psav zdjęcie główneNa Comex w N.Jorku miedź zwyżkuje o 0,59 proc. do 2,8130 USD za funt. Amerykańskie źródła zbliżone do negocjacji podały, że USA i Chiny osiągnęły w czwartek częściowe porozumienie handlowe. Zgodnie z nim w niedzielę nie wejdą w życie zapowiadane wcześniej przez Waszyngton 10-procentowe karne cła na wybrane produkty importowane z Chin. Stany Zjednoczone miały zaoferować wycofanie się z planowanego podniesienia ceł na chińskie towary importowane do USA o wartości 160 miliardów dolarów. W zamian Chiny zgodziły się na zakup amerykańskich produktów rolnych za 50 mld USD w 2020 roku – wynika z informacji źródeł. Ponadto, dotychczas wprowadzone amerykańskie cła obejmujące chińskie towary o wartości 360 mld dolarów, miałyby zostać obniżone nawet o połowę. Źródła podały, że warunki porozumienia handlowego USA-Chiny zostały uzgodnione, ale tekst prawny nie został jeszcze „sfinalizowany”. Chociaż obecnie wycofywane taryfy nie miały bezpośredniego wpływu na metale, to ich ceny rosną w nadziei, że osiągnięte porozumienie będzie wspierać wzrost w globalnym przemyśle i popyt na surowce. Podczas poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała bez zmian 6.156,00 USD za tonę. Czytaj dalej
DZIEŃ NA GPW: Główne indeksy w górę; liderem wzrostów Santander, a spadków Mabion
psav zdjęcie główneNa czwartkowym zamknięciu WIG20 wzrósł o 2,68 proc. osiągając poziom 2.102,19 pkt., WIG zyskał 2 proc. do 56.621,06 pkt., mWIG40 poszedł w górę o 0,2 proc. do 3.841,63 pkt., a sWIG80 zyskał 0,5 proc. do 11.825,09 pkt. Obroty na GPW wyniosły 852 mln zł, z czego 760 mln zł przypadło na spółki z WIG20. W chwili zamknięcia warszawskich notowań, DAX rósł o 0,7 proc., a indeksy amerykańskie zyskiwały po około 0,8 proc. Ekonomista Banku Santander Marcin Sulewski zwrócił uwagę, że tweet prezydenta Trumpa o tym, że podpisanie pierwszego etapu porozumienia handlowego z Chinami jest bardzo blisko, mógł zwiększyć apetyt inwestorów na ryzyko. Po czterech spadkowych sesjach z rzędu, WIG20 rozpoczął czwartkowe notowania na plusie i systematycznie rósł przez cały dzień. Jak ocenił analityk Ipopema Securities Łukasz Jańczak, po środowym posiedzeniu Fed poprawił się sentyment dla regionu rynków schodzących, co wspomogło notowania krajowych spółek. Z indeksów sektorowych negatywnie wyróżnił się WIG-Leki spadając o 7,1 proc., do czego najmocniej przyczynił się Mabion. Kurs Mabionu spadał w ciągu dnia nawet o 25 proc., a sesję zakończył z 16 proc. stratą. W pierwszej części dnia kurs rósł między 3 a 4 proc., jednak od godz. 14 zaczął mocno spadać. Jak dowiedział się nieoficjalnie PAP Biznes, na rynek napłynęła wtedy informacja, że planowane na czwartek spotkanie spółki z European Medicines Agency (EMA) w sprawie procedury rejestracji leku MabionCD20 w UE zostało przesunięte, ponieważ spółka musi odpowiedzieć na dodatkowe pytania EMA. Do wzrostów WIG20 widocznie przyczynił się Santander Bank Polska, rosnąc o prawie 7 proc. Zdaniem Jańczaka poprawa sentymentu, w połączeniu ze stosunkowo niską płynnością akcji Santandera, mogła się przełożyć na taką dzienną zmianę kursu. Dodał, że bank w środę wygrał w sądzie okręgowym sprawę dot. kredytu frankowego, jednak nie przypisywałby temu faktowi tak dużej wagi, gdyż póki co jest to pojedynczy