psav zdjęcie główneW Europie firmy technologiczne i ubezpieczeniowe wpływają na spadek wskaźnika Stoxx 600 Europe.
Zmienne reakcje prezydenta USA Donalda Trumpa w sporze handlowym USA z Chinami powodują, że inwestorzy zastanawiają się, jakie będą kolejne ruchy amerykańskiego przywódcy, a optymizm na rynkach staje się coraz trudniejszy do utrzymania przez dłuższy czas.
Zbliża się wprowadzenie kolejnej rundy ceł pomiędzy USA a Chinami, a te ostatnie wydają się być gotowe na najgorsze, gdy kluczową przeszkodą dla zawarcia trwałego porozumienia staje się wiarygodność amerykańskiego prezydenta.
Na rynkach jest wiele wątpliwości co do tego, że możliwe będzie zawarcie umowy handlowej przed wyborami prezydenckimi w USA w 2020 r.
Niektórzy chińscy urzędnicy mówią, że wojna handlowa USA-Chiny polega „na walce podczas rozmów i wykorzystywaniu walki do przyspieszenia rozmów”.
Inwestorzy na rynkach zmagają się też z atakami Donalda Trumpa na amerykańską Rezerwę Federalną, który chciałby, aby Fed obniżył stopy procentowe o 100 pb.
Prezes Fed Jerome Powell na dorocznej konferencji bankierów w Jackson Hole w zeszłym tygodniu zauważył, że polityka pieniężna nie może „zapewnić zbioru zasad dla handlu międzynarodowego”, co zostało odebrane na rynkach jako zawoalowane odniesienie do wojny handlowej USA z Chinami i ostrzeżenie, że narzędzia Fed nie nadają się do zmniejszania szkód w globalnej gospodarce wywołanych sporem.
Tymczasem w środę na rynku walutowym euro kosztuje 1,1088 USD, japoński jen 105,79 za 1 USD, a brytyjski funt jest po 1,2272 za dolara.
Rentowność 10-letnich UST jest na poziomie 1,47 proc., o niecały 1 pb w górę, a 2-letnich spada o mniej niż 1 pb do 1,52 proc.
Ropa na NYMEX drożeje o 1,1 proc. do 55,52 USD/b.
Złoto tanieje o 0,2 proc. do 1.540,11 USD za uncję.
Indeksy w Europie – godz. 09.40
Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) Euro Stoxx 50 Strefa euro 3354,27 -0,48 DAX Niemcy 11682,27 -0,41 FTSE 100 W.Brytania 7064,64 -0,35 CAC 40 Francja 5356,50 -0,57 IBEX 35 Hiszpania 8706,60 -0,26 FTSE MIB Włochy 20967,03 -0,12 >>> Czytaj też: Inwestowanie w Europie jest passe? Norwegia planuje przenieść 100 mld dol. do USA
Monthly Archives: sierpień 2019
Alior ma kłopoty. Kolejne „trupy” wypadają z szafy banku
psav zdjęcie główneOstatnich miesięcy Alior do udanych nie zaliczy. Kontrolowany pośrednio przez Skarb Państwa (przez zaangażowanie PZU) bank kiepsko sobie radzi na GPW. Od początku roku jego kurs spadł o ponad 20 proc., a cena akcji jest historycznie najniższa. Giełdowa wycena to nieco ponad 5,3 mld zł, a jeszcze blisko trzy lata temu przekraczała 11 mld zł. W spółce od momentu przejścia pod państwowe skrzydła często następują też zmiany w fotelu prezesa. Na kadrową karuzelę jako ostatni wskoczył Krzysztof Bachta i wciąż utrzymuje się na stanowisku. Przedtem po ośmiomiesięcznej przygodzie zrezygnowała Katarzyna Sułkowska, a jej poprzednik Michał Chyczewski utrzymał się ledwie miesiąc dłużej.
Polityczne napięcia
Obecny prezes Alior Banku nie ma łatwego życia, a spadają na niego problemy odziedziczone po poprzednikach. Do tego jego pozycja nie jest szczególnie mocna. Według naszych informatorów jego wskazanie na to stanowisko odbyło się za plecami premiera Mateusza Morawieckiego.
– Prezesa PZU, a to państwowy ubezpieczyciel jest głównym rozgrywającym w Aliorze, nie da się jednoznacznie zaliczyć do żadnej frakcji politycznej. Trudno o nim powiedzieć, że to człowiek premiera czy mającego równie szerokie wpływy w spółkach Zbigniewa Ziobry. Decyzję o Bachcie podjął jednak bez konsultacji z Morawieckim i musiał się z tego tłumaczyć – słyszymy od osoby z otoczenia szefa rządu. Wskazuje ona, że kilka tygodni temu losy prezesa Aliora znów się ważyły, ale ostatecznie nie zdecydowano o jego usunięciu.
Politycznie bank zapunktował, przejmując na początku roku SKOK Jaworzno. Nasi informatorzy wskazują, że to mogło zaważyć na tym, że dostał w sumie „jedynie” 10 mln zł w ramach dwóch kar od Komisji Nadzoru Finansowego, chociaż maksymalnie mogły one wynieść nawet 500 mln zł. Alior miał więcej szczęścia niż Raiffeisen Bank Polska, który dostał w sumie 55 mln zł kar, chociaż w jego przypadku chodziło o inne przewiny. Sankcje, jakie spadły na obie instytucje to pokłosie głośnej afery związanej z funduszami W Investments. Alior był jednym z dystrybutorów ich certyfikatów, w które ponad 2 tys. osób zainwestowało ok. 600 mln zł. >>> Czytaj też: Polski sektor pożyczkowy w pigułce. Jak wypadamy na tle świata?Co ciekawe, analitycy spodziewali się, że kara dla Aliora sięgnie 50 mln zł. Z naszych ustaleń wynika, że pierwotnie nadzór chciał jeszcze mocniej uderzyć bank po kieszeni. Rzecznik KNF uważa, że nie należy tych spraw łączyć z przejęciem SKOK-u i wylicza przesłanki, które zgodnie z przepisami wpływają na zmniejszenie wymiaru kary.
