non-Conformity: Set Your Own Rules, Live the Life You Want, and Change the World – Chris Guillebeau
The $100 Startup: Reinvent the Way You Make a Living, Do What You Love, and Create a New Future – Chris Guillebeau
Real Estate Riches: How to Become Rich Using Your Banker’s Money – Dolf de Roos

autorami zebranej treści są: Trader i Michał Szafrański

Najlepszy dochód pasywny to…

Najlepszy dochód pasywny to ten, w którym nie trzeba nic robić. ( ͡º ͜ʖ͡º)

#finanse #p0lka #zwiazki #heheszki #humorobrazkowy #bombelek #gownowpis