przypadek. W indeksie blue chipów wzrostami między 3 a 4 proc. mogą pochwalić się: mBank, CCC, PGNiG, PZU, Alior oraz Pekao. PGNiG w pierwszej części dnia poinformował, że rozpoczyna rozruch instalacji do osuszania gazu ziemnego w Mikanowie w województwie kujawsko-pomorskim. W drugiej połowie notowań agencja Fitch podwyższyła długoterminowy rating PGNiG do poziomu „BBB” z „BBB-” wcześniej i podała, że perspektywa ratingu jest neutralna. Bank Pekao SA poinformował po środowej sesji, że Komisja Nadzoru Finansowego wyraziła zgodę na zakwalifikowanie obligacji podporządkowanych serii D1 Banku Pekao SA jako instrumentów w kapitale Tier II Banku. Wśród spółek WIG20 spadek notowań odnotowano tylko na dwóch spółkach: Tauron – w dół o 4,1 proc. oraz PGE – o 0,8 proc. Kurs Tauronu spadał od początku sesji, a w ciągu dnia na rynek napłynę Czytaj dalej
Odejścia w Orange. Firma uzgodniła dobrowolne odejścia nawet 2100 pracowników
psav zdjęcie główne”12 grudnia 2019 r. zarząd Orange Polska zakończył negocjacje z partnerami społecznymi w zakresie zapisów nowej umowy społecznej. Nowa umowa społeczna będzie obowiązywać przez okres 2 najbliższych lat tj. w latach 2020-2021″ – czytamy w komunikacie. Umowa społeczna na lata 2020-2021 określa m.in. wielkość odejść dobrowolnych na najbliższe 2 lata na poziomie 2 100 osób oraz pakiet finansowy dla pracownika odchodzącego z Orange Polska w ramach odejść dobrowolnych, podano także. „Przewiduje także możliwość podwyżek wynagrodzeń zasadniczych (3,5% w roku 2020 i w roku 2021), wysokość dodatkowego odszkodowania dla pracowników, którzy osiągną wiek emerytalny w ciągu najbliższych czterech lat, a także określa miejsce i rolę mobilności wewnętrznej przy wsparciu programu alokacyjnego, stwarza pracownikom, z którymi pracodawca zamierza rozwiązać umowę o pracę możliwości skorzystania z udziału w programie wsparcia w poszukiwaniu pracy na rynku (outplacement)” – czytamy dalej. Zapisy umowy społecznej 2020-2021 przewidują również kontynuowanie programu „przyjazne środowisko pracy” oraz utrzymanie pakietu opieki medycznej, podał też operator. „W ramach wynegocjowanego porozumienia określono dla Orange Polska limit odejść pracowników w 2020 r. na poziomie 1 250, a także zasady odejść dobrowolnych w 2020 r. i wysokości odpraw oraz dodatkowych odszkodowań dla pracowników odchodzących w 2020 r. Porozumienie określa również zasady i kryteria doboru jakie pracodawca będzie stosował wobec pracowników, którym będzie wypowiadał umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników. Wartość pakietu przypadająca na odchodzącego pracownika będzie zależała od stażu pracy w grupie zgodnie z ponadzakładowym układem zbiorowym pracy” – czytamy także. Zarząd spółki przeprowadzi odpowiednie analizy i efekt finansowy wynikający z wyżej opisanej umowy zostanie uwzględniony w księgach czwartego kwartału 2019 r., podsumowano w materiale. Orange Polska (dawniej TPSA i PTK Centertel) to dostawca usług telekomunikacyjnych w Polsce. Orange dostarcza m.in. usługi telefonii komórkowej, stacjonarnej, dostępu do internetu, TV oraz usługi transmisji głosu przez internet (VoIP). Spółka jest notowana na GPW od 1998 r. >>> Czytaj też: Raiffeisen wie, ile zażąda od frankowiczów za korzystanie z kapitału Czytaj dalej