– Komisja, nakładając sankcje, zawsze bierze pod uwagę okoliczności konkretnej sprawy. Działania podejmowane przez podmioty nadzorowane prowadzące do usunięcia skutków naruszeń prawa mają bardzo duży wpływ na prawidłowe funkcjonowanie rynku i są elementem budującym zaufanie inwestorów do tego rynku – mówi DGP Jacek Barszczewski i zwraca uwagę, że bank stara się naprawić szkody i zawiera z nabywcami certyfikatów porozumienia, w ramach których odkupuje je. psav picture
Nietrafione decyzje
Presja na spadek kursu Aliora zbiega się z nastaniem rządu PiS, a pierwszy mocny cios to konieczność utworzenia w latach 2016–2017 odpisów związanych z finansowaniem przez bank farm wiatrowych.
Później z szafy spółki zaczęły wypadać kolejne „trupy”. Zaczęło się od sprawy Ruchu. Do banku i kolportera w listopadzie 2018 r. weszli funkcjonariusze CBA. Z materiału dowodowego ma wynikać, że w latach 2012–2018 osoby działające w imieniu Ruchu mogły posłużyć się nierzetelną dokumentacją finansową tej spółki w celu uzyskania linii kredytowej w Aliorze na ponad 153 mln zł. Zdaniem prokuratury istnieje też prawdopodobieństwo, że to wsparcie finansowe zostało udzielone na drodze nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez osoby zarządzające Aliorem w latach 2012–2018.
Pod koniec lipca pojawiła się kolejna zła informacja dla akcjonariuszy banku. Tym razem związana z problemami, w jakie popadła notowana na NewConnect spółka Onico zajmująca się obrotem paliwami. ING Bank Śląski i Alior wypowiedziały firmie umowy kredytowe, a to oznacza konieczność spłaty ponad 20 mln zł i blisko 22 mln dol. zobowiązań. Dla banków zaś oznacza to odpisy i cios w wyniki finansowe.
W przypadku kontrolowanego pośrednio przez Skarb Państwa podmiotu ciemne chmury było widać już w II kw. tego roku, kiedy zysk Aliora wyniósł zaledwie 35 mln zł. Był to najgorszy wynik kwartalny, od kiedy spółka jest na giełdzie. A przyczynić do tego miały się Zakłady Mięsne Kania, borykające się z problemami finansowymi. Przez nie bank musiał zrobić odpis sięgający 161 mln zł – 20 mln wyższy niż pierwotnie szacowano. Dlatego też ostatnie sprawozdanie finansowe banku było sporym rozczarowaniem – zysk okazał się aż o 36 proc. niższy, niż przewidywali ankietowani przez PAP analitycy. Spodziewali się, że w II kw. bank zarobi na czysto 55,7 mln zł.
Sprawa ZM Kania jest rozwojowa. Na razie bank i spółka przerzucają się oskarżeniami. Alior złożył zawiadomienie w prokuraturze o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby ze spółki. Chodzi o to, że miały posługiwać się nierzetelnymi danymi w celu uzyskania finansowania (nasi informatorzy zwracają uwagę, że zarówno w przypadku Onico, jak i ZM Kania sytuacja zaczęła się dość szybko pogarszać po uzyskaniu finansowania).
Henryk Kania, p.o. prezesa zakładów mięsnych, zarzuty banku nazywa irracjonalnymi i podkreśla, że Alior miał pełną wiedzę o rachunkach firmy, a co za tym idzie – o jej bieżącej sytuacji finansowej. Oskarża też bank o bezprawne blokowanie kont spółki, co powoduje działanie na szkodę jej i wierzycieli. Ci drudzy zbierają się dzisiaj, aby zająć się planem restrukturyzacji zakładów.
– Głosy w radzie wierzycieli rozkładają się tak, że raczej układ zostanie zaakceptowany. Większości głosów nie reprezentują bowiem banki, chociaż Alior jest największym wierzycielem spółki – mówi nam osoba zbliżona do producenta wędlin. >>> Czytaj też: Sąd daje odetchnąć frankowiczom. Raty zawieszone na czas procesupsav vide
Inwestowanie w Europie jest passe? Norwegia planuje przenieść 100 mld dol. do USA
psav zdjęcie główneTo część nowej strategii, która zakłada zmniejszenie ciężaru inwestycji w europejskie rynki rozwinięte. Fundusz inwestował tak dużo na Starym Kontynencie, ponieważ jego portfolio miało odzwierciedlać strukturę norweskiego handlu. Jednak podejście to zaczęło być krytykowane, ponieważ znacznie większe zyski można było osiągnąć w USA. Wiele wskazuje na to, że Norwedzy ulokują swoje pieniądze w gigantach takich jak Apple i Amazon, które już teraz są największymi podmiotami w jego portfelu inwestycyjnym.Obecnie akcje spółek europejskich stanowią 33,8 proc. portfolio funduszu. Akcje z Ameryki Północnej, chociaż jest to znacznie większy od europejskiego runek, stanowią 41,2 proc. portfela. Udział Azji i Oceanii oraz gospodarek rynków wschodzących to odpowiednio 14,6 oraz 10,1 proc. Na koniec 2018 roku norweski fundusz majątkowy posiadał amerykańskie akcje o wartości 245 mld dol. Potencjalna zmiana struktury portfela będzie kolejną z wielu, do których należy zaliczyć redukcję wartości posiadanych papierów dłużnych rynków wschodzących, zredukowanie planów inwestycji w nieruchomości i rozpoczęcie prac nad inwestycjami w infrastrukturę OZE.Według wicedyrektora norweskiego banku centralnego Egila Matsena zmiana strategii nie jest oparta na prognozach wzrostu dla poszczególnych rynków, a na „ocenie strukturalnej”. >>> Polecamy: Historia polskich deficytów. Od 1989 roku nie było budżetu bez dziury
No to czas na herbatkę i…
No to czas na herbatkę i Amerykę. Jak od tego się rozpętała się burza na kontynencie i powstało nowe państwo.