Zakaz handlu w niedzielę Osobom stłoczonym w sobotnich kolejkach puszczają nerwy
Klientom stłoczonym w sobotnich kolejkach puszczają nerwy, pracownicy i tak muszą pracować w niedzielę, a średniej wielkości sklepy tracą obroty – mówili goście Studia Biznes. Tymczasem PiS postanowił jeszcze bardziej zaostrzyć przepisy. Czytaj dalej
Grecja – Nakaz płacenia kartą! Chcesz płacić gotówką? Zapłacisz karę. Od 2020
Od przyszłego roku obywatele tego kraju będą musieli przynajmniej 30 proc. swoich dochodów wydawać bez użycia gotówki a więc np. kartami czy przelewami. Jeżeli nie „wyrobią” normy, będą musieli zapłacić domiar podatkowy w wysokości 22 proc. od kwoty, której zabrakło do osiągnięcia minimalnego… Czytaj dalej
Chwilami będzie bełkot ( ͡°…
Chwilami będzie bełkot ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) TL:DR i mój komentarz artykułu: pokaż spoiler Autor artykułu jest negatywnie nastawiony do zmian i z tego względu to wybrałem, gdyż wypisał najbardziej kontrowersyjne zmiany. pokaż spoiler Rząd Zeleńskiego tnie wydatki socjalne. Wysokość dziesiątek świadczeń socjalnych i zapomóg będzie ustalana i waloryzowana poprzez uchwały budżetu na kolejne lata, zamiast automatycznego mechanizmu opartego o kwotę „minimum egzystencji”. Stratni są oczywiście wszyscy korzystających z zapomóg, gdyż rząd dezaktywował bombę, która wybucha cyklicznie przy każdym kryzysie czy wzroście inflacji. Służby fiskalne zbierają mało podatków i z dużym opóźnieniem, natomiast socjalne zapomogi są waloryzowane i podwyższane natychmiast na podstawie „minimum egzystencji”. W taki oto sposób budżet jest chronicznie niedofinansowany. Problemem jest też bardzo szeroka gama zapomóg, ale w tej chwili nierealnym jest ich zlikwidowanie z powodu bardzo dużej niepopularności takich decyzji. Stąd też większość zapomóg będą ustalać „ręcznie” uchwałami i prawdopodobnie ich wysokość będzie powiększana tylko nieznacznie w porównaniu do inflacji, aż ich koszt % dla budżetu spadnie do akceptowalnego poziomu. Są też działania zmniejszające ograniczenia pracodawców. Dziś większość miejsc pracy to szara strefa, wiele osób pracuje poniżej płacy minimalnej ustalanej od „minimum egzystencji”. Stąd również i w tej kwestii rozważa się „’zamrożenie” wzrostu płacy minimalnej do czasu aż pracodawcy realnie będą chcieli płacić wyższe kwoty oraz zaczną wychodzić z szarej strefy. Autor opisuje to wszystko jako katastrofę i faktycznie biednym nie będzie łatwiej, ale z drugiej strony ja widzę tu światełko na końcu tunelu, a ten rząd zdecydowanie nie tnie wydatków dla poprawienia swoich słupków wyborczych. To są zmiany na wiele lat w przód. ARTYKUŁ: https://tyzhden.ua/Economics/237666 Prezentując projekt budżetu na następny rok, do drugiego czytania, w rządzie już mówiono o zwiększeniu w nim wydatków socjalnych, które podawane są jako najdroższa pozycja w budżecie. Na pierwszy rzut oka, na te potrzeby Ministerstwo Polityki Społecznej w projekcie budżetu na rok 2020 naprawdę planuje rekordową przez wszystkie lata niepodległości kwotę — 293,4 mld ₴ (na 2019 rok było założone 237,2 mld ₴). W rzeczywistości jednak koszty społeczne będą mniejsze nawet w porównaniu do 2019 roku. Po prostu, aby ukryć zmniejszenie wydatków, w rządzie uciekają się do sztuczek. Przekazali Ministerstwu Polityki Społecznej obowiązek finansowania programów społecznych, na które w 2019 r. wypłacono 64,8 mld ₴ bezpośrednio z Ministerstwa Finansów Ukrainy. Chodzi o subwencje lokalnych budżetów na wypłatę świadczeń socjalnych różnych kategorii ludności i u Czytaj dalej