16 grudnia 1773 roku. W bostońskim porcie cumują trzy statki Kompanii Wschodnioindyjskiej: „Dartmouth”, „Eleanor” i „Beaver”. Grupa mężczyzn przebrana za Indian, pod wodzą browarnika i polityka Samuela Adamsa, wdziera się na pokład statków i wyrzuca do zatoki cały ładunek herbaty. Akcja przebiega błyskawicznie, bez użycia przemocy, dodatkowo „Synowie Wolności”, bo tak nazywała się ta organizacja, wymogli na kapitanach statków podpisanie oświadczenia, że żaden inny towar, poza herbatą, nie uległ zniszczeniu. Co było przyczyną tego nagłego aktu?
Link do znaleziska – Bostońska herbatka – iskra w beczce prochu powodująca wybuch rewolucji amerykańskiej
Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)
Jeśli podobają Ci się moje filmy i uważasz, że powinienem rozwijać dalej kanał to zostań moim patronem na patronite ➡️ który znajdziesz TUTAJ
Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #zwyczaje #swiat #liganauki
#monarchia #swiatnauki #ameryka #herbata #stanyzjednoczone #anglia #podatki #usa #finanse #kolonia
…
https://lewica2019.pl/wolnosc/swieckie-panstwo
#swieckiepanstwo #ateizm #religia #bekazkatoli #finanse #ekonomia #lewica #socdem #razem #polska
Wpis na blogu:…
Wpis na blogu: https://growing.money/jeszcze-raz-o-podatkach/
Sposób jak naprawdę zgodnie z prawem powinno się płacić podatki od przychodu z socjal lending, serwisów typu mintos, envestio, etc.
Do ściagnięcia są przygotowane excele. Dam i tutaj bezpośredniego linka: https://drive.google.com/drive/folders/1sXkdDRvBriugbGpFWdjb8HAqR8EzLwN0
#wolnoscfinansowa
#pociagdozyskow
#pieniadze
#inwestycje
#inwestowanie
#mintos
#finanse
#pieniadze
#sociallending
#growingmoney
#ekonomicznelinki USA 1….
#ekonomicznelinki
USA
1. Wystąpienie Powella w Jacson Hole rozczarowało rynki prawie tak bardzo jak Trumpa.
Powell ocenił że gospodarka amerykańska ma się dobrze ale problemami sa niepewnośc polityki handlowej, uważnie obserwują wydarzenia międzynarodowe i będą działać zgodnie z wydarzeniami aby podtrzymać wzrost gospodarczy. Rynki liczyły na zapewnienia o luzowaniu polityki pieniężnej które nie nastąpiły. Po wystąpieniu złoto wystrzeliło o 40 $ za uncje by aktualnie być w korekcie.
https://tradingeconomics.com/commodity/gold
Widzimy także efekt na rynku walutowym. Trump po wystąpieniu zaczął jęczeć na Twitterze. Jakby ktoś chciał poczytać https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1164914609180033026.
Pełne wystąpienie znajdziecie tutaj: https://www.federalreserve.gov/newsevents/speech/powell20190823a.htm
Tu skrót:
EN; Traiding Economics (poniżej wykresu)
https://tradingeconomics.com/united-states/interest-rate
2. Trump na twitterze wypowiada się nie tylko na temat FED ale też na temat toczącej wojny handlowej którą ciągle stara się eskalować. „Zapowiedział, że począwszy od 1 października zwiększy z 25 do 30 procent cła na produkty z Chin o wartości 250 mld USD. Dodatkowo cła na towary o wartości 300 mld USD wzrosną od 1 września z 10 do 15 procent. Trump rozkazał ponadto amerykańskim firmom zacząć szukać alternatywy dla Chin, w tym pod kątem sprowadzania działalności do USA” (za PKO) to odpowiedz na planowane nałożenie przez chiny 5-10-procentowe cła odwetowe na towary importowane z USA o wartości 75 mld USD
For many years China (and many other countries) has been taking advantage of the United States on Trade, Intellectual Property Theft, and much more. Our Country has been losing HUNDREDS OF BILLIONS OF DOLLARS a year to China, with no end in sight….
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) August 23, 2019
Zaostrzenia wojny handlowej zwiększa prawdopodobieństwo znaczącego luzowania polityki banków centralnych. Zapowiada się szukanie bezpiecznych przystani finansowych; Frank rośnie; o złocie piszę od 2 miesięcy. Spora przestrzeń do wzrostów i krótkich wahań w szerokim spektrum.
Nie tylko ja uważam te działania za chybione:
EN; PS https://www.project-syndicate.org/bigpicture/trump-s-economy?barrier=accesspaylog
3. Indeksy
United States Chicago Fed National Activity Index spadł po raz kolejny w Lipcu. (indeks oceniający ogólną aktywność gospodarczą i presję inflacyjną)
https://tradingeconomics.com/united-states/chicago-fed-national-activity-index
a zamówienia na środki trwałe rosną wyżej od oczekiwań pomimo niepewnej sytuacji geopolitycznej. (o 2.1)
https://tradingeconomics.com/united-states/durable-goods-orders
Świat
1. Nastroje wśród ekonomistów są raczej marne a naprawdę słaby szczyt G7 raczej nie pomógł w sytuacji. Przy aktualnej sytuacji gospodarczej Francja próbowała uczynić głównym tematem spotkania zmiany klimatyczne. (na g7 zaproszony był także minister spraw zagranicznych Iranu ale próba łagodzenia konfliktu iran-usa raczej się nie powiodła.
Włochy
Jutro mija termin negocjacji w sprawie nowego rządu, raczej nie zapanuje zgoda co zapewne doprowadzi do wcześniejszych wyborów. Ewentualna wygrana ligi spowoduje zapewne zaostrzenie konfliktu z resztą UE.
PL
1. Podaż pieniądza wzrosła p 9,9% r/r w lipcu (9,3 w czerwcu). Głównie odpowiedzialne depozyty publiczne, zasilenia z UE związane z inwestycjami itd. Raczej sezonowo. Dodatkowym czynnikiem jest ożywienie inwestycji przedsiębiorstw ( związany głównie ze szczytem sezonu budowlanego)
2. Stopa bezrobocia spadła do 5,2 w Lipcu i jest to najniższy wynik od początku lat 90.
https://tradingeconomics.com/poland/unemployment-rate
Trzeba pamiętać rok 2019 przypada na moment szczytowy w 10 cyklu bezrobocia (odrobine przeciągniętym przez długą hosse)
[ dla zainteresowanycyh https://www.michalstopka.pl/rynek-pracy-w-polsce-w-2019-roku/]
[dla bardzo, bardzo zainteresowanych http://www.janeeckhout.com/wp-content/uploads/UC.pdf ]
3. Jeżeli chodzi o info na temat zrównoważonego budżetu napisze może dłuższy tekst w wolnej chwili ale w skrócie: przy aktualnej sytuacji gospodarczej jest to wykonalne szczegolnie z chwilowym zastrzykiem z vatu obowiązkowym split payment (nagle wpłynie vat za magazynowane towary); kolejną grabierzą ofe; kolejnymi podatkami; optymalnym wzroscie gospodarczym itd. Tylko nikt nie wie po co. Ewidentny kotlet wyborczy bez najmniejszego sensu.
Rynek stóp procentowych i walutowych
Zmiany na rynku walutowym i stóp polecam przeczytać z centrum analiz PKO. Obszernie opisane z wykresami, na pewno lepiej niż ja bym umiał. W skrócie. Rynki oczekują luzowania polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach. Stopy w Polsce stabilne przynajmniej do końca roku.
https://www.pkobp.pl/media_files/6606c041-bfce-45ea-a270-3c53286d71fe.pdf
Niemcy
Nastroje dla biznesu w DE spadły w sierpniu bardziej niż oczekiwano i jego wskaźnik jest na najniższym poziomie od 2012 roku.
https://tradingeconomics.com/germany/business-confidence
W tym tygodniu
W tym tygodniu czeka nas kilka informacji na temat Sierpnia w ekonomii dużej ilości krajów. Ponizej link do kalendarza, najważniejsze rozpisze w wolnej chwili.
https://tradingeconomics.com/calendar
Artykuły; raporty; badania
1. O potrzebie zmian w politycje gospodarczej krajów rozwiniętych
EN;PS https://www.project-syndicate.org/commentary/central-bankers-in-jackson-hole-should-admit-impotence-by-lawrence-h-summers-and-anna-stansbury-2-2019-08
2. Monetary Policy Spillovers to Advanced and Emerging Market Economies https://kansascityfed.org/~/media/files/publicat/sympos/2019/20190812kalemliozcan.pdf?la=en
3. Stal w cyfrach
https://www.worldsteel.org/en/dam/jcr:96d7a585-e6b2-4d63-b943-4cd9ab621a91/World%2520Steel%2520in%2520Figures%25202019.pdf
https://www.worldsteel.org/internet-2017/steel-by-topic/statistics/steel-data-viewer/MCSP_crude_steel_monthly/CHN/IND
#ekonomia #gospodarka #finanse #gruparatowaniapoziomu
PIT zero nie tylko dla młodych Polaków. Stracą na tym starsi pracownicy?
Obcokrajowcy do 26. roku życia, który pracują w Polsce, również zostaną objęci PIT-em zero dla młodych. Zdaniem niektórych ekspertów pracodawcy mogą częściej zatrudniać młodych pracowników z zagranicy kosztem starszych Polaków.
Nastroje w niemieckiej gospodarce są najgorsze od 2012 r. Nie ma to wpływu na giełdy
psav zdjęcie główneMożna sobie tylko wyobrażać jakie skutki dla europejskiej gospodarki miałoby rozpętanie bezpośredniej wojny gospodarczej na linii USA – Unia Europejska. Dzisiaj rano poznaliśmy niemieckie PKB i w ostatnim kwartale gospodarka naszego sąsiada się nie rozwijała – jej kwartalny wynik to -0,1%. Taki odczyt jest zgodny z oczekiwaniami i oznacza, że w ostatnim roku PKB wyniosło 0%. Nastroje w niemieckiej gospodarce są najgorsze od 2012 roku, co potwierdził odczyt niemieckiego wskaźnika IFO. Jedyna dobra wiadomość dla rynków na dzisiaj jest taka, że powyższego rynek się spodziewał i odczyt PKB nie będzie miał wpływu na dzisiejszą sesją w Europie i na GPW. Po piątkowej wymianie uderzeń pomiędzy USA a Chinami i w efekcie dużej wyprzedaży naamerykańskich rynkach akcji, wczoraj rynki się uspokoiły. Pomogła w tym nieobecność banków z Londynu, gdzie wczoraj był dzień wolny oraz informacje o tym, że Chiny dążą do porozumienia handlowego. W kwestii oczekiwań na rezultaty negocjacji handlowych pomiędzy mocarstwami warto przyjąć postawę oczekującą, aczkolwiek sceptyczną. Takie zachowanie kolejny raz okazało się właściwe. WIG20 pozostaje w okolicach bardzo niebezpiecznej strefy wsparcia, która w czerwcu, lipcu i październiku ubiegłego roku powstrzymywała podaż. Im dłużej główny indeks GPW będzie przebywał w okolicach strefy 2082-2100 punktów, tym większe będzie prawdopodobieństwo przebicia tego poziomu. To mogłoby oznaczać potwierdzenie bessy i bardzo dotkliwe spadki. Lepiej prezentuje się WIG, który do dna z ubiegłego roku na poziomie 54 tys. punktów ma jeszcze sporo przestrzeni. Warto