Nadmierne przywileje rozwalą nasz kraj od środka
Mało kto zdaje sobie sprawę, że wszystkie obecne przywileje emerytalne kosztują nas rocznie 2,5 proc. PKB (ok. 50 mld zł), a to – zaraz po Grecji – najgorszy wynik w Europie! Czytaj dalej
Oj, chyba brakuje gotówki na…
Oj, chyba brakuje gotówki na sfinansowanie 500+… Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/5252013/obligacje-skarbowe-na-zero-procent-rzad-ma-chrapke-na-prawie-200-mld-zl/ pokaż spoiler #finanse #pieniadze #ekonomia #gospodarka #4konserwy #neuropa #polska #konfederacja #korwin #bekazpisu #heheszki #bekazlewactwa Czytaj dalej
Tomasz Król został członkiem zarządu Ailleronu w miejsce Łukasza Juśkiewicza
Warszawa, 11.12.2019 (ISBnews) – Rada nadzorcza Ailleronu przyjęła rezygnację Łukasza Juśkiewicza z funkcji członka zarządu oraz powołała w jego miejsce Tomasza Króla na stanowisko członka zarządu, podała spółka. Powodem rezygnacji Łukasza Juśkiewicza jest chęć rozwoju prywatnej działalności gospodarczej w innej branży, niekonkurencyjnej dla spółki, podano w komunikacie. „Tomasz Król jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie na kierunku Finanse Przedsiębiorstw. Ukończył studia podyplomowe w zakresie Zarządzania i Kontroli Wewnętrznej oraz Audytu w Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie” – czytamy w komunikacie. Tomasz Król ma ponad 16-letnie doświadczenie w obszarze zarządzania finansami w rozbudowanych strukturach grupy kapitałowej oraz w zakresie sprawozdawczości i zarządzania ryzykiem, a także doświadczenie w zakresie zarządzania projektami rozwojowymi, badań due diligence, optymalizacji procesów, skutecznego wdrażania zmian, budowania nowych rozwiązań controlingowych, tworzenia strategii oraz zarządzania kapitałem ludzkim przedsiębiorstw, podano również. W bieżącym roku Tomasz Król dołączył do zespołu zarządzającego finansami Grupy Ailleron, obejmując we wrześniu funkcję dyrektora finansowego. Od 2002 roku związany był zawodowo z Armatura Kraków, przechodząc poszczególne szczeble kariery zawodowej, w tym w szczególności w latach 2010-2017 jako z-ca dyrektora ds. finansowych, a w latach 2017-2019 jako CFO spółki, pełniąc równocześnie funkcję prokurenta samoistnego. W roku 2007 wprowadzał Armaturę Kraków na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, wynika także z komunikatu. Od dnia 11 grudnia 2019 r., zarząd Ailleronu będzie działał w następującym składzie: prezes Rafał Styczeń, wiceprezes Grzegorz Młynarczyk, wiceprezes Adam Bugaj, członek zarządu Piotr Skrabski, członek zarządu Tomasz Król, podsumowano. Ailleron specjalizuje się w budowaniu produktów i innowacyjnych rozwiązań technologicznych. Produkty skierowane są zarówno do szeroko pojętego sektora finansowego, jak i telekomunikacyjnego oraz hotelarskiego. Flagowe rozwiązania firmy to m.in. LiveBank, iLumio czy Ringback Tones. Skonsolidowane przychody wyniosły 117,73 mln zł w 2018 r. (ISBnews) Czytaj dalej
PZ Cormay ogłosił wezwanie na 992 283 akcji Orphee po cenie 1,96 zł za szt.