odnotować, że ceny złota zanotowały nowy, 6-letni rekord w stosunku do dolara amerykańskiego oraz kolejny najwyższy kurs w stosunku do złotego. Widać więc, że inwestorzy obawiają się o kondycję światowej gospodarki i jednocześnie oczekują istotnych cięć stóp procentowych. Nie można więc dać się uśpić wczorajszemu odbiciu akcji w USA. Sytuacja jest poważna, a amerykańskie indeksy przebywają w okolicach połowy zakresu wahań z sierpnia. Zejście poniżej sierpniowych minimów będzie niebezpieczne dla wszystkich rynków akcji na świecie. Dzisiaj GUS poda wskaźnik cen dóbr inwestycyjnych w drugim kwartale bieżącego roku. Nie są to jednak dane, które ostatnio miały wpływ na notowania akcji. W Europie nie będą już dzisiaj publikowane dane uznawane w ostatnich miesiącach za istotne dla rynków. Takimi mogą być dopiero odczyty z USA, gdzie o godzinie 15:00 poznamy indeks cen domów dla 20 kluczowych metropolii (oczekuje się wzrostu o 0,2%) oraz przede wszystkim wskaźnik zaufania konsumentów. Analitycy oczekują, że o godzinie 16:00 opublikowany będzie spadek z ubiegłego okresu ze 135,7 do 129,5. Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets >>> Czytaj też: Drogie mieszkania „wyganiają” Czechów do Niemiec
Ceny surowców rozchwiane – to skutek wojny handlowej
psav zdjęcie główneJuż parę godzin później na Twitterze pojawiły się wpisy Donalda Trumpa, zapowiadające kolejne podwyżki ceł na niektóre dobra sprowadzane do USA z Chin. Przez cały weekend można było dostrzec nastroje niepewności i wyczekiwania na kolejne ruchy ze strony władz obu krajów. Sytuacja polityczna odbiła się mocno na notowaniach surowców. Wyraźnie tąpnęły notowania ropy naftowej: cena ropy WTI spadła poniżej poziomu 54 USD za baryłkę, z kolei notowania ropy Brent zeszły do okolic 59 USD za baryłkę. W dół runęły także notowania miedzi, które spadły na najniższe poziomy w tym roku. Zaostrzenie konfliktu handlowego pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi dla wielu inwestorów oznaczało obawy o wyraźniejsze spowolnienie globalnej gospodarki, które niewątpliwie miałoby duży wpływ na popyt na najpopularniejsze surowce, z ropą naftową i miedzią na czele. Naturalnie, na zapowiedzi podwyższenia ceł zupełnie inaczej zareagowało złoto, które dynamicznie zwyżkowało w piątek, a w poniedziałek na początku sesji sięgnęło kolejnych tegorocznych maksimów, docierając do okolic 1550-1560 USD za uncję. Dopiero w późniejszych godzinach ceny złota spadły, co również wiązało się z komunikatami ze strony polityków. Poniedziałkowa sesja okazała się czasem uspokojenia nastrojów. Donald Trump powiedział, że wierzy w dobre intencje Chin i w możliwość porozumienia handlowego pomiędzy USA a Chinami. Te słowa wywołały odwilż na rynku po wcześniejszej nerwowości: notowania ropy i miedzi odbiły w górę, a ceny złota spadły. Na razie jednak inwestorzy mają w sobie niewiele optymizmu, ponieważ sytuacja dotycząca konfliktu chińsko-amerykańskiego zmienia się dynamicznie. Paweł Grubiak – prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI >> Czytaj też: Jak wyglądałaby G7, gdyby należały do niej tylko najbogatsze kraje?
Na rynku miedzi małe zmiany notowań – sentyment nieco się poprawił
psav zdjęcie główneNa Comex w N.Jorku miedź zniżkuje o 0,24 proc. do 2,5440 USD za funt.
W piątek prezydent USA Donald Trump ogłosił zwiększenie stawek celnych na import z Chin.
Była to odpowiedź Waszyngtonu na ogłoszone wcześniej tego dnia przez rząd w Pekinie cła odwetowe na amerykańskie towary o wartości 75 mld USD.
Jednak w poniedziałek wicepremier Chin Liu He oświadczył, że Pekin stanowczo sprzeciwia się eskalowaniu wojny handlowej z USA i liczy na spokojne negocjacje w tej sprawie, a Trump pochwalił ugodowe stanowisko chińskiego przedstawiciela.
„Walka handlowa pomiędzy USA a Chinami to będą jednak długie i +kręte+ rokowania, a ogólne spowolnienie gospodarcze może długo potrwać” – oceniają analitycy Jinrui Futures Co.
Na giełdzie w Londynie w poniedziałek nie było notowań z powodu święta.
Podczas piątkowej sesji miedź na LME staniała o 50 USD do 5.633,00 USD za tonę.
Ropa na giełdach drożeje w reakcji na bardziej koncyliacyjny ton prezydenta USA
psav zdjęcie główneBaryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 53,86 USD, po zwyżce ceny o 0,41 proc.
Ropa Brent w dostawach na październik na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 58,93 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 0,39 proc.
W piątek prezydent USA Donald Trump ogłosił zwiększenie stawek celnych na import z Chin.
Była to odpowiedź Waszyngtonu na ogłoszone wcześniej tego dnia przez rząd w Pekinie cła odwetowe na amerykańskie towary o wartości 75 mld USD.
Jednak obie strony starają się łagodzić nastroje po trwającej od piątku eskalacji w wojnie handlowej. Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że przedstawiciele Chin dwa razy kontaktowali się z nim, chcąc restartu rozmów handlowych.
W poniedziałek wicepremier Chin Liu He oświadczył, że Pekin stanowczo sprzeciwia się eskalowaniu wojny handlowej z USA i liczy na spokojne negocjacje w tej sprawie.
Trump pochwalił to stanowisko chińskiego przedstawiciela. Poza tym prezydent USA stał się mniej „jastrzębi” wobec Iranu.
W poniedziałek Donald Trump oświadczył, że jeśli okoliczności będą właściwe, mógłby się spotkać ze swoim irańskim odpowiednikiem Hasanem Rowhanim, aby zakończyć spór wokół porozumienia nuklearnego z 2015 r. Dodał też, że trwają rozmowy na temat linii kredytowej dla Iranu.
„Ceny ropy naftowej nadal reagują na spory handlowe USA z Chinami” – mówi Sungchil Will Yun, analityk rynku towarowego w HI Investment Futures Corp.
„Teraz różnica polega na tym, że rynek stał się mniej wrażliwy na ugodowe komentarze Trumpa, co sugeruje, że inwestorzy jednak nie oczekują szybkiego rozwiązania konfliktu z Chinami” – dodaje.
Podczas poprzednich 4 sesji surowiec stracił w USA 4,8 proc. W poniedziałek WTI staniała o 1 proc. do 53,64 USD/b.
Bartimpex. Co zostało z imperium Gudzowatego?
psav zdjęcie główne>>> Czytaj też: CBA zatrzymało trzy osoby. Wśród zatrzymanych prezes BartimpexuTeoretycznie wszystko wydawało się proste. Jeszcze na długo przed śmiercią Aleksandra Gudzowatego głównym udziałowcem Bartimpeksu został Tomasz Gudzowaty, najstarszy syn przedsiębiorcy. W jego rękach znajduje się 3450 akcji, 69 proc. wszystkich wyemitowanych. Kolejne 1300 akcji należało do Aleksandra Gudzowatego. Postępowanie spadkowe wciąż nie jest zakończone i wspomniane akcje to współwłasność spadkobierców. Wprawdzie Tomasz Gudzowaty ma w niej połowę udziałów, to decyzją sądu akcjami tymi zarządza Dorota Gudzowaty, druga żona Aleksandra. Do niej i do Michała Gudzowatego, drugiego syna zmarłego przedsiębiorcy, również należy połowa udziałów we współwłasności. Akcje są uprzywilejowane co do głosu w stosunku 5 do 1 (w 2013 r. zgromadzenie akcjonariuszy Bartimpeksu zdecydowało o zmniejszeniu uprzywilejowania do 2 do 1, ale prawnikom Doroty Gudzowaty udało się w maju zeszłego roku uzyskać wyrok unieważniający tę uchwałę), co powoduje, że ich dysponent ma 64 proc. wszystkich głosów w spółce. Listę udziałowców Bartimpeksu uzupełnia Grażyna Gudzowaty, pierwsza żona Aleksandra Gudzowatego i matka Tomasza. W jej posiadaniu jest 250 akcji. Awantura o Akwawit W firmie funkcjonuje zatem dwóch akcjonariuszy, z których jeden ma większość udziałów, a drugi – większość głosów. Kodeks spółek handlowych daje w takiej sytuacji duże możliwości. Na przykład obydwie strony mają prawo zwołać walne zgromadzenie bez pośrednictwa zarządu, wyznaczając przewodniczącego zgromadzenia. Z tego uprawnienia Dorota Gudzowaty skorzystała w sierpniu zeszłego roku w celu „podjęcia działań niezbędnych do odbudowy wartości spółki, jak również wartości akcji spółki w związku uzasadnionym podejrzeniem dokonania przez zarząd spółki PHZ Bartimpex rozporządzania akcjami spółki Akwawit-Polmos na warunkach rażąco niekorzystnych dla spółki”. Akcjonariusze odwołali zarząd Bartimpeksu z Grzegorzem Ślakiem na czele, zdymisjonowali także radę nadzorczą. Niemal 100-proc. akcji Akwawitu na początku 2015 r. zostało sprzedanych za 1,5 mln zł zarejestrowanej w Poznaniu rok wcześniej firmie Asterex sp. z o.o. „W efekcie sprzedaży akcji Akwawitu spółka poniosła stratę w wysokości 112 mln zł, która została rozpoznana w wyniku 2014 r. w wyniku utworzenia odpisu aktualizacyjnego, bez wpływu na wynik 2015 r.” – możemy przeczytać w sprawozdaniu zarządu Bartimpeksu z działalności w 2015 r. Sprawę badała Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Nikomu nie postawiono zarzutów. Dla Bartimpeksu, którego roczne przychody zamykają się w milionie złotych i pochodzą z wynajmu powierzchni w budynku przy ul. Pięknej w Warszawie, akcje Akwawitu były kluczowymi aktywami. Nawet jednak gdyby cofnąć się do stanu sprzed sprzedaży, bilansowa wartość majątku firmy nie przekraczała 150 mln zł. Takich przedsiębiorstw są w Polsce tysiące, tymczasem jeszcze 20 lat temu Bartimpex należał do największych prywatnych korporacji w kraju. Aleksander Gudzowaty szczycił się tym, że w latach 1991–2005 jego firma zapłaciła 700 mln zł podatków. W 1999 r. tygodnik „Wprost” umieścił urodzonego w Łodzi przedsiębiorcę na pierwszym miejscu listy najbogatszych Polaków. Gazowe imperium Majątku Gudzowaty dorobił się, handlując gazem z Rosją. Tamtejszy rynek miał okazję poznać jeszcze w czasach starego systemu, jako pracownik central handlu zagranicznego: Textilimpeksu i Kolmeksu, gdzie w drugiej połowie lat 80. był dyrektorem generalnym. – Jestem największym antytalentem językowym, jaki można sobie wyobrazić. A