Warszawa, 11.12.2019 (ISBnews) – PZ Cormay ogłosił wezwanie na 992 283 akcji Orphee o wartości nominalnej 0,1 CHF każda, stanowiących 2,57% kapitału i uprawniających do tyluż głosów na walnym zgromadzeniu po cenie 1,96 zł za sztukę, podał pośredniczący w wezwaniu Trigon Dom Maklerski. „W konsekwencji, w wyniku nabycia wszystkich akcji objętych wezwaniem, podmiot nabywający zamierza łącznie posiadać wszystkie akcje w spółce, tj. 38 608 500 akcji spółki, reprezentujących łącznie 100% kapitału zakładowego Spółki i uprawniających łącznie do 38 608 500 głosów na walnym zgromadzeniu, tj. do 100% ogółu głosów na walnym zgromadzeniu” – czytamy w informacji. Na dzień ogłoszenia niniejszego żądania wzywający łącznie z akcjami własnymi posiadanymi przez spółkę posiada 37 616 217 akcji spółki, co stanowi 97,43% kapitału, uprawniających do tyluż głosów na walnym zgromadzeniu, przy czym spółka, jako podmiot zależny wzywającego nie będzie mogła wykonywać prawa głosu z akcji własnych, posiadanych przez spółkę, zaznaczono w informacji. Zapisy potrwają od 7 stycznia 2020 roku do 6 lutego 2020 roku. Przewidywany dzień transakcji nabycia akcji na GPW to 11 lutego, a przewidywany dzień rozliczenia transakcji nabycia akcji to 14 lutego 2020 r. „Wzywający zamierza przeprowadzić proces mający na celu wycofanie akcji z obrotu w alternatywnym systemie obrotu zgodnie z art. 91 Ustawy i przywrócenia akcjom formy dokumentu (zniesienie dematerializacji akcji). Wycofanie akcji z obrotu w alternatywnym systemie obrotu będzie wymagało decyzji Komisji Nadzoru Finansowego” – czytamy dalej. Na początku września br. rada nadzorcza PZ Cormay wyraziła zgodę na nabycie akcji Orphée (spółki zależnej), aż do maksymalnie wszystkich akcji Orphée aktualnie posiadanych przez innych niż PZ Cormay akcjonariuszy Orphée, po cenie jednostkowej nie wyższej niż 1,95 zł. Jak wówczas podano, zakończenie konsolidacji PZ Cormay i Orphée na poziomie kapitałowym oraz uporządkowanie organizacyjne grupy kapitałowej PZ Cormay, obejmujące m.in. eliminację statusu spółki publicznej / giełdowej podmiotu (Orphée) z tej grupy innego niż jednostka dominująca, jest jednym z elementów strategii rozwojowej spółki. PZ Cormay to producent odczynników diagnostycznych i dystrybutor aparatury medycznej. Spółka jest notowana na rynku głównym GPW od 2008 r. (ISBnews) Czytaj dalej
Zarząd Libetu z T. Lehmannem jako prezesem powołany na kolejną kadencję
Warszawa, 11.12.2019 (ISBnews) – Rada nadzorcza Libetu powołała na kolejną wspólną kadencję dotychczasowych członków zarządu: prezesa zarządu Thomasa Lehmanna i członka zarządu Ireneusza Gronostaja, podała spółka. Thomas Lehmann jest prezesem od 2011 r., natomiast Ireneusz Gronostaj jest w zarządzie od 2010 r., przypomniano w komunikacie. Libet to największy producent kostki brukowej w Polsce. Spółka prowadzi także sprzedaż bezpośrednią skierowaną do firm zajmujących się budownictwem drogowym oraz do hurtowni i firm ogólnobudowlanych. Jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2011 r. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży spółki sięgnęły 178 mln zł w 2018 r. (ISBnews) Czytaj dalej
Nadchodzi wielka zmiana na giełdzie. Spółki mogą stracić nawet 2,3 bln dol.
psav zdjęcie główneNie ma wątpliwości, że wdrożenie proekologicznych działań wpłynie na kurs akcji na globalnych giełdach. Raport przygotowany przez Principles for Respondible Investments (PRI, Zasady Odpowiedzialnego Inwestowania) wraz z Vivid Economics oraz Energy Transition Advisers szacuje, że koszt nieuchronnych zmian (np. rezygnacji z silników spalinowych) sięgnie 2,3 bln dolarów, czyli 4,5 proc. wartości spółek notowanych na globalnym indeksie giełdowym MSCI. Redakcja CNN powołuje się na raport, pisząc o tym, w jaki sposób zmiana polityki klimatycznej do 2025 roku wpłynie na kapitał akcyjny.PRI to prawie 2600 akcjonariuszy i inwestorów, którzy zarządzają aktywami o łącznej wartości 86 bln dol. Próbują oni wywrzeć presję na spółki w związku z kryzysem klimatycznym, domagając się większej transparentności w zakresie ryzyka, jakie pociągają za sobą ekstremalne warunki klimatyczne. Autorzy raportu PRI zaznaczają, że polityka klimatyczna może ulec zmianom. >>> Czytaj też: Polacy konsumują na potęgę. Bezkrytycznie naśladujemy styl ludzi bogatego ZachoduKtóry sektor najsilniej odczuje wdrożenie działań mających na celu złagodzenie kryzysu klimatycznego? Z pewnością energetyka, ale również motoryzacja i dostawcy usług komunalnych. Największe oczekiwane zmiany to zakaz silników spalinowych, który ma być wprowadzony do 2035 r., zwiększone ceny emisji CO2 oraz stopniowe wycofywanie węgla. Zamiast tego produkcja energii elektrycznej ma pochodzić ze źródeł niskoemisyjnych. Według danych PRI przedsiębiorstwa energetyczne stracą prawie 33 proc. swojej wartości, a 10 największych producentów ropy naftowej i gazu straci 500 mld dol. Najbardziej poszkodowany będzie sektor upstream (sektor poszukiwania i wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego). Wartość producentów węgla może się zmniejszyć o prawie połowę.Rysują się również możliwości dla inwestorów. Jak pisze CNN, firmy, które zdołają się przystosować do nowych wytycznych, mogą liczyć na to, że ich akcje podrożeją o setki miliardów dolarów. Zdaniem PRI, na wartości zyskają np. producenci samochodów elektrycznych, a także firmy zajmujące się energią słoneczną i wiatrową.Zmiany są nieuniknione. Inwestorzy muszą przygotować się na znaczącą – i zapewne niestabilną – przemianę na światowych giełdach. Raport PRI sugeruje, że to najwyższy czas, by przejść na bardziej ekologiczne aktywa.>>> Czytaj też: Naftowy gigant debiutuje na giełdzie. To największe IPO w historii parkietów Czytaj dalej
MF: Państwowy dług publiczny wynosi ponad bilion złotych
Państwowy dług publiczny na koniec III kwartału tego roku wyniósł 1 bln 1 mld 181 mln zł, co oznacza wzrost o 0,3 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału i wzrost o 1,7 proc. więcej wobec końca 2018 roku. Czytaj dalej
Inflacja w Chinach najwyższa od 8 lat. Żywność drożeje najszybciej od 10 lat
Koszty życia w Chinach rosną najszybciej od 8 lat. Szczególnie gwałtownie drożeje żywność – za wieprzowinę trzeba już płacić ponad dwa razy tyle co przed rokiem. Inflacja konsumencka za Murem jest coraz większa, a jej kolejne wysokie odczyty zaskakują analityków. W listopadzie wyniosła 4,5 proc. rdr Czytaj dalej
Bank BNP Paribas gubi pieniądze klientów
Bank BNP Paribas od niemal miesiąca nie jest w stanie znaleźć zagubionych pieniędzy swojego klienta. Warto przeczytać, aby zobaczyć jak w praktyce sprawdza się bank chwalący się bezpieczeństwem i najwyższymi standardami obsługi klienta. Czytaj dalej
Naftowy gigant debiutuje na giełdzie. To największe IPO w historii parkietów
psav zdjęcie głównePoprzedni lider, chiński koncern Alibaba, sprzedał w 2014 roku akcje za 25 mld USD. Władze Aramco ogłosiły, że chcą sprzedać 1,5 proc. udziałów w spółce i wyznaczyły cenę na poziomie 32 riali saudyjskich (8,53 USD) za akcję. Wycena całej spółki Aramco sięga 1,7 bln USD. To więcej niż łącznie pięć największych firm naftowych – ExxonMobil, Total, Royal Dutch Shell, Chevron i BP – zwraca uwagę Associated Press. >>> Polecamy: Giełda obrywa za GetBack: co wynika z kontroli NIK? Czytaj dalej
Giełda obrywa za GetBack: co wynika z kontroli NIK?