korzystanie z tłumacza jest upokarzające. Jedyny język, jaki udało się mi opanować, to rosyjski. I dlatego, gdy pracownicy centrali Textilimpeksu jechali na Zachód, mnie posłano do Moskwy – tłumaczył Gudzowaty („Sukces” 1996).Bartimpex założył w 1989 r. Swoją szansę dostał w 1992 r., kiedy Gazprom zażądał natychmiastowej zapłaty za dostawy gazu do Polski. Zalegającemu Rosjanom 280 mln dol. państwowemu PGNiG trudno było sprostać tym żądaniom. – Rosjanie powiedzieli: – Jeśli chcecie handlować z nami, to tylko z jego pomocą, bo jemu ufamy – mówił rzecznik prasowy PGNiG Janusz Zgórzyński („Gazeta Wyborcza”, 1998). – W jaki sposób zyskał pan zaufanie Rosjan? – pytali w 2000 r. Michał Matys i Paweł Smoleński, reporterzy „Gazety Wyborczej”. – Ja nie wojuję, tylko pracuję. (…) I sprzyjał mi los, ja potrafiłem z nimi rozmawiać – wyjaśniał Gudzowaty. Przychylność władz po obydwu stronach granicy zapewniało Gudzowatemu dzielenie się zyskami z państwowymi firmami. Dostawy gazu przechodziły przez spółkę Gas Trading, w której wspólnikami Bartimpeksu było PGNiG i jedna z firm zależnych Gazpromu. Za surowiec Gudzowaty rozliczał się, wysyłając do Rosji żywność. Łącznie Gas Trading w latach 1993–2001 sprowadził do Polski 24 mld m sześc. gazu, pokrywając w poszczególnych latach 20 proc. krajowego zapotrzebowania. W rozrastającym się imperium Gudzowatego niemal wszystko związane było z gazem. W skład grupy kapitałowej wchodził m.in. Bank Współpracy Europejskiej, zbudowany na bazie sprywatyzowanego w 1993 r. Banku Turystyki. BWE odegrał istotną rolę w finansowaniu budowy polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego. Bartimpex był dostawcą rur dla gazociągu i jego generalnym wykonawcą. Gas Trading, razem z Gazpromem i PGNiG, założył EuRoPol Gaz, spółkę powołaną do budowy i eksploatacji gazociągu. Pod koniec lat 90. Gudzowaty kupił od Amerykanów towarzystwo ubezpieczeniowe Cigna STU, które zarabiało na ubezpieczaniu kontraktów związanych z budową gazociągu. >>> Czytaj też: Aleksander Gudzowaty: Przyjaźnił się z politykami polskimi i rosyjskimi, a energię czerpał z piramidyPutin skończył hossęZłote czasy imperium Gudzowatego skończyły się w 2001 r. Władzę nad Rosją przejmował Władimir Putin i w firmach kontrolowanych przez państwo rozpoczynała się wymiana kadr. Szefostwo w Gazpromie stracił Rem Wiachiriew, uważany za przyjaciela Gudzowatego. Gazprom zerwał kontrakt „gaz za żywność” i porozumiał się bezpośrednio z PGNiG. Wprawdzie w 2007 r. Gudzowaty wygrał z Gazpromem w sądzie 35 mld dol. odszkodowania za zerwanie kontraktu, ale obrót gazem ziemnym był już dla niego rozdziałem zamkniętym. Wycofał się także z branży finansowej (w 2006 r. aktywa ubezpieczeniowe kupili Austriacy z Vienna Insurance Group, a rok później wymagający dokapitalizowania BWE stał się własnością funduszu Innova). Bazą do zbudowania nowej linii biznesowej były zakupione od państwa w 2002 r. polmosy we Wrocławiu i Lesznie. Ale Gudzowaty nie potrafił znaleźć odpowiednich menedżerów. Globalny kryzys, spowolnienie i zmieniające się regulacje spowodowały, że działający w branży alkoholowej Akwawit zaczął przynosić straty, a specjalizująca się w biopaliwach Wratislavia Bio zawiesiła działalność. W 2011 r. przedsiębiorca przekonał do współpracy Grzegorza Ślaka, jednego z pionierów produkcji biopaliw w Polsce. Ślak został prezesem w obydwu firmach, wdrażając programy restrukturyzacji. Klientami Wratislavii zostały i Orlen, i Lotos. Akwawit uzyskał wyłączność na produkcję wódki Smirnoff dla koncernu Diageo, zdobył także zlecenie od Brown-Forman, innego globalnego giganta, na „produkcję jednego ze sztandarowych wyrobów”. Zwiększona produkcja pozwoliła rozłożyć koszty stałe na większy wolumen, dzięki czemu Akwawit zaczął zarabiać także na własnych markach. W zeszłym roku firma wypuściła na rynek whiskey pod marką „Jack Strong”. Na butelce widnieje wizerunek prezesa. W prasowych wywiadach Grzegorz Ślak zarówno kondycję finansową Akwawitu , który w 2015 r. miał 385 mln zł przychodów i zanotował 5 mln zł straty netto, jak i Wratislavii (380 mln zł przychodów w 2014 r. i 22 mln zł zysku netto), przedstawiał jako dobrą. Obydwie firmy były ze sobą powiązane – na koniec 2014 r. Akwawit miał 69 proc. udziałów we Wratislavii Bio Sp. z o.o. Dlatego cena sprzedaży papierów Akwawitu może dziwić. Przegrupowania aktywówŚlak podkreśla, że nie będzie komentować transakcji, bo to decyzja właścicieli – na sprzedaż Akwawitu w 2014 r. zgodę wyraziło walne zgromadzenie Bartimpeksu. Menedżer był jedynie jej wykonawcą. – Są różne metody wyceny przedsiębiorstw. Można na przykład oprzeć się na zdolności firmy do regulowania