psav zdjęcie główneNajwyższa Izba Kontroli, badając aferę GetBacku, przyjrzała się także działaniom Giełdy Papierów Wartościowych. Udało nam się dotrzeć do wyników tej kontroli. To raport, który nie zawiera jeszcze odniesienia się giełdy do zastrzeżeń NIK.Najpoważniejszy zarzut – głównie wobec byłych już władz warszawskiego parkietu – dotyczy tego, że „Giełda nie zawiadomiła KNF o podejrzeniu manipulacji kursem spółki EGB Investments”. To bydgoski windykator, kupiony przez GetBack w sierpniu 2017 r. GetBack zapłacił za niego 15 funduszom zarządzanym przez Altus TFI ok. 208 mln zł. Dzisiaj prokuratura podejrzewa, że transakcja wyrządziła GetBackowi szkodę majątkową wielkich rozmiarów (przepłacił co najmniej 160 mln zł). Zarzuty w tym wątku śledztwa usłyszeli m.in. Konrad K., były prezes wrocławskiego windykatora, i Piotr Osiecki, były prezes i twórca Altusa. Manipulację kursem podejrzewa także prokuratura, dlatego w czerwcu tego roku postawiono zarzuty pięciu osobom. Przed przejęciem EGB przez GetBack wartość akcji tej pierwszej – w nieco ponad półtora roku – zwiększyła się o ponad 408 proc. Kontrolerzy twierdzą, że GPW powinna była zrobić w tej sprawie więcej. „NIK podziela ocenę dokonaną przez audytora wewnętrznego Giełdy, że w sytuacji, w której stwierdzono, że nabywcy akcji EGB mogli podbijać kurs, a Giełda nie ma narzędzi, żeby to zweryfikować, nieprzesłanie zawiadomienia do KNF stanowiło naruszenie obowiązującej na GPW procedury w tym zakresie” – czytamy w dokumencie NIK. Nasi informatorzy zwracają jednak uwagę, że ocena audytora została dokonana już po wybuchu afery w drugiej połowie 2018 r. i dotyczyła okresu od listopada 2015 r. do końca maja 2016 r. – Podtrzymujemy stanowisko, że na podstawie oceny dostępnych danych nie powstało uzasadnione podejrzenie, że istnieją zlecenia i transakcje w obrocie giełdowym, które mogłyby stanowić manipulację na rynku. GPW nie miała więc podstawy do przekazania zawiadomienia do KNF w tej sprawie – mówi nam Paweł Lasiuk, rzecznik warszawskiej giełdy.>>> Czytaj też: Szef służb przeciwko chińskim koncernom w 5G. „To potworne ryzyko”GetBack nie powinien dostać nagrody od GPWPonad półtora roku trwa śledztwo w sprawie największej afery finansowej w Polsce z udziałem wrocławskiej spółki windykacyjnej GetBack. Zarzuty w tej sprawie ma już 56 osób, zajęto im majątek wart setki milionów złotych. Nie tylko prokuratorzy sprawdzają, kto ponosi odpowiedzialność za to, że kilkadziesiąt tysięcy obligatariuszy i akcjonariuszy poniosło straty na trefnej inwestycji. Instytucje państwowe, które powinny chronić konsumentów, pod lupę wzięła Najwyższa Izba Kontroli. Doszło do tego, kiedy kierował nią jeszcze Krzysztof Kwiatkowski. W sierpniu opisywaliśmy nieprawidłowości, jakie kontrolerzy wychwycili po stronie Komisji Nadzoru Finansowego. Teraz ud Czytaj dalej
Przypominam, że dziś, dla…
Przypominam, że dziś, dla sporej liczby mirków i mirabelek jest święto Matki Boskiej Pieniężnej ;) #finanse #pracbaza Czytaj dalej