zobowiązań – wyjaśnia Ślak. Ale to niejedyne zmiany, jakie zaszły w aktywach pozostałych po Aleksandrze Gudzowatym pod rządami Grzegorza Ślaka. Pod koniec 2014 r. Wratislavia Bio Sp. z o.o. sprzedała zorganizowaną część przedsiębiorstwa, która produkowała biopaliwa spółce akcyjnej o tej samej nazwie. Nie udało się nam uzyskać od Grzegorza Ślaka odpowiedzi na pytanie, jaki był sens ekonomiczny tej operacji. Podpowiedzią może być skład akcjonariuszy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Wprawdzie większość udziałów miał Akwawit, ale pozostałe 31 proc. jest współwłasnością spadkobierców Aleksandra Gudzowatego. I są one uprzywilejowane co do głosu, co powoduje, że ich dysponent ma kontrolę nad firmą. Sytuacja analogiczna jak w Bartimpeksie. Pod rządami Ślaka Bartimpex ostatecznie wycofał się z sektora gazowego. Przed dwoma laty sprzedał 37 proc. udziałów w Gas Trading za niecałe 50 mln na rzecz PGNiG. Kluczowymi aktywami firmy było 4 proc. akcji w EuRoPol Gazie i dzięki transakcji z Bartimpeksem PGNiG przejął nad nimi kontrolę, zwiększając swoje zaangażowanie w operatorze Gazociągu Jamalskiego do 52 proc. Pozostałe 48 proc. akcji należy do Gazpromu. Za pieniądze pozyskane ze sprzedaży Gas Tradingu Bartimpex kupił malezyjską firmę MTG Investment. W bilansie te aktywa wyceniane są na 48 mln zł i stanowią ponad połowę majątku Bartimpeksu. Ile MTG znaczy dla wyników finansowych Bartimpeksu, tego nie wiadomo, bo spółka nie opublikowała jeszcze raportu skonsolidowanego za 2015 r. Nieruchomości Bartimpeksu wyceniane były na koniec 2015 r. na 19 mln zł. Tomasz przejmuje władzęW Krajowym Rejestrze Sądowym jako prezes firmy w dalszym ciągu figuruje Ślak. To dlatego, że prawnicy Tomasz Gudzowatego zaskarżyli uchwały sierpniowego zgromadzenia firmy i zablokowali wpisanie nowych władz do KRS. Argumentują, że Dorota Gudzowaty nie jest właścicielem pakietu akcji pozostałego po Aleksandrze Gudzowatym, a jedynie jego zarządcą i nie ma prawa do zwoływania walnych zgromadzeń. Dodatkowo zawiadomienie o zwołaniu walnego – prawnicy sugerują, że celowo – wysłane zostało do Tomasza Gudzowatego na nieprawidłowy adres, co uniemożliwiło mu wzięcie udziału w obradach. Grzegorz Ślak zaznacza, że w jego ocenie jedynymi akcjonariuszami firmy są Tomasz Gudzowaty i jego matka Grażyna. Dwukrotnie akcjonariusze firmy spotkali się w styczniu tego roku na wniosek Tomasza. Na pierwszym WZA wybrana została nowa rada nadzorcza. Pełnomocnicy Doroty Gudzowaty nie wzięli udziału w głosowaniu, bo w ocenie przewodniczącej walnego „nie przedstawili postanowienia sądu zawierającego zgodę na wykonywanie czynności wykraczających poza zwykły zarząd akcjami i w konsekwencji na wykonywanie prawa głosu (…)”. Nowa rada nadzorcza, powołując się na skomplikowaną sytuację formalnoprawną firmy oraz „brak wykonywania czynności zarządzania spółką przez Roberta Kozłowskiego”, zawiesiła prezesa w czynnościach. Do sprawowania tej funkcji na trzy miesiące oddelegowany został ze składu rady Tomasz Gudzowaty. W piątek odbyło się kolejne WZA, które miało podjąć decyzje umacniające władzę najstarszego syna Aleksandra Gudzowatego w firmie. Planowane było przyznanie Tomaszowi Gudzowatemu prawa do mianowania prezesa spółki i obejmowania nowych emisji akcji w pierwszej kolejności, po wartości nominalnej. Sądząc po przebiegu wcześniejszego walnego, takie decyzje zostały podjęte, ale pewności nie mamy, bo Tomasz Gudzowaty w ostatniej chwili odwołał umówiony przed dwoma tygodniami wywiad. >>> Czytaj też: Aleksander Gudzowaty: niedokończone transakcje miliardera
#banki #finanse Tak tylko…
#banki #finanse
Tak tylko przypominam, gdzie żyjemy
skok na kasę z OFE + podwyżka…
skok na kasę z OFE + podwyżka cen prądu oto przepis na brak deficytu
strona 40 https://www.gov.pl/web/finanse/wieloletni-plan-finansowy-panstwa
NIE DAJCIE SIĘ MANIPULOWAĆ
#polska #gospodarka #bekazpisu #bekazprawakow #bekazpodludzi #finanse #neuropa #4konserwy #polityka
@skizo dodał wpis informujący…
@skizo dodał wpis informujący o pierwszym budżecie bez deficytu, tylko że w ostatnich latach prawicowe media non stop informowały o nadwyżce budżetowej, kłamały?
#neuropa #bekazprawakow #gospodarka #finanse #polska #heheszki #tysiacurojenniezaleznychmediow
Niemiecki ekonomista: Polska nie powinna wchodzić do strefy euro.
Markus Krall, niemiecki ekonomista i menadżer zajmujący się oceną ryzyka w gospodarce, ostrzega Polskę przed przyjęciem wspólnej unijnej waluty. Ekspert przewiduje pod koniec 2020 r. załamanie systemu bankowego RFN i zawalenie się strefy euro.
#antykapitalizm #kapitalizm…
#antykapitalizm #kapitalizm #socjalizm #finanse #praca #podatki #socdem